REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nieuczciwy przedsiębiorca straci wadium

Ewa Grączewska-Ivanova

REKLAMA

Uzupełniane przez firmy dokumenty i oświadczenia będą musiały potwierdzać spełnianie wymagań nie później niż na dzień, w którym upłynął termin składania ofert.

ZMIANA PRAWA

REKLAMA

REKLAMA

Na ostatnim etapie ścieżki legislacyjnej posłowie uwzględnili kilka ważnych senackich poprawek do noweli prawa zamówień publicznych. Przedsiębiorców ucieszy przede wszystkim rozszerzenie możliwości uzupełniania dokumentacji o pełnomocnictwa. Uzupełnione dokumenty i oświadczenia będą jednak musiały potwierdzać spełnianie przez firmy wymagań nie później niż na dzień, w którym upłynął termin składania ofert.

Uzupełnianie dokumentacji

- Możliwość uzupełniania pełnomocnictw to dobre rozwiązanie zarówno z punktu widzenia wykonawców, jak i zamawiających - ocenia Jan Roliński, adwokat, wspólnik w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

REKLAMA

Według niego, obecne przepisy ustawy nie regulują wprost tej kwestii i stąd sprawa umocowania osób podpisujących ofertę staje się powodem wielu sporów pomiędzy uczestnikami przetargów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

- Zamawiający nie godzą się obecnie na potwierdzanie oferty złożonej przez nienależycie umocowanego pełnomocnika, w konsekwencji często dochodzi do wykluczania wykonawców składających prawidłowe oferty - uważa Jan Roliński. Według niego nowe brzmienie art. 26 p.z.p. pozwoli na ratowanie korzystnych ofert, które w obecnym stanie prawnym nie są brane pod uwagę zamawiających.

- Przy zmianie pozytywnej, czyli wprowadzeniu możliwości uzupełniania pełnomocnictw, dodano jednak także zmianę niekorzystną dla przedsiębiorców, powodującą, że w istocie znacznie zawężony zostanie zakres praktycznego zastosowania instytucji uzupełniania ofert - ocenia z kolei Piotr Trębicki, radca prawny, szef zespołu zamówień publicznych w Kancelarii Gessel.

Chodzi o to, że uzupełniane dokumenty będą musiały potwierdzać spełnianie wymagań na dzień nie późniejszy niż ten, w którym upłynął termin składania ofert. - Problem w tym, że uzupełnienie wielu dokumentów według stanu potwierdzającego dane okoliczności w przeszłości jest niemożliwe - wskazuje Piotr Trębicki.

Organy państwa nie mogą wydawać zaświadczeń o niezaleganiu z uiszczaniem składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne czy informacji z Krajowego Rejestru Karnego, według stanu na dzień z przeszłości określony przez samego zainteresowanego - dodaje Piotr Trębicki. W przyszłości więc ustawodawca powinien dopuścić również taką możliwość, aby nie zawężać praktycznego zastosowania przepisów o uzupełnianiu dokumentów.

Likwidacja zmów

Senat zauważył także, że przepis, który ma w przyszłości wyeliminować przetargowe zmowy, został nieprawidłowo sformułowany. Przepis w wersji sejmowej był napisany niedokładnie, ponieważ nie pozwalał np. na zatrzymanie wadium w przypadku celowego nieuzupełnienia pełnomocnictw.

- Brawa dla Senatu, który tą poprawką udowodnił, że jest rzeczywiście izbą refleksji prawnej i poprawia ewentualne niedoróbki czy zaniedbania Sejmu - ocenia Piotr Trębicki.

Gdyby nie interwencja Senatu, nieuczciwi przedsiębiorcy na pewno skorzystaliby z tej furtki i celowo nie uzupełnialiby do-kumentów, aby spowodować udzielenie zamówienia wcześniej ustalonemu wykonawcy.

- Dotychczas podmiot, który złożył najtańszą ofertę, mógł odmówić uzupełnienia brakujących dokumentów i wówczas był wykluczany z postępowania, a wadium było mu zwracane. W jego miejsce mógł wejść inny przedsiębiorca, który złożył znacznie droższą ofertę. Mogło to stanowić pole do nadużyć - wskazuje Jan Roliński.

Według niego, proponowana w nowelizacji sankcja utraty wadium za nieuzupełnienie dokumentów jest zbyt rygorystyczna.

- Może dojść do takiej sytuacji, gdy wykonawca złoży określony dokument w dobrej wierze, będąc przekonanym o jego prawidłowości. Tymczasem zamawiający błędnie uzna, iż wykonawca winien złożyć inny dokument, wyznaczając do tego dość krótki termin. Jeżeli więc okaże się, że wykonawca nie jest w stanie w terminie podanym przez zamawiającego przedstawić żądanego dokumentu lub złoży inny dokument nieakceptowany przez zamawiającego, wówczas nie tylko zostanie on wykluczony z postępowania, ale dodatkowo utraci wadium - zauważa Jan Roliński. Stanie się tak, nawet jeśli zamiarem wykonawcy nie było nieuczciwe wpływanie na wynik postępowania, lecz nieświadome błędne działanie. - Aby uniknąć utraty wadium, wykonawca taki będzie musiał udowodnić, że brak dokumentu wynika z okoliczności nieleżących po jego stronie - dodaje Jan Roliński.

Dopuszczalne naruszenia

Przedsiębiorcy, aby wygrać spór z zamawiającymi przed Krajową Izba Odwoławczą (KIO) będą musieli udowodnić, że naruszenie przez zamawiającego przepisów miało lub mogło mieć istotny wpływ na wynik przetargu. Tylko wtedy arbitrzy uwzględnią ich odwołanie.

- Dotychczas wykonawcy musieli wykazać przed KIO, że zamawiający, działając sprzecznie z ustawą, naruszył ich interes prawny. Jeśli zaś zamawiający narusza interes prawny danego wykonawcy, to wywiera tym samym wpływ na wynik postępowania - wskazuje Jan Roliński.

Obawia się, że po nowelizacji nowa redakcja przepisu spowoduje liczne spory interpretacyjne.

Teraz nowelizacja trafi do prezydenta. Zmiany wejdą w życie po 30 dniach od dnia ogłoszenia jej w Dzienniku Ustaw.

Zmiany w prawie zamówień publicznych

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

EWA GRĄCZEWSKA-IVANOVA

ewa.graczewska-ivanova@infor.pl

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów

Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. To wynik opóźnionej implementacji przez Polskę unijnej dyrektywy Women on Boards. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów. Na jakim etapie są prace legislacyjne?

UE wprowadza standardy równości płac. Pracodawców czekają zmiany

Po wejściu w życie przepisów unijnej dyrektywy pracodawcy będą musieli przyjrzeć się wzorom umów i zrezygnować z rozwiązań, które zabraniają pracownikom mówić o swoim wynagrodzeniu - powiedziała w środę ekspertka prawa pracy dr Monika Wieczorek.

Polskie firmy chcą inwestować w AI. Problemem są rosnące koszty oprogramowania

Firmy chcą przeznaczać środki na sztuczną inteligencję, ale znaczną część budżetów pochłania utrzymanie istniejących systemów. Rosnące koszty subskrypcji oprogramowania niepokoją już ponad połowę przedsiębiorstw, podczas gdy 52% planuje inwestycje w AI i rozwój własnych aplikacji.

33 procent kobiet w zarządach spółek – nowy obowiązek. Których firm dotyczy? Kary do pół mln zł

Rada Ministrów przyjęła 09.06.2026 r. projekt ustawy, który wprowadza obowiązek zapewnienia minimum 33% udziału kobiet w zarządach i radach nadzorczych spółek giełdowych. Nowe przepisy wdrażają unijną dyrektywę i oznaczają konkretne obowiązki dla firm: politykę równowagi płci, raporty oraz przejrzyste kryteria wyboru kandydatów. Za brak dostosowania grozi kara do 500 000 zł.

REKLAMA

Sprzedawcy elektroniki i AGD tylko do 31 lipca 2026 mają czas na wdrożenie systemu napraw - nowe obowiązki

Do końca lipca 2026 roku firmy z branży elektroniki i AGD muszą wdrożyć dyrektywę Right to Repair. Nowe przepisy oznaczają obowiązek naprawy sprzętu nawet po gwarancji, dostęp do części zamiennych i dokumentacji technicznej. Brak dostosowania to ryzyko sporów z klientami i sankcji prawnych. Sprawdź szczegóły, obowiązki sprzedawców i uprawnienia kupujących.

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad Women on Boards

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad rozwiązaniami z dyrektywy Women on Boards. Parytety - czy płeć zacznie liczyć się bardziej niż kompetencje? To błędne założenie, że dziś o awansach i nominacjach decydują wyłącznie kwalifikacje. Gdyby tak było, trudno byłoby wyjaśnić, dlaczego kobiety – stanowiące połowę społeczeństwa, coraz częściej lepiej wykształcone od mężczyzn i osiągają porównywalne wyniki biznesowe – pozostają tak słabo reprezentowane na najwyższych szczeblach zarządzania.

Inteligencja emocjonalna, pomnażanie majątku, kobiety liderki i AI w firmach rodzinnych - III edycja Family Business Future Summit tym inspirowała liderów firm rodzinnych

Ponad 160 uczestników, reprezentujących firmy rodzinne, spotkało się podczas III edycji Family Business Future Summit 2026, aby rozmawiać o sukcesji, odpowiedzialności, relacjach międzypokoleniowych i przyszłości polskiego biznesu rodzinnego. Tegoroczna edycja wydarzenia pokazała, że firmy rodzinne potrzebują dziś nie tylko eksperckiej wiedzy, ale także przestrzeni do szczerej rozmowy o wartościach, zmianie i ciągłości.

Ułatwień nie będzie. Rząd wstrzymuje prace nad wykazem zawodów deficytowych

Pracodawcy liczyli na ułatwienia przy uzyskiwaniu zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. Rząd wstrzymał jednak prace nad wykazem zawodów deficytowych; powodem jest wzrost bezrobocia - napisał poniedziałkowy „Dziennik Gazeta Prawna” w materiale „Szybkiej ścieżki nie będzie”.

REKLAMA

Microsoft Scout, MAI-Thinking-1, chip kwantowy Majorana 2 – czyli co Microsoft zaprezentował na Build 2026? Sztuczna inteligencja w firmach

Microsoft zaprezentował na konferencji Build 2026 autonomicznego agenta Scout, który zarządza kalendarzem i przygotowuje spotkania w Teams i Outlook, oraz pierwszy autorski model AI: MAI-Thinking-1 do złożonych zadań biznesowych. Ogłoszono też nowy chip kwantowy Majorana 2 z czasem życia qubita do 60 sekund i platformę Microsoft Discovery dla naukowców. Sprawdź najważniejsze nowości z obszaru sztucznej inteligencji, narzędzi deweloperskich i technologii kwantowych.

20 tys. zł za każde niedopatrzenie. SENT nakłada bardzo wysokie mandaty. Przedsiębiorcy są zrozpaczeni

20 tys. zł za każde niedopatrzenie - nawet złe słowo. System SENT nakłada bardzo wysokie mandaty na przedsiębiorców - są zrozpaczeni. Zdarzają się kary w wysokości 60 tys. zł za kilka przewinień, które nie mają charakteru intencjonalnego.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA