REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Referencje – dodatek czy podstawa?

Treco Inspiracja do sukcesu
Portal dla szkoleniowców
Referencje w poszukiwaniach pracy. /Fot.Fotolia
Referencje w poszukiwaniach pracy. /Fot.Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Na rynku pracy, w walce o wymarzone stanowisko przedstawienie własnych atutów ma duże znaczenie. Jak pracownik może wykorzystać referencje, które zdobył podczas swojej pracy?

Referencje to jedna z metod zdobywania wiedzy o potencjalnych pracownikach. Wydaje się jednak, że traktowana jest ona zdecydowanie „po macoszemu”. Obok CV i świadectwa pracy, to właśnie referencje powinny stanowić główne źródło informacji o kandydacie. Nie jest tajemnicą, że w CV czasem pojawiają się rzeczy, o których nie śniło się filozofom, a w szczególności osobie ubiegającej się o dane stanowisko. Natomiast świadectwo pracy nie wnika w szczegóły współpracy, pomijając powód odejścia z poprzedniej firmy oraz relacje, jakie łączyły pracownika z kadrą.

REKLAMA

REKLAMA

Co nam dają referencje?

Referencje są przydatne i stanowią istotny element procesu rekrutacyjnego. Umożliwiają pracodawcy zdobycie informacji na temat umiejętności, wiedzy i cech charakteru potencjalnego pracownika ze sprawdzonych źródeł. Nikt bowiem nie zna lepiej pracownika niż jego poprzedni szef. Im dłuższe doświadczenie zawodowe posiadamy, tym więcej osób może wypowiedzieć się o naszej pracy. Dzięki temu nasze referencje stają się wiarygodniejsze i stanowią lepszą podstawę do aplikowania na dane stanowisko. Nie wszędzie są one wymagane i potrzebne. Pracodawca może wziąć pod uwagę zaproponowane mu przez kandydata referencje, ale nie ma takiego obowiązku. Są one dla niego dodatkiem, który może przesądzić o zatrudnieniu pracownika, ale nie musi. Z pewnością dzięki nim pracodawca otrzymuje więcej informacji o osobie, którą planuje zatrudnić i pomaga to uniknąć spektakularnych błędów kadrowych. Nie jest to jednak stuprocentowe zabezpieczenie przed zatrudnieniem nieodpowiedniej osoby, a jedynie podpowiedź, ułatwiająca proces selekcji i rekrutacji.

Droga do zdobycia rekomendacji

Kandydaci, którzy zechcą uzyskać referencje od swojego poprzedniego pracodawcy, mogą spotkać się z odmową, ponieważ nie ma on obowiązku ich udzielić. Na jego decyzję mogą wpłynąć różne czynniki, m.in. brak czasu lub osobiste urazy. Nie powinniśmy nalegać na wystawienie referencji, są one bowiem wyrazem dobrej woli pracodawcy. Poprzedni szef nie jest jednak jedyną osobą, która może nas zarekomendować. Jeśli bardzo zależy nam na zdobyciu referencji, warto zgłosić się do byłych współpracowników lub partnerów biznesowych, z którymi mieliśmy dłuższy i bliski kontakt. Warto poprosić o referencje te osoby, z którymi współpraca układała się pomyślnie i została zakończona stosunkowo niedawno. Nie ma sensu angażować w naszą rekrutację kogoś, kto ledwo nas pamięta i może powiedzieć o nas tylko jedno sensowne zdanie. Należy pamiętać, aby wcześniej poprosić wybrane przez nas osoby o możliwość udzielenia takiej rekomendacji oraz podanie swoich danych kontaktowych. Nie wszyscy chcą, aby informacje na ich temat krążyły między poszczególnymi firmami. Warto też poinformować te osoby o charakterze stanowiska, o które się ubiegamy, aby ich wypowiedź była jak najbardziej rzeczowa i merytoryczna oraz, a może przede wszystkim, zgodna z prawdą.

Referencja referencji nierówna

Referencje czy też rekomendacje mogą mieć różny kształt. Mogłoby się wydawać, że prym wiodą listy rekomendacyjne, jednak to forma ustna jest bardziej popularna. Referencje pisemne są dla pracodawców mniej wiarygodne z kilku powodów. Po pierwsze, mogą być pisane w taki sposób, aby nie zaszkodzić byłemu pracownikowi. W takim wypadku może być trudno o szczery entuzjazm ze strony byłego pracodawcy. Po drugie, często bywa tak, że to pracownik sam pisze sobie referencje, a potem jedynie oddaje je szefowi do podpisu. Nie trzeba wspominać, że są one w większości nad wyraz pozytywne. Na tym tle rekomendacje ustne wydają się być wiarygodniejsze, a przy okazji oszczędzają zatrudniającym wiele czasu. Dlatego zdecydowana większość firm decyduje się na taką formę sprawdzenia kandydata. Dużym plusem jest fakt, że to potencjalny pracodawca decyduje, o co chce zapytać i jakie informacje na temat przyszłego pracownika są mu w tym momencie niezbędne do dalszej rekrutacji. Bezpośrednia rozmowa z byłym pracodawcą kandydata może wyrazić więcej niż najdłuższe pisemne referencje. Tutaj bowiem liczy się także sposób, w jaki pracodawca wyraża się o swoim byłym podwładnym. Czy mówi o nim z pewnością i sympatią, czy może waha się i kluczy w odpowiedziach? Tego wszystkiego słowa zapisane na kartce nie są w stanie wyrazić.

REKLAMA

Zobacz serwis: Budowanie serwisu

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Z czym to się je?

Często kandydaci zastanawiają się, w jaki sposób powinni umieścić swoje referencje w CV. Nie jest to takie oczywiste, dlatego część z nich po prostu je omija i wspomina o nich dopiero na rozmowie kwalifikacyjnej. Zazwyczaj stosuje się w CV utartą formułkę: „Referencje: na życzenie”. Oznacza ona, że kandydat jest gotów przedstawić potencjalnemu pracodawcy listę osób wraz z numerami kontaktowymi, które mogą poświadczyć o przebiegu pracy kandydata w danej firmie. Nie powinno się umieszczać nazwisk tych osób bezpośrednio w CV, ponieważ jest to uważane za niegrzeczne i może naruszać przepis o ochronie danych osobowych. Kandydat powinien udostępnić swoją listę rekomendacyjną w przypadku, gdy pracodawca jest wyraźnie zainteresowany jego osobą.

Zobacz serwis: Szkolenia

Sekretny urok referencji

Obecnie zbieranie ustnych referencji staje się coraz trudniejsze, dlatego pracodawcy coraz rzadziej decydują się na ich pozyskiwanie. Ma na to wpływ kilka czynników, ale najważniejszym jest zdecydowanie brak czasu. Zarówno przyszły, jak i poprzedni pracodawca nie znajdują w swoim grafiku czasu, aby przeprowadzić krótką, lecz rzeczową rozmowę na temat potencjalnego pracownika. Wolą opierać się na sprawdzonych CV i rozmowie kwalifikacyjnej. Ponadto niektórzy pracodawcy niechętnie udzielają informacji na temat swoich byłych podwładnych, z różnych przyczyn. Dlatego zamiast zbierania solidnych i obiektywnych referencji szerzy się tzw. podpytywanie, czyli uzyskiwanie informacji ze źródeł pominiętych przez kandydata. Innymi słowy, chodzi o znajomych rekrutera. Jest to zjawisko o tyle niebezpieczne, że może poważnie skrzywdzić osobę aplikującą na dane stanowisko i pokazać ją w fałszywym świetle. Często bywa tak, że znajomi osoby rekrutowanej nie mają wiele do powiedzenia na temat kandydata; często ich wiedza jest powierzchowna i bazuje na zasłyszanych plotkach. Niestety w większości przypadków opinia jest nieobiektywna i potrafi zaważyć na dalszym losie potencjalnego pracownika. W tej kwestii daleko nam jeszcze do krajów zachodnich, gdzie referencje są niemal nieodzowną częścią procesu selekcji kandydatów. W Polsce moda na rekomendacje jeszcze nie nadeszła.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Polak ogląda 3000 reklam miesięcznie w Internecie – jak reklamodawcy przyciągają uwagę?

Statystyczny polski internauta zobaczył w maju 2026 roku prawie 3000 reklam online – mimo rewolucji AI, to wciąż kreacja decyduje o 49% efektywności kampanii. Reklamy realnie przyciągające uwagę osiągają nawet 19-krotnie lepsze konwersje, a 82% reklamodawców deklaruje gotowość zapłacenia więcej za faktyczną uwagę odbiorcy. Jak marki mogą zmierzyć wpływ reklamy, zanim trafi ona do waszych oczu?

Nie tylko szpitale. Każdy z nas produkuje odpady medyczne. Problem zaczyna się, gdy nie wiemy, co z nimi zrobić [Gość INFOR.PL]

Większość z nas nawet się nad tym nie zastanawia. Wacik po pobraniu krwi, zużyta igła po domowym zastrzyku, strzykawka po podaniu leku czy przeterminowane tabletki najczęściej trafiają do kosza na śmieci lub zalegają w domowej apteczce. Tymczasem są to odpady medyczne, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i środowiska. O tym, dlaczego ich właściwa utylizacja jest tak ważna oraz jak nowoczesne technologie pozwalają odzyskiwać z nich energię, opowiada Krzysztof Rdest, prezes zarządu EMKA.

PPWR w praktyce. Największa zmiana w pakowaniu od dekad i 4 zasady, które warto wdrożyć

Już za niecały miesiąc, 12 sierpnia 2026 roku rozpocznie się szerokie stosowanie kluczowych przepisów unijnego rozporządzenia PPWR (Packagingand Packaging Waste Regulation) w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Dla e-commerce, handlu, logistyki, producentów i importerów nie będzie to kosmetyczna korekta przepisów. PPWR zmieni sposób, w jaki firmy powinny myśleć o całym procesie pakowania: od zakupu materiałów, przez magazynowanie, kompletację zamówień i transport, aż po recykling, oznakowanie oraz dokumentowanie zgodności.

Stacje kontroli pojazdów znowu w tarapatach - podwyżki cen przeglądów nie pomogły zadłużeniu

Podwyżka cen przeglądu technicznego do 149 zł miała uratować stacje kontroli pojazdów – ale wystarczyło kilka miesięcy, by długi branży znów poszły w górę. Na koniec kwietnia 2026 roku zaległe zadłużenie SKP wyniosło ponad 90,3 mln zł – o 2,2% więcej niż rok wcześniej. Z terminową spłatą zobowiązań ma problem 341 stacji w całym kraju. Co ten kryzys oznacza dla naszych portfeli?

REKLAMA

Najpierw wartości, potem wyniki

Rozmowa z Ewą Góralską, dyrektorką zarządzającą MullenLowe Media, o przywództwie opartym na zaufaniu, budowaniu odporności organizacji i tworzeniu miejsca pracy, w którym ludzie nie tracą energii ani kreatywności

Umowy z twórcami internetowymi i agencjami marketingowymi — ryzyka po stronie marki, wykonawcy i pośrednika

Współpraca z twórcą albo agencją marketingową rzadko polega dziś wyłącznie na zamówieniu jednego posta, rolki czy pakietu grafik. W praktyce ktoś tworzy koncepcję, ktoś odpowiada za publikację, ktoś akceptuje treść, ktoś rozlicza budżet, a ktoś chce później korzystać z materiałów w reklamach, na stronie albo w konkursach branżowych. Jeżeli umowa nie porządkuje tych ról, ryzyko nie znika, tylko przesuwa się między marką, wykonawcą i pośrednikiem, zwykle wtedy, gdy kampania jest już opłacona, opublikowana albo sporna.

Polacy pokochali zakupy online. Polska w czołówce wzrostu e-zakupów w Europie

Polski rynek e-commerce ma należeć do najszybciej rozwijających się w Europie. W latach 2025–2029 sprzedaż internetowa w Polsce ma rosnąć średnio o 9 proc. rocznie, co daje naszemu krajowi ósme miejsce na kontynencie pod względem dynamiki wzrostu – informuje "Rz".

To już dzieje się w polskich firmach. AI przyspiesza pracę tysięcy osób

Z automatyzacji i sztucznej inteligencji korzysta już 42,2 proc. firm – wynika z raportu „Barometr rynku pracy 2026”. Największą popularność rozwiązania te zdobyły w sektorze handlu i usług. Ponad połowa pracowników wykorzystujących AI uważa, że narzędzia te pozwalają im szybciej wykonywać codzienne obowiązki.

REKLAMA

Jak przetwarza się odpady pochodzenia zwierzęcego? Przepisy i praktyka a bezpieczeństwo sanitarne. Branża pod szczególnym nadzorem

Każdego roku w Unii Europejskiej powstaje ponad dwadzieścia milionów ton ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, czyli PUPZ. To między innymi pozostałości z rzeźni i zakładów przetwórczych, padłe zwierzęta, obornik czy niektóre produkty spożywcze wycofane z obrotu. Takie materiały mogą zawierać bakterie, wirusy i inne czynniki chorobotwórcze. Pozostawione bez nadzoru mogą również zanieczyszczać glebę i wodę. Nie można więc traktować ich tak samo jak zwykłych odpadów. Każdy etap postępowania z nimi - od odbioru, przez transport, aż po przetworzenie, wykorzystanie lub unieszkodliwienie - podlega ścisłym zasadom.

Jak neuroprzywództwo wspiera odporność lidera finansów w czasach niepewności

Współczesny biznes charakteryzuje się permanentną zmiennością i koniecznością podejmowania decyzji w warunkach głębokiej niepewności. Tradycyjne modele zarządzania, oparte wyłącznie na analizie historycznych danych, coraz częściej zawodzą. W odpowiedzi na te wyzwania narodziło się neuroprzywództwo (ang. neuroleadership) – dziedzina łącząca odkrycia neuronauki z praktyką biznesową. Pozwala ona zrozumieć biologiczne mechanizmy leżące u podstaw ludzkich zachowań, decyzji oraz reakcji pod presją i dużym stresem.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA