| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Prawo > Prawo autorskie > Prawa autorskie w sieci > Zezwolenie na rozpowszechnianie wizerunku

Zezwolenie na rozpowszechnianie wizerunku

Zezwolenie na rozpowszechnianie wizerunku to temat, który wciąż sprawia problemy i pozostaje dość kontrowersyjny. Ze względu specyfikę każda sprawa zdaje się być mocno zindywidualizowana i ciężko wyprowadzić jest ogólne wnioski. W czasach gdy każdy ma w telefonie aparat fotograficzny, w dobie Internetu i social mediów, wizerunek każdej osoby można bezrefleksyjnie udostępnić. Jednak czy bez konsekwencji?

Temat jest dość złożony, dlatego chciałbym skupić się na art. 81 § 2 pkt. 2 ustawy o prawach autorskich i pokrewnych. Jest to przepis, który normuje sytuację, gdy udostępniając wizerunek konkretnej osoby, nie potrzebujemy jej zgody. Zgodnie z art. 2. zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych oraz osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Obecnie ciężko wybrać się na zorganizowaną imprezę publiczną, koncert, wydarzenie, zgromadzenia, gdzie nie pojawiają się fotoreporterzy, fotografowie lub po prostu uczestnicy imprezy posiadający własne aparaty fotograficzne. W zasadzie stało się to ogólnie przyjętym standardem, że z każdego tego typu większego przedsięwzięcia zdaje się następnego dnia lub po upływie kilku godzin fotorelacje na kanałach społecznościowych, lub udostępnia się je w materiałach prasowych poświęconych danemu wydarzeniu. Niestety rośnie odsetek osób, które próbują wykorzystywać zamieszane zdjęcia do uzyskania zadośćuczynienia na podstawie art. 24 kodeksu cywilnego, twierdząc że ujawnienie ich wizerunku narusza ich dobre imię, żądając przy tym wysokich kwot zadośćuczynienia. Z pozoru łatwy kąsek, ale taki klient z reguły nie bierze pod uwagę okoliczności w jakich zdjęcie zostało wykonane. Ponieważ zorganizowane imprezy, zgromadzenia, wydarzenia mają to do siebie, że osoby które podejmują decyzje o wzięciu w nich udziału, tym samym muszą się liczyć z tym, że mogą się znaleźć na fotorelacji z tego spotkania. Z kolei swoją obecnością dają jednocześnie zgodę na to, by się na tych zdjęciach/materiałach znaleźć.

Polecamy: RODO. Ochrona danych osobowych. Przewodnik po zmianach

Jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z października 2014 r. „(…)osoba decydująca się na udział w publicznym zgromadzeniu nie tyle wyraża w sposób dorozumiany zgodę na upublicznienie jej wizerunku jako szczegółu całości, ale godzi się na to, że wizerunek taki może zostać rozpowszechniony w ramach publikacji całości bez jej zgody, dorozumianej czy nie - to nie ma w tym przypadku znaczenia, ponieważ zgoda taka nie jest wymagana na podstawie regulacji ustawowej”.

Tym samym należy zawsze rozważyć w jakie miejsca się udajemy i czy chcemy, aby nasza obecność i udział w danym wydarzeniu trafiły do publicznej wiadomości, ponieważ organizatorzy nie muszą uzyskać zgody od każdego uczestnika na upublicznianie jej wizerunku, w momencie kiedy zdjęcie ma relacjonować spotkanie, a nie osoby znajdujące się na zdjęciu i tym samym mają pełne prawo to tego, aby nasz wizerunek znalazł się na zdjęciu z wydarzenia. Stąd dobrze jest wcześniej sprawdzić gdzie się wybieramy, czy chcemy aby nas kojarzono z danym miejscem i czy dajemy zgodę na to, by znaleźć się w materiałach ze spotkania. Trzeba się też liczyć z tym, że zdjęcia wykonane na jednej imprezie publicznej, mogą być też przez organizatora wykorzystane w późniejszych wydarzeniach.

Zobacz: Prawo prasowe

Czytaj także

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Artur Zych

Wiceprezes Zarządu i Dyrektor Handlowy BIK Brokers. Absolwent wydziału Zarządzania i Marketingu Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1992-95 jeden z organizatorów i założycieli sieci restauracji KFC, Pizza Hut i Taco Bell należącej do PepsiCo.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »