Prezes e-Izby dla Infor.pl: „Dostosowanie firm do OMNIBUS, RODO, DSA kosztuje średnio 159 tys. zł" i to jeszcze nie koniec

REKLAMA
REKLAMA
W związku z nadchodząca publikacją "Białej Księgi Regulacji Cyfrowych" redakcja Infor.pl zadała pytania Patrycji Sass-Staniszewskiej, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej. Rozmowa dotyczy tego, czy europejskie i krajowe prawo nadąża za tempem zmian technologicznych, jak nowe regulacje uderzają w przedsiębiorców zwłaszcza z sektora MSP oraz co w praktyce oznaczają dla konsumentów. Poniżej prezentujemy pełne odpowiedzi.
- Prawo a tempo technologii, kto tu goni kogo?
- MŚP w gąszczu przepisów
- Koszty nowych regulacji — ochrona czy obciążenie?
- Kumulacja przepisów: problem nie regulacji, lecz wielu regulacji naraz
- Skutki dla konsumentów: większa ochrona, ale jakim kosztem?
- Jakiego prawa dziś potrzebuje gospodarka cyfrowa?
- Wnioski: co z tego wynika dla przedsiębiorców i konsumentów?
Prawo a tempo technologii, kto tu goni kogo?
Infor.pl: czy ustawodawca jest dziś w stanie realnie nadążać za zmianami technologicznymi, czy tez nadmiar regulacji zaczyna hamować innowacje?
REKLAMA
REKLAMA
„W mojej ocenie ustawodawca w wielu obszarach nie nadąża za tempem zmian technologicznych, co prowadzi do luki między realiami rynkowymi a ramami prawnymi. Z drugiej zaś strony widzimy nadmierną regulację rynku cyfrowego.

Patrycja Sass-Staniszewska; prezes e-Izby
Patrycja Sass-Staniszewska; prezes e-Izby
Materiały prasowe
Ponadto ważne jest to, by nowe regulacje były rzetelnie konsultowane z sektorem biznesowym. Nasze stanowiska w konsultacjach publicznych pokazują, że konieczna jest merytoryczna ocena faktycznej wartości nowych regulacji – zanim trafią do aktu prawnego. Powinno się skupiać przede wszystkim na egzekwowaniu istniejących przepisów, zanim zaproponuje się ich gruntowną rozbudowę. Problem, który widzimy, to także brak skutecznego egzekwowania prawa, co niejednokrotnie jest wykorzystywane przez platformy spoza Unii Europejskiej, w szczególności platformy chińskie Niewłaściwa implementacja regulacji oraz brak egzekwowania, daje przestrzeń dla takich działań, które mogą prowadzić do zagrożeń dla rynku, konsumentów, a także bezpieczeństwa danych.
REKLAMA

Alibaba
Shutterstock
W ramach kampanii e-Izby Taki Sam Start zwracamy uwagę na te wyzwania, podkreślając, jak istotne jest skuteczne i szybkie reagowanie legislacyjne na dynamiczne zmiany technologiczne. Nasze stanowiska w konsultacjach publicznych pokazują, że konieczna jest rzetelna ocena faktycznej wartości nowych regulacji – zanim trafią one do aktu prawnego. Należy skoncentrować się przede wszystkim na egzekwowaniu istniejących przepisów i zapewnieniu skuteczności w ich wdrażaniu, zanim zaproponuje się ich gruntowną rozbudowę.”
MŚP w gąszczu przepisów
Infor.pl: Jak firmy - zwłaszcza małe i średnie - odnajdują się w labiryncie nowych obowiązków wynikających z DSA, DMA, Data Act czy AI Act.
Firmy z sektora MŚP odczuwają regulacyjny ciężar bardzo silnie. Każda nowa dyrektywa czy rozporządzenie – jak DSA, DMA, Data Act, AI Act – nakłada dodatkowe obowiązki i koszty wdrożenia. Dla wielu małych przedsiębiorców to realne wyzwanie, szczególnie tam, gdzie nie ma zespołu prawnego czy compliance.

AI Act
AI Act
Shutterstock
Co więcej, nakładanie się regulacji bez ich spójnej interpretacji rodzi chaos prawny, który firmy muszą rozwiązywać często we własnym zakresie, angażując kosztowne wsparcie zewnętrznych ekspertów. Dlatego jednym z postulatów e Izby jest upraszczanie procesów legislacyjnych, eliminowanie niepotrzebnych duplikatów oraz doprecyzowanie obowiązków w konsultacjach publicznych.
Koszty nowych regulacji — ochrona czy obciążenie?
Infor.pl: czy nowe przepisy oznaczają przede wszystkim większe bezpieczeństwo i porządek na rynku, czy tez wyższe koszty i ryzyko inwestycyjnego spowolnienia?
„Nowe regulacje niewątpliwie podnoszą poziom bezpieczeństwa i przejrzystości rynkowej – co jest korzystne zarówno dla przedsiębiorców, jak i konsumentów. Jednak z perspektywy praktyki rynkowej oznaczają także znaczący wzrost kosztów działalności, często wyprzedzający korzyści wynikające z ich implementacji.
Z raportu e-Izby e-Accurate wynika, że dostosowanie firm do nowych regulacji prawnych, takich jak RODO, DSA czy dyrektywa Omnibus, wiąże się z poważnymi kosztami. Koszt wdrożenia zmian w trzech omawianych obszarach (Omnibus, RODO, DSA) średnio wynosi około 159,5 tys. zł, a w przypadku największych firm przekracza nawet milion złotych .

RODO
Co oznaczają te skróty?
Shutterstock
Wdrażanie regulacji obciąża także finansowo e-przedsiębiorców, ponieważ te inwestycje pochłaniają duże części przychodów, sięgające 6% całkowitej wartości rynku e-commerce B2C i B2B, a nawet 18-20% marży e-sprzedawców . Poza kosztami finansowymi, przedsiębiorcy napotykają również trudności związane z angażowaniem pracowników do szkoleń, zatrudnianiem zewnętrznych ekspertów oraz ciągłą niepewnością co do przyszłych zmian .
Raport podkreśla, że szczególnie trudnym procesem jest wdrożenie dyrektywy Omnibus, która jest złożona, obejmuje szeroki zakres produktów i procesów sprzedażowych, a jej wdrożenie wiąże się z kosztami w wysokości 25-50 tys. zł . Choć nowe przepisy są dobrze przyjmowane przez konsumentów (np. dyrektywa Omnibus poprawia przejrzystość cen i eliminuje manipulację opiniami), to dla przedsiębiorców stanowią one istotne obciążenie, zwłaszcza dla mniejszych firm, które nie zawsze są w pełni świadome wymogów prawnych . W związku z tym, Izba Gospodarki Elektronicznej apeluje o przeprowadzanie dokładnych analiz skutków regulacji przed ich wprowadzeniem, aby zmniejszyć negatywny wpływ na sektor MŚP.”
.
Kumulacja przepisów: problem nie regulacji, lecz wielu regulacji naraz
Infor.pl: A co ze zjawiskiem nakładania się przepisów - m.in. na przykładzie RODO i AI Act?
„Największym dziś problemem nie jest pojedyncza regulacja, lecz kumulacja i nakładanie się przepisów, często o różnym zakresie i interpretacji. Dobrym przykładem jest interakcja między RODO a nadchodzącym AI Act – w praktyce przedsiębiorcy muszą jednocześnie spełniać wymogi ochrony danych i zapewniać zgodność modeli AI z nowymi zasadami, co często prowadzi do konfliktów interpretacyjnych.
W postulatach legislacyjnych e Izby wielokrotnie wskazywaliśmy na konieczność harmonizacji i jednolitej linii interpretacyjnej, a także na to, że nowe prawo powinno być maksymalnie spójne z istniejącymi rozwiązaniami w przeciwnym wypadku firmy borykają się z niepotrzebnym ryzykiem prawnym i błędami w implementacji.
Skutki dla konsumentów: większa ochrona, ale jakim kosztem?
Infor.pl: co kolejne regulacje cyfrowe oznaczają dla zwykłych Polaków?
„Regulacje cyfrowe powinny przede wszystkim zwiększać ochronę konsumentów i przejrzystość usług, co jest jednym z głównych celów prawa unijnego i krajowego. Jednak im większe obciążenia ponoszą przedsiębiorcy, tym większa jest presja na ceny usług i towarów, co może odbijać się na portfelach Polaków.

W jaki sposób kontrolować koszty w e-commerce?
W jaki sposób kontrolować koszty w e-commerce?
Materiały prasowe
Nadmierna formalizacja rynku może ograniczać dostęp do niektórych usług, szczególnie tam, gdzie koszty implementacji wymogów są wysokie. Dlatego kluczowe jest, by regulacje były proporcjonalne, by nie wykluczać z rynku mniejszych graczy, co z kolei przekład się na realne ograniczenie wyboru dla konsumentów. Dlatego nasza organizacja od lat jest za deregulacja rynku m.in. poprzez Biała Księgę Gospodarki Cyfrowej, która wydajemy już 7. rok - ma ona na celu stabilizacje działań cyfrowych.
Jakiego prawa dziś potrzebuje gospodarka cyfrowa?
Infor.pl: jakie podejście legislacyjne byłoby dziś najbardziej potrzebne, aby prawo nie blokowało, lecz wspierało cyfrowy rozwój?
Z perspektywy e-Izby najważniejsze jest, aby prawo:
- było spójne i proporcjonalne;
- upraszczało już istniejące ramy prawne, zamiast je tylko rozbudowywać;
- stymulowało innowacje i konkurencyjność, a nie generowało bariery wejścia na rynek;
- zapewniło przewidywalność prawa i jego stabilność, co jest kluczowe dla planowania inwestycji i rozwoju biznesu;
- skupiało się na egzekwowaniu istniejących przepisów - zwłaszcza od podmiotów spoza UE - oraz na harmonizacji ich stosowania, zamiast na tworzeniu kolejnych warstw regulacyjnych.
Wnioski: co z tego wynika dla przedsiębiorców i konsumentów?
Odpowiedzi prezes Izby Gospodarki Elektronicznej rysują obraz rynku cyfrowego pod potrójną presją: tempa technologicznego, który wyprzedza legislatora; kumulacji przepisów, które wzajemnie się komplikują; oraz kosztów compliance, które coraz mocniej obciążają szczególnie małe i średnie firmy.
Dla przedsiębiorców - szczególnie z sektora MSP - oznacza to konieczność ścisłego monitorowania harmonogramów wdrożeń kolejnych aktów unijnych: AI Act wchodzi w pełni w życie stopniowo do 2027 r., Data Act obowiązuje od września 2025 r., a prace nad kolejnymi nowelizacjami DSA trwają. Ignorowanie terminów adaptacji to ryzyko kar finansowych i postepowań ze strony organów nadzorczych. Jednocześnie zaangażowanie w konsultacje publiczne - jak te, które prowadzi e-Izba - daje firmom realny wpływ na kształt tworzonego prawa.
Dla konsumentów obraz jest niejednoznaczny. Część regulacji - zwłaszcza dyrektywa Omnibus - realnie poprawiła przejrzystość cen i wiarygodność opinii w Internecie. Jednak koszty compliance ponoszone przez sprzedawców musza gdzieś trafić. Dane przywoływane przez e-Izbę wskazują, ze już dziś pochłaniają nawet 18–20 proc. marzy e-sprzedawców - presja na ceny detaliczne jest zatem nieuchronna.
Odpowiadała Patrycja Sass-Staniszewska — prezes zarządu Izby Gospodarki Elektronicznej (e-Izby),
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



