REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy dyspozycyjność pracownika może decydować o jego awansie lub zwolnieniu?

Marta Mianowska
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Przepisy prawa pracy nie definiują pojęcia dyspozycyjności pracownika. Jednak pracodawca, powołując się na brak dyspozycyjności, może rozwiązać umowę o pracę z pracownikiem, który jest często nieobecny w pracy i trzeba organizować za niego zastępstwa.

Zwyczajowo rozumie się, że dyspozycyjny jest ten pracownik, który jest zdolny wykonywać pracę zawsze wtedy, gdy istnieje taka potrzeba pracodawcy. Chodzi tu więc przede wszystkim o wykonywanie pracy w wymiarze wyższym niż normalny, np. w godzinach nadliczbowych czy w dniach będących dla pracownika dniami wolnymi od pracy. Mimo że ze zleceniem takiej pracy przez pracodawcę wiąże się dla pracownika obowiązek jej wykonania, to chęć i możliwość zawsze jest pewną wartością dodaną, czymś co pracownika wyróżnia.

REKLAMA

REKLAMA

 

Dyspozycyjność można też rozumieć nieco inaczej, a mianowicie, że jest to możliwość liczenia na obecność pracownika w pracy w czasie na nią przeznaczonym. Definicja ta nawiązuje do podstawowego obowiązku pracownika, którym jest przestrzeganie czasu pracy, czyli czasu, w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy (art. 128 k.p.).

 

REKLAMA

Dyspozycyjność pracownika lub jej brak może mieć dla niego różne konsekwencje.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

 

Awans

 

Kwestie związane z dyspozycyjnością pracownika, rozumianą zwyczajowo, mogą być przede wszystkim przesłanką awansu pracownika. Wynika to z tego, że pracownik, który jest w stanie wykonywać pracę nie tylko w normalnych godzinach pracy, ale również poza nimi, gdy zajdzie taka potrzeba, jest wartościowy dla pracodawcy i zasługuje na to, aby jego warunki pracy lub płacy zostały ukształtowane korzystniej niż innych pracowników.

 

Wyrazem tych lepszych warunków jest np. tzw. call-on pay. Jest to z góry ustalone, dodatkowe wynagrodzenie wypłacane pracownikom, od których wymaga się dyspozycyjności i gotowości do przyjścia do pracy poza ustalonymi godzinami pracy.

 

Zwolnienie

 

O ile raczej jest oczywiste, że pracownik może być awansowany z uwagi na jego dyspozycyjność, o tyle wątpliwości może budzić to, czy dyspozycyjność pracownika może być podstawą do rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę.

 

Jeżeli dyspozycyjność pracownika rozumielibyśmy jedynie jako jego nadzwyczajną właściwość, to jej brak z pewnością nie mógłby stanowić przyczyny rozwiązania umowy o pracę. Trudno bowiem wyciągać w stosunku do pracownika negatywne konsekwencje z racji braku cechy, która nie jest niezbędna do wykonywania przez niego normalnych obowiązków służbowych.

 

Sytuacja uległaby jednak zmianie, jeśli uznamy dyspozycyjność pracownika za element przestrzegania przez niego czasu pracy. W takim przypadku - jak uznał Sąd Najwyższy - dyspozycyjność rozumiana jako możliwość liczenia na obecność pracownika w pracy w czasie na nią przeznaczonym, może być kryterium doboru pracowników do zwolnienia (np. wyroki SN: z 23 stycznia 2001 r., I PKN 191/00; z 5 października 2005 r., I PK 61/05). Uzasadniając powyższy pogląd Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że przeciwieństwem tak rozumianej dyspozycyjności są częste absencje pracownika spowodowane złym stanem jego zdrowia, jak również inne przypadki usprawiedliwionej nieobecności, które nie tylko powodują konieczność organizowania nagłych zastępstw, ale także nie pozwalają oczekiwać, że w razie potrzeby pracownik ten będzie mógł zastąpić innego pracownika.

 

Niewątpliwie pracodawca ponosi ryzyko gospodarcze zatrudniania pracowników i w związku z tym powinien organizować swą działalność gospodarczą, biorąc pod uwagę nieuchronność nieobecności pracowników, spowodowanych chorobami, urlopami i innymi usprawiedliwionymi przyczynami (wyrok SN z 6 listopada 2001 r., I PKN 449/00). Nie oznacza to jednak, że polityka kadrowa pracodawcy musi pozostawać w sprzeczności z jego interesami gospodarczymi. Nieuzasadnione byłoby zatem pozbawianie pracodawcy prawa wypowiadania umów o pracę, jeżeli wymagałaby tego obrona jego własnych interesów (wyrok SN z 4 grudnia 1997 r., I PKN 422/97).

 

 

Powyższe stanowisko jest uzasadnione również, jeśli by wziąć pod uwagę istotę i cel stosunku pracy, jakim jest zatrudnianie pracownika. Pracodawca, płacąc wynagrodzenie, ma prawo liczyć, że pracownik będzie wykonywał na jego rzecz pracę, wspomagając tym samym prowadzenie przez pracodawcę działalności. Częste i długotrwałe nieobecności pracownika w pracy, a więc brak jego dyspozycyjności, są sprzeczne z przywołanym celem stosunku pracy, gdyż uniemożliwiają pracownikowi wykonywanie przyjętych na siebie obowiązków pracowniczych (wyrok SN z 29 września 1998 r., I PKN 335/98).

 

Dopuszczalność rozwiązania umowy o pracę z powodu braku dyspozycyjności pracownika można wyprowadzić również z przepisów Kodeksu pracy. Skoro bowiem Kodeks pracy wyraźnie dopuszcza możliwość rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia w związku z długotrwałą nieobecnością pracownika spowodowaną chorobą (art. 53 k.p.), to tym bardziej dopuszczalne jest rozwiązanie umowy o pracę z powodu długotrwałej nieobecności pracownika, za wypowiedzeniem. W art. 53 k.p. jest zawarta bowiem generalna myśl, że pracodawca powinien mieć możliwość rozwiązania umowy o pracę w razie przedłużającej się choroby pracownika (wyrok SN z 3 listopada 1997 r., I PKN 327/97).

 

Problem dyskryminacji

 

Zróżnicowanie warunków pracy lub płacy pracowników w drodze awansu lub przyznania innych profitów, której podstawą jest dyspozycyjność pracownika, jak również rozwiązanie z pracownikiem umowy o pracę na tej samej podstawie, zasadniczo nie narusza zasady równego traktowania w zatrudnieniu w rozumieniu art. 183a k.p.

 

W przypadku awansu większą dyspozycyjność należy uznać za obiektywne kryterium różnicowania sytuacji pracowników. Pracownik wyróżniający się spośród innych swoim zaangażowaniem w wykonywanie pracy, wykonuje ją w innych warunkach niż mniej aktywni pracownicy, co z kolei uzasadnia ustalenie jego warunków pracy i płacy w sposób odmienny.

 

Natomiast jeśli chodzi o rozwiązanie umowy o pracę z powodu braku dyspozycyjności, to uważa się, że jest ono niedyskryminujące ze względu na brak dyspozycyjności (choroba, urlop itp.). Nieobecności pracownika w pracy (będące przejawem braku jego dyspozycyjności) mogą więc uzasadniać wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę choćby były niezawinione i formalnie usprawiedliwione (ww. wyrok I PKN 335/98).

 

Podstawa prawna:

• art. 183a i 128 Kodeksu pracy.

Orzecznictwo:

• wyrok SN z 3 listopada 1997 r. (I PKN 327/97, OSNP 1998/16/476),

• wyrok SN z 4 grudnia 1997 r. (I PKN 422/97, OSNP 1998/20/600),

• wyrok SN z 29 września 1998 r. (I PKN 335/98, OSNP 1999/20/648),

• wyrok SN z 23 stycznia 2001 r. (I PKN 191/00, OSNP 2002/18/433),

• wyrok SN z 6 listopada 2001 r. (I PKN 449/00, OSNP 2003/19/456),

• wyrok SN z 5 października 2005 r. (I PK 61/05, Pr. Pracy 2006/3/31).

 

Marta Mianowska

prawnik w Spółce Adwokackiej Tomczak i Partnerzy w Warszawie

 

Źródło: Serwis Prawno-Pracowniczy

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]

AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.

Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin

Od 2026 r. obowiązuje limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin. Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Co jeszcze uległo zmianie?

Polak ogląda 3000 reklam miesięcznie w Internecie – jak reklamodawcy przyciągają uwagę?

Statystyczny polski internauta zobaczył w maju 2026 roku prawie 3000 reklam online – mimo rewolucji AI, to wciąż kreacja decyduje o 49% efektywności kampanii. Reklamy realnie przyciągające uwagę osiągają nawet 19-krotnie lepsze konwersje, a 82% reklamodawców deklaruje gotowość zapłacenia więcej za faktyczną uwagę odbiorcy. Jak marki mogą zmierzyć wpływ reklamy, zanim trafi ona do waszych oczu?

REKLAMA

Nie tylko szpitale. Każdy z nas produkuje odpady medyczne. Problem zaczyna się, gdy nie wiemy, co z nimi zrobić [Gość INFOR.PL]

Większość z nas nawet się nad tym nie zastanawia. Wacik po pobraniu krwi, zużyta igła po domowym zastrzyku, strzykawka po podaniu leku czy przeterminowane tabletki najczęściej trafiają do kosza na śmieci lub zalegają w domowej apteczce. Tymczasem są to odpady medyczne, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i środowiska. O tym, dlaczego ich właściwa utylizacja jest tak ważna oraz jak nowoczesne technologie pozwalają odzyskiwać z nich energię, opowiada Krzysztof Rdest, prezes zarządu EMKA.

PPWR w praktyce. Największa zmiana w pakowaniu od dekad i 4 zasady, które warto wdrożyć

Już za niecały miesiąc, 12 sierpnia 2026 roku rozpocznie się szerokie stosowanie kluczowych przepisów unijnego rozporządzenia PPWR (Packagingand Packaging Waste Regulation) w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Dla e-commerce, handlu, logistyki, producentów i importerów nie będzie to kosmetyczna korekta przepisów. PPWR zmieni sposób, w jaki firmy powinny myśleć o całym procesie pakowania: od zakupu materiałów, przez magazynowanie, kompletację zamówień i transport, aż po recykling, oznakowanie oraz dokumentowanie zgodności.

Czy czeka nas ponowna podwyżka ceny badania technicznego, żeby ratować stacje kontroli pojazdów?

Podwyżka cen przeglądu technicznego do 149 zł miała poprawić finanse stacji kontroli pojazdów – ale po kilku miesiącach długi branży znów poszły w górę. Na koniec kwietnia 2026 roku przeterminowane zadłużenie SKP wyniosło ponad 90,3 mln zł – to o 2,2% więcej niż rok wcześniej. Z terminową spłatą zobowiązań ma problem aż 341 stacji w całym kraju. Czy cena przeglądu auta znowu wzrośnie ze 149 zł?

Najpierw wartości, potem wyniki

Rozmowa z Ewą Góralską, dyrektorką zarządzającą MullenLowe Media, o przywództwie opartym na zaufaniu, budowaniu odporności organizacji i tworzeniu miejsca pracy, w którym ludzie nie tracą energii ani kreatywności

REKLAMA

Umowy z twórcami internetowymi i agencjami marketingowymi — ryzyka po stronie marki, wykonawcy i pośrednika

Współpraca z twórcą albo agencją marketingową rzadko polega dziś wyłącznie na zamówieniu jednego posta, rolki czy pakietu grafik. W praktyce ktoś tworzy koncepcję, ktoś odpowiada za publikację, ktoś akceptuje treść, ktoś rozlicza budżet, a ktoś chce później korzystać z materiałów w reklamach, na stronie albo w konkursach branżowych. Jeżeli umowa nie porządkuje tych ról, ryzyko nie znika, tylko przesuwa się między marką, wykonawcą i pośrednikiem, zwykle wtedy, gdy kampania jest już opłacona, opublikowana albo sporna.

Polacy pokochali zakupy online. Polska w czołówce wzrostu e-zakupów w Europie

Polski rynek e-commerce ma należeć do najszybciej rozwijających się w Europie. W latach 2025–2029 sprzedaż internetowa w Polsce ma rosnąć średnio o 9 proc. rocznie, co daje naszemu krajowi ósme miejsce na kontynencie pod względem dynamiki wzrostu – informuje "Rz".

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA