reklama
| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Słaba kondycja gastronomii. Branża sięga dna [KOMENTARZ]

Słaba kondycja gastronomii. Branża sięga dna [KOMENTARZ]

Dane GUS potwierdziły wstępne szacunki, że II kw. przyniósł głęboki spadek PKB. Skala spadku w branżach usługowych pokazuje, że tam straty będą odrabiane najdłużej. Branża zakwaterowania i gastronomi są prawie na dnie.

Zgodnie drugim szacunkiem GUS za II kw. poziom PKB zmniejszył się o 8,9 proc. w porównaniu do kwartału poprzedniego (po oczyszczeniu z sezonowości – kw/kw). Potwierdził się tym samym wcześniejszy szybki szacunek. Łącznie od początku roku PKB zmniejszył się o 9,3 proc. To pokazuje prawdziwy rozmiar recesji, jaka dotknęła polską gospodarkę. Jest ona co prawda płytsza niż w całej UE, ale są kraje, w których była ona mniejsza niż w Polsce. Recesja rozlała się przy tym na wszystkie branże, z wyjątkiem informatycznej. Tam zanotowano wzrost wartości dodanej w II kw. (o 1,1 proc.  kw/kw), który jest nawet szybszy niż w poprzednich kwartałach.

Polecamy: Nowe technologie w pracy księgowych

Kiepska kondycja usług

Kryzys uderzył w poszczególne branże z bardzo różną siłą. Najsilniej poszkodowane są branże usługowe. W „zakwaterowaniu i gastronomii” spadek wartości dodanej wyniósł prawie 80 proc. Ta branża w czasie lockdownu była całkowicie zamknięta. Przy czym po otwarciu gospodarki będzie się ona odbudowywać bardzo powoli.

Transport kuleje

Głęboki spadek zanotowano też w branży transportowej i magazynowej, tutaj spadek wartości dodanej wyniósł ok. 18 proc. kw/kw. W przemyśle spadek był mniejszy, ale głębszy niż całego PKB, wyniósł ponad 13 proc. kw/kw, w handlu spadek był ok. 12-procentowy. Spadki mniejsze niż 2 proc. zanotowano w budownictwie, branży finansowej czy obsłudze nieruchomości. Spośród komponentów popytowych jedynie konsumpcja publiczna zanotowała wzrost. Pozostałe składowe popytu notowały dwucyfrowe spadki. Silnie załamał się eksport, jednak spadek importu był jeszcze większy. W rezultacie kontrybucja eksportu netto była w kryzysowym II kw. dodatnia i złagodziła głęboki spadek popytu krajowego. Zmniejszył się on bowiem o ponad 10 proc. i tylko właśnie dzięki dodatniemu wkładowi eksportu netto spadek całego PKB pozostał jednocyfrowy.

Spadki w inwestycjach

Spośród składowych popytu krajowego największe załamanie dotknęło inwestycji, które w II kw. zmniejszyły się o ponad 11 proc (kw/kw). Konsumpcja prywatna też zanotowała głęboki spadek, który był tylko nieznacznie niższy niż 11 proc.

Biorąc pod uwagę dużą niepewność co do przyszłości, obawy przed drugą falą epidemii, poważne straty firm, recesja w inwestycjach może rozciągnąć się na dłuższy okres. Również w przypadku konsumpcji, niepewność i nadal trudna sytuacja na rynku pracy będą wpływały na umiarkowaną ścieżkę ożywienia tej kategorii popytowej.

Miejmy na uwadze, że to jest nadal wstępny szacunek PKB. W tym kryzysie najmocniej „uderzone” zostały małe firmy usługowe. W sytuacji kryzysowej błąd pomiaru dla tego segmentu rynku może być większy. Pytanie czy dane reprezentacyjne i szacunkowe w pełni oddają recesję w branży usług MICE (konferencje, wydarzenia) czy też usług branży „beauty”? Nie wiadomo jaki tam naprawdę wystąpił spadek wartości dodanej i jaka jest kontrybucja tych branż do całego PKB.

reklama

Przydatne formularze online

Czytaj także

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama
reklama

POLECANE

reklama

Koronawirus a przedsiębiorcy

reklama

Ostatnio na forum

reklama

Dotacje dla firm

reklama

Eksperci portalu infor.pl

Dorota Kręcisz

Księgowa, ekonomistka

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
reklama
reklama
reklama