| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Firma > e-Firma > Technologia > Projektowane rozporządzenie e-privacy, lex specialis RODO

Projektowane rozporządzenie e-privacy, lex specialis RODO

Komisja Europejska chce zaostrzyć przepisy dotyczące gromadzenia i przetwarzania danych osobowych użytkowników Sieci. 10 stycznia 2017 r. opublikowała projekt rozporządzenia ePrivacy. Jego przepisy mają skuteczniej zapewniać prywatność w łączności elektronicznej.

Dostęp do cookies

EPR w swoich postanowieniach podkreśla i uwydatnia znaczenie zgody, w stosunku do poprzedniej regulacji zawartej w dyrektywie. Wskazuje, że zgoda udzielana na przetwarzanie jakichkolwiek danych łączności elektronicznej może być udzielana na zasadach określonych w RODO. Powyższe oznacza, że zgoda musi być dobrowolna, świadoma i wyraźna, a dany użytkownik musi mieć świadomość na co dokładnie się godzi, czyli komu udostępnia swoje dane, jakie konkretnie dane będą przetwarzane i w jakim celu. Zgoda taka będzie mogła być udzielona zarówno wyraźnie (np. zaznaczenie właściwego okienka na konkretnej stronie internetowej), lub też poprzez ustawienie odpowiednich opcji w danym programie umożliwiającym dostęp do Internetu – przede wszystkim w przeglądarce internetowej.

Unijny ustawodawca w EPR szczególny nacisk położył na tzw. cookies (ciasteczka), a także oprogramowanie śledzące i pozyskujące informacje o urządzeniu końcowym lub samym użytkowniku, a które to mogą zawierać dane dotyczące życia, zdrowia, światopoglądu, życia rodzinnego, czy jego lokalizacji. Z tego też względu przyjęto, że dostęp do takich danych lub ich pozyskanie, będzie dozwolone, gdy użytkownik końcowy wyrazi na to zgodę, która będzie obejmowała konkretny cel przetwarzania.

Z tego też względu wszelkie podmioty tworzące takie oprogramowanie będą zobowiązane do modyfikacji swoich programów, tak aby przewidywały należyty poziom ochrony oraz procedurę wyrażania zgody. Z EPR wynika, iż powinno to odbywać się poprzez prosty wybór odpowiednich opcji w programie (przeglądarce). Użytkownik będzie mógł zatem wybrać, na co domyślnie wyraża zgodę oraz jakiego przetwarzania jego danych nie akceptuje. Oprogramowanie będzie musiało zatem przewidywać możliwość zapobieżenia przechowywaniu przez podmioty trzecie informacji na urządzeniu końcowym (cookies) lub przetwarzania danych znajdujących się na tym urządzeniu (np. danych dotyczących lokalizacji urządzenia).

Natomiast wskazanie w programie i ustawienie preferowanych przez użytkownika końcowego opcji dostępu podmiotów trzecich do danych łączności elektronicznej, będzie wiązało wszelkie inne podmioty uzyskujące łączność z użytkownikiem za pośrednictwem tego programu. W praktyce ustawienie w przeglądarce swoich preferencji dotyczących np. cookies, będzie miało zastosowanie automatycznie do wszystkich odwiedzanych przez użytkownika końcowego stronach, a użytkownik końcowy będzie mógł z góry odmówić zgody na przetwarzanie wytwarzanych przez niego informacji i danych.

Bez przechwytywania aplikacji śledzących

Powyższe zmiany w sposób znaczący zmodyfikują zasady panujące w sieci, przede wszystkim na rynku reklamy internetowej. Obecnie, właściwie z każdą stroną internetową powiązane są dodatkowe aplikacje śledzące, czy to związane z oferowaniem reklam, czy też z działalnością portali społecznościowych. Podmioty trzecie mogą obecnie właściwie bez przeszkód, monitorować aktywność użytkownika, tj. ile czasu poświęca na poszczególne aktywności, jakiego typu strony przegląda itp. – chyba że konkretny użytkownik zainstaluje dodatkowe oprogramowanie blokujące taką możliwość), a co przekłada się na możliwość personalizowania treści oferowanych użytkownikowi.

Przepisy EPR przewidują natomiast, że w zakresie przetwarzania danych dotyczących użytkownika końcowego, w szczególności na potrzeby oferowania reklam, będzie musiała być udzielona przez użytkownika zgoda. Taka regulacja z pewnością największy wpływ wywrze na podmioty zajmujące się wyłącznie nabywaniem i sprzedażą reklam w sieci oraz na podmioty świadczące darmowe usługi internetowe. Są one bowiem w przeważającej mierze finansowane ze sprzedaży reklam.

Usługodawcy bez stosownej zgody użytkownika końcowego, nie będą zatem mogli przechowywać ciasteczek na jego urządzeniu, monitorować aktywności użytkownika w sieci, czy np. śledzić jego położenia, w celu oferowania mu odpowiednio dobranych reklam. Z kolei dostawcy poczty e-mail np. Google skanujący e-maile użytkowników, w celu spersonalizowania kierowanych do nich reklam, nie będą mogli tego realizować, bez zgody użytkownika.

Jednakże dopiero praktyka pokaże, czy podnoszone przez przedsiębiorców obawy, jakoby wprowadzane przepisy miałyby zmniejszyć przychody z reklam i utrudnić prowadzenie działalności w internecie. Niemniej wydaje się, że przepisy EPR z pewnością przyczynią się do uregulowania unijnego rynku reklamy internetowej, a ponadto mogą wymusić na przedsiębiorcach zmianę sposobu oferowania reklam, czy też wręcz spowodować zasadniczą zmianę źródeł finansowania działalności w sieci, przede wszystkim w zakresie usług darmowych dla użytkownika końcowego.

Udostępnianie danych państwom członkowskim

EPR przewiduje ponadto, że poszczególne kraje Unii będą uprawnione, aby w krajowym ustawodawstwie ograniczyć niektóre prawa i obowiązki przewidziane w tym rozporządzeniu, m.in. w celu zapewnienia należytego poziomu bezpieczeństwa publicznego, czy też w celu zapobiegania i wykrywania przestępstw lub też prowadzenia postępowań karnych, w tym wykonywania kar.

Natomiast usługodawcy będą musieli ustalić wewnętrzne procedury odpowiadania na zapytania państw oraz udostępniania danych, w oparciu o krajowe przepisy. Jest to istotna regulacja, bowiem w praktyce bardzo często zdarza się, że usługodawcy np. Facebook odmawiają udostępnienia jakichkolwiek danych, często nie wskazując konkretnej przyczyny. Przepisy EPR pozwolą to zmienić, tak aby usługodawcy częściej udzielali informacji na zapytania poszczególnych organów państwowych, gdy ich prawo zostało naruszone.

Spisy publicznie dostępne

W zakresie publicznie dostępnych spisów wprowadzono regulację przewidującą, iż usługodawcy prowadzący spisy (public available directories), będą musieli uzyskać uprzednią zgodę osób fizycznych, na użycie ich danych osobowych w danym spisie. EPR nie dzieli osób fizycznych na przedsiębiorców oraz osoby nieprowadzące działalności gospodarczej, a zatem konieczne będzie uzyskanie zgody każdej osoby fizycznej, przed umieszczeniem jej danych w spisie.

Odnośnie natomiast osób prawnych, będzie dopuszczalne umieszczenie w spisie danych jej dotyczących bez konieczności uzyskiwania zgody. Takie podmioty natomiast będą uprawnione do złożenia sprzeciwu, co do umieszczenia ich w spisie. Ponadto zarówno osoby fizyczne, jak i os. prawne, będą uprawnione do weryfikacji, poprawy i usunięcia takich danych.

Komunikaty niezamówione

To nie wszystkie zmiany, jakie wprowadza projekt rozporządzenia e-privacy. Modyfikuje on bowiem także zasady dotyczące niezamówionych komunikatów reklamowych. Używanie przez jakikolwiek podmiot usług łączności elektronicznej do celów marketingu bezpośredniego jest dozwolone wyłącznie, gdy użytkownik końcowy, będący osobą fizyczną, wyraził na to zgodę. Powyższy zakaz został zatem rozszerzony na wszelkie reklamy i marketing bezpośredni - niezależnie od tego, kto jest nadawcą takiego przekazu i niezależnie od tego, poprzez jaką usługę taki przekaz jest wysyłany.

Niemniej w dalszym ciągu podmioty, które uzyskały zgodnie z RODO od swoich klientów dane kontaktowe, np. e-mail, będą uprawnione do przekazywania tym klientom informacji czy reklam dotyczących wprowadzania nowych produktów czy usług, a klient został pouczony o możliwości sprzeciwiania się wykorzystywania jego danych w taki sposób i nie sprzeciwił się takiemu wykorzystywaniu.

Nowością będzie także to, że każdy podmiot kontaktujący się w celu marketingu bezpośredniego, będzie musiał przedstawić użytkownikowi końcowemu swoje dane lub numer, jak również przedstawić specjalny kod lub prefiks numeru telefonu, wykazujący że dane połączenie jest realizowane w celach marketingowych. Powyższe powoduje, że wszelkie połączenia reklamowe, wykonywane np. przez pracowników call-center, będą musiały posiadać specjalny, ustalany przez Komisję UE, prefiks przed numerem telefonu identyfikujący połączenie reklamowe, tak aby odbiorca połączenia z góry wiedział, że ma do czynienia z połączeniem realizowanym w celach marketingowych.

Autorzy:

Bogdan Fischer, radca prawny i partner w Kancelarii Chałas i Wspólnicy, szef departamentu ochrony własności intelektualnej i danych Kancelarii Chałas i Wspólnicy

Miłosz Mazewski, radca prawny w Kancelarii Chałas i Wspólnicy w Kancelarii Chałas i Wspólnicy

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Andrzej Jastrzębski

Adwokat, specjalista w zakresie prawa cywilnego i rodzinnego

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
Notyfikacje
Czy chcesz otrzymywać informacje o najnowszych zmianach? Zaakceptuj powiadomienia od mojafirma.Infor.pl
Powiadomienia można wyłączyć w preferencjach systemowych
NIE
TAK