Pakiet antykryzysowy zahamuje bezrobocie
REKLAMA
REKLAMA
Instrumenty antykryzysowe mogą zahamować wzrost bezrobocia.
REKLAMA
REKLAMA
Gorsza niż w ubiegłych latach sytuacja w budownictwie, brak inwestycji i spadek zamówień nie nastrajają pracodawców optymistycznie. Bieżące potrzeby starają się oni pokrywać obecnym zatrudnieniem, a nawet przy wzroście zapotrzebowania na pracę wybierają nadgodziny, usługi agencji zatrudnienia lub pracę dorywczą, w tym na czarno, aniżeli inwestycje we wzrost zatrudnienia - uważa dr Jacek Męcina, ekspert PKPP Lewiatan.
Skutkiem tego jest minimalny spadek bezrobocia rejestrowanego w lipcu - zaledwie o 0,1% - do 11,7%. Dodatkowo ograniczenie środków Funduszu Pracy na interwencję na rynku pracy i pomoc bezrobotnym w szczególnie trudnej sytuacji (osoby 50+, z niskimi kwalifikacjami, ale także młodzież) kumuluje problem bezrobocia na lokalnych rynkach pracy. Bez interwencji na rynku pracy, która jeszcze w ubiegłym roku pozwoliła na aktywizację blisko 700 tys. bezrobotnych i ograniczenie bezrobocia rejestrowanego na koniec roku, stopa bezrobocia może wzrosnąć nawet o ponad 2 punkty procentowe - prognozuje dr Jacek Męcina.
Aby ten scenariusz nie sprawdził się, potrzebne są szybkie działania osłonowe i interwencyjne. - Nie mamy wpływu na sytuację na rynkach światowych, ale podobnie jak w 2009 roku, gdy udało się przyjąć pakiet antykryzysowy, można podjąć działania, które złagodzą skutki spowolnienia i nie dopuszczą do wzrostu bezrobocia, które w polskich warunkach tak trudno potem obniżyć - uważa dr Jacek Męcina.
Polecamy: Czy konta oszczędnościowe zamrażają firmowe pieniądze?
Źródło: PKPP Lewiatan
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA