REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Niedźwiedzie dostały wsparcie zza oceanu

Roman Przasnyski
Główny analityk Gold Finance.
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Po niedawnej euforii została konsolidacja. Brak kontynuacji silnego ruchu w górę mógł nieco rozczarować, ale trzeba się cieszyć z tego, że indeksy utrzymują się na wysokich poziomach i nie korygują tego ruchu w bardziej wyraźny sposób. To daje szansę na jego kontynuację w najbliższej przyszłości.

O sile rynku i chęci do wzrostów świadczy umiarkowana reakcja na wczorajszą niezbyt korzystną dla byków końcówkę sesji na Wall Street. Początek dzisiejszej bardziej im sprzyjał, ale tylko przez chwilę. O zdecydowanej przewadze popytu trudno więc mówić. Nastroje są wciąż bardzo zmienne i trudno przewidzieć, co stanie się jutro.

REKLAMA

REKLAMA

GPW

Dzisiejsza sesja zaczęła się w nienajlepszych nastrojach, ale niczego dobrego po zakończeniu handlu na Wall Street nie można się było spodziewać. Indeks największych spółek tracił na otwarciu około 0,8 proc., WIG zniżkował o 0,6 proc., mWIG40 o 0,2 proc., a wskaźnik najmniejszych firm tracił prawie 0,5 proc. W ciągu pierwszych kilkunastu minut napór podaży zwiększył się i straty indeksów wzrosły. Jednak byki dość szybko „wzięły się w garść” i odrobiły sporą ich część. WIG20 starał się zbliżyć do zera. W tej fazie dnia nasz parkiet należał do najsilniejszych na tle Europy. Na plus udało się indeksowi wyjść jeszcze przed południem. Po wczorajszym sporym spadku notowań ropy naftowej i negatywnych rekomendacjach, akcje naszych rafinerii traciły początkowo po około 2 proc. O prawie 1,5 proc. zniżkowały też walory KGHM, ale po dwóch godzinach handlu udało się im wyjść na plus. Zmniejszyła się też skala spadków Lotosu i PKN. Słabo zachowywały się papiery banków, notując niewielkie spadki. Wyjątkiem był PKO, zyskujący około 1 proc.

W drugiej części dnia nastroje nieco się poprawiły. Dźwignęły się akcje banków, straty zaczęły odrabiać firmy paliwowe. To pozwoliło utrzymać skromną zwyżkę indeksów. Pomagała też lepsza sytuacja w Europie i dobre dane z amerykańskiego rynku pracy. Okazało się to jednak niewystarczające do przypieczętowania przewagi byków. Ich nadzieje na wzrost zniweczyły wkrótce kolejne dane z rynku nieruchomości. Tym razem nieco gorsze od oczekiwań.

REKLAMA

Ostatecznie WIG20 zniżkował o 0,64 proc., indeks szerokiego rynku stracił 0,41 proc., mWIG40 spadł o 0,28 proc., a sWIG80 o 0,08 proc. Obroty wyniosły 1,44 mld zł i były nieco niższe, niż wczoraj.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Giełdy zagraniczne

Nieoczekiwany spadek w reakcji na zgodne z oczekiwaniami informacje – tak można skwitować to, co działo się wczoraj wieczorem na Wall Street. Komitet otwartego rynku Fed zrobił to, co miał zrobić, nie postraszył inwestorów, ani ich nie pocieszył. A oni sami trochę zdezorientowani tym, że stało się to, co miało się stać, najpierw zareagowali optymistycznie, windując indeksy w górę, a za chwilę zmienili zdanie i posłali je w dół. I to całkiem niemały, bo S&P500 stracił 1 proc., Dow Jones 0,83 proc., a Nasdaq zniżkował o 0,69 proc. Jak na ostatnią wstrzemięźliwość ruch był więc całkiem spory, nawet jeśli nie liczyć jego rozmiarów od szczytu do dołka wczorajszej sesji. O rozmiarach tej wstrzemięźliwości może świadczyć to, że jednym wczorajszym ruchem inwestorzy „wymazali” efekty mozolnej zwyżki, trwającej od około półtora tygodnia. S&P500 stracił za jednym zamachem „aż” 10 punktów i był to spadek największy od końca sierpnia.

W Azji kolejny dzień trwa przewaga spadków. Liderem był parkiet w Hong Kongu, gdzie tamtejszy indeks zniżkował o 2,5 proc. Korekta wrześniowych wzrostów przybrała tam na sile. Na pozostałych parkietach nie było aż tak źle. W Bombaju i na Tajwanie spadki sięgały 0,7 proc., w Korei 1 proc. Nikkei, po kilkudniowej przerwie w notowaniach, zyskał 1,67 proc., choć nie bardzo ma co nadrabiać. Inwestorzy nie przejęli się też widać informacją o spadku japońskiego eksportu aż o 36 proc. Przerwę w spadkach zafundowała sobie giełda w Chinach. Odreagowanie było jednak bardzo mizerne. Shanghai B-Share zyskał zaledwie 0,05 proc., a Shanghai Composite 0,38 proc.

Na głównych europejskich parkietach dzień zaczął się od spadków, ale reakcja na to, co działo się na Wall Street była dość spokojna. Niemiecki DAX tracił prawie 0,9 proc., CAC40 zniżkował o 0,3 proc., a brytyjski FTSE o 0,5 proc. Wkrótce jednak skala spadków powiększyła się i wskaźniki traciły po ponad 1 proc. Zachodni analitycy po raz kolejny w ciągu kilku ostatnich dni jako powód zniżek podają zbyt duży wzrost indeksów w porównaniu do perspektyw zysków spółek. Jakiś powód zawsze się znajdzie, a ten jest dość „uniwersalny”. Chociaż mało oryginalny.

Na parkietach naszego regionu spadki były nieco większe, jednak specjalnie nie odbiegały od „europejskiej średniej”. Wyjątkiem była Sofia, gdzie indeks tracił na początku dnia ponad 3 proc. Na tle zdecydowanie spadkowych parkietów wyróżniał się turecki ISE100, broniący się przez zejściem na minus. Po południu nastroje trochę się poprawiły, ale końcówka sesji stała pod znakiem niedźwiedzia. Turecki parkiet jako jedyny zakończył dzień zdecydowaną zwyżką o 0,9 proc.

Waluty

O ile giełdzie można „wybaczyć” rozchwianie nastrojów po posiedzeniu Fed, to nieco trudniej o pobłażliwość dla tego, co inwestorzy wyrabiali z amerykańską walutą. Od rana aż do okolic godziny 18.00 wyraźnie się osłabiała. Od tego czasu, wraz ze zbliżaniem się momentu zakończenia posiedzenia Fed, dolar coraz bardziej dynamicznie tracił na wartości, kilkanaście minut „po wszystkim” przebijając z hukiem poziom 1,48 dolara za euro. Oczywiście nietrudno zauważyć zbieżności ruchu dolara z tym co działo się na giełdzie. Gdy na giełdzie nastąpił zwrot, „zielonemu” natychmiast wróciła moc i w ciągu kilkudziesięciu minut odzyskał wobec euro ponad centa. Złoty tę „histerię” przetrwał dość spokojnie, nieznacznie się umacniając pod koniec dnia.

Dzisiejsze przedpołudnie na światowym rynku upływało na poszukiwaniu „konsensusu”. Kurs euro wahał się w przedziale 1,471 - 1,475 dolara, bez zdecydowanej tendencji. Złoty był równie niezdecydowany i podążał śladem głównej pary walutowej. Im bliżej rozpoczęcia handlu na Wall Street, tym bardziej widoczna była przewaga wspólnej waluty, dochodząca ponownie do poziomu 1,48 dolara za euro. Złoty szedł za tym wskazaniem do góry „jak po sznurku”. Gdy jednak za oceanem niedźwiedzie znów doszły do głosu, cała ta przewaga została błyskawicznie zniwelowana. Tuż po godzinie 16.00 za dolara płacono 2,84 zł, za euro 4,18 zł, a za franka prawie 2,77 zł.

Podsumowanie

Zwyżka indeksów kontynuowana jest z coraz większym trudem. Dziś tuż przed końcem sesji została przerwana. Po euforii nie ma więc śladu, a malejące obroty wskazują, że kapitał nie jest już tak zdeterminowany w kupowaniu akcji. Wczorajsza sesja w Stanach Zjednoczonych spowodowała pewną konsternację na naszym kontynencie i inwestorzy postanowili poczekać na to, co „wymyślą” koledzy zza oceanu. A ci wymyślili kontynuację spadków, przynajmniej na początku dzisiejszej sesji. Ciekawe, czy wytrwają w tym „zamyśle” do jej końca…

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Jak będzie wyglądał e-learning w 2026 roku? Trzy trendy, które zmieniają naukę online

Rok 2026 zapowiada się przełomowo dla szkoleń i rozwoju talentów w firmach. Coraz większą rolę odgrywa sztuczna inteligencja (AI), nie tylko ułatwia przyswajanie wiedzy, ale pozwala także symulować realistyczne scenariusze biznesowe i interpersonalne. Równolegle rośnie popularność kursów kohortowych oraz webinarów, które łączą elastyczność nauki online z interakcją grupową i mentoringiem, tworząc skuteczniejsze i bardziej angażujące doświadczenia edukacyjne dla pracowników.

Igła w stogu ścieków. Jak laser i algorytmy pomagają wykrywać niewidoczne zagrożenia w wodzie [Gość Infor.pl]

Zanieczyszczenia w ściekach i wodzie pitnej rzadko wyglądają jak plama ropy na powierzchni. Częściej są niewidoczne gołym okiem, rozpuszczone, rozproszone i trudne do uchwycenia w rutynowych kontrolach. To właśnie je dr Karolina Orłowska z firmy Gekko Photonics porównuje do „igły w stogu siana”. W rozmowie z Szymonem Glonkiem tłumaczy, dlaczego obecne metody nadzoru nad ściekami są niewystarczające i jak nowa technologia optyczna może to zmienić.

Indie najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Polskie firmy nie mogą tego przespać

W 2026 r. Indie są najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Polskie firmy nie mogą tego przespać. Teraz szczególnie opłaca się rozwijać biznes na Indie i traktować to państwo jako źródło kapitału. Największe światowe firmy już inwestują w Indiach.

Trudne czasy dla przemysłu chemicznego. Jakie strategie pozwolą na utrzymanie rentowności?

Wzrost globalnej produkcji chemicznej w 2026 roku nie przekroczy 2 proc.; utrzymanie konkurencyjności będzie wymagało od firm chemicznych koncentracji na rentowności, odporności operacyjnej oraz przyspieszenia transformacji technologicznej - wynika z raportu firmy doradczej Deloitte.

REKLAMA

Dlaczego w Czechach nie ma KSeF?

W ostatnich latach Polska i Czechy – kraje o zbliżonej historii transformacji gospodarczej – obrały diametralnie różne ścieżki cyfryzacji podatków. W Polsce wdrażany jest Krajowy System e-Faktur (KSeF), system centralnego obiegu faktur, który docelowo ma objąć wszystkich przedsiębiorców. W Czechach – takiego systemu nie ma. Co więcej: nie ma nawet planów jego wdrożenia w formie analogicznej do polskiej.

Outsourcing fakturowania – nowoczesne i efektywne wsparcie dla firm

Outsourcing usług księgowych staje się coraz bardziej powszechnym rozwiązaniem. Dynamiczny rozwój systemów informatycznych oraz technologii na przestrzeni lat przyczynił się do popularyzacji outsourcingu w firmach różnej wielkości, w tym również do zlecania na zewnątrz procesu wystawiania faktur.

Czy KSeF spowoduje odpływ polskich firm za granicę?

Wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) to jedna z największych zmian w polskim systemie podatkowym ostatnich lat. Choć w założeniu ma on uszczelnić system VAT, uprościć rozliczenia i zwiększyć transparentność obrotu gospodarczego, wśród przedsiębiorców narasta pytanie znacznie poważniejsze: czy KSeF stanie się kolejnym impulsem do przenoszenia polskich firm za granicę?

Czy zatrzymanie prawa jazdy pracownika-kierowcy to podstawa do zwolnienia?

Ciężarówka stoi, ładunek czeka, a pracodawca ma problem. Kierowca został zatrzymany i tymczasowo odebrano mu uprawnienia do kierowania pojazdami. Czy możesz zwolnić takiego pracownika z dnia na dzień?

REKLAMA

KSeF: faktury od dużych firm odbierane w nowym trybie od lutego, a wielu przedsiębiorców jako MŚP szykowało się na zmiany od kwietnia 2026 r. [TSL]

KSeF to trudne do wdrożenia zasady i dużo niejasności dla branży TSL. Wielu przedsiębiorców definiowało się jako podmioty MŚP i szykowało na zmiany od kwietnia 2026 r. Tymczasem odbieranie faktur od dużych firm energetycznych czy paliwowych w innym trybie odbywa się już od 1 lutego 2026 r. Jakie są największe problemy, zagrożenia i znaki zapytania dotyczące KSeF?

Co budzi strach wśród prezesów? Oto ich największe obawy

Prezesi polskich firm nie kryją niepokoju: spowolnienie gospodarcze, rosnące koszty i niepewna geopolityka. Mimo to w 2026 r. większość liczy na przełom, stawiając na sztuczną inteligencję jako motor transformacji.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA