REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Co oznacza dla firm brak historii w BIK

Subskrybuj nas na Youtube
Dołącz do ekspertów Dołącz do grona ekspertów
Szymborska-Sutton Agata
Co oznacza dla firm brak historii w BIK
Co oznacza dla firm brak historii w BIK

REKLAMA

REKLAMA

Archiwum BIK to dla większości instytucji finansowych jedno z najważniejszych źródeł informacji o rzetelności kredytobiorców. Dlatego brak historii w BIK oznacza kłopoty z zaciągnięciem kredytu.

Liczba 500 otwiera szeroko wrota do Sezamu. A dokładnie – do bankowych kredytów. 440 oznacza, że chętni na pożyczkę nie mogą być już pewni, że ją otrzymają. Poniżej tego poziomu szansa na zaciągnięcie kredytu jest praktycznie zerowa. Tak – według nieoficjalnych informacji Tax Care – wyglądają punktowe progi ustalane w oparciu o informacje z Biura Informacji Kredytowej. Nieoficjalnych, bo banki pilnie strzegą, by takie dane nie wydostały się na zewnątrz.

REKLAMA

REKLAMA

Nie tylko zwykłych osób fizycznych, ale także osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą – obydwie grupy podlegają bowiem podobnym kryteriom oceny. Każdy, kto się kiedykolwiek zadłużył w banku, znajduje się w BIK, a sposób, w jaki spłacał swoje dotychczasowe zobowiązania, wpływa na liczbę przypisanych mu punktów. Im ich więcej, tym większa szansa na uzyskanie kredytu (maksymalnie można otrzymać 631 punktów).

Na rynku krąży obiegowe określenie: „czarna lista BIK”. Nic bardziej błędnego. Owszem, jest ona czarna dla tych wszystkich, którzy mają na sumieniu niezapłacone raty. Ale osoby, które spłacały kredyty w terminie, nie muszą się obawiać. Co więcej, są w lepszej sytuacji niż ci, którzy nigdy nie zapożyczali się w bankach, a tym samym – których nie ma na liście BIK. Banki co prawda zarzekają się, że brak historii kredytowej w BIK nie dyskwalifikuje osoby starającej się o pożyczkę, z doświadczeń doradców Tax Care wynika jednak, że będzie traktowana ona gorzej, niż klient z historią.

Polecamy: Specjalista ds. zakupów pomoże firmie zaoszczędzić

REKLAMA

- Wbrew pozorom osoba, która nigdy wcześniej nie zaciągała kredytów, nie jest dobrym klientem dla banku, brakuje bowiem danych, na podstawie których analitycy mogą oszacować, jak duże jest ryzyko, że nie będzie spłacała kredytu. W efekcie mogą udzielić niższego kredytu i zażądać poręczenia osób trzecich. Zdarzają się też przypadki, że kredyt nie zostanie przyznany lub jego zaciągnięcie będzie się wiązało z wyższymi kosztami – wyjaśnia Monika Mucha, dyrektor ds. kredytów Tax Care.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Dlatego, jeśli planujemy zaciągnięcie ważnego kredytu, np. hipotecznego, dobrze jest „zbudować” sobie historię kredytową. Najprostszym sposobem jest wyrobienie karty kredytowej lub linii debetowej w rachunku z rozsądnymi, niewielkimi limitami i korzystanie z nich w umiarkowany sposób, dbając o to, by zadłużenie było spłacane zgodnie z ustaleniami z bankiem. W ten sposób nie tylko zyskujemy pozytywną historię. Nie tracimy także zdolności kredytowej, która będzie nam potrzebna przy kolejnym kredycie. Należy jednak pamiętać, że budowa historii kredytowej dla osób, które nigdy wcześniej się nie zadłużały, musi trwać odpowiednio długo – punkty BIK są naliczane dopiero po pół roku od zaciągnięcia pierwszego zobowiązania.

Lista BIK nie jest co prawda czarna, ale istnieje tzw. zły BIK. Klient z takim statusem nie ma szans na kredyt. W tym wypadku nikt już nie wnika w liczbę punktów – zły BIK oznacza bowiem, że klient ma należności powyżej 90 dni, a ich saldo wynosi minimum 200 złotych. Jedyną radą dla niesolidnych jest jak najszybsza spłata długu. Niestety, proces odbudowywania wiarygodności finansowej może być długotrwały – kilka miesięcy to bardzo optymistyczne założenie.

Niższa ocena punktowa nie zawsze przesądza o nieotrzymaniu kredytu. Scoring jest bowiem tylko jednym z elementów analizy kredytowej. Banki biorą pod uwagę także inne czynniki. Większe szanse na kredyt mają osoby w związku małżeńskim, w wieku 35-45 lat i dobrze wykształcone – im wyżej, tym lepiej. 

Polecamy: Jak uniknąć zwłoki kontrahenta w płatnościach

Mile widziane są dzieci, bo analitycy są skłonni przypuszczać, że rodzice są bardziej odpowiedzialni finansowo niż bezdzietni. Wyjątkowo podejrzliwie patrzy się za to na rozwodników i osoby młode, przed trzydziestką. W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą liczy się staż firmy – im starszy, a więc prawdopodobnie bardziej stabilny biznes, tym wyższa szansa na kredyt. Niezależnie od tego, czy zaciągany jest na potrzeby firmy, czy na cele prywatne. Osoby na działalności muszą pamiętać także o innej ważnej rzeczy.

Wszystkie kredyty, bez względu na ich charakter, w takim samym stopniu obciążają konto przedsiębiorcy. Tym samym, gdy pożyczą od banku pieniądze na rozwój firmy, mogą mieć problemy – ze względu na ograniczoną już zdolność kredytową – z zaciągnięciem kredytu hipotecznego na prywatne mieszkanie, i na odwrót. W takim wypadku nawet najwyższy scoring BIK może okazać się bezużyteczny.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Czy firmy wolą pozyskiwać nowych klientów czy utrzymywać relacje ze starymi?

Trzy czwarte firm w Europie planuje zwiększyć wydatki na narzędzia lojalnościowe, jak karty podarunkowe. W Polsce tylko 4% firm B2B stawia na budowanie relacji w marketingu, co – zdaniem ekspertów – jest niewykorzystanym potencjałem, zwłaszcza przy rosnących kosztach pozyskania klientów.

Co piąty Polak spełnia kryteria pracoholizmu [BADANIE]

Z badań przeprowadzonych przez platformę edukacyjną Centrum Profilaktyki Społecznej wynika, iż co piąty Polak spełnia kryteria pracoholizmu. Zjawisko to odbija się na rodzinach. Terapeuci coraz częściej spotykają pacjentów, którzy nie wiedzą, jak żyć razem po latach „małżeństwa na odległość”.

Zasiłek chorobowy 2025 – jakie zmiany planuje rząd

To może być prawdziwa rewolucja w systemie świadczeń chorobowych. Rząd chce, by już od 2026 roku pracodawcy nie musieli płacić za pierwsze dni choroby pracowników. Zasiłek od początku zwolnienia lekarskiego ma przejąć ZUS. Zmiana oznacza ulgę dla firm, ale jednocześnie zwiększy wydatki Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Czy pracownicy zyskają, a system wytrzyma dodatkowe obciążenia?

Obowiązkowy KSeF wpłynie nie tylko na sposób wystawiania faktur [KOMENTARZ]

Obowiązek korzystania z Krajowego Systemu e-faktur (KSeF) obejmie wszystkich podatników (czynnych i zwolnionych z VAT), nawet najmniejsze firmy i wpłynie nie tylko na sposób wystawiania faktur - podkreśla Monika Piątkowska, doradca podatkowy e-pity.pl i fillup.pl.

REKLAMA

Boom na wynajem aut i rosnące zobowiązania firm

Wakacje pełne przygód? Kamper. Krótka wycieczka? Auto na godziny. Dojazd z dworca? Samochód na minuty. Wynajem pojazdów w Polsce rośnie, także w firmach. Jednak branża ma problemy – długi firm wynajmujących sięgają 251 mln zł i nadal rosną.

System kaucyjny od 1 października wchodzi w życie, co dla firm oznacza prawdziwą zmianę paradygmatu w obsłudze klientów

Większość Polaków uważa, że system kaucyjny to najlepszy sposób na odzyskiwanie opakowań po napojach – społeczna akceptacja jest ogromna, a oczekiwania klientów rosną. Dla sklepów i producentów to nie tylko obowiązek prawny, ale także nowe wyzwania logistyczne, technologiczne i edukacyjne. Firmy będą musiały nauczyć klientów prostych, ale ważnych zasad – jak prawidłowo zwracać butelki i puszki, by otrzymać kaucję, jak zorganizować punkt zwrotów i jak zintegrować systemy sprzedaży, aby proces był szybki i intuicyjny. To moment, w którym codzienne zakupy przestają być tylko rutyną – stają się gestem odpowiedzialności, a dla firm szansą na budowanie wizerunku nowoczesnego, ekologicznego biznesu, który rozumie potrzeby klientów i dba o środowisko.

Fundacja rodzinna bez napięć - co powinien zawierać dobry statut?

Pomimo że fundacja rodzinna jest w polskim prawie stosunkowo nowym rozwiązaniem, to zdążyła już wzbudzić zainteresowanie przedsiębiorców. Nic dziwnego – pozwala bowiem uporządkować proces sukcesji, ochronić majątek przed rozdrobnieniem i stworzyć ramy współpracy między pokoleniami, przekazując jednocześnie wartości i wizję fundatora jego sukcesorom.

Co trzecia polska firma MŚP boi się upadłości. Winne zatory płatnicze

Choć inflacja wyhamowała, a gospodarka wysyła sygnały poprawy, małe i średnie firmy wciąż zmagają się z poważnymi problemami. Z najnowszego raportu wynika, że niemal 30% z nich obawia się, iż w ciągu dwóch lat może zniknąć z rynku – głównie przez opóźnione płatności od kontrahentów.

REKLAMA

System kaucyjny od 1 października zagrożeniem dla MŚP? Rzecznik apeluje do rządu o zmiany

Od 1 października w Polsce ma ruszyć system kaucyjny, jednak przedsiębiorcy alarmują o poważnych problemach organizacyjnych i finansowych. Rzecznik MŚP apeluje do rządu o zmiany, ostrzegając przed chaosem i nierównymi warunkami dla małych sklepów.

W 2026 r. w radach nadzorczych i zarządach musi być 33-40% kobiet [Dyrektywa Women on Board]

W 2026 r. w radach nadzorczych i zarządach musi być odpowiednia reprezentacja płci. W związku z tym, że przeważają mężczyźni, nowe przepisy wprowadzają de facto obowiązek zapewnienia 33-40% kobiet ogólnej liczby osób zasiadających w radach nadzorczych i zarządach przedsiębiorstw. Czy Polskie firmy są na to gotowe? Jak wdrożyć dyrektywę Women on Boards?

REKLAMA