REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Inwestowanie w kosmos nie tylko dla potentatów gospodarczych

  • Materiał prasowy
Inwestycje w kosmos. Pionierski sposób na inwestycję
Inwestycje w kosmos. Pionierski sposób na inwestycję

REKLAMA

REKLAMA

Inwestycje w kosmos kojarzą nam się na ogół z dużymi funduszami, równie wielkimi nazwiskami oraz rozpoznawalnymi pod każdą szerokością geograficzną nazwami firm. Ostatnie lata pokazują jednak, że wcale nie trzeba być Elonem Muskiem, by móc lokować pieniądze w tym obszarze.

Inwestycje w kosmos. Pionierski sposób na inwestycję

Sektor kosmiczny to nie tylko wielkie, opisywane na pierwszych stronach gazet przedsięwzięcia na skalę załogowych misji, ale również cały wachlarz zupełnie innego typu usług. Nowoczesne rozwiązania, które napotykamy w codziennym życiu, często bazują np. na danych satelitarnych lub wykorzystują technologie zaprojektowane przez inżynierów z branży kosmicznej (m.in. matryca CMOS stosowana w telefonach komórkowych lub folia termoizolacyjna znana z budownictwa czy ratownictwa). - Zdjęć satelitarnych używamy regularnie w codziennym życiu, gdy tylko włączamy nawigację w smartfonie, jednak ich zastosowanie jest dużo szersze, niż tylko wyznaczanie drogi w zakorkowanych miastach. Przede wszystkim to, co widzimy na mapach Google, jest swoistą hybrydą zdjęć satelitarnych ze zdjęciami zrobionymi przez objazd pojazdów. Tym samym ta technologia gorzej sprawdza się poza obszarami miejskimi, gdzie nie ma możliwości zainstalowania naziemnej lokalizacji. Google jest w stanie namierzyć pożar i określić jego położenie, dostarczając wysokiej jakości zdjęcia, jednak trwa to około 8 godzin. Pod względem szybkości przegrywa z polskim SatRev, które pomimo oferowania zdjęć gorszych jakościowo, jest w stanie przesyłać je w zaledwie 30 sekund. Ich technologia sprawdza się również przy namierzaniu samowoli budowlanych, akcjach ratunkowych, pościgach policyjnych, czy ruchach wojsk, co jest tematem szczególnie dziś aktualnym - mówi Cezary Chybowski, prezes Reliance Polska, autor książki "Gra na giełdzie".

REKLAMA

REKLAMA

Sektor ten jest więc istotny dla świata i bardzo pionierski, a na jego rozwoju korzystają wszyscy. Co jest równie ważne, można na nim dobrze zarobić. Szacuje się, że każde euro zainwestowane w programy Europejskiej Agencji Kosmicznej generuje przychód czterech euro dla gospodarki Starego Kontynentu. W przypadku USA i NASA - inwestycja jednego dolara zwracała się kilku lub kilkudziesięciokrotnie, a jeśli chodzi o Polskę - analogiczna wartość przychodu generowana dla naszej gospodarki była szacowana na poziomie siedmiu złotych za każdą złotówkę - czytamy w najnowszym raporcie POLSA. Firma doradcza Euroconsult w swoim ostatnim raporcie obliczyła natomiast, że wartość gospodarki kosmicznej w ujęciu globalnym w 2021 r. zamknęła się w kwocie 370 mld dolarów, a do 2030 r. wzrośnie do 642 mld dolarów. Z kolei według raportu Europejskiej Agencji Kosmicznej globalna wartość rynku „upstream”, odpowiadającego za m.in. satelity czy sondy, stanowi ok. 25 miliardów euro rocznie. Tzw. downstream, który zajmuje się m.in. wykorzystaniem danych satelitarnych, czyli obrazów i nawigacji wynosi ok. 250 miliardów euro rocznie. Wszystkie te dane pokazują, z jak dużym biznesem mamy do czynienia i jak prężnie się on rozwija.

Przyszłość obarczona ryzykiem

Przez lata sektor kosmiczny zmienił się diametralnie i pod wieloma względami zupełnie nie przypomina tego sprzed lat. Jest to tendencja na tyle widoczna, że wprowadzono nawet dwa odrębne pojęcia, niejako opisujące zachodzący tam dynamiczny progres i rozdzielający dwa światy - Old Space i New Space. POLSA wyjaśnia, że pierwszy termin odnosi się do tradycyjnie rozumianego przemysłu tego typu tj. wystrzeliwania w orbitę dużych satelitów, czy też misje programów Apollo i Sojuz. Co najważniejsze, ówczesny ekosystem był praktycznie w całości kontrolowany przez państwa narodowe. Oznaczało to, że jedynie największe światowe mocarstwa miały w kwestii kosmosu cokolwiek do powiedzenia. Dziś sytuacja całkowicie się zmieniła i w przestrzeni kosmicznej coraz liczniej pojawiają się przedstawiciele sektora prywatnego, mający bardzo zróżnicowane pomysły na wykorzystanie nowoczesnych technologii. Gwarantują tym samym dobre opcje do inwestowania.

Obecny potencjał biznesowy kosmosu doceniają zarówno fundusze inwestycyjne, jak i eksperci branżowi. Skąd bierze się ich zainteresowanie? Jest to sektor nowoczesny, pionierski, z praktycznie pewną szansą na dalszy rozwój. Rozwiązania IT, robotyka, optyka, usługi satelitarne, fotowoltaika i panele słoneczne - to jedne z najistotniejszych “przyziemnych” technologii zaliczanych do gospodarki kosmicznej. Wiele takich firm ma zamiar wchodzić na giełdę, dlatego też są łakomym kąskiem dla wszystkich zainteresowanych możliwym zyskiem. W ubiegłym roku na parkiecie NewConnect z przytupem zadebiutowała np. firma Creotech (wzrost o 26 proc. w samym tylko debiucie), a już wkrótce ma zamiar wejść na niego również SatRev. - Branża kosmiczna jest przyszłościowa, z wieloma bardzo ciekawymi “odnogami” i spółkami, w które warto zainwestować. Bez wątpienia ma ona duży potencjał również w Polsce. Rynek nieustannie się rozwija i powstaje u nas coraz więcej startupów z naprawdę ciekawymi pomysłami na progres. Oczywiście, jako że mamy do czynienia z sektorem w wielu elementach prawdziwie pionierskim, to wiąże się on z ryzykiem - otoczenia politycznego, konkurencyjnym, technologicznym czy też ryzykiem czasu. W mojej opinii przy odpowiednim researchu i zdobyciu wiedzy można tutaj zarobić naprawdę duże pieniądze. Trzeba jednocześnie podkreślić, że jest to inwestycja długofalowa, wymagająca cierpliwości i przeznaczona dla osób akceptujących wysoki próg ryzyka - mówi Cezary Chybowski.

REKLAMA

Ile trzeba zainwestować?

Polskie przedsiębiorstwa z branży kosmicznej są dostrzegane przez cały świat, a we wrocławski SatRev zdążył już zainwestować nawet znany miliarder Richard Branson. Brytyjczyk, za pośrednictwem swojej firmy Virgin Orbit, stał się tym samym jej największym udziałowcem. Umowa została podpisana w Paryżu na szczycie World Satellite Business Week i na jej mocy Branson zainwestował w polską spółkę 30 mln dolarów. Dzięki temu w grudniu 2021 r. wycena SatRev wyniosła 150 mln dol., a plany zakładają potrojenie tej wartości w 2023 r.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Lokowanie pieniędzy w kosmosie to jednak nie tylko domena dużych instytucji i milionerów. Każdy może zainwestować w ten sposób. - Z tego co obserwujemy, inwestorzy najczęściej decydują się na lokowanie w tym biznesie kwot rzędu 100, 200, 300 tys. złotych- mówi Cezary Chybowski. Co warto podkreślić, szansa inwestycyjna bierze się często z tego, że możemy znaleźć spółkę, która dopiero co wchodzi na giełdę i wcześniej kupić jej akcje w przedsprzedaży. Ich ceny są wtedy najniższe z ogromnym potencjałem wzrostowym - dodaje.

Żyjemy w erze dynamicznego rozwoju technologii kosmicznych, a to oznacza, że w eksploracji tej przestrzeni uczestniczą już nie tylko państwa, agencje i czołowe koncerny, lecz również mniejsze, bardziej lokalne startupy, których przybywa także w Polsce. Jeśli chodzi o inwestycje giełdowe, to pomimo wysokiego poziomu ryzyka oraz stosunkowo długiego okresu zwrotu na rynku zaczyna pojawiać się coraz więcej kapitału prywatnego. Można mieć więc pewność, że ten sektor będzie się wciąż rozwijał, a rozwiązania opracowane na potrzeby kosmosu znajdą zastosowanie w wielu różnorodnych dziedzinach życia.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Fatalne dane z CEIDG: może zamykać się nawet 18 tys. jednoosobowych firm miesięcznie

Fatalne dane z CEIDG: w 2026 roku może zamykać się nawet 18 tys. jednoosobowych firm miesięcznie. Ile JDG zostało zawieszonych w pierwszej połowie roku? Jakie są przyczyny rosnącej liczby wniosków o zamknięcie działalności?

Umowa o sprzedaż płodów rolnych. Co rolnik wiedzieć powinien

Sprzedajesz zboże, mleko czy owoce od lat na podstawie ustnych ustaleń i uścisku dłoni? To praktyka coraz bardziej ryzykowna i coraz częściej niezgodna z prawem. Ustawodawca, chroniąc słabszą stronę łańcucha dostaw żywności, jaką jest rolnik, wprowadził konkretne wymogi formalne oraz mechanizmy chroniące przed nieuczciwymi praktykami odbiorców. Warto wiedzieć, na czym one polegają, zanim podpiszesz kolejny kontrakt albo pojedziesz z płodami "pod bramę skupu".

Optymalizacja podatkowa a DAC8 - kryptowaluty za granicą przestają być niewidoczne. I co dalej?

Przechowywanie kryptowalut na zagranicznej giełdzie nie oznacza już, że informacje o transakcjach pozostaną poza zasięgiem polskiego fiskusa. Nowe regulacje DAC8 rozszerzają automatyczną wymianę informacji podatkowych na rynek kryptoaktywów. Dane gromadzone przez giełdy i innych pośredników mają trafiać do administracji państwa, w którym użytkownik jest rezydentem podatkowym.

Wymyślony cytat, przepis prawny, nieistniejąca sygnatura w pracy eksperckiej - sam zakup ChatGPT to nie wdrożenie AI w firmie

W prawie, podatkach, księgowości, doradztwie, finansach czy obszarach zgodności regulacyjnej posługiwanie się sztuczną inteligencją jest szczególnie ryzykowne. Wymyślony cytat, przepis prawny, nieistniejąca sygnatura w pracy eksperckiej - takie sytuacje pokazują, że sam zakup ChatGPT to nie wdrożenie AI w firmie.

REKLAMA

Firmy wydają tysiące na szkolenia. Dlaczego efekty często znikają po kilku tygodniach?

Firmy inwestują w szkolenia menedżerskie i programy rozwojowe dla kadry zarządzającej. Uczestnicy wysoko oceniają zajęcia, zdobywają wiedzę i opuszczają salę z konkretnymi postanowieniami. Po kilku tygodniach okazuje się jednak, że nadal unikają trudnych rozmów, zbyt mało delegują albo wracają do dawnych sposobów zarządzania. Jak zaplanować rozwój kompetencji menedżerskich, aby przyniósł trwałe rezultaty?

Odpowiedzialność influencerów za rekomendacje produktów

W dobie świetnie funkcjonujących i w dalszym ciągu rozwijających się mediów społecznościowych, coraz więcej firm decyduje się właśnie tą drogą reklamować swoje produkty. Wiąże się to jednak z pewnymi ograniczeniami, zwłaszcza gdy reklama opiera się na współpracy ze znanymi osobami.

Powództwo o rozwiązanie spółki z o.o. – gdy dalsze istnienie spółki nie ma sensu, ale nie wszyscy wspólnicy są tego zdania

Konflikt między wspólnikami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może doprowadzić do całkowitego paraliżu jej działalności. Nie można powołać zarządu, podjąć kluczowych uchwał, zatwierdzić sprawozdania finansowego ani zdecydować o dalszym kierunku rozwoju firmy. Jeden ze wspólników chce zakończyć działalność, natomiast drugi konsekwentnie blokuje rozwiązanie spółki. Brak jednomyślności nie zawsze oznacza jednak, że wspólnicy muszą bezterminowo pozostawać w niedziałającej spółce. W szczególnych sytuacjach możliwe jest wystąpienie do sądu z powództwem o jej rozwiązanie.

Bezpieczny zapas czy finansowa pułapka? Firmy coraz dłużej czekają na gotówkę

Firmy na całym świecie coraz wolniej odzyskują pieniądze zainwestowane w materiały, produkcję i towary. Jak wynika z analizy Allianz Trade, przyczyną jest m.in. gromadzenie większych zapasów jako zabezpieczenie przed zakłóceniami w łańcuchach dostaw. Taka strategia może jednak zwiększać presję na dostawców.

REKLAMA

Ekspert: unijne przepisy nakładają na polskich przedsiębiorców nowe obowiązki w zakresie opakowań

Od 12 sierpnia 2026 r. zacznie być stosowane unijne rozporządzenie PPWR, które gruntownie zmienia zasady projektowania, oznakowania i wprowadzania do obrotu opakowań. Obejmie wszystkich przedsiębiorców wprowadzających opakowania lub produkty w opakowaniach na rynek UEj, od dużych producentów żywności po najmniejsze firmy. Dla wielu z nich oznacza to konieczność przebudowy opakowań i łańcucha dostaw. Dobra wiadomość jest taka, że część potrzebnych rozwiązań technologicznych jest już dostępna, a firmy mają jeszcze czas na przygotowania.

Sieci handlowe ruszają za Polakami na wakacje. Nie chodzi tylko o kurorty – ta walka o portfele klientów dzieje się także tam, gdzie wielu spędzi urlop po cichu

Morze, góry, Mazury, ale także własny ogród i mieszkanie – dla sieci handlowych każdy wakacyjny scenariusz Polaków oznacza nową okazję do sprzedaży. Detaliści otwierają sezonowe punkty w najpopularniejszych kurortach, inwestują w dodatkowe miejsca sprzedaży i szukają sposobów, by dotrzeć do klientów, którzy zamiast wyjazdu wybiorą urlop w domu. Skala tej rywalizacji jest większa, niż mogłoby się wydawać: światowy rynek sezonowych sklepów jest wart już niemal 15 mld dolarów, a kluczowe pytanie brzmi: jak sieci radzą sobie z nagłym wzrostem sprzedaży, brakami pracowników i oczekiwaniami klientów, którzy nawet na wakacjach nie rezygnują z wygody?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA