REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

O ile w środę nic nie było w stanie wyrwać giełd z marazmu, to w czwartek nie było siły, by powstrzymać falę pesymizmu, która przyszła zza oceanu. Lepsze nastroje sygnalizowane przez wskaźniki dotyczące kondycji europejskiego przemysłu i usług, nie miały dla inwestorów żadnego znaczenia. Recesja w Stanach będzie głębsza i dłuższa niż się spodziewano i kropka. Znaczy stawiamy kropkę nad wzrostami na giełdach. Przynajmniej na razie.

GPW

REKLAMA

REKLAMA

Początek sesji w Warszawie nie był najlepszy, a potem było tylko coraz gorzej. Do scenariuszy typowych dla filmów Hitchcocka jeszcze nam daleko, ale o byczych nastrojach można było zapomnieć. Oczywiście wszystko przez przerwany publikacją komunikatu z posiedzenia Fed american dream o bliskim końcu recesji. Niezbyt wielkie, ale chaotyczne wahania nastrojów inwestorów za oceanem musiały nam podziałać na nerwy. Indeks największych spółek na otwarciu tracił prawie 1,4 proc., a WIG spadał o 1 proc. Po krótkich „przekomarzaniach” byków z niedźwiedziami, ci drudzy nabrali pewności siebie i ani na chwilę nie pozwolili sobie odebrać inicjatywy. Wielkich spustoszeń co prawda nie byli w stanie na rynku dokonać, ale co zdobyli, to ich. Realizacja byczego marzenia o 1900 punktów przesunęła się w czasie. Może to i dla rynku lepiej. Większe pragnienie skutkuje czasem większą determinacją.

Około godziny 15.00 w przypadku WIG20 pękła bariera 2 proc. zniżki. I to przy wcale niemałych obrotach. Nie było w gronie największych firm ani jednej, gotowej bronić indeksu przed spadkiem. Solidarnie traciły i banki i firmy surowcowe i Telekomunikacja Polska. Nieco lepiej radziły sobie wskaźniki mniejszych spółek, ale i tam nie było cienia optymizmu.

Ostatecznie dzień zakończył się spadkiem indeksu największych firm o 2,6 proc., do 1830 punktów, WIG zniżkował o 2,06 proc., a wskaźniki małych i średnich firm traciły po około 1 proc. Obroty nieco spadły i wyniosły 1,14 md zł.

REKLAMA

Giełdy zagraniczne

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Amerykanie w środę znów zafundowali sobie i nam niezłą huśtawkę nastrojów. Indeksy najpierw zdecydowanie, choć nie szaleńczo, rosły, potem zdecydowanie spadały, by znów od zera zacząć skok w górę, a koniec zabawy wypadł na minusie. Indeksy straciły niewiele, zaledwie 0,5-0,6 proc. i technicznego obrazu rynku znacząco to nie zmieniło, jednak wrażenie po sesji najlepsze nie jest.

Widać to było już po zachowaniu giełd azjatyckich, na których dominowały spadki, choć niezbyt duże. Najwięcej, bo 1,5 proc. stracił wskaźnik giełdy w Szanghaju, o 1,3 zniżkował w Hong Kongu. Pozostałe traciły po około 1 proc.

Europejskie parkiety zaczęły dzień od wyraźnej zniżki. Indeksy na głównych giełdach traciły po ponad 1 proc. Jedynie wskaźnik bardzo mocnej ostatnio giełdy tureckiej bronił się przed spadkiem. W ciągu dnia tablice notowań zaczerwieniły się mocniej i na dobre. Zapachniało większą korektą. Większość wskaźników traciła po około 2 proc. Liderem spadków był węgierski BUX, zniżkujący około 14.30 o 2,7 proc. Na nic zdały się bykom lepsze niż się spodziewano odczyty wskaźników PMI, określających perspektywy koniunktury w przemyśle i usługach. Przeważał strach przed tym, co stanie się w Stanach Zjednoczonych, po tym jak notowania kontraktów na tamtejsze indeksy pozostawały na sporych minusach. Sesja zakończyła się spadkami indeksów głównych giełd o ponad 2 proc. BUX spadł o 3,6 proc.

Waluty

Po wczorajszym wieczornym zdecydowanym osłabieniu amerykańskiej waluty, dzień zaczął się spokojnie i zmiany były niewielkie. Rano za euro płacono 1,37-1,38 dolara, najdrożej od początku stycznia. Fed po swoim komunikacje przypieczętował tylko trwającą już od jakiegoś czasu tendencję.
Nasza waluta z tej słabości dziś już nie korzystała. Tylko w pierwszych minutach handlu doszło do próby jej umocnienia i wtedy dolara można było kupić już za 3,14 zł. W krótkim czasie ta okazyjna cena przestała być aktualna, gdyż zastąpiła ją karteczka z napisem „podwyżka”. O trze grosze. Podobny scenariusz obserwowaliśmy w przypadku innych walut. Z porannych 4,33 zł euro podrożało dość szybko o 4 grosze, a frank zyskał trzy grosze i około godziny 9.00 kosztował 2,88 zł.

Wczesnym popołudniem interpretacja informacji, płynących z komunikatu Fed przez inwestorów chyba się zmieniła. Dolar zaczął dość zdecydowanie odrabiać straty. W największej gospodarce świata dzieje się źle, więc trzeba uciekać od ryzyka kupując walutę największej gospodarki świata. Bo ona przecież najbezpieczniejsza, mimo, że gospodarka ma katar. Ale jak ona ma katar, to reszta zapadnie na grypę. Przed godziną 16.00 zmiany nie były duże, ale wyraźnie świadczące o zmianie nastrojów. Za euro płacono 1,37 dolara, tyle samo, co w środę.

Na tym zamieszaniu mocno ucierpiał złoty. Od najbardziej korzystnego dziś dla siebie poziomu wobec dolara stracił 6 groszy i pod koniec dnia za „zielonego” trzeba było płacić 3,2 zł. Euro zdrożało w ciągu kilku godzin o 6 groszy a w porównaniu do środy o 4 grosze i kosztowało prawie 4,4 zł. Batalia z frankiem na szczęście zakończyła się niewielką dwugroszową stratą i „szwajcara” można było kupić nieco poniżej poziomu 2,9 zł (tylko na rynku międzybankowym niestety).

Podsumowanie

Byki już ostrzyły sobie rogi przed zdecydowaną szarżą na urastający do miana mitycznego, poziomu 1900 punktów w przypadku indeksu największych spółek, nie mówiąc już o utrzymaniu z dużą nadwyżką 30 tys. punktów dla WIG. Tymczasem sprawy potoczyły się inaczej wskutek gorszych prognoz Fed dotyczących perspektyw amerykańskiej gospodarki. Na razie trudno ocenić ich wpływ na giełdową koniunkturę w nieco dłuższym horyzoncie, ale z pewnością chłodzą one rozpalone bycze głowy. Maj może się więc okazać rzeczywiście miesiącem nienajlepszym dla giełdowych inwestorów, ale ewentualne straty nie powinny być zbyt wielkie.

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Opłata za foliowe torby: kto musi zapłacić do środy i ile grozi za spóźnienie?

15 kwietnia upływa termin kwartalnej wpłaty opłaty recyklingowej za torby z tworzywa sztucznego. Obowiązek ciąży na każdym, kto sprzedaje towary lub posiłki i przy tym wydaje klientom foliowe torby – niezależnie od wielkości firmy. Spóźnienie oznacza odsetki, brak wpłaty: karę do 20 000 zł.

40 tysięcy firm pod lupą. Cyberbezpieczeństwo: Co zmienia nowelizacja i jak się przygotować? [Gość Infor.pl]

Nowelizacja przepisów o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa znacząco zmienia skalę obowiązków po stronie przedsiębiorstw. Do tej pory regulacje obejmowały około 500 podmiotów. Teraz mowa już o dziesiątkach tysięcy firm. Szacunki wskazują, że będzie to nawet 40–50 tysięcy organizacji. To nie jest kosmetyczna zmiana. To zupełnie nowy poziom odpowiedzialności.

Dostawcy najsłabszym ogniwem. Polskie firmy odstają od wymogów NIS2

Łańcuch dostaw pozostaje największą słabością firm w Polsce – jego poziom zaawansowania jest niski, a jednocześnie dla blisko 40 proc. organizacji to najbardziej niejasny obszar NIS2. Taka kombinacja zwiększa ryzyko poważnych problemów, co potwierdza badanie Business Growth Review na grupie 1018 dużych przedsiębiorstw.

Uprawa roślin wkracza w nowy etap dzięki NGT - Nowe Techniki Genomowe

ONZ przewiduje, że do 2050 roku populacja świata osiągnie 9,7 miliarda. Wraz ze zmianami klimatu i ograniczonymi zasobami naturalnymi rośnie potrzeba modyfikacji systemów rolniczych. Należy zapewnić wyższą produktywność, lepszą jakość i wydajność przy jednoczesnym zmniejszeniu wpływu na środowisko. Kluczową rolę pełni tu innowacyjność. Uprawa roślin wkracza w nowy etap dzięki NGT - Nowe Techniki Genomowe. Jak wygląda przyszłość europejskiego rolnictwa?

REKLAMA

Jaką rolę w biznesie odgrywają dziś social media?

Jaką rolę w biznesie odgrywają dziś social media? Wnioski z raportu "Winning in Social Media: The New Rules of the Game for 2026 and Beyond" to m.in.: maksymalizacja szybkości decyzyjnej (Decision Velocity), transformacja marketingu w system detekcji strategicznej, implementacja modelu "tłumacza insightów" w strukturze zespołu.

Z czego Polacy szkolą się dziś najchętniej i dlaczego? Oto ranking kompetencji, które realnie zyskują na znaczeniu

Rynek szkoleń w Polsce bardzo się zmienił. Jeszcze kilka lat temu wiele firm i instytucji traktowało szkolenia jako dodatek. Coś, co „warto zrobić”, jeśli zostanie budżet. Dziś coraz częściej są one traktowane jak narzędzie adaptacji do rynku, technologii i regulacji. I słusznie. Bo tempo zmian jest już zbyt duże, by opierać rozwój organizacji wyłącznie na doświadczeniu zdobytym kilka lat temu.

Dla naszego bezpieczeństwa czy dla kontroli? KSeF, AML, likwidacja gotówki

Państwo bardzo rzadko odbiera przedsiębiorcy wolność w sposób gwałtowny. Nie robi tego jednym aktem. Nie robi tego wprost. Robi to etapami. Pod hasłem transparentności. Pod szyldem uszczelnienia systemu. W imię walki z nadużyciami, przestępczością finansową, szarą strefą i terroryzmem. Brzmi rozsądnie. Nawet odpowiedzialnie. I właśnie dlatego ten proces jest tak skuteczny.

Polska królestwem wikliny! Dlaczego nasze kosze podbijają świat

Polska, a zwłaszcza podkarpackie zagłębie wikliniarskie, przeżywa renesans tradycji, która w Europie niemal zanikła. Polskie kosze i wyroby rękodzielnicze zdobywają serca klientów na całym świecie.

REKLAMA

FAQ – najczęściej zadawane pytania o dyrektywę NIS2

Dyrektywa NIS2 wprowadza nowe obowiązki w zakresie cyberbezpieczeństwa, które dotyczą wielu firm w całej Unii Europejskiej. Odpowiadamy na najczęściej pojawiające się pytania, wyjaśniając kluczowe kwestie. Sprawdź, co zmienia się w przepisach i jak przygotować się na nowe regulacje.

Dyrektywa NIS2 w Polsce – co się zmienia i dla kogo

3 kwietnia 2026 r. wchodzi w życie nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa wdrażająca dyrektywę NIS2. Przepisy obejmą od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy firm i instytucji – znacznie więcej niż dotychczas. Nowe obowiązki dotyczą zarządów, nie tylko działów IT, a ich niedopełnienie grozi karami sięgającymi 10 mln euro (egzekwowanymi od kwietnia 2028 r.). Poniżej wyjaśniamy, kogo obejmują nowe przepisy, co konkretnie trzeba wdrożyć i w jakich terminach.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA