REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nowe przepisy o OZE wchodzą w życie

Nowe przepisy o OZE wchodzą w życie /Fot. Fotolia
Nowe przepisy o OZE wchodzą w życie /Fot. Fotolia
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) ma na celu ochronę konsumentów przed wzrostem cen prądu. Czy niekorzystnie wpłynie to na sytuację inwestorów?

Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) istotnie zmienia system wsparcia energetyki odnawialnej – opłata zastępcza zamiast stałej kwoty zostanie powiązana z rynkowymi cenami praw majątkowych wynikających ze świadectw pochodzenia energii. Takie rozwiązanie ma zmniejszyć nadpodaż zielonych certyfikatów, a w dłuższej perspektywie zabezpieczyć konsumentów przed niekontrolowanym wzrostem cen energii elektrycznej. Krytycy obawiają się jednak, że doprowadzi do pogorszenia sytuacji finansowej wielu inwestorów.

REKLAMA

REKLAMA

– Podpisana przez prezydenta nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii składa się wyłącznie z dwóch artykułów, ale zmienia dość istotny element systemu wsparcia energetyki odnawialnej, a mianowicie sposób wyliczania tzw. opłaty zastępczej – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr Grzegorz Wąsiewski, radca prawny z Kancelarii BSJP Brockhuis Jurczak Prusak.

Przepisy, które właśnie zaczęły obowiązywać, zakładają, że opłata zastępcza zamiast stałej wartości (300,03 zł) za MWh zostanie powiązana z rynkowymi cenami świadectw pochodzenia energii (zielonych oraz błękitnych certyfikatów). Po zmianach opłata zastępcza będzie równa 125 proc. ceny danych certyfikatów z poprzedniego roku, ale nie więcej niż 300,03 zł za MWh.

– W uzasadnieniu ustawy czytamy, że takie rozwiązanie ma uelastycznić rynek certyfikatów, doprowadzić do zmniejszenia ich nadpodaży na rynku, a w długiej perspektywie ma zabezpieczać końcowych odbiorców przed niekontrolowanym wzrostem cen energii elektrycznej w przypadku, gdyby cena certyfikatów na rynku wzrosła. Rzeczywiście, zjawisko nadpodaży zielonych certyfikatów na rynku występuje, ma przyczyny w historycznej konstrukcji systemu wsparcia, a niewątpliwie jego efektem również jest to, że obecna giełdowa cena zielonych certyfikatów jest relatywnie niska – mówi Grzegorz Wąsiewski.

REKLAMA

Polecamy: E-wydanie Dziennika Gazety Prawnej

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Obecnie średnia cena zielonych certyfikatów wynosi ok. 60 zł. To znacznie mniej niż jeszcze kilka lat temu. Niższa cena certyfikatów to zaś niższe zyski dla wytwórców zielonej energii.

W systemie wsparcia OZE opartym na prawach majątkowych, czyli certyfikatach, wytwórca energii czerpie dochody ze sprzedaży zielonej energii. Dodatkowo za wyprodukowaną megawatogodzinę energii uzyskuje również certyfikat, który można sprzedać.

– Prawo statuuje minimalny obowiązek procentowy energii odnawialnej w ogólnym wolumenie energii dostarczanej do odbiorców końcowych. Podmioty, które są zobowiązane do wykonania tego obowiązku, powinny się legitymować odpowiednią do ilości energii liczbą zielonych certyfikatów. Certyfikaty te kupują i przedstawiają prezesowi URE do umorzenia, ale alternatywną metodą wywiązania się z tego obowiązku jest właśnie możliwość uiszczenia opłaty zastępczej – tłumaczy ekspert.

Powiązanie wysokości opłaty zastępczej z ceną rynkową może spowodować większe zainteresowanie certyfikatami i w związku z tym w perspektywie rozładowanie ich nadpodaży na rynku. Z drugiej jednak strony zmiana wysokości opłaty zastępczej może oznaczać dla niektórych wytwórców OZE znaczne zmniejszenie zysków i pogorszenie sytuacji finansowej. Wątpliwości wyrażane są zwłaszcza w kontekście zawartych już kontraktów na sprzedaż certyfikatów między wytwórcami OZE a spółkami obrotu.

Zobacz: Mała firma

– Jeżeli w kontraktach cena była indeksowana do wysokości opłaty zastępczej, nie można wykluczyć wpływu ustawy na nie. Natomiast to, czy w przypadku konkretnego kontraktu wejście tej nowelizacji w życie spowoduje automatyczne zmiany w relacjach pomiędzy stronami, czy też być może otworzy drogę do renegocjacji i zmiany umowy albo być może nawet obowiązek takiej zmiany, to powinno być analizowane odrębnie dla każdej z takich umów, w zależności również od tego, w jaki sposób zdefiniowano tzw. klauzulę zmiany prawa. Jeżeli strony takiej umowy nie dojdą do porozumienia co do interpretacji kontraktu w nowych warunkach, to ostatecznie kwestia będzie podlegać rozstrzygnięciom sądowym – analizuje Wąsiewski.

Ekspert zaznacza, że nowelizacja ustawy będzie dotyczyć przede wszystkim tych operatorów, którzy pozostają w systemie certyfikatów, a nie w nowym systemie aukcyjnym.

– Z perspektywy stron umowy o sprzedaż certyfikatów, to pewnie zależało będzie od tego, w jaki sposób ekonomicznie ułoży się relacja cen certyfikatów w obrocie giełdowym jako podstawa wyliczenia wysokości opłaty zastępczej – ocenia radca prawny.

Raport agencji Moody’s ocenia, że ustawa będzie korzystna dla dostawców energii, przede wszystkim dla spółek zależnych od państwowych grup energetycznych. Grupa Energa oszacowała, że ograniczenie kosztów i przychodów z pełnienia roli sprzedawcy zobowiązanego oraz urynkowienie poziomu opłaty zastępczej na zakup zielonych certyfikatów może przynieść 150 mln zł zysku w 2018 roku.

– Przyszłość i praktyka rynku pokaże, czy skutki ekonomiczne i prawne ustawy rzeczywiście się zrealizują. Czy rację mieli ci, którzy krytykowali założenia ustawy, czy autorzy projektu ustawy – mówi Grzegorz Wąsiewski. – Warto też pamiętać, że nie jest to jeszcze koniec zmian, a jedynie cząstkowa nowelizacja. Ministerstwo Energii pracuje nad bardziej kompleksową propozycją zmiany do aktualnie obowiązujących przepisów do ustawy o odnawialnych źródłach energii.

Źródło: Newseria.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Sprzedaż autorskich planów treningowych i diet online. Jak chronić je przed piractwem?

Miesiące pracy nad autorską metodyką, setki przetestowanych układów ćwiczeń, dopracowany jadłospis, a po tygodniu od premiery Twój plan krąży za darmo w grupach na Facebooku i na forach. Branża fitness i dietetyki online od lat mierzy się z tym problemem, a odpowiedź na pytanie "czy prawo mnie chroni" wcale nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.

AI przyspiesza cyberataki. Google: tysiące danych logowania skradzione w mniej niż 6 godzin

Cyberprzestępcy nie wykorzystują już AI wyłącznie do pisania wiadomości phishingowych i szukania luk. Z najnowszego raportu Google Threat Intelligence Group wynika, że systemy agentowe samodzielnie prowadzą cyberataki. W jednej z kampanii tysiące poświadczeń przejęto w czasie krótszym niż sześć godzin. Zagrożone są konta zwykłych użytkowników, a także firmowe AI, kod źródłowy i zasoby chmurowe.

Pracodawcy odkrywają karty. Tak wygląda rynek rekrutacji na koniec roku

32 proc. pracodawców w Polsce planuje powiększenie zespołów między październikiem a grudniem — wynika z Barometru Perspektyw Zatrudnienia. Redukcję etatów w tym okresie zapowiada 15 proc. firm, a ponad połowa badanych (51 proc.) nie przewiduje zmian w strukturze zatrudnienia.

Od listopada 2026 r. firmę założysz tylko przez Internet. Kolejne zmiany w 2028 r.

Od listopada 2026 r. firmę założysz już tylko przez Internet - na stronie biznes.gov.pl. Jakie kolejne zmiany wejdą w życie w listopadzie 2028 r.? Czy Polacy korzystają z e-administracji?

REKLAMA

Tokenizacja aktywów: dlaczego proces ten zrewolucjonizuje rynki finansowe i nakręci gospodarkę światową

Spółka akcyjna i giełda przez wieki zmieniały światową gospodarkę. Dziś podobną rewolucję może przynieść technologia DLT i tokenizacja aktywów. Skala potencjalnie uwolnionej wartości jest trudna do wyobrażenia – mowa nawet o dziesiątkach bilionów dolarów.

Zabezpieczenie roszczeń pieniężnych z transakcji handlowych – kiedy przedsiębiorca nie musi szczegółowo wykazywać interesu prawnego

Wygranie sprawy o zapłatę nie zawsze oznacza odzyskanie pieniędzy. Jeżeli proces trwa kilkanaście miesięcy, a dłużnik w tym czasie wyzbywa się majątku, opróżnia rachunki bankowe albo przenosi aktywa do innych podmiotów, korzystny wyrok może mieć dla wierzyciela znaczenie głównie formalne. Właśnie dlatego przepisy pozwalają zabezpieczyć roszczenie jeszcze przed zakończeniem procesu.

AI Act obowiązuje już od 2 sierpnia 2026 r., ale tylko 55% firm wypracowało strategię. Ponad połowa nie przeszkoliła pracowników

Większość postanowień AI Act obowiązuje już od 2 sierpnia 2026 r., ale tylko 55% firm wypracowało strategię wykorzystywania sztucznej inteligencji. Dodatkowo, ponad połowa przedsiębiorców nie przeszkoliła pracowników.

Nieautoryzowane transakcje. Zakres odpowiedzialności dostawcy wydającego instrument płatniczy

Na dostawcy, czyli podmiocie wydającym instrument płatniczy, spoczywa szerszy zakres odpowiedzialności. Dostawca musi zapewnić, że dane uwierzytelniające nie będą dostępne dla osób nieuprawnionych, nie wysyłać niezamówionego instrumentu (chyba że podlega wymianie), umożliwić użytkownikowi zgłoszenie utraty, kradzieży lub nieuprawnionego użycia instrumentu, a także udowodnienie tego zgłoszenia na wniosek użytkownika w ciągu 18 miesięcy.

REKLAMA

Negatywne opinie w internecie a ochrona reputacji przedsiębiorcy – gdzie przebiega granica?

Negatywna opinia nie jest sama w sobie bezprawna. Klient może krytycznie ocenić usługę, opisać swoje doświadczenia i przedstawić ocenę współpracy. Granica może jednak zostać przekroczona, gdy wypowiedź przestaje być oceną, a staje się zarzutem przypisującym przedsiębiorcy konkretne, nieprawdziwe zachowanie. Znaczenie może mieć również sposób przedstawienia prawdziwych informacji, jeżeli prowadzi on do zniekształcenia obrazu sytuacji.

Polskim e-sklepom będzie trudniej znaleźć nabywców zagranicą - wszystko przez zmianę unijnego prawa w sprawie opakowań

E-commerce zderza się z unijnym prawem. Nowe przepisy mogą zahamować zagraniczną ekspansję polskich e-sklepów. Dlaczego? Bo nowe unijne prawo nakłada na sprzedawców rygorystyczne obowiązki, w tym m.in. konieczność raportowania materiałów pakowych na zagranicznych rynkach zbytu oraz bezwzględną minimalizację pustej przestrzeni w paczkach.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA