REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wykonawca ma prawo do skutecznego odwołania

Ewa Grączewska-Ivanova

REKLAMA

Przedsiębiorcy mogą przy mniejszych zamówieniach odwoływać się od postawionych przez zamawiającego warunków udziału w postępowaniu przetargowym.

Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy PRO-TRA Building w sprawie przetargu na remont drogi w Wałbrzychu. Wskazała, że przy mniejszych zamówieniach odwołanie przysługuje przedsiębiorcy m.in. na opis sposobu oceny spełniania warunków udziału w postępowaniu, a nie na sam opis warunków udziału w postępowaniu. W sprawie tej zamawiający wymagał od wykonawców doświadczenia w zakresie wykonania nawierzchni o powierzchni 15 tys. mkw. Wykonawca domagał się obniżenia tego wymogu lub dopuszczenia możliwości udokumentowania doświadczenia przez kilku członków konsorcjum. Zdaniem KIO wykonawca kwestionował więc opis warunków udziału w postępowaniu, czyli warunek doświadczenia, a nie opis sposobu jego oceny.

REKLAMA

REKLAMA

Rozstrzygnięcie Izby zaskarżył prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Sąd Okręgowy uchylił postanowienie KIO i oddalił odwołanie wykonawcy (sygn. akt VI Ga 68/09). Wskazał, że przy mniejszych zamówieniach (poniżej tzw. kwot unijnych) odwołanie przysługuje tylko od wyraźnie określonych czynności, w tym m.in. od opisu sposobu oceny spełniania warunków udziału w postępowaniu. Wbrew jednak stanowisku KIO nie sposób rozdzielić opisu sposobu dokonywania oceny spełniania warunków udziału w postępowaniu od samych warunków udziału w postępowaniu. Zdaniem sądu te dwa pojęcia pojawiające się w przepisach nie stanowią osobnej kategorii normatywnej, lecz pozostają ze sobą w nierozerwalnym związku. Opis sposobu dokonywania oceny spełniania warunków nie może istnieć bez uprzedniego określenia samych warunków.

Sąd podkreślił, że zgodnie z dyrektywą Rady z 21 grudnia 1989 r. w sprawie koordynacji przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych odnoszących się do stosowania procedur odwoławczych w zakresie udzielania zamówień publicznych, państwa członkowskie zapewniają dostępność procedur odwoławczych przynajmniej dla każdego podmiotu który ma lub miał interes prawny w uzyskaniu zamówienia i który poniósł szkodę lub może ponieść szkodę w wyniku domniemanego naruszenia. W ocenie sądu nasze przepisy o odwoływaniu się wykonawców należy więc interpretować w sposób zapewniający wykonawcy prawo do wniesienia skutecznego środka odwoławczego.

Odnosząc się merytorycznie do zarzutów wykonawcy, sąd uznał, że firma nie miała racji. W przetargu chodziło o remont nawierzchni jezdni o powierzchni ok. 28 tys. mkw, natomiast wykonawca miał udokumentować wykonanie 15 tys. mkw. nawierzchni, co stanowi 53 proc. zamówionych robót. Zdaniem sądu taki wymóg nie ograniczał dostępu do przetargu średnim przedsiębiorcom.

REKLAMA

EWA GRĄCZEWSKA-IVANOVA

Dalszy ciąg materiału pod wideo

ewa.graczewska-ivanova@infor.pl

OPINIA

WŁODZIMIERZ DZIERŻANOWSKI

prezes zarządu Grupy Doradczej Sienna

Od 24 października 2008 r. w zamówieniach o wartości poniżej kwot unijnych katalog czynności i zaniechań zamawiającego, na które przysługuje odwołanie od rozstrzygnięcia protestu, jest sformułowany co najmniej niejasno. Literalne brzmienie art. 184 ust. 1 a) pkt 2 p.z.p. wskazuje, że odwołać można się wyłącznie od opisu sposobu spełniania warunków udziału w postępowaniu, a nie postawienia samych warunków. Opis sposobu spełniania warunków to często przesądzenie - spełnia czy nie spełnia - od czegóż więc tu można się odwoływać? Istotą dla możliwości uczestnictwa w postępowaniu są prawidłowo postawione warunki, które potem albo się spełnia, albo nie. Celowościowa wykładnia przepisu nakazuje więc uznać, że to warunki udziału w postępowaniu podlegają odwołaniu, a nie metoda sprawdzenia, czy są spełnione. Szkoda tylko, że aby wyłożyć przepis, sięgać trzeba - jak uczynił to sąd okręgowy - aż do prawa wspólnotowego.

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
KSeF od 2026 roku a firmy zagraniczne. Czy polski przedsiębiorca ze spółką za granicą też musi się przygotować?

Krajowy System e-Faktur przestaje być tematem wyłącznie dla klasycznych polskich firm. Od 2026 roku KSeF staje się realnym obowiązkiem, który może dotknąć również przedsiębiorców prowadzących działalność przez spółki zagraniczne, oddziały, struktury holdingowe albo podmioty zarejestrowane do VAT w Polsce. Kluczowe pytanie brzmi więc nie: „czy moja spółka jest zarejestrowana za granicą?”, ale: „czy w praktyce wykonuję czynności, które tworzą obowiązki fakturowe w Polsce?”.

Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

Cyberbezpieczeństwo 2027. Dlaczego przedsiębiorcy muszą zająć się bezpieczeństwem danych już w 2026 r.

Od 2027 roku tysiące polskich firm będzie musiało udowodnić, że ich zarządy faktycznie panują nad cyberbezpieczeństwem. To skutek wdrożenia dyrektywy NIS2 do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W razie zaniedbań sankcje mogą uderzyć nie tylko w spółkę, lecz także bezpośrednio w członków zarządu – nawet do trzykrotności ich miesięcznego wynagrodzenia.

Małe firmy toną w długach

Z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że przedsiębiorstwa działające w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców są zadłużone na łączną kwotę 2,53 mld zł. Dominują wśród nich jednoosobowe działalności gospodarcze, a największe zaległości mają firmy z branży handlowej, transportowej, magazynowej oraz budowlanej.

REKLAMA

Sztuczna inteligencja wkracza do polskich firm na szeroką skalę. Zaskakujące dane

Pierwsze rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję zaimplementowało już lub wciąż wdraża 71 proc. polskich firm usługowych - wynika z badania EY. W publikacji dodano, że przedsiębiorstwa z tego sektora przerywały wprowadzanie rozwiązań AI częściej niż biznesy z innych branż.

Cicha epidemia przeciążenia

Rozmowa z Weroniką Ławniczak, założycielką Instytutu Holispace w Warszawie, o tym, jak podejście do zdrowia liderów zmienia perspektywę zarządzania

Długi leasingowe rosną: 1,32 mld zł do odzyskania. Kto jest liderem dłużników?

Firmy leasingowe muszą odzyskać od nierzetelnych klientów 1,32 mld zł; 13,3 tys. przedsiębiorstw korzystających z leasingu nie reguluje rat w terminie – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największym dłużnikiem leasingodawców są przedsiębiorstwa transportowe.

Ruszył Wykaz KSC. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek

Od 7 maja do 3 października firmy podlegające Krajowemu Systemu Cyberbezpieczeństwa muszą zapisać do Wykazu KSC. Obowiązek dotyczy m.in. sektorów zarządzania usługami ICT (teleinformatycznymi), odprowadzania ścieków, produkcji i dystrybucji żywności. Firmy muszą same ustalić, czy podlegają KSC.

REKLAMA

UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA