REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Zakaz reklamy a obowiązek informowania o zakresie i rodzaju świadczeń zdrowotnych

Medical Management S.A.
prawnik Agnieszka Iwaćkowska
zakaz reklamy placówek medycznych
zakaz reklamy placówek medycznych

REKLAMA

REKLAMA

Podmiot wykonujący działalność leczniczą ma obowiązek podawać do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych. Jednak treść ani forma tych informacji nie mogą mieć cech reklamy.

Informacja - tak, reklama - nie

W dbałości przede wszystkim o dobro pacjenta, a także w celu zapewnienia obiektywnej i rzetelnej informacji o udzielanych świadczeniach zdrowotnych ustawa z dnia 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej utrzymała zakaz reklamy świadczeń zdrowotnych.

REKLAMA

REKLAMA

Jednocześnie na podmioty wykonujące działalność leczniczą nałożono obowiązek informowania o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych.

Co jest reklamą

Choć przepisy tej ustawy nie zawierają definicji reklamy, przyjmuje się, że o reklamie mówimy, gdy  informowanie o towarach lub usługach oraz podkreślanie ich zalet, odbywa się w taki sposób, aby zechciano za nie zapłacić.

Z reklamą świadczeń zdrowotnych możemy więc mieć do czynienia wtedy, gdy przekazywane informacje zawierają próby nakłonienia potencjalnego pacjenta do skorzystania z oferowanych świadczeń, w szczególności poprzez informowanie o promocjach, rabatach, programach lojalnościowych,  metodach leczenia, ich skuteczności.

REKLAMA

Myślimy tutaj także składaniu obietnic tym zakresie, jak również przekazywaniu informacji o jakości sprzętu medycznego i sukcesach zawodowych personelu medycznego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Aby naruszyć zakaz reklamy, powyższe informacje muszą być dostępne publicznie, tzn. w prasie, Internecie, radiu, czy w telewizji. W przeciwnym przypadku, informacje o świadczeniach zdrowotnych mające cechy reklamy, ale skierowane do indywidualnie oznaczonej osoby – reklamy nie stanowią.

Istotne, że ustawodawca, zabraniając podmiotom leczniczym stosowania reklamy,  jednocześnie narzuca obowiązek informowania pacjenta o rodzaju i zakresie świadczeń zdrowotnych udzielanych przez podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych, w tym o profilaktycznych programach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, realizowanych przez ten podmiot. 

Dofinansowanie wypoczynku dzieci nie zawsze jest zwolnione z PIT

Okazjonalna sprzedaż żywności – kasy fiskalne, podatki i inne wymogi prawne

Nazwa towaru na paragonie fiskalnym 2013 – wymóg jednoznacznej identyfikacji

Jednakże informacja o udzielaniu świadczeń zdrowotnych musi być tak sformułowana, aby nie zawierała żadnej formy zachęty do korzystania ze świadczeń zdrowotnych, co niejednokrotnie może być problematyczne.

Naruszenie zakazu reklamy świadczeń zdrowotnych sankcjonuje ustawa z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (tekst jedn.: Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275 z późn. zm.), która w art. 147a § 2 stanowi, że karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny podlega ten, kto podaje do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych lub usług z zakresu medycyny weterynaryjnej mające formę i treść reklamy.

W porównaniu z bogatym orzecznictwem odnośnie do zakazu reklamy produktów leczniczych, w omawianym zakresie brak jest możliwości przywołania krajowego orzecznictwa i wypracowanej praktyki, jednakże istnieje orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu warte przywołania np. z dnia 17 lipca 2008 r. sygn. C-500/06 dotyczące stosowania ograniczeń w swobodzie przedsiębiorczości uzasadnionych względami zdrowia publicznego.

Choć zakaz reklamy powinien dotyczyć każdego podmiotu leczniczego udzielającego świadczeń zdrowotnych, można znaleźć takie, które zachęcają  pacjentów właśnie poprzez używane na stronach internetowych i już mające w mojej opinii charakter reklamy sformułowania: „Tylko dobry dermatolog może prowadzić skuteczne leczenie skóry. Takich lekarzy znajdziesz w naszym zespole” albo informują na stronach internetowych o rabatach - i jest to powszechne.

W związku z brakiem definicji ustawowej reklamy w dziedzinie świadczeń zdrowotnych oraz biorąc pod uwagę, że taki reżim dotyczący reklamy może ograniczać lub zmniejszać atrakcyjność konkretnej placówki medycznej, należałoby przyjąć jasne zasady, co jest, a co nie jest reklamą. Tym bardziej, że istniejące na rynku podmioty, które zakaz ten naruszają w sposób sprzeczny z prawem i stosując łatwo dostępne narzędzia marketingowe, budują także w ten sposób swój wizerunek w celu pozyskiwania pacjentów.


Podsumowując, należy zwrócić uwagę, iż podmiot leczniczy ma prawo i obowiązek podawać do publicznej wiadomości obiektywną informację o oferowanych przez siebie usługach, nie może natomiast zachęcać do skorzystania z realizowanych w nim świadczeń zdrowotnych poprzez:

- wyrażanie na swój temat ocen, a także

- publicznie udostępnianie informacji o promocjach, zniżkach, rabatach, jakości świadczeń czy profesjonalizmie kadry medycznej.

Podstawa prawna:

- ustawa z dnia 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 217);

- ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta

(tj. Dz. U. z 2012 r., poz. 159 z późn. zm.)

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Technologia wspiera, ale to wiedza ekspercka zabezpiecza biznes leasingowy

Postępująca digitalizacja branży leasingowej zmienia sposób zarządzania procesami, danymi i ryzykiem. Automatyzacja zwiększa efektywność operacyjną, ale nie zastępuje wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialności ekspertów prawnych, którzy rozumieją specyfikę leasingu oraz realne zagrożenia związane z ochroną aktywów. W świecie, w którym technologia jest powszechnie dostępna, to właśnie wiedza ekspercka staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa biznesu.

W 2025 roku z rynku zniknęło prawie 197 tys. firm. Ponad 388 tys. zawiesiło działalność [DANE Z CEIDG]

W 2025 roku do rejestru CEIDG wpłynęło blisko 197 tys. wniosków o zamknięcie jednoosobowej działalności gospodarczej oraz 288,8 tys. wniosków o otwarcie JDG. Dla porównania w 2024 roku złożono 189 tys. wniosków o wykreślenie i 288,8 tys. o otwarcie. W ub.r. było o 4,1% więcej likwidacji niż w 2024 roku. W zeszłym roku w siedmiu województwach liczba wniosków o zamknięcie JDG była większa od liczby wniosków o otwarcie. To kujawsko-pomorskie, lubuskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie. Ponadto w ub.r. do rejestru CEIDG wpłynęło 388,1 tys. wniosków o zawieszenie JDG, czyli o 3,3% więcej niż w 2024 roku.

Boom na sztuczną inteligencję w Polsce. Ponad 30 proc. firm nadal zostaje w tyle

Boom nad Wisłą: sztuczna inteligencja odpowiada już za 6 proc. całego rynku IT. Nowa klasyfikacja PKD po raz pierwszy pozwoliła policzyć firmy zajmujące się AI w Polsce – czytamy w czwartkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Coraz więcej firm znika z rynku. Przedsiębiorcy walczą z kosztami i niepewnością prawa

W 2025 roku wzrosła liczba zamykanych jednoosobowych działalności gospodarczych. Choć wciąż powstaje więcej nowych firm niż znika, eksperci wskazują na rosnące problemy przedsiębiorców i trudniejsze warunki prowadzenia biznesu. Dane CEIDG pokazują także wyraźne różnice regionalne oraz rosnącą skalę zawieszania działalności, które coraz częściej staje się sposobem na przetrwanie kryzysu.

REKLAMA

Pracownicy testują sztuczną inteligencję na własną rękę, ale potrzebne są zasady. Przykład: fałszywe interpretacje podatkowe w ofercie przetargowej

Pracownicy testują AI na własną rękę, ale firma musi wprowadzić zasady i strategię wdrażania sztucznej inteligencji. Brak takich działań prowadzi do absurdów, narażenia reputacji firmy czy utraty zlecenia. Przykład: firma wykluczona z przetargu z powodu umieszczenia w ofercie fałszywych interpretacji podatkowych, będących efektem halucynacji AI.

Duża luka cyfrowa. Tylko co trzecia mikrofirma korzysta z nowoczesnych technologii [BADANIE]

Tylko co trzecia badana mikrofirma sięga po nowoczesne technologie, m.in. takie jak sztuczna inteligencja czy e-faktury - wynika z badania „Dojrzałość technologiczna mikrofirm”. Pod względem branż najbardziej zaawansowane technologicznie są firmy usługowe.

Zgody marketingowe po 10 listopada 2024 r. Co zmienia Prawo komunikacji elektronicznej?

Prawo komunikacji elektronicznej (PKE), obowiązujące od 10 listopada 2024 r., porządkuje zasady prowadzenia marketingu bezpośredniego z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej. Dla wielu organizacji oznacza to konieczność przeglądu dotychczasowych zgód, formularzy, procesów sprzedażowych oraz narzędzi (CRM, marketing automation, call center) – zwłaszcza tam, gdzie praktyką był kontakt inicjowany bez wcześniejszej zgody odbiorcy.

UOKiK zarzuca Meta utrudnianie kontaktu z użytkownikami. Firma może wiele stracić

UOKiK zarzuca spółce Meta Platforms Ireland zarządzającej Facebookiem i Instagramem, że ich klienci mogą mieć utrudniony szybki i bezpośredni kontakt z platformami - poinformował urząd we wtorek. Dodał, że jeśli zarzuty się potwierdzą, Mecie grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu.

REKLAMA

ESG: dlaczego połowa polskich firm bagatelizuje nowe przepisy? Pracownicy nie ufają swoim pracodawcom

ESG: dlaczego połowa polskich firm bagatelizuje nowe przepisy? Jedynie 46% pracodawców w Polsce i Europie deklaruje, że ich organizacja aktywnie ocenia i raportuje swoje działania w zakresie zrównoważonego rozwoju oraz wpływu etycznego na środowisko, społeczeństwo i ład korporacyjny. Pracownicy nie ufają swoim pracodawcom w kwestii podporządkowania się przepisom o zrównoważonym rozwoju.

FedEx, Advent i dotychczasowi udziałowcy kupują wszystkie akcje InPostu. Cena za akcję: 15,6 euro

InPost zawarł porozumienie w sprawie oferty nabycia wszystkich akcji spółki przez konsorcjum firm, w którym jest m.in. Advent International, FedEx oraz dotychczasowi udziałowcy - PPF i A&R - poinformował w poniedziałek InPost. Cena jednej akcji to 15,6 euro.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA