REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Luka w prawie pozwala firmom zmuszać do dłuższej pracy

Łukasz Guza
Łukasz Guza
zastępca redaktora naczelnego DGP
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

W kodeksie pracy brakuje m.in. definicji dnia wolnego i stałego miejsca pracy. Firmy wykorzystują luki w prawie i interpretują je na niekorzyść pracowników. Podwładni korzystają z faktu, że kodeks nie sankcjonuje porzucenia prac.

Tygodniowy wymiar czasu pracy ponad 2 tys. pracowników Zakładów Azotowych w Puławach wynosi 33,6 godz., a nie 40 godz., czyli tyle, ile przewiduje kodeks pracy. Wynika to z tego, że pracodawca przestrzega przepisów dotyczących udzielania dnia wolnego od pracy. W przypadku pracowników zatrudnionych w systemie zmianowym obowiązujące zasady udzielania wolnego zmuszają pracodawców do obniżenia ich przeciętnego wymiaru czasu pracy. Większość pracodawców nie jest jednak tak skrupulatna. Wykorzystują fakt, że kodeks pracy nie zawiera definicji dnia wolnego od pracy i interpretują przepisy na swoją korzyść kosztem zatrudnionych. Podobnie wykorzystują też brak wyjaśnienia zawartego w k.p. pojęcia stałego miejsca pracy. A od tej definicji zależy często, czy firma zwróci pracownikowi koszty podróży służbowej, na którą go deleguje.

REKLAMA

REKLAMA

Spór o dzień wolny

Zgodnie z k.p. zasadą jest, że przeciętny tydzień pracy składa się z pięciu dni roboczych. Pracownikom przysługują więc w tygodniu dwa dni wolnego. Kodeks nie definiuje jednak pojęcia dnia wolnego od pracy.

- Powinny to być 24 godziny od momentu zakończenia doby pracowniczej - tłumaczy prof. Jerzy Wratny z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

REKLAMA

Jeśli więc dany pracownik ma mieć wolną sobotę, a w piątek rozpoczyna pracę o godz. 6.00, to jego dzień wolny od pracy zaczyna się o 6 rano w sobotę i kończy o tej samej godzinie w niedzielę. Dopiero wtedy powinien się więc stawić w pracy. Z taką wykładnią przepisów zgadza się większość prawników oraz Państwowa Inspekcja Pracy (PIP).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jednak ze względu na brak definicji dnia wolnego od pracy pracodawcy mogą inaczej interpretować przepisy i uznać, że jest to np. doba kalendarzowa (od godz. 0.00 do 24.00) lub kolejne 24 godziny od momentu zakończenia pracy w danym dniu. Wtedy mogą zmuszać pracownika, który rozpoczął pracę w piątek o 6 rano, do stawienia się w pracy nie od 6 rano w niedzielę, ale odpowiednio o północy z soboty na niedzielę, lub jeśli pracuje 8 godzin, nawet o 14.00 w sobotę (dobę od zakończenia pracy w piątek).

Dopiero sądy mogą orzec, czy nie naruszają w ten sposób kodeksu pracy.

Skrócony czas pracy

W corocznym sprawozdaniu z działalności główny inspektor pracy (GIP) wskazał brak definicji dnia wolnego jako przyczynę częstych sporów między pracodawcami i pracownikami. GIP podkreśla, że problem ten w szczególności dotyczy pracy zmianowej.

- W praktyce może zdarzyć się sytuacja, że konieczność przestrzegania zasad udzielania dnia wolnego od pracy spowoduje, że osoby pracujące w tym systemie czasu pracy nie będą mogły zgodnie z prawem przepracować 40 godz. tygodniowo - mówi Piotr Wojciechowski, zastępca dyrektora departamentu prawnego Głównego Inspektoratu Pracy.

Jerzy Wratny dodaje, że w takim przypadku ich przeciętny tygodniowy czas pracy należy skrócić. Rozwiązanie takie wprowadziły np. Zakłady Azotowe w Puławach.

- Dni wolnych od pracy prawidłowo udziela też m.in. Enea i Rafineria Gdańska. Niestety zdecydowana większość pozostałych pracodawców przyjmuje inne wykładnie przepisów i bezprawnie ogranicza należny pracownikom czas wolny - mówi Sławomir Wręga, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego.

Brak legalnej definicji dnia wolnego od pracy zachęca pracodawców do wykorzystywania tej luki. Gdyby chcieli stosować właściwą wykładnię przepisów k.p., musieliby obniżyć czas pracy podwładnych, a to oznacza dla nich finansową stratę.

W systemie pracy zmianowej zatrudniona jest zdecydowana większość pracowników przemysłu. Oznacza to, że brak określenia pojęcia dnia wolnego od pracy może mieć wpływ na uprawnienia pracownicze blisko 5 mln osób.

Stałe miejsce pracy

PIP podkreśla, że w kodeksie pracy brakuje też definicji stałego miejsca pracy. Ma to duże znaczenie, gdyż zgodnie z art. 77 k.p. pracownik nabywa prawo do należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową, gdy wykonuje na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, gdzie znajduje się siedziba firmy lub poza stałym miejscem pracy. Pracodawcy mogą różnie interpretować pojęcie stałego miejsca i np. uznać, że konkretny wyjazd nie jest podróżą służbową.

- Brak definicji powoduje spory pracowników i pracodawców dotyczące kwestii przebywania w podróży i przyznawania z tego tytułu świadczeń pieniężnych - mówi Piotr Wojciechowski.

A jest o co się spierać. Z tytułu podróży służbowej pracownikowi przysługuje dieta na pokrycie zwiększonych kosztów wyżywienia w czasie podróży (23 zł za dobę podróży) oraz m.in. zwrot kosztów przejazdów, noclegów i dojazdów środkami komunikacji miejscowej.

Bezkarne porzucenie

Z kolei dla pracowników korzystny jest np. fakt, że krajowe ustawodawstwo nie reguluje kwestii porzucenia pracy. Zdaniem PKPP Lewiatan, otwarcie europejskich rynków pracy spowodowało, że coraz więcej pracowników decyduje się na porzucenie pracy i wyjazd za granicę. A z powodu nagłej i niewyjaśnionej nieobecności podwładnego w pracy straty ponoszą firmy.

Zdarza się, że szefowie chcą ukarać nielojalnych pracowników i nie wydają im świadectw pracy.

- Jest to jednak działanie niezgodne z przepisami. Pracodawcy mogą natomiast, po wyjaśnieniu przyczyn nieobecności podwładnego, rozwiązać z nim umowę o pracę w tzw. trybie dyscyplinarnym - podkreśla Elżbieta Gutkowska, radca prawny z Kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

Aby przeciwdziałać przypadkom porzucania pracy, PKPP Lewiatan domaga się wprowadzenia do kodeksu przepisów, które umożliwiałyby firmom żądanie wypłaty odszkodowania od podwładnego, który nagle nie przyjdzie do pracy.

Luki w przepisach prawa pracy

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

ŁUKASZ GUZA

lukasz.guza@infor.pl

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
W strefie turbulencji [WYWIAD]

Rozmowa z Andreą Clarke, autorką książki „Adaptuj się”, o przywództwie w warunkach niepewności oraz roli adaptacyjności jako kluczowej kompetencji współczesnych liderów.

Mała firma duże ryzyko. Jak mikro i małe firmy mogą korzystać z obsługi prawnej bez ponoszenia wielkich kosztów?

W dużych firmach nikogo nie dziwi obecność prawnika wewnętrznego. Umowy, windykacja, spory z kontrahentami, decyzje zarządu, negocjacje, regulaminy, odpowiedzialność wspólników czy ryzyka pracownicze są na tyle częste, że własny dział prawny staje się naturalną częścią organizacji. Mikro i małe firmy działają jednak inaczej. Zwykle nie mają ani budżetu, ani skali, aby zatrudnić prawnika na etat. Nie oznacza to jednak, że mają mniej ryzyk prawnych.

Burza wokół kontroli w pizzerii. Czy skarbówka jest rozliczana z liczby mandatów? [Gość INFOR.PL}

Czy urzędnik skarbowy powinien bezwzględnie karać przedsiębiorców za błędy podatkowe? Czy ma prawo odstąpić od mandatu? I dlaczego to właśnie pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej stają się często celem społecznej krytyki za przepisy, których sami nie tworzą? O tym w rozmowie z Szymonem Glonkiem mówiła Agata Jagodzińska, przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS.

Koniec ze sprzętami działającymi tylko 2 lata. Do 31 lipca 2026 r. firmy mają czas na dostosowanie się do dyrektywy Right to Repair

Do 31 lipca 2026 r. firmy mają czas na dostosowanie się do dyrektywy Right to Repair. Nowe prawo dotyczy rynku elektroniki i AGD. Będą miały nowe obowiązki wobec konsumentów. Naprawa sprzętu to nie wybór, a konieczność. Odpowiedzialność producenta nie skończy się na okresie gwarancji.

REKLAMA

Faktoring odwrotny – sposób na płynność finansową bez blokowania firmowej gotówki

Rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej, dłuższe terminy płatności i niepewność gospodarcza sprawiają, że zarządzanie firmową gotówką staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla sektora MŚP. Coraz więcej przedsiębiorców szuka rozwiązań, które pozwolą terminowo regulować zobowiązania, jednocześnie korzystając z wydłużonego terminu płatności. Jednym z nich jest faktoring odwrotny.

Upały w pracy. Jakie obowiązki ma pracodawca? Inspektorzy sprawdzą przestrzeganie przepisów

W związku z nadchodzącą falą upałów, ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy z prośbą o podjęcie wzmożonych kontroli. Inspektorzy sprawdzą, jak pracodawcy chronią pracowników w związku z wysokimi temperaturami w zakładach pracy.

Własna marka beauty w Polsce. Jak zbudować od zera markę premium? [WYWIAD]

Własna marka beauty w Polsce - jak przebiega proces od pomysłu do stworzenia pierwszego produktu? Jak zbudować od zera markę premium i trafić po 18 miesiącach od premiery na półki sieci Sephora? Na nasze pytania odpowiada założycielka LUÃRE, Monika Frydrych.

Bankowość mobilna bije rekordy. Już 27,7 mln aktywnych użytkowników

Bankowość mobilna w Polsce nadal dynamicznie rośnie. W pierwszym kwartale 2026 roku liczba aktywnych użytkowników aplikacji bankowych zwiększyła się o 9 proc. rok do roku i osiągnęła 27,7 mln osób – wynika z danych Związku Banków Polskich.

REKLAMA

Polska zbuduje trzeci terminal LNG. "To historyczna decyzja"

Gaz-System potwierdził budowę drugiego pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej. Decyzję umożliwiło zakontraktowanie długoterminowego dostępu do usług FSRU 2 przez cztery podmioty, co znacząco zwiększy zdolności importowe gazu do Polski.

Wino nie jest problemem. Winiarze o skutkach nocnej prohibicji

– To nie jest historia o nas – mówią przedstawiciele Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa, komentując rozszerzający się w Polsce trend wprowadzania nocnej prohibicji. Zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych w godzinach nocnych obowiązuje już w ponad 200 gminach, a najnowsze dane z Warszawy wskazują, że może skutecznie ograniczać liczbę interwencji służb porządkowych. Branża winiarska wyjaśnia jednak, że regulacje te nie uderzają w segment wina.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA