REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Upraszczanie prawa spółek może zwiększyć ryzyko gospodarcze

Niedzielska-Jakubczyk Dobromiła

REKLAMA

Spółki kapitałowe mogą mieć niższy niż dzisiaj kapitał zakładowy, pod warunkiem że kontrolowana jest ich wypłacalność. Nie wolno jednak dopuścić, by w spółce cywilnej można było prowadzić działalność gospodarczą na dużą skalę.

Kilka lat temu zmuszano spółki do podwyższania kapitału zakładowego i akcyjnego, tłumacząc to wymaganiami bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Dziś Sejm rozważa, które projekty przewidują obniżenia kapitałów. Jaki to ma sens?

REKLAMA

REKLAMA

- Kontrola kapitału zakładowego, zwłaszcza określenie jego minimum w sp. z o.o. na stosunkowo wysokim poziomie, jest najprymitywniejszym ze środków ochrony otoczenia spółki. W przypadku niewielkich przedsiębiorców konieczność zebrania i utrzymywania znaczących kwot jest poważnym obciążeniem. W dużych spółkach kapitał zakładowy nie odgrywa żadnej roli. Zawsze ważna jest zdrowa struktura finansowa. Kontrahenci są bezpieczni, gdy spółka utrzymuje odpowiedni poziom wszelkich kapitałów własnych, proporcjonalny do skali prowadzonej działalności i do wykorzystywanych środków zewnętrznych, np. do kredytów. Test kapitału zakładowego należy więc zastąpić przez test zdolności bilansowej.

Ale czy można wymusić na spółce zdrową strukturę kapitałów?

- Tego nie da się zrobić. Można tylko eliminować z obrotu spółki, które nie przestrzegają reguł.

REKLAMA

Co w takim razie powinno pełnić rolę gwarancji?

Dalszy ciąg materiału pod wideo

- Gwarancję może dawać tylko transparentność stosunków spółek. Chodzi o obowiązki informacyjne, należyte funkcjonowanie rejestru, egzekwowanie składania sprawozdań finansowych w określonym czasie. Poza tym konieczna jest samopomoc potencjalnych wierzycieli. Prawo może pomóc o tyle, że zawiera zakazy uszczuplania majątku spółki na rzecz wspólników. Nie ma jednak systemu, który zapobiega podejmowaniu przez spółkę nietrafnych decyzji gospodarczych. Zresztą w stosunkach ze spółką osobową, gdzie mamy do czynienia z pełną odpowiedzialnością wspólników, otoczenie też ponosi ryzyko, ponieważ wielkość prowadzonego przedsiębiorstwa nie musi być skorelowana z wielkością majątków osobistych wspólników.

A czy proponowane przez posłów zniesienie wymagania zawierania umowy spółki (nawet z o.o.) przed notariuszem jest słuszne? Dlaczego referendarz z sądu rejestrowego musi być mądrzejszy od notariusza, który do tej pory jako pierwszy temperuje wszystkie nietypowe pomysły wspólników?

- Nie chodzi o to, że musi być mądrzejszy, choć prawda, że powinien być. Rzecz w tym, że będzie musiał wykonać większą robotę. Wprawdzie i teraz referendarz musi sprawdzić umowę pod względem zgodności z bezwzględnie obowiązującymi przepisami kodeksu spółek handlowych, ale nowa konstrukcja przedłużałaby badanie poprawności dokumentów założycielskich. A sądy rejestrowe i tak są przeciążone. Jak tak dalej pójdzie, to przestaną działać w czasie realnym. Co z tego, że niby formalnie będzie łatwiej, skoro po zawiązaniu spółki przewlecze się postępowanie rejestrowe, a niezarejestrowana działalność będzie w tym czasie obciążała dodatkowym ryzykiem otoczenie? Poza tym notariusze wyspecjalizowani w prawie spółek zawsze służyli jako pośrednik między sądem a wspólnikami. Prawo rejestrowe jest skomplikowane, prawo spółek jeszcze bardziej. Pojawiają się zupełnie nieoczywiste interpretacje ustabilizowane w praktyce sądów rejestrowych. Notariusz je zna. Bez niego znacznie częściej referendarze - słusznie lub nie - będą się upierali, że jakieś rozwiązanie jest nie do przyjęcia. Więc to pozorne ułatwienie. Będzie tylko trochę taniej dla przedsiębiorców, ale to przecież wtórna nacjonalizacja pewnych zadań.

Jest też pomysł zniesienia obowiązku przekształcenia spółki cywilnej w jawną po osiągnięciu obrotów wymuszających prowadzenie pełnej rachunkowości. Czy to rzekome uproszczenie nie okaże się ryzykowne?

- To jest prawdziwa katastrofa intelektualna. Ten pomysł oznacza wysłanie spółki jawnej do skansenu. A wszystko bierze się z administratywistycznego spojrzenia na prawo spółek, niezamąconego znajomością rzeczy. Ludzie, którzy reprezentują taki punkt widzenia, wyobrażają sobie, że spółka jawna to dostojeństwo, które każdy chce osiągnąć. A jak nie, to jego sprawa. Otóż nie. Spółka jawna to nałożenie na przedsiębiorców porządkowego obowiązku przyjęcia odpowiedzialności wobec otoczenia za wszystko, co każdy wspólnik robi we wspólnym przedsiębiorstwie. Nie ma tu mowy o zasłanianiu się przed kontrahentami wewnętrznymi porozumieniami. Nie można wykazać, że ryzykownej transakcji wspólnik dokonał na własną rękę i ani spółka, ani pozostali wspólnicy za nią nie odpowiadają. A w spółce cywilnej używanie takiego argumentu jest absolutnie skuteczne. Prawo handlowe przed tym chroni.

W jaki sposób?

- Istnieje obowiązek ujawnienia w rejestrze wszelkich ograniczeń prawa do reprezentacji, o ile w ogóle mogą one mieć miejsce. I nawet jeśli wspólnicy odbiorą komuś uchwałą prawo do prowadzenia spraw spółki albo zmienią umowę spółki, to nie ma to do chwili wpisu do rejestru żadnego skutku zewnętrznego. W spółce cywilnej natomiast ma. Dlatego przekształcanie spółek cywilnych prowadzących działalność w większym rozmiarze w handlowe jest konieczne. Nie zmienia to oczywiście faktu, że spółka cywilna jest niezwykle potrzebna i doskonale nadaje się dla drobnych przedsiębiorców, którzy działają na skalę lokalną.

Fot. Wojciech Górski

Andrzej W. Wiśniewski, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, radca prawny w Kancelarii Dewey & LeBoeuf

Rozmawiała DOBROMIŁA NIEDZIELSKA-JAKUBCZYK


Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów

Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. To wynik opóźnionej implementacji przez Polskę unijnej dyrektywy Women on Boards. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów. Na jakim etapie są prace legislacyjne?

UE wprowadza standardy równości płac. Pracodawców czekają zmiany

Po wejściu w życie przepisów unijnej dyrektywy pracodawcy będą musieli przyjrzeć się wzorom umów i zrezygnować z rozwiązań, które zabraniają pracownikom mówić o swoim wynagrodzeniu - powiedziała w środę ekspertka prawa pracy dr Monika Wieczorek.

Polskie firmy chcą inwestować w AI. Problemem są rosnące koszty oprogramowania

Firmy chcą przeznaczać środki na sztuczną inteligencję, ale znaczną część budżetów pochłania utrzymanie istniejących systemów. Rosnące koszty subskrypcji oprogramowania niepokoją już ponad połowę przedsiębiorstw, podczas gdy 52% planuje inwestycje w AI i rozwój własnych aplikacji.

33 procent kobiet w zarządach spółek – nowy obowiązek. Których firm dotyczy? Kary do pół mln zł

Rada Ministrów przyjęła 09.06.2026 r. projekt ustawy, który wprowadza obowiązek zapewnienia minimum 33% udziału kobiet w zarządach i radach nadzorczych spółek giełdowych. Nowe przepisy wdrażają unijną dyrektywę i oznaczają konkretne obowiązki dla firm: politykę równowagi płci, raporty oraz przejrzyste kryteria wyboru kandydatów. Za brak dostosowania grozi kara do 500 000 zł.

REKLAMA

Sprzedawcy elektroniki i AGD tylko do 31 lipca 2026 mają czas na wdrożenie systemu napraw - nowe obowiązki

Do końca lipca 2026 roku firmy z branży elektroniki i AGD muszą wdrożyć dyrektywę Right to Repair. Nowe przepisy oznaczają obowiązek naprawy sprzętu nawet po gwarancji, dostęp do części zamiennych i dokumentacji technicznej. Brak dostosowania to ryzyko sporów z klientami i sankcji prawnych. Sprawdź szczegóły, obowiązki sprzedawców i uprawnienia kupujących.

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad Women on Boards

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad rozwiązaniami z dyrektywy Women on Boards. Parytety - czy płeć zacznie liczyć się bardziej niż kompetencje? To błędne założenie, że dziś o awansach i nominacjach decydują wyłącznie kwalifikacje. Gdyby tak było, trudno byłoby wyjaśnić, dlaczego kobiety – stanowiące połowę społeczeństwa, coraz częściej lepiej wykształcone od mężczyzn i osiągają porównywalne wyniki biznesowe – pozostają tak słabo reprezentowane na najwyższych szczeblach zarządzania.

Inteligencja emocjonalna, pomnażanie majątku, kobiety liderki i AI w firmach rodzinnych - III edycja Family Business Future Summit tym inspirowała liderów firm rodzinnych

Ponad 160 uczestników, reprezentujących firmy rodzinne, spotkało się podczas III edycji Family Business Future Summit 2026, aby rozmawiać o sukcesji, odpowiedzialności, relacjach międzypokoleniowych i przyszłości polskiego biznesu rodzinnego. Tegoroczna edycja wydarzenia pokazała, że firmy rodzinne potrzebują dziś nie tylko eksperckiej wiedzy, ale także przestrzeni do szczerej rozmowy o wartościach, zmianie i ciągłości.

Ułatwień nie będzie. Rząd wstrzymuje prace nad wykazem zawodów deficytowych

Pracodawcy liczyli na ułatwienia przy uzyskiwaniu zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. Rząd wstrzymał jednak prace nad wykazem zawodów deficytowych; powodem jest wzrost bezrobocia - napisał poniedziałkowy „Dziennik Gazeta Prawna” w materiale „Szybkiej ścieżki nie będzie”.

REKLAMA

Microsoft Scout, MAI-Thinking-1, chip kwantowy Majorana 2 – czyli co Microsoft zaprezentował na Build 2026? Sztuczna inteligencja w firmach

Microsoft zaprezentował na konferencji Build 2026 autonomicznego agenta Scout, który zarządza kalendarzem i przygotowuje spotkania w Teams i Outlook, oraz pierwszy autorski model AI: MAI-Thinking-1 do złożonych zadań biznesowych. Ogłoszono też nowy chip kwantowy Majorana 2 z czasem życia qubita do 60 sekund i platformę Microsoft Discovery dla naukowców. Sprawdź najważniejsze nowości z obszaru sztucznej inteligencji, narzędzi deweloperskich i technologii kwantowych.

20 tys. zł za każde niedopatrzenie. SENT nakłada bardzo wysokie mandaty. Przedsiębiorcy są zrozpaczeni

20 tys. zł za każde niedopatrzenie - nawet złe słowo. System SENT nakłada bardzo wysokie mandaty na przedsiębiorców - są zrozpaczeni. Zdarzają się kary w wysokości 60 tys. zł za kilka przewinień, które nie mają charakteru intencjonalnego.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA