| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Firma > Mała firma > Samochód i majątek > Samochód w firmie: limity zamiast kilometrówki

Samochód w firmie: limity zamiast kilometrówki

Kto korzysta ze służbowych aut do celów firmowych i prywatnych, odliczy od przychodu tylko połowę wydatków, a użytkujący pojazdy prywatne – jedynie jedną piątą.

Ministerstwo Finansów ujawniło w piątek, co chce zmienić w rozliczaniu wydatków na zakup i użytkowanie samochodów osobowych w biznesie.

Zmiany odczują zarówno podatnicy, którzy kupują bądź leasingują auta do celów służbowych, jak i osoby, które wykorzystują w firmie prywatne auta niewprowadzone do ewidencji środków trwałych i przez to nieamortyzowane.

Resort postanowił się też zabezpieczyć na wypadek, gdyby podatnicy chcieli po ogłoszeniu ustawy w Dzienniku Ustaw, a przed 1 stycznia 2019 r. zawrzeć jeszcze umowy leasingu lub zmienić te już podpisane (patrz ramka).

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tak jak w VAT

Samochody wprowadzone do ewidencji środków trwałych mają być rozliczane na podobnych zasadach jak do celów VAT. Jeżeli więc auto będzie wykorzystywane zarówno do celów służbowych, jak i prywatnych, będzie można odliczyć tylko 50 proc. wydatków na jego zakup i użytkowanie.

Auta w firmie po nowemu. Co się zmieni?

Tym samym potwierdziły się wcześniejsze doniesienia DGP, o których wielokrotnie informowaliśmy na naszych łamach (m.in. w artykule „MF rozważa różne warianty zmian w rozliczaniu samochodów”, DGP nr 151/2018).

Całość (100 proc.) wydatków będzie można odliczyć tylko wtedy, gdy pojazd będzie wykorzystywany wyłącznie do działalności gospodarczej. W tym celu trzeba będzie prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu (tę samą co dla celów VAT). Jej brak będzie oznaczał (z pewnymi wyjątkami), że firma wykorzystuje samochód do celów mieszanych i może zaliczać do kosztów tylko połowę wydatków.

Jeśli fiskus będzie podchodził do nowych regulacji tak samo jak w VAT, można się spodziewać, że podatnicy – w obawie przed kontrolą – będą odliczać jedynie połowę wydatków związanych z używaniem aut.

Prywatne auto

Jeżeli auto nie będzie wprowadzone do firmowej ewidencji środków trwałych, do kosztów podatkowych będzie można zaliczyć jedynie 20 proc. wydatków związanych z jego używaniem.

To oznacza, że nie będzie już dłużej kilometrówki, czyli odliczania wydatków na podstawie ewidencji przejechanych kilometrów i urzędowej stawki za kilometr przebiegu. Rezygnację z tego rozwiązania minister finansów Teresa Czerwińska zapowiedziała już wcześniej w wywiadzie dla DGP („Chcemy wprowadzić uproszczenia dla wszystkich podatników”, DGP nr 112/2018).

Jeżeli okaże się, że podatnik nie stosował ograniczenia kosztów, mimo że miał taki obowiązek, ograniczenie będzie stosowane wstecznie, już od daty rozpoczęcia używania przez przedsiębiorcę (firmę) samochodu.

Czytaj także

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Adwokacko Radcowska Kacprzak Kowalak sp. p. w Poznaniu

Kancelaria kieruje swoje usługi zarówno do małych i średnich przedsiębiorców, jak i do osób fizycznych

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »