REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Restauracje popadają w długi lub upadają

Północna Izba Gospodarcza
Restauracje popadają w długi lub upadają
Restauracje popadają w długi lub upadają
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Restauratorzy zrzeszeni w Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie biją na alarm - ceny produktów spożywczych są absolutnie rekordowe, co musi przedkładać się na wzrosty cen dań oferowanych w lokalach. Izba alarmuje rzecznika MŚP o sytuacji gastronomii.

Dramatyczna sytuacja gastronomii w Polsce

Sytuacja gastronomii jest jeszcze gorsza niż w czasie pandemii. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Północnej Izbie Gospodarczej alarmują – bez konkretnego działania nie jest wykluczone, że w ciągu najbliższych miesięcy z Polski zniknie znaczna część restauracji i kawiarni. – Inflacja zabija gastronomię. Tylko w ostatnich miesiącach w Szczecinie upadło kilka restauracji, w tym dwa bary mleczne. Ceny produktów rosną dynamicznie, a restauratorzy nie mogą pozwolić sobie na przerzucanie kosztów na klientów, bo Ci nie będą w stanie płacić 40-50% więcej za danie. Restauracje więc popadają w długi lub upadają. Północna Izba Gospodarcza apeluje o przyjęcie pakietu ratunkowego i zwrócenie uwagi na sytuacje małych przedsiębiorstw – mówi Hanna Mojsiuk, Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

REKLAMA

REKLAMA

Rząd zniósł VAT na produkty spożywcze, ale nie na dania przygotowane w restauracjach. Oznacza to, że hurtownicy i sklepy spożywcze nie płacą VAT, ale restauratorzy już tak. 8%

Wiele restauracji musi oddać dotacje przyznane przez PFR za czas pandemii COVID-19

W najtrudniejszej sytuacji są małe bary z obiadami domowymi, bary mleczne czy mniejsze restauracje. Ich marża dotychczas była bardzo niska – przy dynamicznych podwyżkach cen nagle okazało się, że wzrost cen musi być znaczący, czego nie akceptują klienci

Najmocniej podrożało mięso czy ryby. Nasi przedsiębiorcy mówią o tym, że cena np. polędwicy w ciągu tygodnia potrafi wzrosnąć dwukrotnie

REKLAMA

Hurtownie napojów gazowanych uprzedzały restauratorów, że należy zrobić wielkie zapasy do końca kwietnia 2022. Miały rację – od maja cena popularnych napojów wzrosła o 30% za puszkę

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wysoki VAT, konieczność zwracania środków z tarczy PFR i wzrost cen… trzy razy w tygodniu

Relacje przedsiębiorców zrzeszonych w Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie są bardzo gorzkie. W gastronomii panuje poczucie niepewności i frustracji. Rosną ceny produktów spożywczych, rosną ceny energii i gazu, rosną koszty pracownicze, a klienci coraz mocniej powstrzymują się od niepotrzebnych wydatków. W praktyce oznacza to także rezygnacje z częstych wizyt w restauracjach. Niektórzy przedsiębiorcy mówią wprost, że obecna inflacja jest dla nich niemal tak samo wyniszczająca jak czas lockdownu.

- Państwo scedowało na nas cały obowiązek zapłaty VAT. Wszyscy producenci mają obniżony VAT, a my zanosimy go w zębach do urzędu na poziomie 8,23%. Przedsiębiorca, który ma obrót na poziomie 200 tysięcy złotych miesięcznie musi zapłacić 19 tysięcy złotych miesięcznie. Produkt z hurtowni przyjeżdża bez VAT, a my jako restauracja musimy go zapłacić – mówi Izabela Nowak – Kasprzak, restauratorka z Koszalina. – Nie da się zrzucić podwyżek na klientów, bo oni po prostu by się od nas odwrócili. Ceny rosną z dnia na dzień, dosłownie budzimy się z myślą: co dzisiaj podrożeje i o ile procent – dodaje restauratorka. – Klienci liczą pieniądze, wybierają makarony czy sałatki, a nie mięso czy ryby. Ceny ryb są obecnie astronomiczne – mówi Izabela Nowak – Kasprzak.

Poza wysokim VATem przedsiębiorcy z Izby oburzeni są koniecznością zwrotu dotacji z Polskiego Funduszu Rozwoju. Pieniądze były przyznawane przedsiębiorcom w czasie lockownu, a teraz PFR masowo oczekuje zwrotów dotacji. – Musimy oddać 96 tysięcy złotych. To jest dla nas prawdziwa tragedia. Nie możemy liczyć nawet na rozłożenie tych środków na raty – mówi Ewelina Bryguła, restauratorka ze Świnoujścia. – Inflacja jest bardzo poważnym problemem dla restauratorów, bo klientów jest mniej, są znacznie bardziej oszczędni, a ceny rosną i nadal nic nie może ich powstrzymać. Gastronomia naprawdę potrzebuje pomocy, a nie kolejnych ciosów – dodaje przedsiębiorczyni.

Izba alarmuje rzecznika MŚP o sytuacji gastronomii. Prezes Mojsiuk: „Boimy się, że niebawem restauracje będą świecić pustkami”

Jak mówi Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecnie sytuacja gastronomii jest bardzo poważna. Galopujące ceny są dostrzegalne dla klientów, a to może wiązać się z ich odpływem w trudnym czasie inflacji. – Restauratorzy nie mają wyjścia i podnoszą ceny, to wzrosty o kilkanaście procent, ale i tak mniej niż wzrost cen np. produktów spożywczych, warzyw czy mięsa. Restauratorzy bardzo ciężko przeszli pandemię COVID-19, a obecna sytuacja dla wielu firm jest kontynuacją tego kryzysowego czasu. Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie zamierza poinformować Rzecznika MŚP o sytuacji związanej z obciążeniem przedsiębiorców VATem oraz koniecznością zwracania środków z PFR. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca – mówi Hanna Mojsiuk, Prezes Izby.

- Jeżeli nie zareagujemy na czas to restauracje będą bankrutować jedna za drugą. W Szczecinie w ostatnim czasie zamknęło się kilka restauracji. Zniknęły także dwa legendarne bary mleczne. Klienci chcą odwiedzać lokale, ale po prostu ich nie stać na to, by pozwolić sobie na obiad z całą rodziną. Boimy się, że niebawem restauracje będą świecić pustkami – mówi Hanna Mojsiuk.

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów

Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. To wynik opóźnionej implementacji przez Polskę unijnej dyrektywy Women on Boards. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów. Na jakim etapie są prace legislacyjne?

UE wprowadza standardy równości płac. Pracodawców czekają zmiany

Po wejściu w życie przepisów unijnej dyrektywy pracodawcy będą musieli przyjrzeć się wzorom umów i zrezygnować z rozwiązań, które zabraniają pracownikom mówić o swoim wynagrodzeniu - powiedziała w środę ekspertka prawa pracy dr Monika Wieczorek.

Polskie firmy chcą inwestować w AI. Problemem są rosnące koszty oprogramowania

Firmy chcą przeznaczać środki na sztuczną inteligencję, ale znaczną część budżetów pochłania utrzymanie istniejących systemów. Rosnące koszty subskrypcji oprogramowania niepokoją już ponad połowę przedsiębiorstw, podczas gdy 52% planuje inwestycje w AI i rozwój własnych aplikacji.

33 procent kobiet w zarządach spółek – nowy obowiązek. Których firm dotyczy? Kary do pół mln zł

Rada Ministrów przyjęła 09.06.2026 r. projekt ustawy, który wprowadza obowiązek zapewnienia minimum 33% udziału kobiet w zarządach i radach nadzorczych spółek giełdowych. Nowe przepisy wdrażają unijną dyrektywę i oznaczają konkretne obowiązki dla firm: politykę równowagi płci, raporty oraz przejrzyste kryteria wyboru kandydatów. Za brak dostosowania grozi kara do 500 000 zł.

REKLAMA

Sprzedawcy elektroniki i AGD tylko do 31 lipca 2026 mają czas na wdrożenie systemu napraw - nowe obowiązki

Do końca lipca 2026 roku firmy z branży elektroniki i AGD muszą wdrożyć dyrektywę Right to Repair. Nowe przepisy oznaczają obowiązek naprawy sprzętu nawet po gwarancji, dostęp do części zamiennych i dokumentacji technicznej. Brak dostosowania to ryzyko sporów z klientami i sankcji prawnych. Sprawdź szczegóły, obowiązki sprzedawców i uprawnienia kupujących.

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad Women on Boards

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad rozwiązaniami z dyrektywy Women on Boards. Parytety - czy płeć zacznie liczyć się bardziej niż kompetencje? To błędne założenie, że dziś o awansach i nominacjach decydują wyłącznie kwalifikacje. Gdyby tak było, trudno byłoby wyjaśnić, dlaczego kobiety – stanowiące połowę społeczeństwa, coraz częściej lepiej wykształcone od mężczyzn i osiągają porównywalne wyniki biznesowe – pozostają tak słabo reprezentowane na najwyższych szczeblach zarządzania.

Inteligencja emocjonalna, pomnażanie majątku, kobiety liderki i AI w firmach rodzinnych - III edycja Family Business Future Summit tym inspirowała liderów firm rodzinnych

Ponad 160 uczestników, reprezentujących firmy rodzinne, spotkało się podczas III edycji Family Business Future Summit 2026, aby rozmawiać o sukcesji, odpowiedzialności, relacjach międzypokoleniowych i przyszłości polskiego biznesu rodzinnego. Tegoroczna edycja wydarzenia pokazała, że firmy rodzinne potrzebują dziś nie tylko eksperckiej wiedzy, ale także przestrzeni do szczerej rozmowy o wartościach, zmianie i ciągłości.

Ułatwień nie będzie. Rząd wstrzymuje prace nad wykazem zawodów deficytowych

Pracodawcy liczyli na ułatwienia przy uzyskiwaniu zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. Rząd wstrzymał jednak prace nad wykazem zawodów deficytowych; powodem jest wzrost bezrobocia - napisał poniedziałkowy „Dziennik Gazeta Prawna” w materiale „Szybkiej ścieżki nie będzie”.

REKLAMA

Microsoft Scout, MAI-Thinking-1, chip kwantowy Majorana 2 – czyli co Microsoft zaprezentował na Build 2026? Sztuczna inteligencja w firmach

Microsoft zaprezentował na konferencji Build 2026 autonomicznego agenta Scout, który zarządza kalendarzem i przygotowuje spotkania w Teams i Outlook, oraz pierwszy autorski model AI: MAI-Thinking-1 do złożonych zadań biznesowych. Ogłoszono też nowy chip kwantowy Majorana 2 z czasem życia qubita do 60 sekund i platformę Microsoft Discovery dla naukowców. Sprawdź najważniejsze nowości z obszaru sztucznej inteligencji, narzędzi deweloperskich i technologii kwantowych.

20 tys. zł za każde niedopatrzenie. SENT nakłada bardzo wysokie mandaty. Przedsiębiorcy są zrozpaczeni

20 tys. zł za każde niedopatrzenie - nawet złe słowo. System SENT nakłada bardzo wysokie mandaty na przedsiębiorców - są zrozpaczeni. Zdarzają się kary w wysokości 60 tys. zł za kilka przewinień, które nie mają charakteru intencjonalnego.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA