REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wzrost PKB raczej nie przekroczy 2 proc.

Marek Chądzyński
Marek Chądzyński

REKLAMA

Ekonomiści spodziewają się najgłębszego dołka w I i II kwartale.Od utrzymania inwestycji i poziomu konsumpcji będzie zależeć tempo wzrostu gospodarki.Obniżki stóp są jedną z szans na odbicie w II półroczu.

Polska gospodarka wchodzi w 2009 rok, tracąc impet. Według ekonomistów, z którymi rozmawialiśmy, już w IV kwartale ubiegłego roku dynamika PKB wyraźnie osłabła, do około 3-3,1 proc. Prawdopodobnie najgorsze jednak dopiero przed nami. O ile ubiegły rok to wzrost PKB o 4,9-5 proc., o tyle już w tym roku będzie to mniej niż 2 proc.

- W tej chwili nasza prognoza to wzrost PKB o 2,6 proc., ale może być znacznie gorzej. Nasze szacunki opierają się na założeniu kilkuprocentowego wzrostu konsumpcji. Bez tego trudno je będzie zrealizować - mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING BSK.

Trudne dwa kwartały

Większość ekonomistów spodziewa się najgłębszego dołka w I i w II kwartale. Po pierwsze, ważnym czynnikiem będzie efekt bazy. W I kwartale ubiegłego roku wzrost gospodarczy wynosił 6 proc. PKB. Po drugie, zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy kończyli 2008 rok w minorowych nastrojach, a to nie wróży dobrze popytowi konsumpcyjnemu, produkcji ani inwestycjom.

- Nasza prognoza bazuje na założeniu, że koniunktura gwałtownie się pogorszy w I połowie roku. W II półroczu powinna nastąpić stabilizacja - dodaje Ernest Pytlarczyk, ekonomista BRE Banku.

- W rozbiciu na poszczególne kwartały tak to może wyglądać. W I połowie roku mogą być kłopoty ze spożyciem indywidualnym, jak i inwestycjami - dodaje Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.

Niemal wszyscy pytani ekonomiści w jednym są zgodni: aby sporządzić trafną prognozę wzrostu gospodarczego w tym roku, trzeba udzielić precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, jak będą się zachowywały inwestycje i konsumpcja.

- Prognozy na ten rok są wyjątkowo niepewne. Mamy dwa znaki zapytania. Pierwszy to inwestycje. My zakładamy - dość optymistycznie - że one utrzymają się średnio w całym roku na tym samym poziomie co w 2008 roku - mówi Tomasz Kaczor, ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.

Druga wątpliwość to stosunkowo wysoka dynamika prywatnego popytu konsumpcyjnego.

- To też wcale nie jest oczywiste w sytuacji, gdy prawdopodobnie przedsiębiorstwa będą zwalniać ludzi i nie będą rosły płace - dodaje Tomasz Kaczor.

Niższe podatki nie wystarczą

Konsumpcja to największa niewiadoma, bo nie sposób przewidzieć już teraz, co konsumenci zrobią z około 8 mld zł, jakie zostaną w ich kieszeniach dzięki niższym podatkom.

- Ten czynnik może spowodować wzrost tzw. dochodów do dyspozycji - ocenia Mateusz Szczurek.

- Na poziom konsumpcji mogą mieć wpływ niższe podatki, indeksacja emerytur i rent czy obniżki stóp, które zmniejszą koszty obsługi już zaciągniętych kredytów. Pytanie, czy uzyskane w ten sposób środki będą przeznaczane właśnie na konsumpcję, czy raczej powiększą oszczędności - mówi Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH.

Według Tomasza Kaczora, efekt niższych podatków może nie przekładać się tak bezpośrednio na większy popyt prywatny, bo głównymi beneficjentami będą stosunkowo zamożni podatnicy. A ci mają większą skłonność do oszczędzania niż wydawania.

- Dodatkowym bodźcem, by teraz raczej oszczędzać, a nie wydawać są jeszcze stosunkowo wysokie stopy procentowe i związane z tym oferty depozytowe banków. Jeśli połączymy to z pogarszającymi się perspektywami na rynku pracy, to tendencje oszczędnościowe będą silne, przynajmniej jeszcze przez jakiś czas - ocenia z kolei Jarosław Janecki z Societe Generale.

Obawa przed bezrobociem to istotny argument, by nie szastać pieniędzmi - zatrudnienie w tym roku raczej będzie spadać.

- Na rynku pracy oznaki osłabienia koniunktury są już bardzo wyraźnie. Widać, że chęć do zatrudniania nowych pracowników może być mniejsza niż w poprzednich kwartałach. Impulsy z rynku pracy też będą redukować dynamikę popytu konsumpcyjnego w tym roku - mówi Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.

Jego zdaniem, gdyby udało się osiągnąć 4-5-proc. wzrost konsumpcji, to nawet przy neutralnym wpływie eksportu i inwestycji utrzymalibyśmy zapewne 3-proc. tempo wzrostu PKB.

- Ale oznaki hamowania popytu są wyraźne - dodaje Mróz.

Niektórzy ekonomiści podają w wątpliwość samą skuteczność impulsu fiskalnego, jakim będzie obniżka podatków dochodowych.

- Stymulacja popytu dzięki niższym podatkom wcale nie musi być duża. Co prawda sam dochód wzrośnie, ale około 3-4 mld zł może zostać przeznaczone na wyższe koszty obsługi kredytu. Efekt niższego PIT nie wyniesie więc 8 mld zł, tylko jakieś 4-5 mld - dodaje Ernest Pytlarczyk z BRE Banku.

O wiele większy skutek może przynieść wzrost emerytur i rent. W tym roku mają one zwiększyć się o 5,5 proc. Według niektórych ocen, na rynek może dzięki tej podwyżce trafić 9 mld zł. A cała ta kwota będzie w dyspozycji grup, które głównie konsumują, rzadko oszczędzają.

- Konsumpcja będzie podtrzymywana instrumentami fiskalnymi. W przypadku emerytów skłonność do oszczędzania jest niższa niż w grupie osób dobrze zarabiających - mówi Janecki.

- Spożycie indywidualne to główny czynnik, na którym opiera się tegoroczny wzrost. To ważne, żeby go nie ograniczać. Popyt zagraniczny słabnie, grozi nam ujemna dynamika inwestycji. Konsumpcja to szczególnie ważny element, choćby z punktu widzenia ustawy budżetowej - mówi Dariusz Winek, ekonomista BGŻ.

Inwestycje raczej na minusie

Czynnikiem, który ograniczy dynamikę wzrostu PKB, są inwestycje. Nawet rządowe, optymistyczne prognozy mówią o wyhamowaniu inwestycyjnym w tym roku. Pierwsze sygnały tego hamowania widać było już w III kwartale 2008 r. kiedy to wzrost inwestycji wyniósł zaledwie 3,5 proc., podczas gdy kwartał wcześniej było to 15,2 proc.

Ostatnio ujemną dynamikę inwestycji GUS zanotował w II kwartale 2003 r. Wyniosła ona minus 0,6 proc. Teraz ujemny wynik możemy zobaczyć w danych za I kwartał tego roku.

- Wszyscy wiedzą, że sytuacja się pogorszy, jednak trudno powiedzieć, jak bardzo i na jak długo. Ta niepewność będzie powstrzymywać przedsiębiorstwa przed podejmowaniem decyzji o inwestycjach - mówi Mateusz Szczurek.

- II półrocze może być nieco lepsze, bo kredyty powinny być tańsze. Może to pozwoli odrodzić się inwestycjom - mówi Jarosław Janecki.

Niektórzy z rozmówców GP są jednak zdania, że proces obniżek stóp procentowych rozpoczęty przez Radę Polityki Pieniężnej zadziała z opóźnieniem.

- Mechanizm transmisji jest zaburzony. Od września, gdy RPP utrzymywała stopy bez zmian, banki komercyjne radykalnie zaostrzyły swoją politykę kredytową. Sektor bankowy przechodzi kryzys płynnościowy. Teraz stopniowo wracamy do wrześniowych poziomów oprocentowania - ocenia Dariusz Winek z BGŻ.

Podkreśla, że jeśli chcemy zdecydowanie odblokować rynek kredytowy, potrzebujemy kolejnych ruchów NBP.

- Żeby zadziałało, cięcie stóp musi być duże. Delikatne ruchy nie działają - dodaje Winek.

Ekonomiści liczą też na sukces rządowego programu wpierania inwestycji. W przyjętym jeszcze na początku grudnia Pakcie Stabilności i Rozwoju rząd zakładał, że gospodarka powinna otrzymać impuls proinwestycyjny o wartości 81,3 mld zł.

OPTYMIZM RESORTU FINANSÓW

Na tle oczekiwań ekonomistów najbardziej optymistyczne są prognozy Ministerstwa Finansów. Resort dostrzega zagrożenia dla wzrostu, różni się jednak w szacunkach konsumpcji i bardziej optymistycznie podchodzi do inwestycji. Analitycy ministerstwa uważają, że przedsiębiorcy będą gorzej oceniać perspektywy wzrostu i mieć utrudniony dostęp do kredytów, ale nie spodziewają się, żeby inwestycje spadły znacząco. Trudniejszy dostęp do finansowania bankowego może zostać częściowo zniwelowany przez finansowanie inwestycji z kapitałów własnych. Resort zakłada, że tempo wzrostu w tym roku wyniesie 3,7 proc., spodziewa się także stosunkowo szybkiego powrotu do 4-5-proc. dynamiki w kolejnych latach. Według szacunków MF w 2010 roku PKB wzrośnie o około 4 proc., rok później o 4,5 proc.

WSPOMAGANIE INWESTYCJI

Rządowe impulsy proinwestycyjne dla gospodarki według Paktu Stabilności i Rozwoju

40 mld zł - wzrost limitu poręczeń i gwarancji dla gospodarki i rynku finansowego

20 mld zł - wykreowanie dodatkowej akcji kredytowej dla małych i średnich firm

16,8 mld zł - przyspieszenie inwestycji współfinansowanych z UE

3 mld zł - wcześniejsza zaliczka od Komisji Europejskiej na wdrażanie środków unijnych

1,5 mld zł - wspieranie inwestycji w odnawialne źródła energii z NFOŚiGW


Jakiego wzrostu PKB spodziewają sie banki (w proc.)

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

 

Prognozy zmian PKB w wybranych krajach

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

MAREK CHĄDZYŃSKI

marek.chadzynski@infor.pl

OPINIE

JANUSZ JANKOWIAK

główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu

Zakładam, że wzrost PKB wyniesie 3,1 proc. W pierwszych dwóch kwartałach dynamika będzie niska, 1-1,5 proc. Co do drugiej połowy roku to jest duża niepewność. Mój scenariusz to przyspieszenie tempa wzrostu, ale przy założeniu, że już w I kwartale rząd zabierze się na poważnie do stymulacji gospodarki, głównie jej strony podażowej. Mam na myśli pomoc dla sektorów najbardziej dotkniętych skutkami spowolnienia, przy czym waga tych sektorów w PKB jest stosunkowo duża. Chodzi o takie branże jak budownictwo czy przemysł samochodowy. Stymulowanie strony popytowej w naszych warunkach może być trudne. Obniżki podatków dochodowych mamy w toku. Nic więcej w tym roku nie da się w tej sprawie zrobić. Nawet mamy zapowiedzi podwyżek niektórych podatków pośrednich. Stymulacja konsumpcji jest zresztą o tyle mało sensowna, że jej waga w PKB jest znacząco niższa. Jeżeli chcemy utrzymać dobre tempo wzrostu, musimy wspierać przede wszystkim popyt inwestycyjny.

RYSZARD PETRU

ekonomista, SGH

Wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie około 3,1 proc. PKB. Mój optymizm bierze się przede wszystkim z założenia, że pozytywnym zaskoczeniem dla nas będzie eksport netto. Mówiąc inaczej: co prawda dynamika eksportu spadnie w ciągu roku, jednak dynamika importu spadnie jeszcze bardziej. Drugi element ważny dla tegorocznych perspektyw wzrostu gospodarczego to konsumpcja. Uważam, że jej wzrost - choć niższy niż w poprzednich latach - jednak wyniesie około 4 proc. Konsumpcja będzie stymulowana przede wszystkim przez wzrost wynagrodzeń, spodziewam się, że pensje będą wyższe, choć nie będą one rosły w takim tempie jak ostatnio. Drugi czynnik to niższe podatki. Z pewnością jednak spadną inwestycje, w ujęciu rok do roku ten przyrost będzie ujemny. W tym przypadku kontrybucja do PKB będzie negatywna. Z tym założeniem zresztą wiąże się prognoza niższej dynamiki importu: spadnie przede wszystkim import inwestycyjny.

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Goldman Sachs zaskakuje prognozą na 2026 r.: globalny wzrost 2,8 proc., USA wyraźnie przed Europą

Goldman Sachs podnosi oczekiwania wobec światowej gospodarki. Bank prognozuje solidny globalny wzrost na poziomie 2,8 proc. w 2026 r., z wyraźnie lepszym wynikiem USA dzięki niższym cłom, podatkom i łatwiejszym warunkom finansowym. Europa ma rosnąć wolniej, a inflacja w większości krajów zbliżyć się do celów banków centralnych, co otwiera drogę do obniżek stóp procentowych.

Leasing aut w 2026: limity 100/150/225 tys. zł to nie koniec. „Ukryty” koszt dalej odliczysz w całości

Od 1 stycznia 2026 r. wchodzą nowe limity kosztów dla aut firmowych zależne od emisji CO2: 100 tys., 150 tys. lub 225 tys. zł. Pułapka? W leasingu wiele firm „ucina” w kosztach całą ratę. Tymczasem limit dotyczy tylko części kapitałowej, a część odsetkowa raty leasingowej pozostaje odliczalna w całości.

Jakie ważne zmiany czekają firmy od 1 stycznia 2026 r.? Kalendarium najważniejszych dat dla mikro i małych firm na początek 2026

Wyższy limit zwolnienia z VAT, obowiązkowy KSeF, decyzje Rady Polityki Pieniężnej - jak 2026 rozpocznie się dla przedsiębiorców? Praktyczne kalendarium 2026 dla mikro i małych firm – łączące obowiązki, podatki, dotacje i politykę pieniężną.

UOKiK nakłada aż 24 mln zł kary za systemy promocyjne typu piramida: wynagradzanie głównie za rekrutację kolejnych osób a nie sprzedaż produktów

UOKiK nakłada aż 24 mln zł kary na spółki iGenius oraz International Markets Live. Kara dotyczy prowadzenia systemów promocyjnych typu piramida czyli wynagradzanie głównie za rekrutację kolejnych osób a nie sprzedaż produktów. Wymienione firmy deklarują działalność edukacyjną, a de facto prowadzą nielegalną działalność.

REKLAMA

W 2026 roku handel chce pomnożyć zyski dzięki nowym technologiom, a to dlatego że konsumenci coraz chętniej korzystają z wszelkich nowinek, zwłaszcza poprawiających komfort robienia zakupów

Rok 2025 w handlu detalicznym w Polsce minął pod znakiem dwóch ważnych wydarzeń: wprowadzenia systemu kaucyjnego oraz uchwalenia przepisów, zgodnie z którymi Wigilia stała się dniem wolnym od pracy. To jednak nie nagłe rewolucje, a ewolucyjne zmiany będą miały decydujący wpływ na bliższą i dalszą przyszłość całego sektora.

Nastroje w firmach: tam gdzie na koniec roku większe długi, trudno o optymizm. Najbardziej cierpią małe firmy

Jeszcze pół roku temu zaległości przemysłu wynosiły 1,27 mld zł. Najnowsze dane Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej wskazują już 1,32 mld zł, co oznacza wzrost o 4 proc. w ciągu zaledwie sześciu miesięcy.

80% instytucji stawia na cyfrowe aktywa. W 2026 r. w FinTechu wygra zaufanie, nie algorytm

Grudzień 2025 roku to dla polskiego sektora nowoczesnych finansów moment „sprawdzam”. Podczas gdy blisko 80% globalnych instytucji (raport TRM Labs) wdrożyło już strategie krypto, rynek mierzy się z rygorami MiCA i KAS. W tym krajobrazie technologia staje się towarem. Prawdziwym wyzwaniem nie jest już kod, lecz asymetria zaufania. Albo lider przejmie stery nad narracją, albo zrobią to za niego regulatorzy i kryzysy wizerunkowe.

Noworoczne postanowienia skutecznego przedsiębiorcy

W świecie dynamicznych zmian gospodarczych i rosnącej niepewności regulacyjnej coraz więcej przedsiębiorców zaczyna dostrzegać, że brak świadomego planowania podatkowego może poważnie ograniczać rozwój firmy. Prowadzenie biznesu wyłącznie w oparciu o najwyższe możliwe stawki podatkowe, narzucone odgórnie przez ustawodawcę, nie tylko obniża efektywność finansową, ale także tworzy bariery w budowaniu międzynarodowej konkurencyjności. Dlatego współczesny przedsiębiorca nie może pozwolić sobie na bierność – musi myśleć strategicznie i działać w oparciu o dostępne, w pełni legalne narzędzia.

REKLAMA

10 813 zł na kwartał bez ZUS. Zmiany od 1 stycznia 2026 r. Sprawdź, kto może skorzystać

Od 1 stycznia 2026 r. zmieniają się zasady, które mogą mieć znaczenie dla tysięcy osób dorabiających bez zakładania firmy, ale także dla emerytów, rencistów i osób na świadczeniach. Nowe przepisy wprowadzają inny sposób liczenia limitu przychodów, który decyduje o tym, czy można działać bez opłacania składek ZUS. Sprawdzamy, na czym polegają te zmiany, jaka kwota obowiązuje w 2026 roku i kto faktycznie może z nich skorzystać, a kto musi zachować szczególną ostrożność.

Będą zmiany w fundacji rodzinnej w 2026 r.

Będą zmiany w fundacji rodzinnej w 2026 r. Zaplanowano przegląd funkcjonowania fundacji. Zapowiedziano konsultacje i harmonogram prac od stycznia do czerwca 2026 roku. Komentuje Małgorzata Rejmer, ekspertka BCC.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA