REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Pub musi mieć licencję na transmisje meczów

Łukasz Kuligowski
Łukasz Kuligowski

REKLAMA

Właściciele pubów mogą pozwalać na oglądanie meczów piłkarskich swoim gościom, tylko wtedy gdy uzyskają licencję od nadawcy sygnału.

Publiczne pokazywanie meczów piłkarskich jest możliwe tylko za zgodą stacji, która ma prawa do transmisji. Dlatego telewizja Polsat, która uzyskała prawa do nadawania w Polsce meczów podczas mistrzostw europy w piłce nożnej, przygotowała specjalną ofertę dla przedsiębiorców na wspólne oglądanie imprez sportowych przez gości. Trzeba tylko kupić specjalny dekoder i dokonać stosownych opłat, których wysokość zależy od rodzaju lokalu. To jest jedyny sposób, by legalnie umożliwić gościom lokalu oglądanie widowisk na stadionach.

REKLAMA

REKLAMA

Pub lub restauracja łącznie musi zapłacić około 1348 zł, by móc publicznie odtwarzać mecze swoim gościom podczas Euro 2008. Olga Zomer, rzecznik prasowy Cyfrowego Polsatu, przyznaje, że zainteresowanie ofertą jest duże.

Nie wszyscy płacą

- Mamy dużo telefonów z zapytaniami o możliwość publicznego odtwarzania i przyjmujemy coraz więcej zamówień - mówi Olga Zomer.

REKLAMA

Są jednak puby, które chcą publicznie odtwarzać mecze, nie kupując specjalnego dekodera. Tymczasem Polsat Cyfrowy podaje na swoich stronach internetowych, że posiadanie prywatnego dekodera nie umożliwi legalnego publicznego odtwarzania meczów. Konieczny jest zakup nowego dekodera z nadanymi uprawnieniami na odtwarzanie kanałów Polsat Sport Extra lub Polsat Sport HD.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

- Nie będziemy odtwarzać meczów reprezentacji za pośrednictwem dekodera. Będą one nadawane w otwartym kanale, dlatego w takim przypadku nie trzeba płacić. Koszty związane z odtwarzaniem imprez musimy ponieść dopiero wtedy, gdy będziemy chcieli korzystać z kanału Polsat Sport - mówi menedżer jednego z lokali.

Dodaje, że pub uiszcza opłaty do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i umożliwia gościom oglądanie kanałów ogólnodostępnych.

Korzyści z odtwarzania

Dorota Bryndal, radca prawny, wspólnik w kancelarii Gessel, ocenia, że stacja telewizyjna, której nadania udostępniane są publicznie, bez dodatkowych warunków wynikających z umowy, może jednak szukać podstaw do tego, by sprzeciwić się takim praktykom, powołując się na naruszenie przepisów dotyczących tzw. dozwolonego użytku. Wskazuje na przepis ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych dotyczące tzw. dozwolonego użytku chronionych utworów, który stosuje się także do praw pokrewnych (do wideogramów, czy też praw do nadań). Chodzi o art. 24 ust. 2 prawa autorskiego, zgodnie z którym posiadacze urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były umieszczane w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych.

- W spornych przypadkach to na posiadaczu odbiornika spoczywa ciężar dowodu, że działanie jego mieści się w dozwolonych granicach wytyczonych przepisami o dozwolonym użytku - mówi Dorota Bryndal.

Tłumaczy, że jeżeli wiąże się z taką praktyką osiąganie korzyści majątkowych, choćby pośrednio, to posiadacz odbiornika winien legitymować się zgodą podmiotu uprawnionego, np. licencją.

Kary za odtwarzanie

Pub czy restauracja mogą zostać skontrolowane przez Policję i wówczas, w przypadku braku pozwolenia na publiczne odtwarzanie od nadawcy, grożą poważne konsekwencje. Sprawa może trafić do sądu, który rozstrzygnie, czy nadawanie sygnału telewizyjnego wiązało się z czerpaniem korzyści.

W takiej sytuacji zastosowanie ma art. 116 prawa autorskiego. Zgodnie z nim osobie, która bez uprawnienia lub niezgodnie z warunkami umowy rozpowszechnia program, grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo jej pozbawienia do lat dwóch. Jeżeli sąd wykaże, że działanie to wiązało się z osiąganiem korzyści, to wówczas można trafić do więzienia nawet na trzy lata.

KRRiT przespała Euro 2008

Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji (Dz.U. z 2004 r. nr 253, poz. 2531 z późn. zm.) nadawca programu telewizyjnego może nadać bezpośrednią transmisję z wydarzenia o zasadniczym znaczeniu społecznym tylko w programie ogólnodostępnym. Zgodnie z tymi przepisami ze względu na duże zainteresowanie społeczne za ważne wydarzenia uważa się m.in. finały i półfinały mistrzostw Europy w piłce nożnej oraz mecze z udziałem polskiej reprezentacji. Ustawa ta zawiera także delegację, że KRRiT może w drodze rozporządzenia określić listę także innych ważnych wydarzeń, jeżeli zostanie uwzględniony duży stopień społecznego zainteresowania konkretnym widowiskiem. Rozporządzenie takie zostało wydane kilka lat temu. Teraz wystarczyło je zmienić, aby całe Euro 2008 mogli obejrzeć wszyscy.

Gdyby KRRiT w porę wydała rozporządzenie, to Polsat musiałby pokazać wszystkie mecze z mistrzostw Europy w kanale ogólnodostępnym.

Mecze w pubach

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Łukasz Kuligowski

lukasz.kuligowski@infor.pl

Podstawa prawna

• Ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 z późn. zm.).

OPINIA

AGNIESZKA WIERCIŃSKA-KRUŻEWSKA

adwokat, wspólnik w Kancelarii Wierciński, Kwieciński, Baehr

Zgodnie z artykułem 24 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych każdy może korzystać z ogólnie dostępnych kanałów telewizyjnych, lecz jedynie w zakresie własnych potrzeb. Publiczne odtwarzanie programów, które wiąże się z osiąganiem korzyści majątkowych, w tej kategorii się nie mieści i możliwe jest wyłącznie po uzyskaniu stosownej licencji od nadawcy. Aby uniknąć odpowiedzialności, podmiot, który takiej licencji nie nabędzie, musi udowodnić, że publiczne odtwarzanie meczów nie jest w żaden sposób związane z osiąganiem korzyści majątkowych. W przypadku właścicieli pubów, klubów czy restauracji wykazanie tego wydaje się w praktyce niemożliwe. Kto będzie publicznie rozpowszechniał mecze bez stosownej licencji, osiągając w ten sposób korzyści majątkowe, podlega odpowiedzialności karnej i cywilnej.

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Ustawa KSC 2026 – kary do 10 mln euro za brak kontroli nad służbowymi telefonami. Czy Twoja firma jest gotowa?

Od kwietnia 2026 roku obowiązuje ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca unijną dyrektywę NIS2. Firmy muszą mieć pełną kontrolę nad służbowymi urządzeniami – telefonami, laptopami, tabletami. Problem? Tylko 19% polskich firm jest na to przygotowanych, a kary mogą sięgać 10 milionów euro. Sprawdź, czy ustawa dotyczy Twojej firmy i co musisz zrobić, by uniknąć sankcji.

Kiedy lider przestaje nadążać

Rozmowa z Dagmarą Kołodziejczyk, prezeską zarządu Together Consulting, o tym, jak Eko-Przywództwo* może zmienić podejście menedżerów do zarządzania zespołami

Ostatni moment dla przedsiębiorców. ZUS podał termin rozliczenia składki zdrowotnej

Część przedsiębiorców do 20 maja musi przekazać do ZUS roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok – przekazał Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Rozliczenie należy uwzględnić w dokumentach rozliczeniowych za kwiecień.

Nastawienie ma znaczenie. O zmianie z adaptacją w tle

Zmiana stała się codziennym elementem rzeczywistości — nie epizodem, lecz warunkiem funkcjonowania. W świecie, który przyspieszył, utracił dawną przewidywalność i podważył znane struktury, umiejętność adaptacji przestaje być atutem. Staje się kompetencją fundamentalną. I od tej kompetencji z książka Andrei Clarke w tle 20 maja będziemy dyskutować w naszym studio wideo. Szczegóły już niebawem.

REKLAMA

Nowe firmy szturmują rynek, ale w tych branżach liczba upadłości rośnie. Nowe dane GUS

W I kwartale 2026 r. odnotowano 108 upadłości podmiotów gospodarczych, tj. o 8 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - podał Główny Urząd Statystyczny.

KSeF od 2026 roku a firmy zagraniczne. Czy polski przedsiębiorca ze spółką za granicą też musi się przygotować?

Krajowy System e-Faktur przestaje być tematem wyłącznie dla klasycznych polskich firm. Od 2026 roku KSeF staje się realnym obowiązkiem, który może dotknąć również przedsiębiorców prowadzących działalność przez spółki zagraniczne, oddziały, struktury holdingowe albo podmioty zarejestrowane do VAT w Polsce. Kluczowe pytanie brzmi więc nie: „czy moja spółka jest zarejestrowana za granicą?”, ale: „czy w praktyce wykonuję czynności, które tworzą obowiązki fakturowe w Polsce?”.

Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

Cyberbezpieczeństwo 2027. Dlaczego przedsiębiorcy muszą zająć się bezpieczeństwem danych już w 2026 r.

Od 2027 roku tysiące polskich firm będzie musiało udowodnić, że ich zarządy faktycznie panują nad cyberbezpieczeństwem. To skutek wdrożenia dyrektywy NIS2 do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W razie zaniedbań sankcje mogą uderzyć nie tylko w spółkę, lecz także bezpośrednio w członków zarządu – nawet do trzykrotności ich miesięcznego wynagrodzenia.

REKLAMA

Małe firmy toną w długach

Z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że przedsiębiorstwa działające w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców są zadłużone na łączną kwotę 2,53 mld zł. Dominują wśród nich jednoosobowe działalności gospodarcze, a największe zaległości mają firmy z branży handlowej, transportowej, magazynowej oraz budowlanej.

Sztuczna inteligencja wkracza do polskich firm na szeroką skalę. Zaskakujące dane

Pierwsze rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję zaimplementowało już lub wciąż wdraża 71 proc. polskich firm usługowych - wynika z badania EY. W publikacji dodano, że przedsiębiorstwa z tego sektora przerywały wprowadzanie rozwiązań AI częściej niż biznesy z innych branż.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA