REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Typologia klientów internetowych

Zakrzewska-Krzyś Honorata
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Wygodniccy, centusie, myśliwi, wierni, skoncentrowani oraz marudni – oto klasyczne typy e-klientów. Od tego, na ile dobrze przedsiębiorcy handlujący w sieci spełnią ich oczekiwania, będzie zależeć byt lub niebyt ich marki.

W ostatnich miesiącach blisko połowa dorosłych Polaków korzystała z sieci internetowej przynajmniej raz w tygodniu. Jeśli weźmiemy pod uwagę także dzieci i młodzież, należy uznać, że z Internetu korzysta zdecydowana większość Polaków.

REKLAMA

REKLAMA

Gemius w raporcie Polski Internet 2008/2009 informuje, że według szacunków w całym 2008 r. na reklamę w Internecie wydano około miliarda złotych. Dane Starlinka wskazują, że po trzech kwartałach 2008 r. wydatki na Internet były większe od wydatków na reklamę w dziennikach. Wzrost w porównaniu z 2007 r. wyniósł w tej kategorii 38%. Większe budżety reklamowe zostały przeznaczone tylko na telewizję i kolorowe magazyny.

Według Rankingu sklepów internetowych 2008, przeprowadzonego przez money.pl i tygodnik „Wprost”, ponad 5 mln Polaków przynajmniej raz w ciągu ubiegłego roku zrobiło zakupy w sieci. Liczba e-klientów w tym czasie wzrosła aż o milion osób.

Badania TNS OBOP pokazują, że do zakupów w Internecie zachęca internautów przede wszystkim cena - aż 61% klientów uznało ten właśnie aspekt za najważniejszy. Kwestię wygody (brak konieczności wychodzenia z domu) wskazało 58% badanych. Dostęp 24 h na dobę chwali 42% ankietowanych.

REKLAMA

Kim są polscy internauci, o których tak zabiega rynek?

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Profil polskich internautów

Z roku na rok wydłuża się czas, jaki Polacy przeznaczają na przeglądanie stron WWW. Obecnie wynosi on średnio 44 godziny miesięcznie. Oznacza to, że przeciętny polski internauta spędza na surfowaniu prawie półtorej godziny dziennie - aż o godzinę więcej niż w 2004 r.! Najwięcej czasu w sieci spędzają ludzie młodzi - około dwóch godzin dziennie.

Płeć

Struktura internautów według kryterium płci wskazuje, że wciąż przeważają mężczyźni - 53%, natomiast kobiet internautek jest 45%.

Wiek

Internet nadal jest najpopularniejszy wśród ludzi młodych - korzysta z niego aż 89% osób w wieku od 18 do 24 lat. Najsłabiej jest reprezentowana grupa w wieku powyżej 65 roku życia - jedynie 6%. Struktura wiekowa powoli się jednak zmienia - z roku na rok z sieci korzysta coraz więcej ludzi starszych.

Wśród najmłodszych oraz osób w wieku od 35 do 54 lat korzystanie z Internetu jest tak samo powszechne w grupie mężczyzn, jak w grupie kobiet. Pewne nierówności są dostrzegalne w przypadku dwóch pokoleń: 25-34 lata i 55-64 lata - nieco częściej z sieci korzystają mężczyźni. Najstarsi badani - powyżej 65 roku życia - niezależnie od płci używają sieci tak samo sporadycznie. Zasadniczo średni wiek internautów jest taki sam wśród mężczyzn i kobiet - wynosi 35 lat.

Miejsce zamieszkania

Internet w najmniejszym stopniu dociera do mieszkańców wsi - tyko 35% korzysta z sieci. Użytkownikami są częściej mieszkańcy większych miast, szczególnie największych aglomeracji, w których internauci stanowią blisko dwie trzecie dorosłych (65%). Odsetek w poszczególnych województwach jest zależny od stopnia urbanizacji. I tak najwięcej użytkowników znajduje się w województwie śląskim (56%), opolskim (55%), małopolskim (54%) i dolnośląskim (53%). Przy czym śląskie i dolnośląskie odznaczają się ponadprzeciętną wartością wskaźnika urbanizacji, natomiast w dwóch pozostałych relatywnie mniej osób mieszka w miastach. Z Internetu korzysta również nieco ponad połowa mieszkańców dobrze zurbanizowanego województwa zachodniopomorskiego (51%) i połowa mazowieckiego. Najniższe wskaźniki odnotowano w województwach: kujawsko-pomorskim (36%), podlaskim (39%) oraz świętokrzyskim (42%) i wielkopolskim (43%).

Wykształcenie

Aż 85% użytkowników legitymuje się tytułem magistra, inżyniera lub licencjata. On-line bywa również ponad połowa osób, które ukończyły szkoły średnie, pomaturalne lub policealne. Stosunkowo niski odsetek internautów (zaledwie 35%) jest wśród ankietowanych z wykształceniem zasadniczym zawodowym.

Istnieje silna korelacja poziomu wykształcenia z wiekiem respondentów. Badani z wykształceniem gimnazjalnym to ludzie młodzi, tym samym dość powszechnie korzystający z Internetu (93%). Z kolei osoby, które mają wykształcenie podstawowe lub którzy nie ukończyli podstawówki, to przeważnie najstarsi badani (zaliczający się najczęściej do grona nieinternautów).

Sytuacja materialna

Kondycja materialna gospodarstw domowych w pewnym stopniu ma związek z bywaniem ich członków w sieci. Większość osób, które oceniają swoją sytuację materialną jako dobrą, to internauci (69%). Wśród tych, którzy przyznają, że ich sytuacja materialna jest średnia, ponad połowa (58%) nie korzysta z sieci. W grupie najgorzej sytuowanych surfuje zaledwie co czwarty (26%).

Przeciętne zarobki użytkowników sieci wynoszą 1600 zł netto i są o 600 zł netto wyższe od dochodów osób niekorzystających z sieci. Najmniej internautów jest w gospodarstwach o dochodach niższych niż 500 zł per capita.

Typologia e-klientów

W miarę wzrostu popularności sieci jako przestrzeni, w którą stopniowo przenosi się życie społeczne i ekonomiczne, coraz wyraźniej zarysowują się segmenty internetowych konsumentów. Na podstawie korzyści, jakie daje robienie zakupów przez Internet, można wyróżnić sześć podstawowych typów e-klientów.

Klient kierujący się wygodą

To tzw. wygodnicki, który cierpi na chroniczny brak czasu i wyżej go ceni niż pieniądze. Z tego powodu zazwyczaj kupuje te same kategorie produktów i za pośrednictwem tych witryn, które już zna, by nie musieć opanowywać sposobu nawigacji w kolejnym sklepie internetowym czy znowu podawać swoich danych. Niewielkie oszczędności na cenie lub korzyści, które zapewnia inna witryna, niełatwo go skuszą. To prawdopodobnie jeden z pionierów (pierwszych użytkowników sieci), stosunkowo zamożny, którego do zakupów w Internecie przekonała możliwość zaoszczędzenia na czasie. Jest zazwyczaj lojalny wobec witryn, z których korzysta od początku. Skłonienie go do zmiany upodobań jest niezwykle trudne. Stanowi doskonały cel dla strategii rozszerzania marki na aktualnie ulubionych stronach.

Udział tej grupy konsumentów w całej populacji e-klientów będzie prawdopodobnie z czasem spadał ze wzrostem udziału tych grup, którymi będzie powodowała chęć zaoszczędzenia pieniędzy bardziej niż wygoda.

Klient wrażliwy na ceny

Żartobliwie mówiąc centuś - wybiera te witryny, które oferują najniższe ceny. Złotówka ma dla niego olbrzymią wagę. Nie odstraszą go niedogodności związane np. z trudami nawigacyjnymi czy koniecznością podawania raz za razem swoich danych, jeżeli nagrodą za trud jest lepsza cena. Jest bardzo wrażliwy (by nie powiedzieć łasy) na zachęty typu kupony, rabaty itp. Uwielbia promocje i wyprzedaże!

Choć kategoria klientów wrażliwych na ceny nie stanowi większości e-konsumentów, jest to ważny segment, którego udział w rynku powinien systematycznie wzrastać.

Klient porównujący

Internetowy „myśliwy” - to taki, który pasjami robi zakupy. Uwielbia wyszukiwanie najciekawszych ofert, podnieca go polowanie na najlepszą okazję. Z tego powodu non stop weryfikuje wiedzę z danymi publikowanymi w porównywarkach cenowych. W zestawieniach uwzględnia koszty całości transakcji - od jednostkowej ceny towaru/usługi, przez koszty dostawy, sposobu płatności itp. Zwraca także uwagę na oferty promocyjne - najlepsza okazja nie musi być propozycją o najniższej jednostkowej cenie za produkt/usługę.

To bliski krewny klienta wrażliwego na cenę, przy czym nie zawsze wybiera wariant najtańszy. Ekscytuje go samo poszukiwanie - łowy. Internet jest miejscem przygody. Witryny, które nie podają wystarczających danych do porównań, są z miejsca skreślane.

Znaczenie i udział klientów porównujących powinny systematycznie rosnąć.

Klient lojalny wobec marki

Jest bardzo ostrożny i zachowawczy. Kupuje zazwyczaj w tym samym miejscu, ponieważ je zna i ma do niego zaufanie. Nie jest zainteresowany zmianą - raczej jest gotów „walczyć, niż zmienić”, gdyż dotychczasowe miejsce zakupów w pełni go satysfakcjonuje. Absolutnie nie pociąga go poszukiwanie. Także wyboru produktów czy usług dokonuje na bazie znajomości marki, wobec której jest lojalny - bo ją zna i jest zadowolony (więc po co miałby coś zmieniać?).

Pod pewnym kątem jest podobny do klienta wygodnego, jednak w jego przypadku nie wygoda przesądza o decyzji zakupowej, lecz dotychczasowe pozytywne doświadczenia związane z marką i/lub miejscem zakupów. Z tego względu, jeżeli ceniona przez niego marka wchodzi z ofertą do sieci, będzie gotów z niej skorzystać.

Tacy klienci stanowią atrakcyjną grupę docelową dla strategii rozszerzania marki firm internetowych. Znaczenie tego segmentu e-klientów powinno rosnąć.

Klient skoncentrowany

To konsument, który do internetowych zakupów podchodzi bardzo konkretnie - z jasno określonym celem i dość beznamiętnie. Jak po sznurku kieruje się do tej, a nie innej witryny, po ten, a nie inny towar. Zamawia, kupuje i rusza dalej. Twierdzi, że nie „ruszają go” internetowe superoferty, promocyjne banery czy inne odciągacze uwagi. Wykonuje zaplanowane zadanie szybko, sprawnie i nie ulegając dekoncentracji, realizuje kolejne.

To typ klientów, którzy nie są ciekawi ani okazji, ani ofert. Nie marnują czasu na porównywanie i poszukiwanie. Ich działania są czysto utylitarne. Udział w rynku tej grupy konsumentów powinien utrzymywać się na zbliżonym poziomie.

Klient niechętny wszelkim sklepom

Maruda to typ konsumenta, który nie cierpi robienia zakupów w ogóle. Sklepy detaliczne, tłum, otoczenie sklepowe - to wszystko przygniata go i odstrasza. Wyprawa do centrum handlowego to dla niego istna męka i ostateczność (robi to, gdy już naprawdę musi). Zakupy w sieci są dla niego ulgą od fizycznej czynności kupowania. Docenia handel elektroniczny m.in. za oszczędność czasu, brak konieczności wychodzenia z domu i noszenia toreb czy za łatwość sprawdzania i porównywania ofert bez ruszania się z miejsca.

Grupa klientów niechętnych wszelkim sklepom prawdopodobnie utrzyma poziom liczebności. Stanowi atrakcyjny target dla firm, które rozszerzają swoją działalność na kanał internetowy, oraz dla tych, które poszerzają markę o nowe kategorie produktów.

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Oprac. Honorata Zakrzewska-Krzyś

Źródło: Twój Biznes

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Cicha epidemia przeciążenia

Rozmowa z Weroniką Ławniczak, założycielką Instytutu Holispace w Warszawie, o tym, jak podejście do zdrowia liderów zmienia perspektywę zarządzania

Długi leasingowe rosną: 1,32 mld zł do odzyskania. Kto jest liderem dłużników?

Firmy leasingowe muszą odzyskać od nierzetelnych klientów 1,32 mld zł; 13,3 tys. przedsiębiorstw korzystających z leasingu nie reguluje rat w terminie – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największym dłużnikiem leasingodawców są przedsiębiorstwa transportowe.

Ruszył Wykaz KSC. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek

Od 7 maja do 3 października firmy podlegające Krajowemu Systemu Cyberbezpieczeństwa muszą zapisać do Wykazu KSC. Obowiązek dotyczy m.in. sektorów zarządzania usługami ICT (teleinformatycznymi), odprowadzania ścieków, produkcji i dystrybucji żywności. Firmy muszą same ustalić, czy podlegają KSC.

UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

REKLAMA

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

Korzystają z AI, ale połowa się jej boi – szokujące wyniki badania wśród polskich pracowników o sztucznej inteligencji

Prawie trzy czwarte polskich pracowników umie obsługiwać sztuczną inteligencję. Ale tylko połowa czuje się gotowa na przyszłość zdominowaną przez AI. Co trzeci specjalista widzi w tej technologii więcej zagrożeń niż szans dla swojej kariery. Ekspert od HR nie ma wątpliwości: „Jeśli wdrożysz algorytmy do chaotycznej firmy, otrzymasz szybszy i bardziej zautomatyzowany chaos". Co poszło nie tak?

Coraz bliżej umowy UE - Mercosur. Kto zyska, a kto może stracić?

1 maja 2026 r. wchodzi w życie tymczasowe porozumienie handlowe UE–Mercosur, tworząc rynek liczący 700 mln konsumentów. W polskim biznesie nie widać entuzjazmu. Możliwe zyski widzą branże motoryzacyjna i... spożywcza – podaje w „Rz”.

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) 2026: od 7 maja obowiązkowa samoidentyfikacja i wpis do wykazu KSC, czas tylko do 3 października

To zupełnie nowy obowiązek. Od 7 maja 2026 r. tysiące firm w Polsce są objęte nowymi wymogami cyberbezpieczeństwa i muszą szybko wpisać się do wykazu KSC. To efekt wdrożenia unijnej dyrektywy NIS2. Ministerstwo Cyfryzacji podało instrukcję, ale czasu jest mało: najpierw samoidentyfikacja, dopiero potem wpis. I jeszcze procedury do opracowania i wdrożenia. Zlekceważysz? Zapłacisz, i to słono

REKLAMA

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.? Czy i kiedy warto dokonać przekształcenia?

Wybór między jednoosobową działalnością gospodarczą (JDG) a spółką z ograniczoną odpowiedzialnością to jeden z najważniejszych dylematów rosnących firm w Polsce. Dotyczy to w szczególności firm, które otwierały swój biznes kilka/kilkanaście lat temu jako JDG, a obecnie z uwagi na skalę lub plany sprzedaży rozważają przekształcenie w spółkę z o.o.

Local content w praktyce. Jak leasing wspiera rozwój polskich firm i ich udział w dużych inwestycjach [GOŚĆ INFOR.PL]

Coraz częściej wraca temat tzw. local content. W skrócie chodzi o to, by duże inwestycje realizowane w Polsce realnie wzmacniały krajowe firmy, a nie tylko zwiększały statystyki gospodarcze. Kluczowe pytanie brzmi: jak sprawić, żeby polskie przedsiębiorstwa mogły nie tylko uczestniczyć w tych projektach, ale robić to stabilnie i na większą skalę? Jedna z odpowiedzi prowadzi do finansowania.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA