REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Dlaczego znakomite dane z początku stycznia niewiele pomogą giełdom?

Subskrybuj nas na Youtube
Dołącz do ekspertów Dołącz do grona ekspertów
Paweł Cymcyk
Menedżer Komunikacji Inwestycyjnej ING TFI S.A.
Stopa bezrobocia w USA zmniejszyła się z powodu ograniczenia zasobów siły roboczej.
Stopa bezrobocia w USA zmniejszyła się z powodu ograniczenia zasobów siły roboczej.

REKLAMA

REKLAMA

Pierwszy tydzień nowego roku był inny niż zawsze, ponieważ dla inwestorów trwał krócej. W poniedziałek giełda w Londynie była zamknięta, co odbiło się negatywnie na handlu, natomiast w czwartek nie funkcjonowała krajowa GPW, czemu winna jest zmiana w podejściu do święta Trzech Króli.

Kolejna zmiana dotyczy czasu pracy naszej rodzimej giełdy. Od zeszłego poniedziałku sesja na krajowym parkiecie trwa do 17.30, czyli o ponad godzinę dłużej niż poprzednio, jednak przez tak „dziurawy” tydzień nie dało się zaobserwować większej aktywności inwestorów.

REKLAMA

W ciągu ostatnich dni nastąpił wysyp dobrych, a nawet świetnych danych makro. Indeks PMI dla polskiego przemysłu osiągnął 56,3 pkt. i jest to trzeci, najlepszy wynik w ciągu ostatnich 12 lat. Ostatnio tak dobre perspektywy przedsiębiorcy widzieli w maju 2004 roku, czyli tuż przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Optymizm nakręcają eksport i konsumpcja, a więc czynniki, których zmiany są w dużym stopniu uzależnione od koniunktury zewnętrznej. W grudniu zarejestrowano o 48 proc. więcej pojazdów niż rok wcześniej, co jest przejawem pozytywnego myślenia.

Dowiedz się także: Jak zachowywał się rynek finansowy w pierwszym tygodniu stycznia 2010?

REKLAMA

Prawdziwy urodzaj optymistycznych wieści zaobserwowaliśmy w USA. Indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu sięgnął 57 pkt. i był to wynik najlepszy od siedmiu miesięcy, a jednocześnie zgodny z rynkowymi prognozami, więc inwestorzy nie czuli się zaskoczeni. Trzeba przypomnieć, że jeszcze w ostatnim tygodniu grudnia podobny indeks, Chicago PMI, również pokazał wyraźny wzrost produkcji w Stanach. Amerykański sektor usług też wyraźnie się rozwija, bo indeks ISM, opisujący te niemal 80 proc. gospodarki, również sięgnął 57,1 pkt. Do tego trzeba dodać umiarkowanie dobre dane z amerykańskiego rynku pracy. Co prawda środowy raport ADP rozbudził nadzieje na prawie 300 tysięcy nowych miejsc pracy, ale zgodnie z oficjalnymi, piątkowymi danymi, zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło jedynie o 103 tysiące, podczas kiedy oczekiwano blisko 125 tysięcy. Mimo że nieoficjalnie prognozy mówiły nawet o więcej niż 200 tysiącach nowo zatrudnionych, to na pocieszenie byki dostały spadek po oficjalnej stopie bezrobocia w USA z 9,7 proc. do 9,4 proc. Ilość osób poszukujących pracy jest najniższa od maja 2009. Mało kto zwrócił uwagę na to, że spadek nie wynikł jednak z większej liczby osób pracujących, ale ze zmniejszania się zasobów siły roboczej, co już optymistyczne nie jest. Prawdziwe bezrobocie, uwzględniające pracujących na pół etatu oraz tych, którzy zrezygnowali z szukania pracy, sięga 16,7 proc.

Wszystkie powyższe informacje zostały dość chłodno przyjęte przez rynki. W najlepszym razie widzieliśmy stabilizację, a w przypadku GPW nawet niewielkie spadki. Nie jest to jeszcze żaden problem, bo końcówka roku ewidentnie odznaczała się wpychaniem indeksów na wyższe poziomy przez popyt, przy minimalnych obrotach, które teraz trzeba odchorować. Jeżeli jednak przyszły tydzień nie przyniesie zwyżki, to część inwestorów zacznie wykazywać oznaki zniecierpliwienia i chęci wycofania gotówki z rynku.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W pierwszym tygodniu stycznia najlepszym parkietem w Europie dysponowała giełda nowego członka strefy euro, czyli Estonii. Tamtejszy indeks TALSE zyskał w nowym roku blisko 10 proc. W tym przypadku powód do radości mają przynajmniej inwestorzy, w związku z wprowadzeniem europejskiego środka płatniczego.

Polecamy serwis: Kredyty

REKLAMA

Zdecydowanie więcej działo się na rynku walutowym. Złoty wykorzystał swój potencjał, zyskując 4 grosze w stosunku do euro i 5 groszy w stosunku do dolara, w błyskawicznej reakcji na słowa Prezesa RPP, Marka Belki, który stwierdził, że zbliża się cykl podwyżek stóp procentowych. W skali całego tygodnia złoty, za sprawą tylko tej jednej wypowiedzi, powrócił do ubiegłorocznych rekordów siły, czyli 3,85 za euro. W ten sposób rynek zdyskontował już podwyżkę stóp do 3,75 proc. na styczniowym posiedzeniu Rady. Mało prawdopodobne jest, abyśmy w pierwszym kwartale zobaczyli krajową walutę znacznie niżej.

Kolejne wypowiedzi członków RPP czy wyższy odczyt inflacji nie wpłyną już na notowania. Po pierwsze dlatego, że ubiegłoroczne minima zagwarantują silne wsparcie, po drugie z tego powodu, że umacniający się dolar nie będzie zachęcał do zwiększania ryzykowanych inwestycji, po trzecie, ponieważ pierwsze dane makro z Polski za styczeń i luty będą wyraźnie studzić rozgrzane głowy optymistów. Sprzedaż wyraźnie zwolni przez zmiany podatkowe, eksport spadnie z uwagi na umocnienie złotego, a majstrowanie przy systemie emerytalnym krótkoterminowo osłabi nastroje na GPW. Pierwszy kwartał powinien być więc czasem łapania okazji do inwestycji.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Czy firmy wolą pozyskiwać nowych klientów czy utrzymywać relacje ze starymi?

Trzy czwarte firm w Europie planuje zwiększyć wydatki na narzędzia lojalnościowe, jak karty podarunkowe. W Polsce tylko 4% firm B2B stawia na budowanie relacji w marketingu, co – zdaniem ekspertów – jest niewykorzystanym potencjałem, zwłaszcza przy rosnących kosztach pozyskania klientów.

Co piąty Polak spełnia kryteria pracoholizmu [BADANIE]

Z badań przeprowadzonych przez platformę edukacyjną Centrum Profilaktyki Społecznej wynika, iż co piąty Polak spełnia kryteria pracoholizmu. Zjawisko to odbija się na rodzinach. Terapeuci coraz częściej spotykają pacjentów, którzy nie wiedzą, jak żyć razem po latach „małżeństwa na odległość”.

Zasiłek chorobowy 2025 – jakie zmiany planuje rząd

To może być prawdziwa rewolucja w systemie świadczeń chorobowych. Rząd chce, by już od 2026 roku pracodawcy nie musieli płacić za pierwsze dni choroby pracowników. Zasiłek od początku zwolnienia lekarskiego ma przejąć ZUS. Zmiana oznacza ulgę dla firm, ale jednocześnie zwiększy wydatki Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Czy pracownicy zyskają, a system wytrzyma dodatkowe obciążenia?

Obowiązkowy KSeF wpłynie nie tylko na sposób wystawiania faktur [KOMENTARZ]

Obowiązek korzystania z Krajowego Systemu e-faktur (KSeF) obejmie wszystkich podatników (czynnych i zwolnionych z VAT), nawet najmniejsze firmy i wpłynie nie tylko na sposób wystawiania faktur - podkreśla Monika Piątkowska, doradca podatkowy e-pity.pl i fillup.pl.

REKLAMA

Boom na wynajem aut i rosnące zobowiązania firm

Wakacje pełne przygód? Kamper. Krótka wycieczka? Auto na godziny. Dojazd z dworca? Samochód na minuty. Wynajem pojazdów w Polsce rośnie, także w firmach. Jednak branża ma problemy – długi firm wynajmujących sięgają 251 mln zł i nadal rosną.

System kaucyjny od 1 października wchodzi w życie, co dla firm oznacza prawdziwą zmianę paradygmatu w obsłudze klientów

Większość Polaków uważa, że system kaucyjny to najlepszy sposób na odzyskiwanie opakowań po napojach – społeczna akceptacja jest ogromna, a oczekiwania klientów rosną. Dla sklepów i producentów to nie tylko obowiązek prawny, ale także nowe wyzwania logistyczne, technologiczne i edukacyjne. Firmy będą musiały nauczyć klientów prostych, ale ważnych zasad – jak prawidłowo zwracać butelki i puszki, by otrzymać kaucję, jak zorganizować punkt zwrotów i jak zintegrować systemy sprzedaży, aby proces był szybki i intuicyjny. To moment, w którym codzienne zakupy przestają być tylko rutyną – stają się gestem odpowiedzialności, a dla firm szansą na budowanie wizerunku nowoczesnego, ekologicznego biznesu, który rozumie potrzeby klientów i dba o środowisko.

Fundacja rodzinna bez napięć - co powinien zawierać dobry statut?

Pomimo że fundacja rodzinna jest w polskim prawie stosunkowo nowym rozwiązaniem, to zdążyła już wzbudzić zainteresowanie przedsiębiorców. Nic dziwnego – pozwala bowiem uporządkować proces sukcesji, ochronić majątek przed rozdrobnieniem i stworzyć ramy współpracy między pokoleniami, przekazując jednocześnie wartości i wizję fundatora jego sukcesorom.

Co trzecia polska firma MŚP boi się upadłości. Winne zatory płatnicze

Choć inflacja wyhamowała, a gospodarka wysyła sygnały poprawy, małe i średnie firmy wciąż zmagają się z poważnymi problemami. Z najnowszego raportu wynika, że niemal 30% z nich obawia się, iż w ciągu dwóch lat może zniknąć z rynku – głównie przez opóźnione płatności od kontrahentów.

REKLAMA

System kaucyjny od 1 października zagrożeniem dla MŚP? Rzecznik apeluje do rządu o zmiany

Od 1 października w Polsce ma ruszyć system kaucyjny, jednak przedsiębiorcy alarmują o poważnych problemach organizacyjnych i finansowych. Rzecznik MŚP apeluje do rządu o zmiany, ostrzegając przed chaosem i nierównymi warunkami dla małych sklepów.

W 2026 r. w radach nadzorczych i zarządach musi być 33-40% kobiet [Dyrektywa Women on Board]

W 2026 r. w radach nadzorczych i zarządach musi być odpowiednia reprezentacja płci. W związku z tym, że przeważają mężczyźni, nowe przepisy wprowadzają de facto obowiązek zapewnienia 33-40% kobiet ogólnej liczby osób zasiadających w radach nadzorczych i zarządach przedsiębiorstw. Czy Polskie firmy są na to gotowe? Jak wdrożyć dyrektywę Women on Boards?

REKLAMA