REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Więcej firm będzie musiało tworzyć rady pracowników

Izabela Rakowska-Boroń
Izabela Rakowska-Boroń
izabela.rakowska-boron@infor.pl
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Jutro rząd rozpocznie prace nad projektem zmian w ustawie o radach pracowników. W liczbie zatrudnionych mają być uwzględniane osoby zatrudnione w celu przygotowania zawodowego. Zwiększy się liczba rad - od marca będą je tworzyć firmy zatrudniające co najmniej 50 osób.

Przepisy o radach pracowników są sprzeczne z ustawodawstwem unijnym, dlatego Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt nowelizacji ustawy z 7 kwietnia 2006 r. o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji (Dz.U. nr 7, poz. 550). Jak się dowiedziała GP, jutro będzie nad nim obradował Komitet Stały Rady Ministrów.

REKLAMA

REKLAMA

Kłopotliwi młodociani

Eksperci z departamentu prawnego resortu pracy podkreślają, że zmiany ustawy są niezbędne. W przeciwnym razie Polska może narazić się na wysokie kary. Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał bowiem, że przepis w naszej ustawie, zgodnie z którym pracowników młodocianych nie wlicza się do ogólnej liczby zatrudnionych pozwalającej stwierdzić, czy w danej firmie może powstać rada, jest niezgodny z prawem wspólnotowym.

Obecnie ustawa o tzw. radach wskazuje, że zanim zostanie utworzona rada, trzeba ustalić w firmie przeciętną wielkość zatrudnienia. Gdyby weszła w życie rządowa propozycja, pracownikami byłyby także osoby zatrudnione w celu przygotowania zawodowego, a więc one także byłyby brane pod uwagę przy ustalaniu liczby zatrudnionych w tych zakładach.

REKLAMA

- Oznacza to, że miałyby wpływ na wybór pracowników reprezentujących załogę. Niedopuszczalne jest jednak, żeby osobę niepełnoletnią, bez doświadczeń zawodowych i odpowiedniej wiedzy o firmie, stawiać na równi z innymi pracownikami - podkreśla Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W jego opinii takie rozwiązanie może rzutować, choć nieznacznie, na wzrost liczby firm, które będą tworzyć rady. Od 23 marca 2008 r., rady takie będą mogli bowiem tworzyć pracodawcy, którzy zatrudniają od 50 pracowników. Dotychczas powstawały one w przedsiębiorstwach, w których pracuje od 100 osób.

Stara rada zostaje

Jeśli wejdą w życie proponowane przez rząd przepisy, to powołane w przyszłości w tych firmach rady będą działać nawet, jeśli zatrudnienie spadnie poniżej poziomu uprawniającego do tworzenia tego gremium. W opinii ekspertów resortu pracy zapobiegnie to przypadkom wielokrotnych wyborów członków rady pracowników u pracodawców o zmiennym poziomie zatrudnienia.

- Zmiany zaproponowane przez resort pracy nie mają charakteru rewolucyjnego. Usuwają wprawdzie pewne niedoskonałości obowiązujących przepisów, ale nie zmieniają mechanizmu wyłaniania rad i ich funkcjonowania - wskazuje doktor Maciej Chakowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jego zdaniem w rządowym projekcie zabrakło rozwiązań, które ograniczałyby monopol związkowy przy wyłanianiu rady.

- Często bowiem związek zrzesza tylko mały procent załogi, a traktowany jest jako jedyny jej przedstawiciel i źródło, z którego się wywodzi rada pracowników - dodaje Maciej Chakowski.

Oczekiwanie na wokandę

Ustawa o radach pracowników funkcjonuje od maja 2006 r. Poprzedni rząd przygotował projekt jej nowelizacji zgodnie z uwagami Komisji Trójstronnej. Na razie jednak planowana jest tzw. mała nowelizacja. Bardzo możliwe, że kolejne zmiany będą wprowadzone po zajęciu stanowiska w sprawie konstytucyjności jej przepisów przez Trybunał Konstytucyjny. W połowie 2008 r. ma on zająć się skargą w tej sprawie złożoną przez ekspertów Konfederacji Pracodawców Polskich. W ich opinii bowiem procedura wyboru rady pracowników jest przykładem arbitralności i nieuzasadnionego uprzywilejowania związków zawodowych.

Wątpliwości co do konstytucyjności budzi m.in. regulacja, na mocy której rada pracowników powołana przez załogę w firmie, gdzie nie działają związki zawodowe, zostanie rozwiązana, jeśli u danego pracodawcy zostanie założony związek zawodowy. W opinii Andrzeja Malinowskiego, prezydenta KPP, traci ona tym samym charakter prawdziwego reprezentanta załogi, a staje się w zasadzie organem reprezentatywnej organizacji związkowej.

- Rada pracowników nie powinna być kolejnym ozdobnikiem w firmie, ale autentycznym partnerem do konsultacji. Co to jednak za partner, kiedy wybrało go pięciu związkowców z zarządu związku. To załoga powinna decydować o swoich przedstawicielach - podkreśla Roman Młociński, szef działu kadr bydgoskiego przedsiębiorstwa meblowego.

Blokowanie rad

Warto też wspomnieć, że zdarzają się obecnie przypadki blokowania rad przez reprezentatywne organizacje związkowe. Związki te nie chcą się dzielić z radą wpływami w przedsiębiorstwie, szczególnie gdy pozostają w konflikcie z inną organizacją związkową. Zdarza się bowiem, że jeden z kilku związków zakładowych otrzymuje od pracodawcy informacje o firmie, których nie przekazuje innym organizacjom.

- Za informacje na wyłączność związki przymykają oko na działania przedsiębiorców z pogranicza prawa, np. nieuzasadnione opóźnienia w wypłacie wynagrodzeń pracownikom - podkreśla Sebastian Górny, działacz związkowy w jednej ze śląskich firm.

W jego opinii nie dochodziłoby do takich sytuacji, gdyby w firmie działała rada wyłoniona przez przedstawicieli całej załogi.

Jak tworzyć rady pracowników

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

IZABELA RAKOWSKA-BOROŃ

izabela.rakowska@infor.pl

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów

Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. To wynik opóźnionej implementacji przez Polskę unijnej dyrektywy Women on Boards. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów. Na jakim etapie są prace legislacyjne?

UE wprowadza standardy równości płac. Pracodawców czekają zmiany

Po wejściu w życie przepisów unijnej dyrektywy pracodawcy będą musieli przyjrzeć się wzorom umów i zrezygnować z rozwiązań, które zabraniają pracownikom mówić o swoim wynagrodzeniu - powiedziała w środę ekspertka prawa pracy dr Monika Wieczorek.

Polskie firmy chcą inwestować w AI. Problemem są rosnące koszty oprogramowania

Firmy chcą przeznaczać środki na sztuczną inteligencję, ale znaczną część budżetów pochłania utrzymanie istniejących systemów. Rosnące koszty subskrypcji oprogramowania niepokoją już ponad połowę przedsiębiorstw, podczas gdy 52% planuje inwestycje w AI i rozwój własnych aplikacji.

33 procent kobiet w zarządach spółek – nowy obowiązek. Których firm dotyczy? Kary do pół mln zł

Rada Ministrów przyjęła 09.06.2026 r. projekt ustawy, który wprowadza obowiązek zapewnienia minimum 33% udziału kobiet w zarządach i radach nadzorczych spółek giełdowych. Nowe przepisy wdrażają unijną dyrektywę i oznaczają konkretne obowiązki dla firm: politykę równowagi płci, raporty oraz przejrzyste kryteria wyboru kandydatów. Za brak dostosowania grozi kara do 500 000 zł.

REKLAMA

Sprzedawcy elektroniki i AGD tylko do 31 lipca 2026 mają czas na wdrożenie systemu napraw - nowe obowiązki

Do końca lipca 2026 roku firmy z branży elektroniki i AGD muszą wdrożyć dyrektywę Right to Repair. Nowe przepisy oznaczają obowiązek naprawy sprzętu nawet po gwarancji, dostęp do części zamiennych i dokumentacji technicznej. Brak dostosowania to ryzyko sporów z klientami i sankcji prawnych. Sprawdź szczegóły, obowiązki sprzedawców i uprawnienia kupujących.

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad Women on Boards

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad rozwiązaniami z dyrektywy Women on Boards. Parytety - czy płeć zacznie liczyć się bardziej niż kompetencje? To błędne założenie, że dziś o awansach i nominacjach decydują wyłącznie kwalifikacje. Gdyby tak było, trudno byłoby wyjaśnić, dlaczego kobiety – stanowiące połowę społeczeństwa, coraz częściej lepiej wykształcone od mężczyzn i osiągają porównywalne wyniki biznesowe – pozostają tak słabo reprezentowane na najwyższych szczeblach zarządzania.

Inteligencja emocjonalna, pomnażanie majątku, kobiety liderki i AI w firmach rodzinnych - III edycja Family Business Future Summit tym inspirowała liderów firm rodzinnych

Ponad 160 uczestników, reprezentujących firmy rodzinne, spotkało się podczas III edycji Family Business Future Summit 2026, aby rozmawiać o sukcesji, odpowiedzialności, relacjach międzypokoleniowych i przyszłości polskiego biznesu rodzinnego. Tegoroczna edycja wydarzenia pokazała, że firmy rodzinne potrzebują dziś nie tylko eksperckiej wiedzy, ale także przestrzeni do szczerej rozmowy o wartościach, zmianie i ciągłości.

Ułatwień nie będzie. Rząd wstrzymuje prace nad wykazem zawodów deficytowych

Pracodawcy liczyli na ułatwienia przy uzyskiwaniu zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. Rząd wstrzymał jednak prace nad wykazem zawodów deficytowych; powodem jest wzrost bezrobocia - napisał poniedziałkowy „Dziennik Gazeta Prawna” w materiale „Szybkiej ścieżki nie będzie”.

REKLAMA

Microsoft Scout, MAI-Thinking-1, chip kwantowy Majorana 2 – czyli co Microsoft zaprezentował na Build 2026? Sztuczna inteligencja w firmach

Microsoft zaprezentował na konferencji Build 2026 autonomicznego agenta Scout, który zarządza kalendarzem i przygotowuje spotkania w Teams i Outlook, oraz pierwszy autorski model AI: MAI-Thinking-1 do złożonych zadań biznesowych. Ogłoszono też nowy chip kwantowy Majorana 2 z czasem życia qubita do 60 sekund i platformę Microsoft Discovery dla naukowców. Sprawdź najważniejsze nowości z obszaru sztucznej inteligencji, narzędzi deweloperskich i technologii kwantowych.

20 tys. zł za każde niedopatrzenie. SENT nakłada bardzo wysokie mandaty. Przedsiębiorcy są zrozpaczeni

20 tys. zł za każde niedopatrzenie - nawet złe słowo. System SENT nakłada bardzo wysokie mandaty na przedsiębiorców - są zrozpaczeni. Zdarzają się kary w wysokości 60 tys. zł za kilka przewinień, które nie mają charakteru intencjonalnego.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA