REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Inwestycje przemysłu w roboty, Polska w światowej czołówce

Subskrybuj nas na Youtube
robotyzacja
robotyzacja
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Sprzedaż robotów przemysłowych bije kolejne rekordy. W 2021 r. na całym świecie zainstalowano ponad pół miliona nowych jednostek, donosi Międzynarodowa Federacja Robotyki (IFR). Spory udział miał w tym nasz kraj. Polska zanotowała największą dynamikę wzrostu. Procentowo nowych robotów nad Wisłą przybywa szybciej niż w Chinach.

Średnie firmy a robotyzacja

REKLAMA

Przemysł mocno skręcił w stronę automatyzacji, a teraz dodaje jeszcze gazu. Widać to po rosnącej liczbie nowych robotów przemysłowych. Jak wynika z ostatniego raportu IFR, w 2021 roku zainstalowano rekordową liczbę 517 tys. takich urządzeń. To wzrost aż o jedną trzecią (31 proc.) rok do roku. Ubiegłoroczne tempo było także znacznie wyższe niż dotychczasowy rekord z 2018 (22 proc.). Zresztą jeszcze nigdy, od kiedy IFR analizuje globalną sprzedaż na rynku robotów, przyrost roczny nie był tak wysoki. – Powodów tak dobrego wyniku jest kilka. Pierwszym jest brak rąk do pracy, na który cierpi przemysł pod każdą szerokością geograficzną. Drugim powodem jest powszechność robotów, które przestały być nowością zarezerwowaną dla nielicznych. Dziś instalacja jednostki robotycznej jest w zasięgu niemal każdej firmy produkcyjnej. To właśnie średniej wielkości firmy rozruszały rynek – wyjaśnia Jakub Stec z biznesu Robotyki i Automatyki Dyskretnej ABB w Polsce.

REKLAMA

IFR szacuje, że we wszystkich fabrykach świata pracuje 3,5 mln jednostek. Największym na świecie rynkiem robotów przemysłowych jest Azja. Trzy czwarte wszystkich nowych sztuk to zakupy realizowane przez tamtejsze fabryki. Co drugi robot zainstalowany na świecie w 2021 roku trafił do Chin, czyli największego odbiorcy robotów na świecie. Tempo robotyzacji w Chinach wyniosło imponujące 51 proc., ale i tak szybciej robili to Kanadyjczycy (66 proc.), Włosi (65 proc.), Meksykanie (61 proc.) i... Polacy (56 proc.).

Robotyzacja w Polsce

Wysoka dynamika, z jaką polskie firmy inwestowały w roboty przemysłowe sprawiła, że nasz kraj zaliczany jest do grona 15. największych rynków robotyki w 2021 roku. W Europie tylko 4 kraje były wyżej notowane: Niemcy, Włochy, Francja i Hiszpania.

REKLAMA

W 2021 polskie firmy kupiły i zainstalowały 3 348 nowych robotów. To o 56 proc. więcej niż rok wcześniej. Skąd ten nowy rekord? – Przede wszystkim coraz więcej mniejszych firm przekonało się do robotów przemysłowych i zaczęło ich używać jako normalnego narzędzia, które daje wymierne korzyści w krótkim okresie. Firmy z sektora wytwórczego dostrzegły zalety maszyn, np. elastyczność, którą możemy osiągnąć, możliwość szybkich zmian na linii produkcyjnej czy też customizacji produkcji, a także łatwość w dostosowywaniu się do zmiennych warunków zamówień. Ta zmiana nastawienia i przyswojenie technologii były kluczowe – tłumaczy Jakub Stec.

To, o czym mówi ekspert, widać w nasyceniu polskiego przemysłu robotami, które stale rośnie. Jednak pomimo wzrostu, nadal jest ono na niskim poziomie 63 robotów na 10 tys. pracowników sektora przemysłu. – Wskaźnik ten będzie rósł, a tegoroczny wynik daje nadzieję, że będziemy zmniejszać dystans do bardziej zaawansowanych krajów. Roboty mogą wykonywać różne zadania, są one zazwyczaj szybsze i dokładniejsze niż ludzie. To pomaga redukować koszty i zwiększać wydajność. Co więcej, mogą być zaprogramowane do wykonywania złożonych zadań przy minimalnej interwencji człowieka, co zmniejsza koszty pracy – wylicza zalety Jakub Stec.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jego zdaniem, w Polsce nasz rynek ma duży potencjał do wzrostu, a już w poprzedniej dekadzie rósł w dwucyfrowym tempie (+15 proc. rdr w latach 2016-2021).

Nad Wisłą widać skokowy wzrost popytu ze strony przemysłu metalowego i maszynowego, który w minionym roku był większy o 91 proc. W tym sektorze nasycenie robotami wyniosło aż 503 jednostki na 10 tys. pracowników. W przemyśle tworzyw sztucznych i produktów chemicznych zainstalowano 376 jednostek (+7 proc.). Segment środków chemicznych, farmaceutyków i kosmetyków wzrósł o 55 proc., do 85 jednostek. Tylko w przypadku producentów tworzyw sztucznych i gumowych nie odnotowano większych zmian, inwestycje pozostały na poziomie wcześniejszym.

Polska otwarta na roboty

Polski rynek robotów napędzać będzie przemysł metalowy, ocenia IFR. Powodów jest kilka. Przede wszystkim to właśnie w tym segmencie nastroje są najlepsze, a rąk do pracy jest jak na lekarstwo. Branża cierpi z powodu braku wykwalifikowanych pracowników, co w rezultacie będzie mobilizowało ją do automatyzacji. To przełoży się na popyt, który ma rosnąć w dwucyfrowym tempie w ciągu najbliższych kilku lat, zapowiada IFR, jednocześnie zaznaczając, że 2022 r. może przynieść chwilowo niższy wynik. Jednak będzie to jak złapanie oddechu przed kolejnym skokiem. – Roboty przemysłowe stały się integralnymi elementami linii produkcyjnych na całym świecie. Zapewniają one firmom niezawodne źródło siły roboczej, która może pracować bez przerw i często nie wymaga duże poziomu nadzoru. A to w dobie rosnących kosztów pracy kluczowa zaleta – podsumowuje Stec.

Źródło: ABB

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Czy firmy wolą pozyskiwać nowych klientów czy utrzymywać relacje ze starymi?

Trzy czwarte firm w Europie planuje zwiększyć wydatki na narzędzia lojalnościowe, jak karty podarunkowe. W Polsce tylko 4% firm B2B stawia na budowanie relacji w marketingu, co – zdaniem ekspertów – jest niewykorzystanym potencjałem, zwłaszcza przy rosnących kosztach pozyskania klientów.

Co piąty Polak spełnia kryteria pracoholizmu [BADANIE]

Z badań przeprowadzonych przez platformę edukacyjną Centrum Profilaktyki Społecznej wynika, iż co piąty Polak spełnia kryteria pracoholizmu. Zjawisko to odbija się na rodzinach. Terapeuci coraz częściej spotykają pacjentów, którzy nie wiedzą, jak żyć razem po latach „małżeństwa na odległość”.

Zasiłek chorobowy 2025 – jakie zmiany planuje rząd

To może być prawdziwa rewolucja w systemie świadczeń chorobowych. Rząd chce, by już od 2026 roku pracodawcy nie musieli płacić za pierwsze dni choroby pracowników. Zasiłek od początku zwolnienia lekarskiego ma przejąć ZUS. Zmiana oznacza ulgę dla firm, ale jednocześnie zwiększy wydatki Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Czy pracownicy zyskają, a system wytrzyma dodatkowe obciążenia?

Obowiązkowy KSeF wpłynie nie tylko na sposób wystawiania faktur [KOMENTARZ]

Obowiązek korzystania z Krajowego Systemu e-faktur (KSeF) obejmie wszystkich podatników (czynnych i zwolnionych z VAT), nawet najmniejsze firmy i wpłynie nie tylko na sposób wystawiania faktur - podkreśla Monika Piątkowska, doradca podatkowy e-pity.pl i fillup.pl.

REKLAMA

Boom na wynajem aut i rosnące zobowiązania firm

Wakacje pełne przygód? Kamper. Krótka wycieczka? Auto na godziny. Dojazd z dworca? Samochód na minuty. Wynajem pojazdów w Polsce rośnie, także w firmach. Jednak branża ma problemy – długi firm wynajmujących sięgają 251 mln zł i nadal rosną.

System kaucyjny od 1 października wchodzi w życie, co dla firm oznacza prawdziwą zmianę paradygmatu w obsłudze klientów

Większość Polaków uważa, że system kaucyjny to najlepszy sposób na odzyskiwanie opakowań po napojach – społeczna akceptacja jest ogromna, a oczekiwania klientów rosną. Dla sklepów i producentów to nie tylko obowiązek prawny, ale także nowe wyzwania logistyczne, technologiczne i edukacyjne. Firmy będą musiały nauczyć klientów prostych, ale ważnych zasad – jak prawidłowo zwracać butelki i puszki, by otrzymać kaucję, jak zorganizować punkt zwrotów i jak zintegrować systemy sprzedaży, aby proces był szybki i intuicyjny. To moment, w którym codzienne zakupy przestają być tylko rutyną – stają się gestem odpowiedzialności, a dla firm szansą na budowanie wizerunku nowoczesnego, ekologicznego biznesu, który rozumie potrzeby klientów i dba o środowisko.

Fundacja rodzinna bez napięć - co powinien zawierać dobry statut?

Pomimo że fundacja rodzinna jest w polskim prawie stosunkowo nowym rozwiązaniem, to zdążyła już wzbudzić zainteresowanie przedsiębiorców. Nic dziwnego – pozwala bowiem uporządkować proces sukcesji, ochronić majątek przed rozdrobnieniem i stworzyć ramy współpracy między pokoleniami, przekazując jednocześnie wartości i wizję fundatora jego sukcesorom.

Co trzecia polska firma MŚP boi się upadłości. Winne zatory płatnicze

Choć inflacja wyhamowała, a gospodarka wysyła sygnały poprawy, małe i średnie firmy wciąż zmagają się z poważnymi problemami. Z najnowszego raportu wynika, że niemal 30% z nich obawia się, iż w ciągu dwóch lat może zniknąć z rynku – głównie przez opóźnione płatności od kontrahentów.

REKLAMA

System kaucyjny od 1 października zagrożeniem dla MŚP? Rzecznik apeluje do rządu o zmiany

Od 1 października w Polsce ma ruszyć system kaucyjny, jednak przedsiębiorcy alarmują o poważnych problemach organizacyjnych i finansowych. Rzecznik MŚP apeluje do rządu o zmiany, ostrzegając przed chaosem i nierównymi warunkami dla małych sklepów.

W 2026 r. w radach nadzorczych i zarządach musi być 33-40% kobiet [Dyrektywa Women on Board]

W 2026 r. w radach nadzorczych i zarządach musi być odpowiednia reprezentacja płci. W związku z tym, że przeważają mężczyźni, nowe przepisy wprowadzają de facto obowiązek zapewnienia 33-40% kobiet ogólnej liczby osób zasiadających w radach nadzorczych i zarządach przedsiębiorstw. Czy Polskie firmy są na to gotowe? Jak wdrożyć dyrektywę Women on Boards?

REKLAMA