REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Dane z USA ostudziły zapały inwestorów

Marek Arent
Rafał Lerski

REKLAMA

REKLAMA

Firma Expander podsumowała najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia (9.08-15.08.2010r.) i oceniła, jak będzie się kształtować najbliższa przyszłość na rynkach. Z analiz wynika, że mijający tydzień był kontynuacją pesymistycznych nastrojów, które wynikały z nienajlepszych informacji z USA i Chin.

GOSPODARKA

REKLAMA

REKLAMA

Drugi tydzień sierpnia ostudził zapał inwestorów, którzy oczekiwali rychłego wzrostu indeksów giełdowych na nowe szczyty, trwającej od 1,5 roku hossy. Za czynnik wywołujący nagły wzrost pesymizmu na rynkach uznano komunikat wydany po wtorkowym posiedzeniu Rezerwy Federalnej (Fed). Choć już znacznie wcześniej zauważalne było spowolnienie tempa ożywienia w Stanach, to tekst raportu dodatkowo to podkreślił. W oświadczeniu po posiedzeniu Fed, amerykański bank centralny stwierdził, że ożywienie w największej gospodarce świata jest słabsze niż wcześniej oczekiwano, i nadal potrzebne są działania stymulacyjne polityki pieniężnej. Stopy pozostały oczywiście na niezmienionym, bardzo niskim, poziomie 0%-0.25%. Nie mając narzędzia w postaci możliwości dalszego obniżania stóp procentowych, Fed postanowił odłożyć w czasie tzw. „exit strategy”, czyli strategię powolnego odejścia od ekspansywnej polityki pieniężnej. W tym celu postanowiono utrzymywać wielkość posiadanych przez bank centralny papierów wartościowych na minimalnym poziomie 2,05 biliona dolarów. Zapadające papiery dłużne posiadane przez Fed będą reinwestowane w obligacje skarbowe, co zwiększać będzie podaż pieniądza i powinno mieć działanie stymulacyjne na gospodarkę.

Do serii nienajlepszych informacji wpisał się duży wzrost deficytu handlowego największej gospodarki globu. Import przewyższył eksport o 49,9 mld USD. Sugeruje to, że eksport netto może wpłynąć bardziej negatywnie niż wcześniej sądzono na wyniki PKB w USA. Nadal nie widać poprawy sytuacji na amerykańskim rynku pracy, gdzie liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do poziomu 484 tys., podczas gdy oczekiwano jej spadku do 460 tys. Zrewidowane w górę zostały również dane z zeszłego tygodnia. Choć liczba wniosków spadła już znacząco od szczytu zanotowanego w marcu zeszłego roku, to jednak nadal pozostaje na poziomach znacznie wyższych od tych sprzed kryzysu.

Kolejne niepokoje wzbudziły dane z gospodarki chińskiej, gdzie produkcja przemysłowa wzrosła rok do roku o 13,7%. Ta wydawałoby się duża dynamika, dla Chin oznacza oznaki schłodzenia koniunktury gospodarczej. Był to najniższy wzrost od 11 miesięcy. Spadła też wartość nowych kredytów oraz mniejszy niż oczekiwano był wzrost inwestycji w aktywa trwałe. Inflacja okazała się najwyższa od 21 miesięcy i wyższa od celu inflacyjnego Chin, który wynosi 3%. Jednak rzecznik chińskiego biura statystycznego stwierdził, że począwszy od następnego miesiąca wzrost cen będzie się zdecydowanie zmniejszał. Te dane mogą oznaczać, że Chiny odejdą od polityki schładzania gospodarki, co z kolei może przyczynić się do poprawy koniunktury na giełdzie w Szanghaju, która jest jednym z najgorzej zachowujących się rynków w tym roku.

Przeczytaj także: Ceny dóbr i usług rosną

Dalszy ciąg materiału pod wideo

REKLAMA

Na tle powyższych wydarzeń całkiem pozytywnie wypadły publikacje z Europy – szczególnie dobre były te dotyczące PKB za II kwartał. Należy jednak pamiętać, że odczyt za II kwartał to już odległa historia. Za dobrą forma gospodarek Starego Kontynentu odpowiada przede wszystkim eksport napędzany przez kraje azjatyckie. A spowolnienie w tej części świata, prawdopodobnie przełoży się na gorszą sytuację gospodarek europejskich.

Także kończące tydzień dane o sprzedaży detalicznej w USA oraz zaufaniu konsumentów nie były wstanie poprawić obrazu rynku. Raport o sprzedaży detalicznej okazał się nieznacznie gorszy od wcześniejszych oczekiwań analityków. Sprzedaż była wyższa o 0,4% w porównaniu do czerwca. Natomiast wstępne wskazanie indeksu Uniwersytetu Michigan (mierzącego nastroje wśród Amerykanów) okazały lepsze niż wcześniej zakładano. Choć wskaźnik znalazł się wyżej niż przed miesiącem to wciąż niepewna sytuacja na amerykańskim rynku pracy sprawia, że zaufanie konsumentów pozostaje na niskim poziomie.

W otoczeniu nienajlepszych danych, trudno oczekiwać wzrostów indeksów giełdowych. Rynki potrzebują paliwa w postaci pozytywnych informacji napływających ze światowych gospodarek, które dalej zachęcałyby inwestorów do nabywania akcji spółek.

Polecamy serwis: Inwestycje

TRENDY

Wydawało się, że rozpoczęty na początku wakacji trend wzrostowy będzie kontynuował swoją dzieło, pozwalając wspiąć się indeksom na nowe szczyty. Jednak pod wpływem obaw o dalszą sytuację gospodarczą w Ameryce i Chinach kupujący zmniejszyli zaangażowanie na rynkach akcji. Drugi tydzień sierpnia okazał się spadkowy dla większości giełd państw rozwiniętych i wschodzących. Niewielkie wzrosty udało się osiągnąć jedynie na giełdach w Chinach i Indiach. Natomiast indeks WIG20, rosyjski RTS oraz węgierski BUX odnotowały największe straty wśród państw z naszego regionu.

W obecnej sytuacji zauważalna jest niemoc dwóch stron. Gdy giełdowe indeksy zbliżają się do szczytów nagle zaczynają wytracać swą dynamikę wzrostu, która pozwoliłby na ich sforsowanie. Gdy do głosu dochodzi podaż - również ona zostaje w szybkim tempie powstrzymywana. Sytuacja ta nie pozwala na wybicie się indeksów z trendu bocznego. Wydaje się, że nadal możliwy jest scenariusz, w którym to w niedalekiej przyszłości indeksy ponownie wzniosą się na wyżyny. Jednak opublikowane ostatnio dane oddaliły tę perspektywę.

RYZYKO

W ubiegłym tygodniu znacznym wzrostem charakteryzował się indeks zmienności VIX. Odzwierciedla on implikowaną zmienność indeksu S&P 500, wyliczoną na podstawie notowań opcji. Stąd też przynajmniej teoretycznie powinien być to dobry prognostyk przyszłej zmienności. VIX wzrósł w ciągu ostatniego tygodnia o blisko 21% do poziomu 26,24 punktów. Wzrost niepewności wśród inwestorów sprawia, że zwiększają oni liczbę pozycji zabezpieczających, a te z kolei wpływają na wzrost zmienności. W sytuacji gdy na rynkach akcji panuje trend wzrostowy, inwestorzy nabierają przekonania co do obranego kierunku. Dlatego też mniej chętnie zabezpieczają swoje pozycje. Wówczas zmienność implikowana najczęściej zaczyna spadać.

Wzrosły notowania CDS’ów na dług państw, szczególnie tych należących do gospodarek rozwiniętych. Koszty zabezpieczenia się przed niewypłacalnością USA i Hiszpanii wzrosły przez ostatni tydzień blisko o 30%.

Na podobnym poziomie jak przed tygodniem pozostał indeks EMBI Plus Sovereign Spread mierzący wysokość spreadów długu rynków wschodzących w stosunku do oprocentowania amerykańskich obligacji skarbowych.

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code

    © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

    Moja firma
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Składka zdrowotna to parapodatek! Odkręcanie Polskiego Ładu powinno nastąpić jak najszybciej

    Składka zdrowotna to parapodatek! Zmiany w składce zdrowotnej muszą nastąpić jak najszybciej. Odkręcanie Polskiego Ładu dopiero od stycznia 2025 r. nie satysfakcjonuje przedsiębiorców. Czy składka zdrowotna wróci do stanu sprzed Polskiego Ładu?

    Dotacje KPO wzmocnią ofertę konkursów ABM 2024 dla przedsiębiorców

    Dotacje ABM (Agencji Badań Medycznych) finansowane były dotychczas przede wszystkim z krajowych środków publicznych. W 2024 roku ulegnie to zmianie za sprawą środków z KPO. Zgodnie z zapowiedziami, już w 3 i 4 kwartale możemy spodziewać się rozszerzenia oferty dotacyjnej dla przedsiębiorstw.

    "DGP": Ceneo wygrywa z Google. Sąd zakazał wyszukiwarce Google faworyzowania własnej porównywarki cenowej

    Warszawski sąd zakazał wyszukiwarce Google faworyzowania własnej porównywarki cenowej. Nie wolno mu też przekierowywać ruchu do Google Shopping kosztem Ceneo ani utrudniać dostępu do polskiej porównywarki przez usuwanie prowadzących do niej wyników wyszukiwania – pisze we wtorek "Dziennik Gazeta Prawna".

    Drogie podróże zarządu Orlenu. Nowe "porażające" informacje

    "Tylko w 2022 roku zarząd Orlenu wydał ponad pół miliona euro na loty prywatnymi samolotami" - poinformował w poniedziałek minister aktywów państwowych Borys Budka. Dodał, że w listopadzie ub.r. wdano też 400 tys. zł na wyjazd na wyścig Formuły 1 w USA.

    REKLAMA

    Cable pooling - nowy model inwestycji w OZE. Warunki przyłączenia, umowa

    W wyniku ostatniej nowelizacji ustawy Prawo energetyczne, która weszła w życie 1 października 2023 roku, do polskiego porządku prawnego wprowadzono długo wyczekiwane przez polską branżę energetyczną przepisy regulujące instytucję zbiorczego przyłącza, tzw. cable poolingu. Co warto wiedzieć o tej instytucji i przepisach jej dotyczących?

    Wakacje składkowe. Od kiedy, jakie kryteria trzeba spełnić?

    12 kwietnia 2024 r. w Sejmie odbyło się I czytanie projektu nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Projekt nowelizacji przewiduje zwolnienie z opłacania składek ZUS (tzw. wakacje składkowe) dla małych przedsiębiorców. 

    Sprzedaż miodu - nowe przepisy od 18 kwietnia 2024 r.

    Nowe przepisy dotyczące sprzedaży miodu wchodzą w życie 18 kwietnia 2024 r. O czym muszą wiedzieć producenci miodu?

    Branża HoReCa nie jest w najlepszej kondycji. Restauracja z Wrocławia ma 4,2 mln zł długów

    Branża HoReCa od pandemii nie ma się najlepiej. Prawie 13,6 tys. obiektów noclegowych, restauracji i firm cateringowych w Polsce ma przeterminowane zaległości finansowe na ponad 352 mln zł. 

    REKLAMA

    Branża handlu detalicznego liczy w 2024 roku na uzyskanie wyższych marż – i to mimo presji na obniżanie cen

    Choć od pandemii upłynęło już sporo czasu, dla firm handlu detalicznego dalej największym wyzwaniem jest zarządzanie kosztami w warunkach wciąż wysokiej inflacji oraz presji na obniżkę cen. Do tego dochodzi w dalszym ciągu staranie o ustabilizowanie łańcucha dostaw. Jednak coraz więcej przedsiębiorstw patrzy z optymizmem w przyszłość i liczy na możliwość uzyskania wyższej marzy.

    Coraz więcej firm ma w planach inwestycje – najwięcej wśród średnich, co trzecia. Co to oznacza dla gospodarki

    Czwarty kwartał z rzędu rośnie optymizm wśród przedsiębiorców, co oznacza powrót do normalności jakiego nie było od czasów pandemii. Stabilność w pozytywnych nastrojach właścicieli i kadry zarządzającej firmy dobrze rokuje dla tempa wzrostu polskiej gospodarki.

    REKLAMA