REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Handel wielkopowierzchniowy ma się coraz lepiej [BADANIE]

Sklepy wielkopowierzchniowe w dalszym ciągu muszą liczyć się z mniejszym ruchem
Sklepy wielkopowierzchniowe w dalszym ciągu muszą liczyć się z mniejszym ruchem
shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

O przeszło 20% zmniejszyła się liczba wizyt w sklepach wielkopowierzchniowych. Spadek nastąpił w pierwszym kwartale br. Jak wyglądają obroty w takich placówkach?

Mniej klientów w sklepach

Z analizy, wykonanej na próbie 9 tys. placówek i blisko 1,2 mln konsumentów, którzy odbyli łącznie ponad 23,4 mln wizyt, wynika, że w pierwszym kwartale br. o 20,2% spadła liczba wizyt w sklepach wielkopowierzchniowych w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Patrząc na wcześniejsze dane, widać, że największe spadki mamy już za sobą. W pandemii były one średnio na poziomie ok. 40%, a przed świętami – nawet ok. 66%.

REKLAMA

– Sklepy wielkopowierzchniowe w dalszym ciągu muszą liczyć się z mniejszym ruchem. I tak będzie dopóki pandemia nie zostanie w pełni powstrzymana. Mimo to, zyski sieci handlowych niekoniecznie spadły. Przy okazji rzadszych wizyt, klienci wciąż robią większe zakupy – komentuje Mateusz Chołuj z firmy technologicznej Proxi.cloud.

Obostrzenia wpływają na liczbę wizyt

REKLAMA

Dr Urszula Kłosiewicz-Górecka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego zaznacza, że liczba wizyt klientów w sklepach wielkopowierzchniowych odbudowuje się, ale stosunkowo wolno. Konsumenci nadal ograniczają takie wyjścia z powodu obaw przed Covid-19. Zdaniem eksperta, sytuacja stopniowo będzie się poprawiać wraz ze wzrostem osób zaszczepionych. Jednak obecnie trudno określić, kiedy powróci do stanu sprzed pandemii. Będzie to zależne od szeregu czynników rynkowych i społecznych.

– Obostrzenia rządowe wciąż obowiązują i ograniczają ilość osób mogących przebywać w sklepie w tym samym czasie. To również wpływa na liczbę wizyt. Zniesienie tych regulacji może spowodować ich wzrost. Natomiast nie wiemy, czy stan sprzed pandemii zostanie osiągnięty. Być może obserwowane kiedyś rodzinne zakupy nie będą już spotykane – mówi Adam Grochowski z Proxi.cloud.

Spadek liczby unikalnych klientów

Z badania wynika też, że liczba unikalnych klientów spadła o 14,8% w relacji rocznej. Jak podkreślają eksperci z centrum analiz UCE RESEARCH, spadek ten jest na pewno odczuwalny. Ale wcześniej był on zdecydowanie większy, np. przed Bożym Narodzeniem – nawet o 57%. Jednak obecnie można zauważyć już trend rosnący i powrót klientów do sklepów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

REKLAMA

– Średnia liczba wizyt na osobę w badanym okresie zmniejszyła się o 6,3%. To pokazuje, że obecnie klienci robią zakupy rzadziej. COVID-19 wpływa na obawy ludzi przed wyjściem z domu do miejsc, w których gromadzą się inni konsumenci, czyli też do sklepów spożywczych. Ten spadek jest niższy niż jeszcze w ostatnim okresie przedświątecznym. Wówczas Polacy odwiedzali placówki wielkopowierzchniowe o 23,7% rzadziej niż rok wcześniej – dodaje Mateusz Chołuj.

Patrząc na poszczególne formaty, widać, że liczba unikalnych klientów spadła wszędzie, najmniej – w dyskontach – o 15,3%. Dalej są hipermarkety (spadek o 22,6%), supermarkety (o 23,2%) i sieci typu cash&carry (o 29,9%).

Dyskonty górą

Jak stwierdza dr Kłosiewicz-Górecka, dyskonty radzą sobie stosunkowo najlepiej pod tym względem, co wynika m.in. z ich lokalizacji. Według eksperta, znaczenie mają też niskie ceny będące dla większości konsumentów podstawowym kryterium wyboru produktów. Ponadto liczą się intensywne reklamy zachęcające klientów do odwiedzenia tych placówek. Wiele osób ma również karty lojalnościowe wiążące je z dyskontami.

– Powodem największego spadku sieci cash&carry z pewnością jest sytuacja w gastronomii. Bardzo duży udział klientów tych placówek stanowią właśnie właściciele restauracji, którzy zaopatrywali się tam w produkty potrzebne do funkcjonowania ich biznesu – podkreśla Adam Grochowski.

Z badania wynika też, że we wszystkich analizowanych formatach handlowych zmniejszyła się liczba wizyt. Najmniej spadła w dyskontach – o 14,7%. Dalej w zestawieniu znajdują się hipermarkety (spadek o 22,8%), cash&carry (25%) oraz supermarkety (29,8%).

– Słaba pozycja supermarketów wynika z silnej konkurencji ze strony dyskontów i małych sklepów. One dobrze wpisują się w obecnie preferowane zakupy w placówkach zlokalizowanych blisko miejsca zamieszkania konsumentów. Małe sklepy są też postrzegane przez klientów jako bardziej bezpieczne. Zakupy w nich to też wyraz wspierania lokalnych biznesów, które ucierpiały podczas pandemii – dodaje ekspert z PIE.

Natomiast liczba wizyt na osobę wzrosła w sieciach cash&carry o 6,9%. Nieznacznie w górę poszła też w dyskontach – o 0,8%. Z kolei w hipermarketach i supermarketach odnotowano spadki, odpowiednio o 0,4% i 8,5%.

– Zwiększona liczba wizyt na osobę w sieciach cash&carry prawdopodobnie wynika z istnienia grupy sklepów, która utrzymuje swoją dobrą pozycję na rynku i systematycznie zaopatruje się w takich placówkach. Może być to też wynik skutecznego wykorzystywania przez coraz większą grupę zakładów gastronomicznych możliwości oferowania dań na wynos. Rośnie też zainteresowanie zakupami w cash&carry ze strony sklepów rozszerzających swoją ofertę o gotowe dania – podsumowuje dr Kłosiewicz-Górecka.

O badaniu

Badanie zostało przeprowadzone przez firmę technologiczną Proxi.cloud i platformę analityczno-badawczą UCE RESEARCH. Analiza została wykonana na podstawie monitoringu ruchu odbywającego się wokół 9 tys. wielkopowierzchniowych placówek największych sieci handlowych. Obserwacji poddano ponad 1,2 mln Polaków, którzy w I kwartale 2020 i 2021 roku odbyli łącznie ponad 23,4 mln wizyt konsumenckich. Anonimowe dane zebrano za pośrednictwem tzw. geofencingu.

Więcej informacji znajdziesz w serwisie MOJA FIRMA

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code

    © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

    Moja firma
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Drogie podróże zarządu Orlenu. Nowe "porażające" informacje

    "Tylko w 2022 roku zarząd Orlenu wydał ponad pół miliona euro na loty prywatnymi samolotami" - poinformował w poniedziałek minister aktywów państwowych Borys Budka. Dodał, że w listopadzie ub.r. wdano też 400 tys. zł na wyjazd na wyścig Formuły 1 w USA.

    Cable pooling - nowy model inwestycji w OZE. Warunki przyłączenia, umowa

    W wyniku ostatniej nowelizacji ustawy Prawo energetyczne, która weszła w życie 1 października 2023 roku, do polskiego porządku prawnego wprowadzono długo wyczekiwane przez polską branżę energetyczną przepisy regulujące instytucję zbiorczego przyłącza, tzw. cable poolingu. Co warto wiedzieć o tej instytucji i przepisach jej dotyczących?

    Wakacje składkowe. Od kiedy, jakie kryteria trzeba spełnić?

    12 kwietnia 2024 r. w Sejmie odbyło się I czytanie projektu nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Projekt nowelizacji przewiduje zwolnienie z opłacania składek ZUS (tzw. wakacje składkowe) dla małych przedsiębiorców. 

    Sprzedaż miodu - nowe przepisy od 18 kwietnia 2024 r.

    Nowe przepisy dotyczące sprzedaży miodu wchodzą w życie 18 kwietnia 2024 r. O czym muszą wiedzieć producenci miodu?

    REKLAMA

    Branża HoReCa nie jest w najlepszej kondycji. Restauracja z Wrocławia ma 4,2 mln zł długów

    Branża HoReCa od pandemii nie ma się najlepiej. Prawie 13,6 tys. obiektów noclegowych, restauracji i firm cateringowych w Polsce ma przeterminowane zaległości finansowe na ponad 352 mln zł. 

    Branża handlu detalicznego liczy w 2024 roku na uzyskanie wyższych marż – i to mimo presji na obniżanie cen

    Choć od pandemii upłynęło już sporo czasu, dla firm handlu detalicznego dalej największym wyzwaniem jest zarządzanie kosztami w warunkach wciąż wysokiej inflacji oraz presji na obniżkę cen. Do tego dochodzi w dalszym ciągu staranie o ustabilizowanie łańcucha dostaw. Jednak coraz więcej przedsiębiorstw patrzy z optymizmem w przyszłość i liczy na możliwość uzyskania wyższej marzy.

    Coraz więcej firm ma w planach inwestycje – najwięcej wśród średnich, co trzecia. Co to oznacza dla gospodarki

    Czwarty kwartał z rzędu rośnie optymizm wśród przedsiębiorców, co oznacza powrót do normalności jakiego nie było od czasów pandemii. Stabilność w pozytywnych nastrojach właścicieli i kadry zarządzającej firmy dobrze rokuje dla tempa wzrostu polskiej gospodarki.

    KPO: Od 6 maja 2024 r. można składać wnioski na dotacje dla branży HoReCa - hotelarskiej, gastronomicznej, cateringowej, turystycznej i hotelarskiej

    Nabór wniosków na dotacje dla branży hotelarskiej, gastronomicznej i cateringowej oraz turystycznej i kulturalnej w ramach Krajowego Planu Odbudowy ogłoszono w kwietniu 2024 r. Wnioski będzie można składać od 6 maja 2024 r. do 5 czerwca 2024 r.

    REKLAMA

    Ile pracuje mikro- i mały przedsiębiorca? 40-60 godzin tygodniowo, bez zwolnień lekarskich i urlopów

    Przeciętny mikroprzedsiębiorca poświęca dużo więcej czasu na pracę niż przeciętny pracownik etatowy. Wielu przedsiębiorców nie korzysta ze zwolnień lekarskich i nie było na żadnym urlopie. Chociaż mikroprzedsiębiorcy zwykle zarabiają na poziomie średniej krajowej albo trochę więcej, to są zdecydowanie bardziej oszczędni niż większość Polaków.

    Duży wzrost cyberataków na świecie!

    Aż 28 proc. O tyle procent wzrosła liczba ataków cyberprzestępców. Hakerzy stawiają także na naukę i badania oraz sektor administracyjno-wojskowy. W Europie liczba ataków ransomware wzrosła o 64 proc. Jest się czego obawiać. 

    REKLAMA