| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kursy Walut > Droga do euro > Czy przyszłość strefy euro leży w rękach Niemiec?

Czy przyszłość strefy euro leży w rękach Niemiec?

Kryzys dłużny w strefie euro może zaatakować gospodarkę ze zdwojoną siłą. Angela Merkel chce utrzymać strefę euro przy życiu, pytanie tylko, czy kanclerz Niemiec uda się osiągnąć swój cel?

Tekst jest fragmentem tygodniowego raportu DM BOŚ z rynków zagranicznych.

Mimo coraz bardziej napiętej sytuacji na europejskim rynku długu, Niemcy niezmiennie powtarzają swoje „nein” dla koncepcji, w której Europejski Bank Centralny przejmuje rolę pożyczkodawcy ostatniej instancji i tym samym zaczyna masowo skupować dług zagrożonych krajów za dodrukowywane euro – innymi słowy „quantitative easing” na całego. Niemiecka kanclerz ostatnio otwarcie przyznała, że politycy „wmawiają sobie coś, co się nie uda” i ma tutaj rację, – ale tylko częściowo.

Angela Merkel dobrze wie, że koncepcja szybkiego zlewarowania Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) staje pod znakiem zapytania. Sama przecież stwierdziła po ostatnim spotkaniu państw grupy G-20, że zainteresowanie krajów spoza UE udziałem w EFSF jest znikome. Jednocześnie rosnąca presja na rating Francji sprawia, że w obecnej chwili nie ma pewności, czy za kilka miesięcy EFSF nadal będzie w stanie utrzymywać prestiżowy rating AAA, a jego finansowa moc spadnie względem rynkowych oczekiwań.

Tymczasem najbardziej palącym obecnie tematem jest obniżenie w ciągu kolejnych tygodni zbyt wysokich rentowności włoskich i hiszpańskich papierów. Fakt powołania nowych rządów – Mario Montiego we Włoszech i najprawdopodobniej Mariano Rajoy’a w Hiszpanii oraz ich obietnice w kwestii przyspieszenia programu reform nie wystarczą. Rynki finansowe dobrze wiedzą, że zarówno Włosi, jak i Hiszpanie borykają się ze strukturalnymi problemami, a politycy już wkrótce natrafią na coraz większy opór społeczeństwa.

Dowiedz się także: Rynek finansowy a problemy Włoch

Jeżeli w ciągu 2-3 miesięcy rynek włoskiego i hiszpańskiego długu nie ustabilizuje się, to kraje te wpadną w „śmiertelną pętlę” zadłużenia – to, co zaoszczędzą na cięciach wydatków, będą musiały przeznaczać na spłatę coraz wyższych odsetek. Z kolei katastrofalna sytuacja na europejskim rynku długu niechybnie pogrąży finansowo sektor bankowy, czyli kryzys z niesamowitą siłą zaatakuje realną gospodarkę…

Co, zatem kryje się za niemieckim uporem? To gra o konieczne reformy, nie tylko fiskalne, ale także nakreślenie nowego schematu dla Europy – unii gospodarczej, a docelowo także i politycznej. Taka będzie cena za utrzymanie euro, jednocześnie to walka o zwiększenie i tak już ogromnej pozycji politycznej Berlina.

Polecamy serwis: Karty kredytowe

Dlatego w ostatnich dniach na rynkach pojawiły się spekulacje, jakoby ECB mógł finansowo wspierać Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który jest znany z dość restrykcyjnej polityki udzielania pożyczek zagrożonym krajom. Wracają też spekulacje nt. emisji euro obligacji, choć w zmienionej formie i za cenę zobowiązań do kolejnych reform.

Angela Merkel wie, że upadek strefy euro byłby zakończeniem okresu niemieckiego dobrobytu, więc do tego nie dopuści, ale zdaje sobie również sprawę z tego, iż europejscy politycy tylko pod presją strachu zgodzą się na bardzo radykalne, ale konieczne działania.

W końcowym rozrachunku ECB i tak najpewniej będzie drukował euro i interweniował na rynku długu. Tyle, że wcześniej cele Niemiec, związane ze strefą euro, zostaną osiągnięte.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Pasieka Derlikowski Brzozowska i Partnerzy

kancelaria prawna

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »