REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Dlaczego banki angażują do reklam znanych celebrytów?

Michał Sadrak
W ciągu ostatnich kilku lat około 50 znanych osób reklamowało poszczególne instytucje finansowe.
W ciągu ostatnich kilku lat około 50 znanych osób reklamowało poszczególne instytucje finansowe.

REKLAMA

REKLAMA

Jeden bank na dwa sięga po reklamę ze znanym celebrytą. Co chcą osiągnąć poszczególne instytucje finansowe, inwestując w ten rodzaj promocji? Eksperci zauważyli, że możliwość zwrócenia uwagi potencjalnych klientów na dany produkt jest bezcenna.

W bankach nic tak szybko nie zwiększa sprzedaży jak nadzwyczajnie atrakcyjny produkt lub przyciągająca uwagę reklama ze znanym artystą czy sportowcem. O tej drugiej formie jest ostatnio szczególnie głośno, odkąd Szymon Majewski zaczął reklamować PKO Bank Polski i niemal od razu wyciekła informacja o wysokości jego wynagrodzenia. Znanych osobistości, chociażby takich jak Antonio Banderas, współpracujący z BZ WBK, Wojciech Mann i Krzysztof Materna w Kredyt Banku czy Maciej Maleńczuk w Meritum Banku, można znaleźć w przekazie marketingowym instytucji finansowych znacznie więcej. Ostatni z wymienionych celebrytów co prawda nie wystąpił w spocie telewizyjnym, ale bezsprzecznie wzbudził duże zainteresowanie w ciągu kilku ostatnich dni. Po znaną postać sięgnęły nawet Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe (SKOK), gdzie angaż w reklamie dostał serialowy Ojciec Mateusz (Artur Żmijewski).

REKLAMA

REKLAMA

Rosnąca liczba reklam, a w nich coraz nowsze twarze ze świata filmu, muzyki, sportu czy nawet show-biznesu, to oznaka coraz wyższych budżetów marketingowych. Banki, w nadziei na szybki wzrost sprzedaży i ocieplenie wizerunku, nie szczędzą na reklamę. Mimo że jest to kosztowny rodzaj promocji, to nie pozostaje pozbawiony sensu, ponieważ gwarantuje, że nowo wprowadzany produkt zostanie zauważony. Ponadto, dynamiczne zwiększenie skali działania pozwala wcześniej zacząć czerpać zyski z obsługi nowych klientów, co – przynajmniej częściowo – pozwoli pokryć wydatki, poniesione na reklamę. O zasadności wysokich kosztów świadczą liczby. Przykładowo, Bank Zachodni WBK przez trzy miesiące zeszłorocznej reklamy z Gerardem Depardieu założył ok. 144 tys. nowych kont. Instytucja w tym czasie musiała wydać nie tylko na gażę dla francuskiego aktora, ale i po 100 zł dla klientów, którzy założyli rachunek i spełnili określone w promocji warunki. O sukcesie i ok. 200 tys. nowych klientów poinformował w maju Polbank, współpracujący z Justyną Kowalczyk. Co prawda na rezultat trzeba było czekać półtora roku, ale jak na bank, który dopiero niedawno przekroczył barierę 500 tys. rachunków osobistych, to duży sukces. Nie inaczej jest w przypadku PKO BP, który o reklamach z Szymonem Majewskim mówi wyłącznie w kategoriach sukcesu – przez dwa miesiące kampanii bank założył ok. 135 tys. kont, z czego 84 tys. posiadają nowi klienci.

Przeczytaj również: Dlaczego wzrasta oprocentowanie kredytów hipotecznych?

Angażowanie celebrytów do reklam usług finansowych nie jest wyłącznie znakiem ostatnich miesięcy. Wystarczy prześledzić minione pięć, sześć lat, żeby dostrzec zamiłowanie banków do zatrudniania sławnych osobistości. W tym czasie przynajmniej 17 banków wyemitowało spoty reklamowe z artystami, sportowcami oraz ludźmi show-biznesu, w których łącznie wzięło udział ponad 50 osób. Zdecydowanym liderem pod względem liczby znanych twarzy jest Eurobank, który do jednorazowych występów zatrudnił już co najmniej dziewięciu aktorów i jednego piłkarza. Na liście znaleźli się między innymi Katarzyna Figura, Janusz Gajos, Krystyna Janda, Michał Żebrowski i Rafał Mroczek.

REKLAMA

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Obok jednorazowego udziału artystów i sportowców, wśród reklam banków jesteśmy w stanie znaleźć wiele przykładów dłuższej współpracy. Wzorem dla rynkowych konkurentów może być długoletni związek Marka Kondrata z ING Bankiem Śląskim. Bank nie unika angażowania również innych, znanych postaci, jak chociażby szachisty Garri Kasparowa czy cukiernika Andrzeja Blikle, ale to Kondrat ponad dziesięć lat temu stał się niezmienną twarzą banku.

Polecamy serwis: Kredyty

Niezależnie od tego, czy w reklamie występuje wybitna postać kina lub sportu, czy tylko celebryta znany z tego, że jest znany, większości banków przyświeca ten sam cel – wzbudzenie zaufania wśród potencjalnych klientów. Dlatego instytucje finansowe starają się sięgać po gwiazdy, które przyciągają uwagę, niekoniecznie brukowców czy serwisów plotkarskich, ale docelowych konsumentów.

Długa lista mniej lub bardziej godnych uwagi nazwisk, które można było zobaczyć w telewizyjnych reklamach banków, dowodzi, że tego typu reklamy wciąż zyskują na popularności i stanowią skuteczny sposób pozyskiwania nowych klientów. Mimo że jest to metoda znacznie droższa, to i tak do czasu kolejnego skurczenia budżetów marketingowych banki będą chętnie wykorzystywać ją. Instytucje finansowe powinny jednak liczyć się również z tym, że zatrudnianie zbyt kontrowersyjnych postaci spowoduje zepchnięcie reklamowanych produktów i usług na drugi plan. Na pewno klienci nie stracą zaufania do występujących w reklamach celebrytów z dnia na dzień. Istnieje jednak uzasadniona obawa, że z czasem bardziej niż reklama banku w telewizji uwagę zacznie przykuwać wysokość wynagrodzenia dla występującej w niej sławy.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Zabrakło ministra rolnictwa. Jak ratować sektor trzody chlewnej?

Od miesięcy ceny skupu trzody chlewnej nie pokrywają kosztów produkcji. Kiedy pojawi się realna pomoc? Odpowiedzi na to pytanie oczekują hodowcy świń i organizacje branżowe. Ich zdaniem resort rolnictwa nie zwraca należytej uwagi na dramatyczną sytuację sektora.

Blisko dwie trzecie firm w dobrej kondycji. NBP opublikował wyniki badania

Mimo napięć geopolitycznych i niepewności na światowych rynkach większość polskich przedsiębiorstw pozytywnie ocenia swoją kondycję. Z badania „Szybki Monitoring NBP” wynika, że 61 proc. firm uznało swoją sytuację w II kwartale 2026 r. za dobrą lub bardzo dobrą. Jednocześnie 17 proc. przedsiębiorstw wskazało, że odczuło negatywne skutki konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.

Rewolucja w przetargach. Firmy bez certyfikatów i wsparcia AI mogą stracić państwowe zlecenia

Rząd wprowadza potężne zmiany w zamówieniach publicznych. Podniesienie progu PZP do 170 tys. zł, nowy Centralny Rejestr Umów i certyfikacja wykonawców wywrócą rynek do góry nogami. Mniejsze przetargi znikną z radarów, a walka o kontrakty stanie się brutalna. Eksperci ostrzegają: firmy, które nie zautomatyzują pracy, mogą odpaść już na starcie. Co zrobić, żeby nie stracić publicznego kontraktu?

Masz pomysł na biznes? Sprawdź to, zanim zrobisz pierwszy krok

Masz 22, 25, może 28 lat. Skończyłaś kurs PMU, robisz zdjęcia na Instagramie, prowadzisz zajęcia fitness albo właśnie wystawiłaś pierwszy produkt na Allegro? Biznes rusza, klienci piszą, a Ty zastanawiasz się, czy w ogóle trzeba coś "prawnie" ogarniać, czy można iść na żywioł. Można, ale krótko. Poniżej lista rzeczy, które warto sprawdzić na starcie, żeby entuzjazm nie zderzył się z pierwszą karą, sporem albo zaległością.

REKLAMA

Mieszkańcy tej gminy mogą dostać 1 tysiąc złotych na zbieranie deszczówki

Jeszcze do 31 sierpnia mieszkańcy gminy Łomianki mogą składać wnioski do Gminnego Programu Gromadzenia Wody w ramach dotacji celowej na zakup i montaż przydomowego, naziemnego zbiornika na deszczówkę i wody roztopowe lub budowę przydomowego ogrodu deszczowego. Kto może się ubiegać?

Zmiany w prawie wymusiły zmianę modelu logistycznego? Pyszne.pl komentuje

Pyszne.pl rezygnuje z własnej floty kurierskiej i od lata 2026 r. przechodzi na model 3PL, czyli realizację dostaw przez zewnętrznych partnerów flotowych. Firma zapewnia, że klienci nie odczują zakłóceń, a sieć dostawców może się powiększyć nawet o kilkanaście tysięcy osób. Decyzja zapada w momencie, gdy Państwowa Inspekcja Pracy zyskała nowe uprawnienia do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

KE szykuje reformę systemu ETS. Są pierwsze szczegóły

Komisja Europejska ma w piątek przedstawić propozycję reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Zgodnie z planem darmowe uprawnienia mają pokrywać 78 proc. emisji w sektorze przemysłowym, a Bruksela rozważa także spowolnienie tempa ograniczania liczby pozwoleń dostępnych na aukcjach.

Kawa z INFORLEX. Nowe uprawnienia PIP 2026 – czy Twoja firma jest gotowa na kontrolę?

Od 8 lipca 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w istotny sposób zmienia zasady kontroli zatrudnienia w Polsce. Inspektorzy PIP zyskali m.in. możliwość administracyjnego przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę - bez konieczności kierowania sprawy do sądu. To jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy ostatnich lat, a jej skutki odczują wszyscy pracodawcy, niezależnie od branży czy wielkości firmy.

REKLAMA

Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]

AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA