REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Sympatie polityczne mają wpływ na ocenę poziomu cen?

zakupy
shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Jak ankietowani widzą ceny swoich koszyków zakupowych? Czy sympatie polityczne mogą zaburzyć obraz realnej sytuacji w sklepach? 

Ceny - rosną czy spadają? 

33,1% Polaków zauważa podczas codziennych zakupów, że ogólnie ceny w sklepach przestały rosnąć lub wręcz zaczęły spadać. Natomiast przeciwnego zdania jest 55,7% z 1026 ankietowanych. Z kolei 11,2% respondentów – nie potrafi się w tej kwestii jednoznacznie wypowiedzieć. Tak wynika z ogólnopolskiego sondażu UCE RESEARCH i Grupy Offerista.

REKLAMA

REKLAMA

– W mojej ocenie, wyniki nie są zaskakujące. Fakt, że ponad 30% zauważa, że ceny w sklepach przestały rosnąć lub zaczęły spadać, jest dobrym rezultatem, jak na sytuację, w której obecnie się znajdujemy. Jeszcze 3 miesiące temu takich osób było blisko 3 razy mniej. Natomiast to, że ponad 55% respondentów nie stwierdza takiego faktu jest zgodne z tym, co się obecnie dzieje w sklepach. Ceny nie spadają, poza kilkoma wyjątkami. Wciąż rosną, tylko wolniej niż przed rokiem. To oczywiście nie oznacza, że w sklepach jest taniej – komentuje Robert Biegaj, współautor badania z Grupy Offerista. 

Marcin Luziński, ekonomista z Santander Bank Polska, również stwierdza, że wyniki nie są zaskakujące. Jeszcze w czerwcu ok. ¾ Polaków uważało, że zakupy nie tanieją. Tymczasem ceny konsumenckie od kilku miesięcy są dość stabilne, a w przypadku żywności obniżają się i to stopniowo przekłada się na odczucia konsumentów. Jednocześnie wielu Polaków zapewne widzi, że ceny nadal są dużo wyższe niż rok wcześniej, a ostatnie spadki tego na pewno nie kompensują. 

Inflacja inflacji nierówna

Koszyki zakupowe poszczególnych konsumentów różnią się od koszyka inflacyjnego GUS. Inflacja na poziomie personalnego koszyka może więc nawet znacznie odbiegać od wskaźnika widocznego w krajowej statystyce. Dodatkowo na osobiste odczucia różne produkty wpływają w niejednolity sposób. Takiej samej wielkości zmiana ceny w dwóch kategoriach może powodować różną skalę odczuć w tej kwestii – mówi Grzegorz Kozieja, dyrektor Biura Analiz Sektora Food and Agri w Banku BNP Paribas.

REKLAMA

Obiektywnie patrząc, ceny wszystkich towarów są wysokie, a większości z nich nadal rosną. Tak stwierdza dr Andrzej Maria Faliński, były wieloletni dyrektor generalny POHiD-u. I dodaje, że jednocześnie widzimy upolitycznienie zjawisk rynkowych i wpisanie ich przez wszystkich do komunikacji przedwyborczej. – Ludzie, często nieświadomie, przenoszą sympatie polityczne na inne sfery życie, np. na zakupy, by jakoś pomóc swym reprezentantom i ideom. Zatem fani rządu poszukują cen spadających lub odczuwanych jako takie, a fani opozycji artykułują się jako pesymiści cenowi, myśląc o rządzie w niekorzystnych kategoriach. Do tego dochodzą jeszcze różnice pomiędzy formatami sklepowymi, a więc i politykami cenowymi – wyjaśnia ekspert.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

O tym, że ceny w sklepach przestały rosnąć lub wręcz zaczęły spadać częściej mówią mężczyźni niż kobiety. Ponadto tak twierdzą głównie osoby w wieku 18-24 lata, z miesięcznymi dochodami netto powyżej 9 tys. zł, wykształceniem zasadniczym zawodowym oraz z miejscowości od 5 tys. do 19 tys. mieszkańców.

– Osoby z większymi dochodami mają z reguły wyższą zdolność do wynegocjowania podwyżki. Relatywnie szybciej mogły więc dostosować poziom zarobków do wyższych cen. Natomiast w mniejszych miejscowościach być może zwiększył się poziom zakupów bezpośrednio od producenta, np. na targowiskach, jako że mieliśmy sezon na owoce i warzywa. Ceny od producenta konsumenci porównywali z cenami z detalu, które płacili w poprzednich miesiącach – zaznacza Grzegorz Kozieja. 

Sympatie polityczne wpływają na odbiór cen

Z tezą, że ceny w sklepach przestały rosnąć lub wręcz zaczęły spadać, częściej nie zgadzają się kobiety niż mężczyźni. Ponadto zaprzeczają temu przede wszystkim osoby w wieku 65-74 lata, z miesięcznymi dochodami netto 1000-2999 zł, wykształceniem wyższym oraz z miejscowości powyżej 500 tys. mieszkańców. Jak podkreśla Robert Biegaj, w Polsce to głównie kobiety robią zakupy i trzymają domowy budżet na takie wydatki. Tym samym najlepiej się orientują, czy w sklepach jest faktycznie taniej czy drożej.

Kobiety i ludzie starsi najczęściej doznają sytuacji niemożności zakupu z powodu braku pieniędzy. Stąd ich odmowa zgody na tezę, że z cenami jest lepiej. Ludzie wykształceni i żyjący w społecznościach wielkomiejskich po prostu potrafią odcedzić propagandę od statystyki i faktów codziennego życia – dodaje dr Faliński.

Uwzględniając sympatie polityczne, o tym, że ceny w sklepach przestały rosnąć lub wręcz zaczęły spadać, mówią przede wszystkim osoby deklarujące oddanie głosu na Zjednoczoną Prawicę, Trzecią Drogę. Natomiast z ww. tezą nie zgadzają się głównie osoby deklarujące oddanie głosu na Lewicę, Koalicję Obywatelską oraz Konfederację.

Powyższe wyniki pokazują, że sympatie polityczne mają wpływ na ocenę poziomu cen. Jego obliczenie jest zbyt czasochłonne, by konsumenci faktycznie to robili. W związku z tym wnioski na temat cen wysnuwają na podstawie celowo zawężonego zbioru informacji, w skład którego wchodzi także opinia autorytetów. Jak widać, zwolennicy PiS częściej wskazują, że ceny już nie rosną, bo takie jest przesłanie płynące z kręgów rządowych. Z kolei zwolennicy partii opozycyjnych wciąż oceniają, że ceny nie spadają, zgodnie z komunikatem wysyłanym przez liderów partii opozycyjnych – podsumowuje Marcin Luziński.

Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Infor.pl

Źródło: MondayNews

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Co blokuje wdrażanie AI w polskich firmach? Badanie wskazuje główną przeszkodę

W 2025 r. obawa o cyberbezpieczeństwo najczęściej wstrzymywała lub spowalniała wdrożenie AI w średnich i dużych firmach w Polsce - wynika z badania EY. Jednocześnie odsetek firm, które wdrożyły AI w obszarze cyberbezpieczeństwa wzrósł o 12 pkt. proc. rok do roku.

Gospodarka pędzi, ale na rynku pracy cisza. Dlaczego firmy nie rekrutują?

Zima zapanowała na rynku rekrutacji. Zmroziła popyt zarówno na prace fizyczne, jak i biurowe. Jest to o tyle zaskakujące, że notujemy szybki wzrost gospodarczy - informuje poniedziałkowy „Puls Biznesu".

Nie dziedziczyć problemów, lecz potencjał. 3 pułapki w procesie sukcesji

Polskie firmy rodzinne wkraczają w najbardziej ryzykowny moment swojej historii – zmianę pokoleniową. Z danych PwC wynika, że ponad połowa z nich wciąż pozostaje w rękach założycieli, choć wielu z nich ma dziś 60–70 lat. W najbliższych latach tysiące firm staną przed kluczowym pytaniem: kto przejmie stery i czy biznes przetrwa zmianę warty? „Sukcesja to moment, w którym firmy rodzinne muszą zmienić nie tylko lidera, ale także sposób podejmowania decyzji i zarządzania firmą. Brak planu sprawia, że wraz z wejściem NextGen do ról przywódczych do organizacji przenoszone są nieprzejrzyste procesy, niezaadresowane konflikty oraz modele zarządzania, które przestają odpowiadać skali i ambicjom biznesu”– mówi Magda Maroń, psycholog biznesu i ekspertka HR, CEO agencji GoodHR.

Rewolucja w rejestracji firm. Sejm przyjął zmiany w CEIDG i zapowiada pełną cyfryzację

Zakładanie i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce ma być prostsze i w pełni elektroniczne. Sejm przyjął nowelizację przepisów o CEIDG, która wprowadza jedno cyfrowe okienko oraz stopniową likwidację papierowych wniosków.

REKLAMA

Technologia wspiera, ale to wiedza ekspercka zabezpiecza biznes leasingowy

Postępująca digitalizacja branży leasingowej zmienia sposób zarządzania procesami, danymi i ryzykiem. Automatyzacja zwiększa efektywność operacyjną, ale nie zastępuje wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialności ekspertów prawnych, którzy rozumieją specyfikę leasingu oraz realne zagrożenia związane z ochroną aktywów. W świecie, w którym technologia jest powszechnie dostępna, to właśnie wiedza ekspercka staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa biznesu.

W 2025 roku z rynku zniknęło prawie 197 tys. firm. Ponad 388 tys. zawiesiło działalność [DANE Z CEIDG]

W 2025 roku do rejestru CEIDG wpłynęło blisko 197 tys. wniosków o zamknięcie jednoosobowej działalności gospodarczej oraz 288,8 tys. wniosków o otwarcie JDG. Dla porównania w 2024 roku złożono 189 tys. wniosków o wykreślenie i 288,8 tys. o otwarcie. W ub.r. było o 4,1% więcej likwidacji niż w 2024 roku. W zeszłym roku w siedmiu województwach liczba wniosków o zamknięcie JDG była większa od liczby wniosków o otwarcie. To kujawsko-pomorskie, lubuskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie. Ponadto w ub.r. do rejestru CEIDG wpłynęło 388,1 tys. wniosków o zawieszenie JDG, czyli o 3,3% więcej niż w 2024 roku.

Boom na sztuczną inteligencję w Polsce. Ponad 30 proc. firm nadal zostaje w tyle

Boom nad Wisłą: sztuczna inteligencja odpowiada już za 6 proc. całego rynku IT. Nowa klasyfikacja PKD po raz pierwszy pozwoliła policzyć firmy zajmujące się AI w Polsce – czytamy w czwartkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Coraz więcej firm znika z rynku. Przedsiębiorcy walczą z kosztami i niepewnością prawa

W 2025 roku wzrosła liczba zamykanych jednoosobowych działalności gospodarczych. Choć wciąż powstaje więcej nowych firm niż znika, eksperci wskazują na rosnące problemy przedsiębiorców i trudniejsze warunki prowadzenia biznesu. Dane CEIDG pokazują także wyraźne różnice regionalne oraz rosnącą skalę zawieszania działalności, które coraz częściej staje się sposobem na przetrwanie kryzysu.

REKLAMA

Pracownicy testują sztuczną inteligencję na własną rękę, ale potrzebne są zasady. Przykład: fałszywe interpretacje podatkowe w ofercie przetargowej

Pracownicy testują AI na własną rękę, ale firma musi wprowadzić zasady i strategię wdrażania sztucznej inteligencji. Brak takich działań prowadzi do absurdów, narażenia reputacji firmy czy utraty zlecenia. Przykład: firma wykluczona z przetargu z powodu umieszczenia w ofercie fałszywych interpretacji podatkowych, będących efektem halucynacji AI.

Duża luka cyfrowa. Tylko co trzecia mikrofirma korzysta z nowoczesnych technologii [BADANIE]

Tylko co trzecia badana mikrofirma sięga po nowoczesne technologie, m.in. takie jak sztuczna inteligencja czy e-faktury - wynika z badania „Dojrzałość technologiczna mikrofirm”. Pod względem branż najbardziej zaawansowane technologicznie są firmy usługowe.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA