REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Pomysł na biznes - placówka przedszkolna

Katarzyna Wartee
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Prywatna placówka przedszkolna? Dlaczego nie - prognozy demograficzne są zachęcające. Odstrasza jednak sformalizowana procedura i spory koszt początkowy.

Utrata pracy wcale nie musi być końcem świata. Może być mocnym impulsem, żeby w końcu przejść na drugą stronę i z pracownika stać się pracodawcą. Problem w tym, żeby wybrać rodzaj działalności, który ma szansę na trudnym rynku i w trudnych czasach.

REKLAMA

Demografia sprzyja przedszkolom

REKLAMA

Założenie prywatnego przedszkola nie wiąże się z obowiązkiem posiadania wykształcenia pedagogicznego. Pedagogów trzeba tylko zatrudnić. Prognoza demograficzna dla Polski na lata 2003-2020 zdaje się przemawiać za tym pomysłem. W odniesieniu do populacji dzieci w wieku przedszkolnym prognozuje się wzrost liczby maluchów między 3 a 6 rokiem życia o 100 000 w latach 2005-2010 oraz o kolejne 200 000 do 2015 r. Tak duży ,,wysyp'' przedszkolaków wymaga przygotowania odpowiedniej liczby miejsc w placówkach oświatowych. Kiedy liczba dzieci zgodnie z prognozami gwałtownie wzrośnie, istniejąca sieć okaże się niewystarczająca. Już dzisiaj można zauważyć, że dostępność edukacji przedszkolnej oferowanej dzieciom w wieku poniżej piątego roku życia nie zaspokaja potrzeb w tym zakresie.

Dodatkowo część przedszkoli ma bardzo złą opinię, dlatego jedne placówki są wypełnione po brzegi, inne natomiast nie mogą skompletować grup. Jeśli więc uda się nam stworzyć prywatną placówkę odpowiednio wyposażoną, z dobrą kadrą pedagogiczną, na brak maluchów na pewno nie będziemy narzekać.

Na lubusko-wielkopolskim pograniczu prywatne przedszkola wyrastają jak grzyby po deszczu. Niektóre otwierały swoje podwoje nawet w listopadzie. W niespełna dziewięciotysięcznym Zbąszyniu powstały aż dwa. Wszystkie mają komplet.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Same zalety

REKLAMA

Tadeusz Wróbel prowadzi przedszkola w Zbąszynku i Rogozińcu. W 2008 r. otworzył kolejne cztery placówki w gminie Skąpe. Ceny pobytu dziecka są niższe niż w przedszkolach samorządowych. Za pobyt rodzice płacą 60 zł (w publicznych około 150 zł), za wyżywienie - 4 zł dziennie. Bezpłatne są natomiast zajęcia z języka angielskiego, rytmiki i ćwiczenia korekcyjne. Tadeusz Wróbel twierdzi, że jest w stanie poprowadzić przedszkole za 75% gminnej dotacji. Jak to możliwe? Prywatny przedsiębiorca, uważa Wróbel, ma większe możliwości dobierania kadry pomocniczej i merytorycznej. W niepublicznych placówkach nie obowiązuje też Karta nauczyciela, która generuje wiele kosztownych przywilejów dla kadry. Poza tym może prowadzić dodatkową działalność gospodarczą, jak nasz rozmówca, który zarabia jeszcze na przygotowaniu i sprzedaży posiłków.

Prywatny właściciel przedszkola może ubiegać się o dotacje ze środków Unii Europejskiej. Tak zrobiła Violetta Cudak, która prowadzi przedszkole „Wiercipięta” w Grodzisku Wielkopolskim. Dzięki unijnemu wsparciu rodzice, którzy do tej pory płacili miesięcznie ponad 400 zł za pobyt i wyżywienie swojego dziecka, teraz zapłacą jedynie 100 zł. Chętnych więc nie brakuje, bo gminne przedszkola są droższe.

Przeszkody

Jak założyć placówkę przedszkolną? Od razu powiedzmy, że mniej wytrwałych mogą odstraszać dość trudne procedury. Jakie?

Jeśli chcemy założyć przedszkole, musimy najpierw spełnić wymagania ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty. Zgodnie z art. 82 „(...) osoby prawne i fizyczne mogą zakładać szkoły lub placówki niepubliczne po uzyskaniu wpisu do ewidencji prowadzonej przez jednostkę samorządu terytorialnego obowiązaną do prowadzenia odpowiedniego typu publicznych szkół. Jeśli w treści ustawy mowa jest o szkołach, to dotyczy to również do przedszkoli. Zgłoszenie do ewidencji powinno zawierać:

• oznaczenie osoby zamierzającej prowadzić szkołę lub placówkę, jej miejsca zamieszkania lub siedziby,

• określenie typu szkoły lub placówki oraz daty rozpoczęcia jej funkcjonowania,

• wskazanie miejsca prowadzenia szkoły lub placówki i warunków lokalowych zapewniających bezpieczne i higieniczne warunki osobom przebywającym na jej terenie, zgodnie z odrębnymi przepisami,

• statut szkoły lub placówki,

• dane dotyczące kwalifikacji pracowników pedagogicznych i dyrektora, przewidzianych do zatrudnienia w szkole lub placówce”.

W ciągu 30 dni od daty zgłoszenia organ samorządu terytorialnego zobowiązany jest doręczyć wnioskodawcy zaświadczenie o wpisie do ewidencji, a kopię zaświadczenia przekazać właściwemu kuratorowi oświaty i organowi podatkowemu. Zaświadczenie o wpisie do ewidencji, o którym mowa, zawiera:

• nazwę organu, który dokonał wpisu do ewidencji szkoły lub placówki,

• datę i numer wpisu do ewidencji,

• nazwę i typ szkoły lub placówki,

• osobę prawną lub fizyczną prowadzącą szkołę lub placówkę,

• adres placówki.

Lokal

Pierwszą sprawą, jaką powinniśmy się zająć, jest znalezienie odpowiedniego lokalu. Lokal, który pozwoli uzyskać wpis do ewidencji, musi spełniać wymagania określone przepisami budowlanymi, sanitarnymi i przeciwpożarowymi dotyczącymi obiektów przeznaczonych do zbiorowego przebywania i żywienia dzieci. Może być własny, wynajęty, kupiony lub zbudowany z przeznaczeniem specjalnie na ten cel. Mało kto ma tyle pieniędzy lub takie możliwości kredytowe, by go kupić lub zbudować, dlatego najczęściej będzie to dom wynajęty, czyli wymagający przystosowania i mnóstwa przeróbek. Najlepiej, gdy jest wolnostojący, z dużymi pomieszczeniami, ogrodem, wydzielonymi miejscami parkingowymi, dobrym dojazdem.

Wymagania, jakie nakładają przepisy, są czasem absurdalne, a dostosowanie lokalu, żeby stał się zgodny z wytycznymi, może kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wszystkie pomieszczenia muszą być wentylowane. Lokal musi być wysoki na 3 m, a jeśli nie jest, należy go wyposażyć w tzw. wentylację grawitacyjną - bardzo drogą. Straż pożarna nakaże zainstalować hydranty o zwiększonej wydajności, sprawdzi czy schody i wejścia ewakuacyjne są odpowiedniej szerokości. Zgodnie z normami w pomieszczeniach na każde dziecko powinno przypadać co najmniej 2 mkw. powierzchni. Przedszkole na 40 miejsc powinno zawierać takie pomieszczenia, jak: sale - ok. 80 mkw., łazienki - ok. 20 mkw., szatnie - ok. 30 mkw., kuchnię (ewentualnie), biuro, pokój socjalny. Razem daje to ok. 200 mkw. powierzchni. Do tego dochodzi plac zabaw - minimum 600 m. Jeżeli posiłki będą przygotowywane na miejscu, lokal musi mieć odpowiednio wyposażoną kuchnię, z oddzielnymi pomieszczeniami do ich przyrządzenia i zmywania naczyń, osobne wejście dla dostawców, z własną wentylacją. Problem posiłków można jednak rozwiązać inaczej - poprzez katering. Do kosztów przystosowania lokalu należy również zaliczyć wyposażenie sal oraz placu zabaw. Na zabawki, meble, huśtawki itp. wydamy co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Kadra

Znalezienie i dostosowanie lokalu do potrzeb naszej działalności może zająć nawet rok i pochłonąć kilkadziesiąt tysięcy złotych, a to dopiero początek trudnej drogi, jaką należy przejść. Kolejnym etapem jest znalezienie odpowiedniej kadry. Właściciel przedszkola nie musi mieć uprawnień pedagogicznym, jeśli nie będzie prowadził zajęć. Do opieki nad dziećmi mają prawo wyłącznie osoby z wykształceniem pedagogicznym. Dość łatwo znaleźć na rynku pracy absolwentki wydziałów pedagogicznych, które mogłyby pracować jako pomoc wychowawczyni. Zdecydowanie trudniej jednak o przedszkolanki z doświadczeniem. Ponadto, jeśli sami będziemy przyrządzali posiłki, konieczne jest zatrudnienie kucharki oraz sprzątaczki. To nie koniec, bo nasze przedszkole musi być przecież nowoczesne, więc potrzebujemy wykwalifikowanych osób do prowadzenia zajęć, np. nauki języka angielskiego, rytmiki, zajęć muzycznych itd. Tę kadrę możemy jednak zatrudniać na umowę zlecenia.

Przedszkole musi działać na podstawie statutu. Zgodnie z art. 84 ustawy o systemie oświaty statut szkoły lub placówki powinien określać:

• nazwę, typ szkoły lub cel placówki oraz ich zadania,

• osobę prowadzącą szkołę lub placówkę,

• organy szkoły lub placówki oraz zakres ich zadań,

• organizację szkoły lub placówki,

• prawa i obowiązki pracowników oraz uczniów szkoły lub placówki, w tym przypadki, w których uczeń może zostać skreślony z listy uczniów szkoły lub placówki,

• sposób uzyskiwania środków finansowych na działalność szkoły lub placówki,

• zasady przyjmowania uczniów do szkoły lub placówki.

Przychody

Przychody z działalności można uzyskiwać z dwóch źródeł. Pierwsze to czesne, jakie będziemy pobierać od rodziców. Stawki wahają się od 250 do nawet 1200 zł miesięcznie za dziecko. Wysokość czesnego ustalamy w oparciu o prestiż przedszkola, zainteresowanie, konkurencję itd., choć wiadomo, że im większe miasto, tym wyższe stawki. Drugim źródłem przychodów są dotacje samorządowe. Zgodnie z ustawą o systemie oświaty: „Dotacje dla niepublicznych przedszkoli przysługują na każdego ucznia w wysokości nie niższej niż 75 proc. ustalonych w budżecie danej gminy wydatków bieżących ponoszonych w przedszkolach publicznych w przeliczeniu na jednego ucznia”.

Koszty

Do bieżących kosztów działalności naszego przedszkola zaliczymy:

• czynsz za wynajem,

• wyżywienie dzieci,

• wynagrodzenie pracowników,

• wynagrodzenie nauczycieli zajęć dodatkowych,

• media i inne koszty bieżące (podatki, biuro itd.).

Koszty bieżące są wysokie, dlatego bardzo małe przedszkole na kilkanaścioro dzieci nie jest dobrym pomysłem. Jeśli wydaliśmy już ogromne kwoty na adaptację i wyposażenie lokalu, dobrze, aby miał on minimum dwie sale. Różnica w wydatkach będzie niewielka, a przychody dwa razy wyższe.

Niewątpliwie prywatne przedszkole wymaga sporych inwestycji i cierpliwości. Biurokracja i absurdy wynikające z przepisów mogą skutecznie zniechęcić nawet najbardziej cierpliwe osoby, a zwrot zainwestowanych środków nastąpi najwcześniej po kilku latach.

Alternatywą dla prywatnych przedszkoli jest założenie placówki opieki nad dziećmi. Nie mając wpisu do rejestru przedszkoli i szkół, nie możemy oczywiście liczyć na dotacje, jednak nie poniesiemy kosztów adaptacji lokalu itp.

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: Twój Biznes

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code
    Moja firma
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Branża HoReCa nie jest w najlepszej kondycji. Restauracja z Wrocławia ma 4,2 mln zł długów

    Branża HoReCa od pandemii nie ma się najlepiej. Prawie 13,6 tys. obiektów noclegowych, restauracji i firm cateringowych w Polsce ma przeterminowane zaległości finansowe na ponad 352 mln zł. 

    Branża handlu detalicznego liczy w 2024 roku na uzyskanie wyższych marż – i to mimo presji na obniżanie cen

    Choć od pandemii upłynęło już sporo czasu, dla firm handlu detalicznego dalej największym wyzwaniem jest zarządzanie kosztami w warunkach wciąż wysokiej inflacji oraz presji na obniżkę cen. Do tego dochodzi w dalszym ciągu staranie o ustabilizowanie łańcucha dostaw. Jednak coraz więcej przedsiębiorstw patrzy z optymizmem w przyszłość i liczy na możliwość uzyskania wyższej marzy.

    Coraz więcej firm ma w planach inwestycje – najwięcej wśród średnich, co trzecia. Co to oznacza dla gospodarki

    Czwarty kwartał z rzędu rośnie optymizm wśród przedsiębiorców, co oznacza powrót do normalności jakiego nie było od czasów pandemii. Stabilność w pozytywnych nastrojach właścicieli i kadry zarządzającej firmy dobrze rokuje dla tempa wzrostu polskiej gospodarki.

    KPO: Od 6 maja 2024 r. można składać wnioski na dotacje dla branży HoReCa - hotelarskiej, gastronomicznej, cateringowej, turystycznej i hotelarskiej

    Nabór wniosków na dotacje dla branży hotelarskiej, gastronomicznej i cateringowej oraz turystycznej i kulturalnej w ramach Krajowego Planu Odbudowy ogłoszono w kwietniu 2024 r. Wnioski będzie można składać od 6 maja 2024 r. do 5 czerwca 2024 r.

    REKLAMA

    Ile pracuje mikro- i mały przedsiębiorca? 40-60 godzin tygodniowo, bez zwolnień lekarskich i urlopów

    Przeciętny mikroprzedsiębiorca poświęca dużo więcej czasu na pracę niż przeciętny pracownik etatowy. Wielu przedsiębiorców nie korzysta ze zwolnień lekarskich i nie było na żadnym urlopie. Chociaż mikroprzedsiębiorcy zwykle zarabiają na poziomie średniej krajowej albo trochę więcej, to są zdecydowanie bardziej oszczędni niż większość Polaków.

    Duży wzrost cyberataków na świecie!

    Aż 28 proc. O tyle procent wzrosła liczba ataków cyberprzestępców. Hakerzy stawiają także na naukę i badania oraz sektor administracyjno-wojskowy. W Europie liczba ataków ransomware wzrosła o 64 proc. Jest się czego obawiać. 

    Nie zrobisz zakupów w swoim ulubionym sklepie osiedlowym, bo powrót VAT na żywność doprowadzi go do bankructwa

    Po ponad dwóch latach przerwy powrócił 5-procentowy VAT na żywność. Sieci dyskontów, które toczą wojnę o klientów, kuszą obietnicą, że cen nie podniosą, bo podatek wezmą na siebie. Korzystna dla klientów zapowiedź może okazać się zabójcza dla i tak słabnących i znikających z rynku małych sklepów.

    Windykacja należności krok po kroku

    Windykacja należności krok po kroku czyli jak odzyskać swoje pieniądze? Pierwszym krokiem jest windykacja przedsądowa. Co zrobić, aby windykacja była skuteczna już na tym etapie?

    REKLAMA

    Praca tymczasowa: Liczy się wynagrodzenie, lokalizacja miejsca pracy, czas trwania rekrutacji i szansa na stałą pracę

    Praca tymczasowa to nie tylko opcja dla studentów – najwięcej pracowników stanowią osoby w przedziale wiekowym 25-44 lata. Pracownicy tymczasowi przy wyborze oferty pracy najczęściej zwracają uwagę na wysokość wynagrodzenia, lokalizację miejsca pracy oraz szansę na stałe zatrudnienie, a także szybkość procesu rekrutacji.

    Uwaga! Zbyt częste zmienianie hasła ułatwia cyberataki

    Czy trzeba zmieniać hasło co miesiąc? Okazuje się, że zbyt częsta zmiana hasła ułatwia cyberataki. Wskazania do zmiany hasła przez pracowników po czasie od 30 do 90 dni powinny się zmienić. Kiedy zmiana hasła jest konieczna?

    REKLAMA