REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Coraz wolniejszy spadek cen mieszkań

Marcin Gołębiowski
Halina Kochalska
Analityk Gold Finance

REKLAMA

Klienci starają się jak najtaniej kupić mieszkanie, deweloperzy starają się podbić cenę nieruchomości. Każdy ciągnie linę z cenami w swoją stronę. Klienci w dół, a deweloperzy w górę. Deweloperom przeciąganie liny wychodzi jednak lepiej.

Gdy ceny mieszkań oferowanych wzrosły w marcu o 0,7 proc. (w lutym spadały o 0,4 proc.), spadek cen mieszkań sprzedanych wyniósł w stosunku do lutego jedynie 0,2 proc. (w lutym 1 proc.). Rozbieżność między cenami mieszkań sprzedanych, a tych wprowadzanych do oferty znów zaczęła więc wzrastać. W marcu podniosła się do 12,1 proc., czyli do niemal 950 zł na m kw. wobec 879 zł w lutym – wynika ze wspólnego raportu redNet Consulting, firmy monitorującej rynek nieruchomości oraz doradcy finansowego Gold Finance.

REKLAMA

REKLAMA

Jeśli już dochodzi do spotkania między podażą a popytem, jak np. we Wrocławiu czy Poznaniu, to odbywa się to kosztem ustępstw klientów – zwracają uwagę autorzy raportu. Klienci we Wrocławiu zaczęli akceptować w marcu mieszkania wycenione o 4,8 proc. wyższej niż miesiąc wcześniej. W Poznaniu zaś o 4,5 proc.

Średnia cena sprzedaży to 6 894 zł, od lutego o 0,2 proc. w dół

Zainteresowani nieruchomościami dalej jednak wyszukują najtańszych lokali. W efekcie w marcu średnia cena m kw. mieszkań kupowanych w 7 największych aglomeracjach Polski spadła o ok. 0,2 proc. do 6 894 zł. Może to wynikać z większej świadomości klientów, bardziej racjonalnie wybierających oferty. Ale także z możliwości finansowych, które coraz lepiej, ale jeszcze nie w pełni są wspierane kredytami.

REKLAMA

Tymczasem średnia cena mieszkań dostępnych w ofercie w siedmiu głównych miastach Polski ukształtowała się na koniec marca 2010 r. na poziomie 7 840 zł za m kw. Była o 0,7 proc. wyższa niż na koniec lutego 2010 r. Jej niewielki wzrost świadczy o wyprzedawaniu mieszkań najtańszych, co bezpośrednio wpływa na obliczaną przeciętną cenę. Jest też druga strona medalu - deweloperzy po prostu nie zamierzają obniżać cen nowych ofert.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wciąż widać olbrzymie różnice pomiędzy poszczególnymi miastami, jeśli chodzi o dopasowanie oferty sprzedających do możliwości i potrzeb kupujących. Największa różnica nadal występuje w Trójmieście, w szczególności w Gdańsku. Ponad 23 proc. to jeszcze więcej niż w poprzednim miesiącu. Jest to wynik wprowadzenia na rynek kolejnych inwestycji z segmentu luksusowego. Mimo iż nieruchomości te nie mają dużych rozmiarów, bardzo wysoką ceną podbijają średnie wskaźniki dla tej lokalizacji.

Na drugim miejscu pod względem rozbieżności między ceną sprzedających i kupujących znajduje się aglomeracja warszawska. Tu różnica wynosi 11,7 proc. pozostałych miastach różnica między ceną średnią a ceną mieszkań sprzedanych jest o wiele mniejsza. Jednak w każdym mieście ewidentnie widać, że kupujący w ujęciu globalnym wybierają tańsze mieszkania niż oferują deweloperzy. Najmniejsza rozbieżność ofert i cen transakcyjnych występuje w Poznaniu, gdzie wynosi ona 0,4 proc. Wskaźnik ten nie jest tylko bytem teoretycznym. Naturalne jest, że tam gdzie rozbieżność cen jest niewielka, mocno wzrasta liczba transakcji.

W odróżnieniu od lutego, marzec przyniósł wzrost średniej ceny oferty w kilku miastach. Wśród nich przoduje Łódź (+1,5 proc.). Nie zmieniła się cena oferty we Wrocławiu, a najbardziej spadła średnia oferowana cena w Krakowie.

Zmiany te są wynikiem przetasowań ofert dzięki wyprzedawaniu jednej części mieszkań (zazwyczaj tych tańszych) oraz wprowadzaniu na rynek kolejnych. Przeciętnie w skali kraju zanotowaliśmy wzrost średniej ceny o 0,7 proc.

Czytaj też: Większa zdolność kredytowa i więcej mieszkań na rynku

Powodem poprawy płynności rynku w niektórych miastach jest akceptacja coraz wyższych cen. Na przykład we Wrocławiu mieszkania są wycenione o 4,8 proc. wyżej niż miesiąc wcześniej. W Poznaniu o 4,5 proc. Dzięki temu Wrocław, który jeszcze niedawno przodował z Gdańskiem pod względem rozbieżności popytu i podaży, jest teraz coraz bardziej efektywnym rynkiem. Do tego dochodzi Poznań, który dziś jest najbliżej punktu równowagi.

Generalnie jesteśmy świadkami sytuacji, która pomaga zapomnieć o wizjach krachu na polskim rynku nieruchomości mieszkaniowych. Deweloperzy, którzy pozostali na tym rynku są profesjonalistami, a nie przypadkowymi przedsiębiorcami pojawiającymi się na fali hossy. Dobrze wyczuwają trendy, lepiej przygotowują projekty oraz posiadają więcej kapitału (głównie w postaci gruntów) na lepszy produkt, bardziej dopasowany do potrzeb klienta. Utrzymujące się ceny, z lekkimi wahaniami z miesiąca na miesiąc oraz zmianami struktury rynku w poszczególnych miastach, dają coraz większe przekonanie o fundamentalnej, a nie spekulacyjnej postaci i wartości rynku.

Zdolność kredytowa rośnie na wiosnę

Banki znów nabierają zaufania do klientów. Zdolność kredytowa w większości instytucji liczona jest bardziej liberalnie niż jeszcze kilka tygodni temu. Co istotne, wprowadzane zmiany nie są kosmetyczne, lecz stanowią dziesiątki tysięcy złotych.

Zobacz też: Rynek kredytów

3-osobowa rodzina z dochodami netto w wysokości 6,5 tys. zł, zainteresowana kredytem na 30 lat, mogła pożyczyć na 80 proc. wartości nieruchomości w złotych w marcu średnio 539 tys. zł, podczas gdy w lutym - 525,5 tys. zł (wzrost o 2,6 proc.).

Jeśli rodzina byłaby zainteresowana kredytem w euro, jej zdolność wzrosłaby z 445,2 tys. zł w lutym do 462,7 tys. zł w marcu (plus 3,9 proc.).

Co zaskakujące, najbardziej zwiększyła się zdolność kredytowa we franku szwajcarskim. Banków oferujących ten kredyt jest tak niewiele, że każda najmniejsza zmiana wywołuje spore skoki. W efekcie, gdy w lutym modelowa rodzina mogła pożyczyć 412,4 tys. zł, na koniec marca było to już 453,2 tys. zł, czyli prawie 10 proc. więcej.

O ponad 100 tys. zł więcej dają MultiBank i mBank, o ok. 60 tys. zł więcej Pocztowy i Allianz

Różnice w podejściu do możliwości kredytowych klientów nadal są jednak ogromne. Gdy w najbardziej liberalnym Banku Polskiej Spółdzielczości rodzina z dochodami netto 6,5 tys. zł mogła pożyczyć 726 tys. zł, to w Banku BPH, który znajduje się na drugim końcu zestawienia było to o ponad połowę mniej, bo jedynie 327 tys. zł. BPH naszym klientom pożyczy ponad 480 tys. zł w walutach. Podobne różnice w podejściu można również zauważyć w Banku Nordea i Deutsche Banku PBC, gdzie zdolność kredytowa klienta jest wyższa, gdy chce pożyczyć w walucie, niż gdy zabiega o złote.

W siedmiu na 23 banki z zestawienia, nasi klienci dostaną ponad 600 tys. zł kredytu złotowego: BPS, Millennium, Allianz, Raiffeisen, Pocztowy, Getin Noble Bank i BOŚ.

Najmocniej zdolność kredytowa w minionym miesiącu wzrosła w mBanku i MultiBanku – po 23,6 proc. dla złotego (105 tys. zł) i walut obcych (81 tys. zł).

Mocno, bo o 12 proc., czyli 65 tys. zł, podwyższyła się zdolność kredytowa w Banku Pocztowym. W Allianz Banku - o prawie 11 proc., czyli 60 tys. zł (oba pożyczają tylko w złotych). W Getin Noble Bank o 4 proc., czyli 23 tys. zł dla kredytu złotowego i o blisko 9 proc. dla euro, 34 tys. zł. Nieznacznie poszły w górę też obliczenia kalkulatorów zdolności kredytowej w BPH, Citi Handlowym, ING BSK i Kredyt Banku.

Jednocześnie były spadki: BNP Paribas Fortis (-4,3 proc.) oraz Deutsche Bank PBC i DnB Nord po 2,2 proc. Ale dla walut DnB Nord liczy korzystniej.

Źródło: Raport rynku nieruchomości Gold Finance i redNet Consulting
//g6.infor.pl/p/_files/95000/zdolnosc_kredytowa_i_ceny_mieszkan_22532.xls
Tytuł załącznika: 
Opis załącznika: Zdolność kredytowa i ceny mieszkań
Autor załącznika: 
Źródło załącznika: nieznane
Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Zabrakło ministra rolnictwa. Jak ratować sektor trzody chlewnej?

Od miesięcy ceny skupu trzody chlewnej nie pokrywają kosztów produkcji. Kiedy pojawi się realna pomoc? Odpowiedzi na to pytanie oczekują hodowcy świń i organizacje branżowe. Ich zdaniem resort rolnictwa nie zwraca należytej uwagi na dramatyczną sytuację sektora.

Blisko dwie trzecie firm w dobrej kondycji. NBP opublikował wyniki badania

Mimo napięć geopolitycznych i niepewności na światowych rynkach większość polskich przedsiębiorstw pozytywnie ocenia swoją kondycję. Z badania „Szybki Monitoring NBP” wynika, że 61 proc. firm uznało swoją sytuację w II kwartale 2026 r. za dobrą lub bardzo dobrą. Jednocześnie 17 proc. przedsiębiorstw wskazało, że odczuło negatywne skutki konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.

Rewolucja w przetargach. Firmy bez certyfikatów i wsparcia AI mogą stracić państwowe zlecenia

Rząd wprowadza potężne zmiany w zamówieniach publicznych. Podniesienie progu PZP do 170 tys. zł, nowy Centralny Rejestr Umów i certyfikacja wykonawców wywrócą rynek do góry nogami. Mniejsze przetargi znikną z radarów, a walka o kontrakty stanie się brutalna. Eksperci ostrzegają: firmy, które nie zautomatyzują pracy, mogą odpaść już na starcie. Co zrobić, żeby nie stracić publicznego kontraktu?

Masz pomysł na biznes? Sprawdź to, zanim zrobisz pierwszy krok

Masz 22, 25, może 28 lat. Skończyłaś kurs PMU, robisz zdjęcia na Instagramie, prowadzisz zajęcia fitness albo właśnie wystawiłaś pierwszy produkt na Allegro? Biznes rusza, klienci piszą, a Ty zastanawiasz się, czy w ogóle trzeba coś "prawnie" ogarniać, czy można iść na żywioł. Można, ale krótko. Poniżej lista rzeczy, które warto sprawdzić na starcie, żeby entuzjazm nie zderzył się z pierwszą karą, sporem albo zaległością.

REKLAMA

Mieszkańcy tej gminy mogą dostać 1 tysiąc złotych na zbieranie deszczówki

Jeszcze do 31 sierpnia mieszkańcy gminy Łomianki mogą składać wnioski do Gminnego Programu Gromadzenia Wody w ramach dotacji celowej na zakup i montaż przydomowego, naziemnego zbiornika na deszczówkę i wody roztopowe lub budowę przydomowego ogrodu deszczowego. Kto może się ubiegać?

Zmiany w prawie wymusiły zmianę modelu logistycznego? Pyszne.pl komentuje

Pyszne.pl rezygnuje z własnej floty kurierskiej i od lata 2026 r. przechodzi na model 3PL, czyli realizację dostaw przez zewnętrznych partnerów flotowych. Firma zapewnia, że klienci nie odczują zakłóceń, a sieć dostawców może się powiększyć nawet o kilkanaście tysięcy osób. Decyzja zapada w momencie, gdy Państwowa Inspekcja Pracy zyskała nowe uprawnienia do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

KE szykuje reformę systemu ETS. Są pierwsze szczegóły

Komisja Europejska ma w piątek przedstawić propozycję reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Zgodnie z planem darmowe uprawnienia mają pokrywać 78 proc. emisji w sektorze przemysłowym, a Bruksela rozważa także spowolnienie tempa ograniczania liczby pozwoleń dostępnych na aukcjach.

Kawa z INFORLEX. Nowe uprawnienia PIP 2026 – czy Twoja firma jest gotowa na kontrolę?

Od 8 lipca 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w istotny sposób zmienia zasady kontroli zatrudnienia w Polsce. Inspektorzy PIP zyskali m.in. możliwość administracyjnego przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę - bez konieczności kierowania sprawy do sądu. To jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy ostatnich lat, a jej skutki odczują wszyscy pracodawcy, niezależnie od branży czy wielkości firmy.

REKLAMA

Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]

AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA