REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Socjaliści stawiają warunki przyjęcia dyrektywy liberalizującej rynek usług w UE

REKLAMA

Wyłączenie z projektu unijnej dyrektywy o liberalizacji rynku usług w UE usług publicznych oraz zastąpienie zasady kraju pochodzenia zasadą kraju przyjmującego lub harmonizacja zasad świadczenia usług w Unii - to postulaty najczęściej zgłaszane we wtorek w Brukseli przez europejskich socjalistów.
W Parlamencie Europejskim z inicjatywy grupy europejskich socjalistów odbyła się we wtorek debata na temat kontrowersyjnego projektu tzw. dyrektywy Bolkesteina (od nazwiska pomysłodawcy, komisarza ds. rynku wewnętrznego w poprzedniej Komisji Europejskiej) o liberalizacji rynku usług w UE.
Projekt dyrektywy w sprawie otwarcia rynku usług dotyczy w zasadzie wszystkich usług o ogólnym znaczeniu gospodarczym (m.in. usługi pocztowe, dystrybucja gazu i elektryczności, służba zdrowia, agencje zatrudnienia, usługi prawne), z wyjątkiem usług finansowych, telekomunikacyjnych czy transportowych, objętych odrębnym ustawodawstwem. Jej przyjęcie umożliwiłoby dystrybutorom sprzedaż usług w każdym z 25 krajów Unii.
W debacie uczestniczyli także posłowie z parlamentów narodowych i lokalnych.
"Musimy zabezpieczyć społeczny dorobek Europy. Socjaliści walczą o społeczną dyrektywę o usługach" - rozpoczął debatę szef europejskich socjalistów w PE, Martin Schulz.
Z największą krytyką spotkała się zaproponowana w dyrektywie zasada kraju pochodzenia, zgodnie z którą usługodawca z jednego kraju członkowskiego, który chciałby świadczyć usługi w innym, nie musiałby podporządkowywać się lokalnym regulacjom, a jedynie przestrzegać praw kraju macierzystego.
Socjaliści niemieccy oraz francuscy, którzy najczęściej zabierali głos w debacie uważają, że zasada ta daje większe szanse na sprzedaż swych usług firmom z tych krajów UE, gdzie występuje niższy poziom ochrony socjalnej i słabsza obrona praw konsumenta.
"Ja nie chcę, by polscy lekarze opuszczali Polskę i dostarczali usług po polskich cenach w Niemczech, zbijając ceny oferowane przez Niemców. Chodzi o to, by wszędzie tworzyć więcej miejsc pracy, a nie tylko w jednym kraju kosztem drugiego" - tłumaczyła sprzeciw dla zasady kraju pochodzenia niemiecka eurodeputowana Evelyn Gebhardt, sprawozdawca projektu dyrektywy w grupie europejskich socjalistów.
Ponadto zdaniem Gebhardt, przyjęcie dyrektywy w obecnym kształcie spowoduje, iż wiele firm świadczących usługi przeniosłoby swoje siedziby do krajów, gdzie płaci się niższe podatki i mniejsze składki socjalne, a następnie dostarczałoby usługi w pozostałych 24 krajach UE. "To jest nieuczciwa konkurencja" - dodała.
"Mamy 25 systemów prawnych i usługodawcy będą mogli wybierać jak z karty dań (a la carte) systemy, do których będę się stosowali z naruszeniem konkurencji fair play" - tłumaczyła z kolei posłanka SPD w niemieckim Bundestagu, Sigrid Skarpelis-Sperk.
Jej zdaniem, powinno dojść albo do harmonizacji zasad świadczenia usług w Unii albo do zastąpienia w dyrektywie zasady kraju pochodzenia zasadą kraju przyjmującego. "Inne zasady są nie do zaakceptowania" - uznała.
Socjaliści postulowali też wykluczenie z dyrektywy Bolkesteina, usług publicznych, a zwłaszcza usług w służbie zdrowia, sądowniczych, administracyjnych czy komunalnych.
"Ta dyrektywa nie uwzględnia specyfiki sektora służby zdrowia. Nie odpowiada na pytanie, jak wyglądałyby odpowiedzialność zawodowa i uznawanie kwalifikacji zawodowych. Nie uwzględnia też strony finansującej: kas chorych" - mówiła Rita Baeten, ekspert z Europejskiego Obserwatorium Społecznego.
Podobnego zdania była uczestnicząca w debacie eurodeputowana Genowefa Grabowska (SdPl).
"Ta dyrektywa jest ułomna. Sprawdza się przy usługach handlowych, a nie w sektorze publicznym. Jest zła zwłaszcza dla sektora usług zdrowotnych, bo nie da się prowadzić świadczeń publicznych w oparciu o zasadę kraju pochodzenia. Nie można pozwolić, by usługi zdrowotne czy sądownicze były dostarczane na zasadach handlowych. Bez kontroli państwa" - powiedziała PAP Grabowska.
Podkreśliła, że socjaliści w PE nie są przeciwnikami samej idei liberalizacji rynku usług. "Jeśli dyrektywa ma pozostać, trzeba zharmonizować standardy jakości świadczonych usług, kontrolę i odpowiedzialność. Wtedy można by pójść dalej" - powiedziała Grabowska.
"Musimy przyjąć jak najszybszy kalendarz przyjęcia dyrektywy. Francuskie obawy są sprzeczne z ideą jednolitego rynku i konkurencyjnością" - skomentował dla PAP kontrowersje wokół dyrektywy eurodeputowany Dariusz Rosati (SdPl).
Temat zmian w dyrektywie Bolkesteina zostanie też poruszony podczas spotkania kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Durao Barroso, we wtorek wieczorem w Brukseli.
Oczekuje się, że kanclerz będzie się starał namówić go do zmian w dyrektywie. Dyrektywa w obecnym kształcie przedstawiana jest w Niemczech jako zagrożenie dla niemieckiego rynku - Niemcy boją się "dumpingu płacowego" ze strony taniej siły roboczej z Europy Wschodniej.
"Nie jesteśmy przeciwnikami liberalizacji usług, ale też nie mogą one prowadzić do niechcianych rezultatów. Muszą być wyjątki od zasady kraju pochodzenia" - ujawniały w wtorek niemieckie źródła dyplomatyczne w Brukseli.
Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Zmiany w prawie wymusiły zmianę modelu logistycznego? Pyszne.pl komentuje

Pyszne.pl rezygnuje z własnej floty kurierskiej i od lata 2026 r. przechodzi na model 3PL, czyli realizację dostaw przez zewnętrznych partnerów flotowych. Firma zapewnia, że klienci nie odczują zakłóceń, a sieć dostawców może się powiększyć nawet o kilkanaście tysięcy osób. Decyzja zapada w momencie, gdy Państwowa Inspekcja Pracy zyskała nowe uprawnienia do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

KE szykuje reformę systemu ETS. Są pierwsze szczegóły

Komisja Europejska ma w piątek przedstawić propozycję reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Zgodnie z planem darmowe uprawnienia mają pokrywać 78 proc. emisji w sektorze przemysłowym, a Bruksela rozważa także spowolnienie tempa ograniczania liczby pozwoleń dostępnych na aukcjach.

Kawa z INFORLEX. Nowe uprawnienia PIP 2026 – czy Twoja firma jest gotowa na kontrolę?

Od 8 lipca 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w istotny sposób zmienia zasady kontroli zatrudnienia w Polsce. Inspektorzy PIP zyskali m.in. możliwość administracyjnego przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę - bez konieczności kierowania sprawy do sądu. To jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy ostatnich lat, a jej skutki odczują wszyscy pracodawcy, niezależnie od branży czy wielkości firmy.

Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

REKLAMA

Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]

AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.

Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin

Od 2026 r. obowiązuje limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin. Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Co jeszcze uległo zmianie?

Polak ogląda średnio 3000 reklam miesięcznie w Internecie- jak reklamodawcy to robią, że przykuwają naszą uwagę?

Statystyczny polski internauta zobaczył w maju 2026 roku prawie 3000 reklam online – mimo rewolucji AI, to wciąż kreacja decyduje o 49% efektywności kampanii. Reklamy realnie przyciągające uwagę osiągają nawet 19-krotnie lepsze konwersje, a 82% reklamodawców deklaruje gotowość zapłacenia więcej za faktyczną uwagę odbiorcy. Jak marki mogą zmierzyć wpływ reklamy, zanim trafi ona do waszych oczu?

Nie tylko szpitale. Każdy z nas produkuje odpady medyczne. Problem zaczyna się, gdy nie wiemy, co z nimi zrobić [Gość INFOR.PL]

Większość z nas nawet się nad tym nie zastanawia. Wacik po pobraniu krwi, zużyta igła po domowym zastrzyku, strzykawka po podaniu leku czy przeterminowane tabletki najczęściej trafiają do kosza na śmieci lub zalegają w domowej apteczce. Tymczasem są to odpady medyczne, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i środowiska. O tym, dlaczego ich właściwa utylizacja jest tak ważna oraz jak nowoczesne technologie pozwalają odzyskiwać z nich energię, opowiada Krzysztof Rdest, prezes zarządu EMKA.

REKLAMA

PPWR w praktyce. Największa zmiana w pakowaniu od dekad i 4 zasady, które warto wdrożyć

Już za niecały miesiąc, 12 sierpnia 2026 roku rozpocznie się szerokie stosowanie kluczowych przepisów unijnego rozporządzenia PPWR (Packagingand Packaging Waste Regulation) w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Dla e-commerce, handlu, logistyki, producentów i importerów nie będzie to kosmetyczna korekta przepisów. PPWR zmieni sposób, w jaki firmy powinny myśleć o całym procesie pakowania: od zakupu materiałów, przez magazynowanie, kompletację zamówień i transport, aż po recykling, oznakowanie oraz dokumentowanie zgodności.

Czy czeka nas ponowna podwyżka ceny badania technicznego, żeby ratować stacje kontroli pojazdów?

Podwyżka cen przeglądu technicznego do 149 zł miała poprawić finanse stacji kontroli pojazdów – ale po kilku miesiącach długi branży znów poszły w górę. Na koniec kwietnia 2026 roku przeterminowane zadłużenie SKP wyniosło ponad 90,3 mln zł – to o 2,2% więcej niż rok wcześniej. Z terminową spłatą zobowiązań ma problem aż 341 stacji w całym kraju. Czy cena przeglądu auta znowu wzrośnie ze 149 zł?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA