REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ile będą kosztowały reformy gospodarcze PiS?

REKLAMA

Ile naprawdę trzeba będzie znaleźć w budżecie na reformy gospodarcze PiS? Kandydat na premiera Kazimierz Marcinkiewicz przekonuje, że te 12-14 mld zł w ciągu dwóch lat nie zrujnuje budżetu. Nie dodaje jednak, że może to wydłużyć naszą drogę do euro.
Części pomysłów PiS, zwłaszcza podatkowych, nie da się wprowadzić już w przyszłym roku, dlatego owe koszty będą rozłożone na dwa lata.
W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Marcinkiewicz powiedział, że w 2006 r. nie uda się obniżyć stawek PIT, CIT i VAT, nie wykluczył jednak wprowadzenia "w trakcie roku ulgi prorodzinnej na dzieci w podatku dochodowym oraz ulgi prozatrudnieniowej w CIT" (pracodawca mógłby sobie odliczyć od podatku 1 tys. zł miesięcznie za każde nowe miejsce pracy).
Kandydat PiS stwierdził też, że już w przyszłym roku powinny zostać obniżone koszty pracy - jego partia chce zwolnić przedsiębiorców z opłacania składki na ubezpieczenie społeczne za każdego świeżo zatrudnionego. Uszczupli to dochody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, co budżet będzie musiał wyrównać, bo przecież państwo gwarantuje wypłaty emerytur.
Marcinkiewicz jednak uspokaja, że nie zagrozi to finansom państwa. PiS ma bowiem "kotwicę budżetową". - Proponujemy taką zasadę, że w ciągu czterech lat deficyt budżetowy nie przekroczy 30 mld zł. To mniej niż 3 proc. PKB - mówi kandydat na premiera.
Jego zdaniem przy 4-5 proc. wzroście PKB za cztery lata będzie można zredukować deficyt do 2 proc. PKB.
Każdy liczy po swojemu
Do tych wyliczeń sceptycznie podchodzą nie tylko politycy innych partii, ale także ekonomiści.
- Kandydat SdPl na prezydenta Marek Borowski przeczytał program PiS nie jako lekturę do poduszki, ale pod kątem jego skutków finansowych. Realizacja tego programu kosztowałaby budżet aż 23 mld zł - powiedział nam Arkadiusz Kasznia, rzecznik SdPl.
"Gazeta" dowiedziała się, że swoje wyliczenia ma też Ministerstwo Finansów. Urzędnicy zrobili to z własnej inicjatywy, bo żadna partia ich o to nie prosiła.
Resort nie podliczył, ile kosztuje "ulga prozatrudnieniowa", bo ciężko oszacować, ilu przedsiębiorców mogłoby z niej skorzystać. Nie da się też wyliczyć - według naszego informatora z resortu finansów - skutków ulgi na dzieci w podatku PIT, bo resort nie wie, ile dzieci mają podatnicy. Spora część to dzieci rolników, którzy nie są podatnikami. Za to od 3 do 5 mld zł kosztować ma ulga inwestycyjna, czyli obiecywana przez PiS 100-proc. amortyzacja w podatku CIT.
Według nieoficjalnych wyliczeń resortu skutki budżetowe całości planów partii braci Kaczyńskich będą potężne - obniżka podatku od osób fizycznych do 18 i 32 proc. pochłonie blisko 5 mld zł. Najwięcej, bo aż o 10 mld uszczupli budżet zapowiadana obniżka podstawowej stawki VAT z 22 do 18 proc. przy zachowaniu większości dotychczasowych stawek obniżonych.
W sumie same "policzalne" koszty programu PiS to 18-20 mld zł.
Profesora Stanisława Gomułkę, wykładowcę London School of Economics i doradcę grupy PZU, niepokoi co innego - zapowiadana przez kandydata na premiera polityka makroekonomiczna.
Pożegnanie z euro?
- Nie wiem, skąd panu Marcinkiewiczowi wyszedł w 2009 r. deficyt ok. 2 proc. PKB. Moim zdaniem za cztery lata deficyt wyniesie 2,5 proc. PKB przy założeniu 5-proc. wzrostu i 2,5-proc. inflacji oraz przy nominalnym PKB wynoszącym 1240 mld zł - mówi profesor Gomułka.
W rzeczywistości deficyt będzie znacznie większy, bo trzeba będzie do niego doliczyć wydatki na fundusze emerytalne.
- Według Eurostatu transfery do funduszy emerytalnych muszą być wliczane do wydatków, co zwiększy deficyt budżetowy. Na razie, dzięki zawartemu z Unią Europejską porozumieniu w sprawie funduszy emerytalnych, w przyszłym roku możemy liczyć nasz deficyt tak, jakby OFE należały do sektora finansów publicznych. Ale już w 2007 r. do deficytu trzeba będzie dodać 0,5 proc. PKB, w 2008 - 1,1 proc. PKB, a w 2009 - 1,4 proc. PKB - wylicza profesor.
Stąd deficyt w 2009 r. wyniósłby - według profesora Gomułki - blisko 4 proc. PKB. Jego zdaniem nie moglibyśmy więc wejść do strefy euro w 2009 czy 2010 r. ani nawet do systemu ERM2 zwanego przedsionkiem euro, bo nie spełnimy kryterium z Maastricht o deficycie poniżej 3 proc. PKB.
Nie widzi on szansy na zmianę stanowiska Eurostatu.
Tymczasem Marcinkiewicz zapewnia w wywiadzie dla "Gazety", że jego rządowi uda się przekonać Unię do zmiany stanowiska.
Jeśli nie, to ekspert PiS Cezary Mech już zapowiedział publicznie, że trzeba by się było zastanowić nad zmianami w ustawach o funduszach emerytalnych, które umożliwiłyby Polsce zaliczanie aktywów tych funduszy do sektora publicznego.
Zdaniem profesora Gomułki te zmiany musiałyby być radykalne, wręcz oznaczałyby powrót do systemu sprzed reformy, kiedy wszystkie składki emerytalne trafiały do ZUS. W przeciwnym razie Eurostat nigdy nie zgodzi się traktować prywatnych pieniędzy zgromadzonych w OFE jak funduszy publicznych.
- Czy naprawdę PiS będzie to proponował? - z niedowierzaniem pyta profesor Gomułka.
Dziwi go też, że PiS nie spieszy się do euro, a jednocześnie oczekuje niższych stóp procentowych. - Skoro bylibyśmy poza strefą euro, ryzyko makrofinansowe dla rynku byłoby większe, inwestorom kupującym obligacje skarbowe trzeba byłoby płacić premię za to ryzyko. Rentowność obligacji ponadpięcioletnich wzrosłaby o 100-200 punktów bazowych, a to oznacza wzrost kosztów obsługi długu publicznego - zauważa profesor Gomułka.

Agata Nowakowska, Rafał Zasuń
Źródło: gazeta.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]

AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.

Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin

Od 2026 r. obowiązuje limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin. Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Co jeszcze uległo zmianie?

Polak ogląda średnio 3000 reklam miesięcznie w Internecie- jak reklamodawcy to robią, że przykuwają naszą uwagę?

Statystyczny polski internauta zobaczył w maju 2026 roku prawie 3000 reklam online – mimo rewolucji AI, to wciąż kreacja decyduje o 49% efektywności kampanii. Reklamy realnie przyciągające uwagę osiągają nawet 19-krotnie lepsze konwersje, a 82% reklamodawców deklaruje gotowość zapłacenia więcej za faktyczną uwagę odbiorcy. Jak marki mogą zmierzyć wpływ reklamy, zanim trafi ona do waszych oczu?

REKLAMA

Nie tylko szpitale. Każdy z nas produkuje odpady medyczne. Problem zaczyna się, gdy nie wiemy, co z nimi zrobić [Gość INFOR.PL]

Większość z nas nawet się nad tym nie zastanawia. Wacik po pobraniu krwi, zużyta igła po domowym zastrzyku, strzykawka po podaniu leku czy przeterminowane tabletki najczęściej trafiają do kosza na śmieci lub zalegają w domowej apteczce. Tymczasem są to odpady medyczne, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i środowiska. O tym, dlaczego ich właściwa utylizacja jest tak ważna oraz jak nowoczesne technologie pozwalają odzyskiwać z nich energię, opowiada Krzysztof Rdest, prezes zarządu EMKA.

PPWR w praktyce. Największa zmiana w pakowaniu od dekad i 4 zasady, które warto wdrożyć

Już za niecały miesiąc, 12 sierpnia 2026 roku rozpocznie się szerokie stosowanie kluczowych przepisów unijnego rozporządzenia PPWR (Packagingand Packaging Waste Regulation) w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Dla e-commerce, handlu, logistyki, producentów i importerów nie będzie to kosmetyczna korekta przepisów. PPWR zmieni sposób, w jaki firmy powinny myśleć o całym procesie pakowania: od zakupu materiałów, przez magazynowanie, kompletację zamówień i transport, aż po recykling, oznakowanie oraz dokumentowanie zgodności.

Czy czeka nas ponowna podwyżka ceny badania technicznego, żeby ratować stacje kontroli pojazdów?

Podwyżka cen przeglądu technicznego do 149 zł miała poprawić finanse stacji kontroli pojazdów – ale po kilku miesiącach długi branży znów poszły w górę. Na koniec kwietnia 2026 roku przeterminowane zadłużenie SKP wyniosło ponad 90,3 mln zł – to o 2,2% więcej niż rok wcześniej. Z terminową spłatą zobowiązań ma problem aż 341 stacji w całym kraju. Czy cena przeglądu auta znowu wzrośnie ze 149 zł?

Najpierw wartości, potem wyniki

Rozmowa z Ewą Góralską, dyrektorką zarządzającą MullenLowe Media, o przywództwie opartym na zaufaniu, budowaniu odporności organizacji i tworzeniu miejsca pracy, w którym ludzie nie tracą energii ani kreatywności

REKLAMA

Umowy z twórcami internetowymi i agencjami marketingowymi — ryzyka po stronie marki, wykonawcy i pośrednika

Współpraca z twórcą albo agencją marketingową rzadko polega dziś wyłącznie na zamówieniu jednego posta, rolki czy pakietu grafik. W praktyce ktoś tworzy koncepcję, ktoś odpowiada za publikację, ktoś akceptuje treść, ktoś rozlicza budżet, a ktoś chce później korzystać z materiałów w reklamach, na stronie albo w konkursach branżowych. Jeżeli umowa nie porządkuje tych ról, ryzyko nie znika, tylko przesuwa się między marką, wykonawcą i pośrednikiem, zwykle wtedy, gdy kampania jest już opłacona, opublikowana albo sporna.

Polacy pokochali zakupy online. Polska w czołówce wzrostu e-zakupów w Europie

Polski rynek e-commerce ma należeć do najszybciej rozwijających się w Europie. W latach 2025–2029 sprzedaż internetowa w Polsce ma rosnąć średnio o 9 proc. rocznie, co daje naszemu krajowi ósme miejsce na kontynencie pod względem dynamiki wzrostu – informuje "Rz".

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA