REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Rolnictwo precyzyjne jako element rolnictwa 4.0 - co to jest i od czego zacząć?

rolnictwo 4.0 rolnictwo precyzyjne od czego zacząć.
Rolnictwo 4.0 - rolnictwo precyzyjne. Od czego zacząć?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Rolnictwo precyzyjne elementem rolnictwa 4.0 - co to jest i jak zacząć? Wejście w świat rolnictwa precyzyjnego nie musi być gwałtowną rewolucją na zasadzie „wszystko albo nic”. Co wynika z najnowszego raportu John Deere?

Rolnictwo precyzyjne

Rolnictwo precyzyjne to nowoczesne podejście do prowadzenia gospodarstwa rolnego. Wykorzystuje się do tego najnowsze wynalazki, rozwinięte technologicznie urządzenia, które pozwalają zmierzyć wszelkie procesy. Nowocześni rolnicy korzystają z różnych technologii cyfrowych, dronów, GPS, by zbierać dane i na ich podstawie optymalizować działania takie jak siew, nawożenie. Wszystko to ma minimalizować koszty i ryzyka, a także negatywny wpływ na środowisko naturalne.

REKLAMA

REKLAMA

Rolnictwo 4.0 - od czego zacząć?

Pierwsze zetknięcie z rozwiązaniami rolnictwa precyzyjnego może przytłoczyć. To w końcu potężna technologia napędzająca światowe rolnictwo 4.0. Warto jednak pamiętać, że wejście w świat rolnictwa precyzyjnego nie musi być gwałtowną rewolucją na zasadzie „wszystko albo nic”. Wachlarz inteligentnych technologii oferuje rozwiązania o bardzo różnej skali. Na co mogą postawić początkujący rolnicy? Czego mogą nauczyć się od gospodarzy, którzy zjedli zęby na nowoczesnych technologiach? Najnowszy raport od John Deere pokazuje na konkretach, jak wynieść swój biznes na wyższy poziom.

Osobiście sensowność technologii rolnictwa precyzyjnego zobaczyłem na dość banalnej rzeczy, która sprawdza się nawet w niewielkim gospodarstwie. Dzięki prostemu rejestratorowi w maszynie miałem później w komputerze widok z góry na jej pracę i zobaczyłem, że przejazdy nie zawsze są efektywne. Popatrzyłem na mapę zasiewów i dotarło do mnie, że po co ja w tym rejonie sieję trzy uprawy, skoro powinna być jedna? Popatrzyłem na przejazdy opryskiwaczy, policzyłem koszty związane ze zużyciem paliwa i zobaczyłem, że taniej będzie zaangażować drugi ciągnik, kupić beczkę, wysłać tam pracownika, który będzie siedział z tą beczką w polu. Podjęcie takich decyzji operacyjnych nie jest możliwe bez chłodnego spojrzenia na pracę maszyn z lotu ptaka – mówi Michał Konat z gospodarstwa Farm Service w raporcie od John Deere „Oszczędności w rolnictwie precyzyjnym”.

Przypadek Michała Konata dobrze pokazuje najważniejszą różnicę między rolnictwem tradycyjnym a precyzyjnym. To pierwsze nie jest wspomagane komputerowo, a więc nie pozwala na całościowy, dokładny ogląd sytuacji na polu. Przykładowo w tradycyjnym podejściu stosuje się taką samą ilość nawozu na całym areale. W rolnictwie precyzyjnym z kolei mierzy się dokładnie warunki panujące na polu, wychwytuje różnice w obrębie areału (z precyzją do kilku centymetrów!) i dostosowuje strategię nawożenia lub zbiorów do tych różnych wymagań.

REKLAMA

Systemy geolokalizacji i analizy danych w rolnictwie

Główną rolę odgrywają systemy geolokalizacji oraz analizy danych (m.in. meteorologicznych, zmienności cech roślin i środowiska, rynkowych). Uzyskane wyniki pozwalają tworzyć modele i mapy, które pomagają w efektywnym planowaniu i przeprowadzaniu zabiegów agrotechnicznych takich jak siew czy ochrona i nawożenie roślin – wyjaśnia Piotr Ziemecki, specjalista technologii precyzyjnej John Deere Polska.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Mapy danych w rolnictwie

A mapy danych w rolnictwie precyzyjnym mogą dotyczyć naprawdę każdego aspektu pracy na polu. Rolnik może zmapować np. dynamikę wzrostu roślin, rodzaj i stan gleby (w tym zawartość w niej makro- i mikroskładników odżywczych oraz dostępność wody), zagrożenia szkodnikami znajdującymi się w glebie, zwięzłość i przewidywany opór gleby podczas uprawy.

Doszliśmy do momentu, w którym mamy przebadane całe pole. Są wydzielone hektarowe kwadraciki na całym polu (mamy 100 stref na polu) i na każdym jest badana średnia zasobność w fosfor. Za jednym przejazdem mamy 3 różne produkty i 3 różne mapy. Jeżeli chodzi o kukurydzę, to wyznaczyliśmy 5 stref. W najsłabszej strefie wysiewamy 75 tys. nasion, a w najlepszej, najbardziej produktywnej – 90 tys. Analogicznie w przypadku mocznika: zaczynamy od 250 w strefach najniższych, kończymy na 350 w najbardziej produktywnych. Czyli tam, gdzie mamy większy potencjał plonotwórczy, to dajemy więcej azotu i więcej nasion, żeby optymalnie wykorzystać możliwości gleby – opowiada w raporcie Krystian Nowak z firmy Agro-Masz.

Oszczędności z zastosowania rozwiązań rolnictwa precyzyjnego są realne. – Widzimy to na podstawie danych dotyczących zużycia paliwa na hektar (brak nakładek), środków ochrony roślin, gdzie przy areale 500 ha rzepaku „uciekało” nam 10–15 ha. Skala oszczędności została szczegółowo policzona. Przy opryskiwaczu oszczędność paliwa to 0,7 l/ha, przy rozsiewie nawozu – 0,6 l/ha, siewie zboża – 5 l/ha, wliczając w to dojazdy, serwisowanie itd. – wymienia w raporcie Jeremiasz Przechadzki z gospodarstwa państwa Przechadzkich.

Od czego zacząć z rolnictwem precyzyjnym?

Pozostaje pytanie – od czego zacząć swoją przygodę z rolnictwem precyzyjnym? Raport przygotował dokładne opisy ścieżek wdrożenia dla wszystkich poziomów zaawansowania. – U rolników niekorzystających w ogóle z rozwiązań rolnictwa precyzyjnego sprawdzi się Pakiet Guidance. Dzięki niemu mogą zacząć korzystać z podstawowego systemu naprowadzania AutoTracTM, nawet jeżeli posiadają starszą flotę mieszaną. AutoTracTM pozwoli im na precyzyjniejsze wykonywanie pracy, oszczędności na paliwie, środkach do produkcji roślinnej oraz na czasie. Warto również, aby zaczęli analizowanie wskaźników pracy maszyny w Operations Center i rejestrowanie podstawowych informacji dotyczących pracy w tym systemie – podpowiada Piotr Ziemecki z John Deere.

Jak zauważył jeden z rolników wypowiadających się w raporcie, z rozwiązaniami rolnictwa precyzyjnego jest trochę jak z klimatyzacją w maszynach – kiedyś niewielu operatorów było do niej przekonanych, a dziś praktycznie wszyscy uważają ją za must have. Przy czym w przypadku rolnictwa precyzyjnego wygoda pracowników idzie w parze ze wzmocnieniem odporności i wydajności gospodarstwa. – Mamy pełną świadomość, że za sukcesem naszego gospodarstwa stoją racjonalne i trafione decyzje, które podejmowane są w gospodarstwie na podstawie danych dostarczanych z Centrum Operacyjnego – podsumowuje Jakub Baranowski z gospodarstwa rodzinnego państwa Baranowskich.

Źródło: John Deere

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Ustawa KSC 2026 – kary do 10 mln euro za brak kontroli nad służbowymi telefonami. Czy Twoja firma jest gotowa?

Od kwietnia 2026 roku obowiązuje ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca unijną dyrektywę NIS2. Firmy muszą mieć pełną kontrolę nad służbowymi urządzeniami – telefonami, laptopami, tabletami. Problem? Tylko 19% polskich firm jest na to przygotowanych, a kary mogą sięgać 10 milionów euro. Sprawdź, czy ustawa dotyczy Twojej firmy i co musisz zrobić, by uniknąć sankcji.

Kiedy lider przestaje nadążać

Rozmowa z Dagmarą Kołodziejczyk, prezeską zarządu Together Consulting, o tym, jak Eko-Przywództwo* może zmienić podejście menedżerów do zarządzania zespołami

Ostatni moment dla przedsiębiorców. ZUS podał termin rozliczenia składki zdrowotnej

Część przedsiębiorców do 20 maja musi przekazać do ZUS roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok – przekazał Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Rozliczenie należy uwzględnić w dokumentach rozliczeniowych za kwiecień.

Nastawienie ma znaczenie. O zmianie z adaptacją w tle

Zmiana stała się codziennym elementem rzeczywistości — nie epizodem, lecz warunkiem funkcjonowania. W świecie, który przyspieszył, utracił dawną przewidywalność i podważył znane struktury, umiejętność adaptacji przestaje być atutem. Staje się kompetencją fundamentalną. I od tej kompetencji z książka Andrei Clarke w tle 20 maja będziemy dyskutować w naszym studio wideo. Szczegóły już niebawem.

REKLAMA

Nowe firmy szturmują rynek, ale w tych branżach liczba upadłości rośnie. Nowe dane GUS

W I kwartale 2026 r. odnotowano 108 upadłości podmiotów gospodarczych, tj. o 8 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - podał Główny Urząd Statystyczny.

KSeF od 2026 roku a firmy zagraniczne. Czy polski przedsiębiorca ze spółką za granicą też musi się przygotować?

Krajowy System e-Faktur przestaje być tematem wyłącznie dla klasycznych polskich firm. Od 2026 roku KSeF staje się realnym obowiązkiem, który może dotknąć również przedsiębiorców prowadzących działalność przez spółki zagraniczne, oddziały, struktury holdingowe albo podmioty zarejestrowane do VAT w Polsce. Kluczowe pytanie brzmi więc nie: „czy moja spółka jest zarejestrowana za granicą?”, ale: „czy w praktyce wykonuję czynności, które tworzą obowiązki fakturowe w Polsce?”.

Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

Cyberbezpieczeństwo 2027. Dlaczego przedsiębiorcy muszą zająć się bezpieczeństwem danych już w 2026 r.

Od 2027 roku tysiące polskich firm będzie musiało udowodnić, że ich zarządy faktycznie panują nad cyberbezpieczeństwem. To skutek wdrożenia dyrektywy NIS2 do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W razie zaniedbań sankcje mogą uderzyć nie tylko w spółkę, lecz także bezpośrednio w członków zarządu – nawet do trzykrotności ich miesięcznego wynagrodzenia.

REKLAMA

Małe firmy toną w długach

Z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że przedsiębiorstwa działające w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców są zadłużone na łączną kwotę 2,53 mld zł. Dominują wśród nich jednoosobowe działalności gospodarcze, a największe zaległości mają firmy z branży handlowej, transportowej, magazynowej oraz budowlanej.

Sztuczna inteligencja wkracza do polskich firm na szeroką skalę. Zaskakujące dane

Pierwsze rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję zaimplementowało już lub wciąż wdraża 71 proc. polskich firm usługowych - wynika z badania EY. W publikacji dodano, że przedsiębiorstwa z tego sektora przerywały wprowadzanie rozwiązań AI częściej niż biznesy z innych branż.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA