REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Dlaczego sprzedawcy nie chcą się reklamować?

Rynek zbytu jest ogromny, a przy użyciu odpowiednich aplikacji każdy może sprawdzić co w tym momencie sprzedaje się najlepiej
Rynek zbytu jest ogromny, a przy użyciu odpowiednich aplikacji każdy może sprawdzić co w tym momencie sprzedaje się najlepiej
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Nieuczciwa konkurencja w internecie to codzienność. Problem urósł do takiej skali, że niektórzy wytwórcy nie reklamują swoich produktów w obawie przed naśladowcami. Jak się przed tym się bronić?

Czy reklama nadal jest dźwignią handlu?

Wydawać by się mogło, że prowadząc biznes, a już szczególnie w branży e-commerce, promowanie swoich produktów jest oczywistością. Przecież hasło „reklama jest dźwignią handlu” funkcjonuje co najmniej od czasów PRL, a w pełnej krasie rozkwitło w dobie otworzenia się polskiej gospodarki w latach 90. ubiegłego wieku. Jak się jednak okazuje – w czasach gdy reklama atakuje nas w każdym zakątku internetu – są sprzedawcy, którzy działają w myśl zasady „ciszej jedziesz, dalej zajedziesz”. I to na Amazonie – globalnym liderze w segmencie e-commerce.

REKLAMA

REKLAMA

– Ludzie szukają dobrze sprzedających się produktów, z jakimi mogą wejść na Amazona. Jeżeli mówiłabym dokładnie, co wytwarzam i sprzedaje, mogłoby być tak, że ktoś podrobiłby nasz produkt albo wszedł w to samo. Dlatego próbujemy minimalizować to ryzyko i nie mówimy o tym co robimy. Tak to jest w tej niszy, że się o tym po prostu nie mówi. Wielu jest takich sprzedawców, którzy działają w social media i nie chwalą się tym, co sprzedają. Właśnie ze względu na to, że na grupach poświęconych Amazonowi ludzie czyhają, żeby znaleźć jakiś ajny produkt – mówi Ada, instagramerka

Podróbki i plagiaty

W pełni wygodnie na Amazonie możemy rozsiąść się od marca. Polska wersja serwisu przyciąga zarówno klientów szukających ciekawych promocji, jak i samych sprzedawców. Warto pamiętać, że większość produktów nie jest sprzedawana bezpośrednio przez Amazona, a właśnie przez zewnętrznych sprzedawców, którzy wystawiają swoje produkty za pośrednictwem serwisu.

Według serwisu Marketplace Pulse aktywnych kont sprzedawców zewnętrznych jest ok. 6 milionów. Ich udział w sprzedaży wynosi ok. 55%. Europejski segment Amazona (Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania, Szwecja, Holandia i Polska), to blisko 1,5 miliona sprzedawców, którzy najczęściej sprzedają swoje produkty do więcej niż jednego kraju. Handlować można zarówno towarem sprowadzanym np. z Chin, ale też własnym produktem lub takimi rzeczami, na które mamy wyłączność.

REKLAMA

Rynek zbytu jest ogromny, a przy użyciu odpowiednich aplikacji każdy może sprawdzić co w tym momencie sprzedaje się najlepiej. Stąd rodzi się pokusa pójścia na skróty, a na tej ścieżce możemy spotkać podróbki czy plagiaty. Nie trzeba ich nawet produkować. Można je całymi kontenerami sprowadzać z rynku azjatyckiego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak zabezpieczyć towar, czyli rejestracja znaku

Marek Czyżewski – CEO serwisu Pravna.pl jest zdziwiony tym, że sprzedawcy nie chcą reklamować swoich produktów.

– Jeśli przedsiębiorca wytwarza i sprzedaje własne produkty to warto się tym chwalić w social media i innych kampaniach reklamowych. Działania takie wpłyną bowiem na rozpoznawalność marki, jej umocnienie na rynku, a także wzmocnią tzw. wtórną zdolność odróżniającą znaku towarowego – komentuje Czyżewski, ale podkreśla, że działania marketingowe najlepiej wdrożyć już po zastrzeżeniu znaku towarowego.

Co istotne, przy rejestracji znaku towarowego należy powiązać go z konkretnymi produktami czy usługami. Dzięki temu każdy podmiot, który będzie sprzedawał bądź świadczył usługi podszywając się pod zarejestrowaną markę, będzie naruszał znak towarowy.

– W przypadku stwierdzenia zawinionego naruszenia znaku towarowego można domagać się naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych albo poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej opłacie licencyjnej albo innego stosownego wynagrodzenia – opisuje CEO Pravna.pl.

Sama procedura zastrzeżenia znaku towarowego na poziomie polskimi oraz europejskim wygląda podobnie. Są dwie różnice. Opłata w przypadku procedury unijnej jest wyższa, ale szybciej otrzymamy decyzję.

Po opłaceniu wniosku jest on badany przez eksperta pod kątem braków formalnych oraz bezwzględnych przesłanek odmowy rejestracji wniosku. W przypadku braku nieprawidłowości znak podlega publikacji, co jest równoznaczne z rozpoczęciem trzymiesięcznego okresu sprzeciwowego. W tym czasie podmioty, które uważają, że znak podlegający rejestracji narusza ich prawa, mogą zgłosić ten fakt do odpowiedniego urzędu.

– Jeśli żaden podmiot nie zgłosi sprzeciwu, Urząd wydaje decyzję o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy, na dowód czego wydawany jest certyfikat. Znak towarowy ma charakter monopolu, a więc takie prawo jest prawem wyłącznym i przysługuje tylko jego właścicielowi – zaznacza Marek Czyżewski.

Podróbki to czysty zysk

Obawa przed plagiatem jest jednak uzasadniona. Według danych zebranych przez InfoTracer – portal, który zajmuje się m.in. cyberbezpieczeństwem, oszustwa w handlu elektronicznym w 2020 roku warte były około 3,8 biliona dolarów. To wzrost o ponad 49,6% w ciągu ostatnich 10 lat. Podróbki to nie tylko produkty tańsze, często ich jakość zagraża zdrowiu konsumentów. Amerykańskie media informowały m.in. o sytuacjach, gdy podrobione rękawice kuchenne (wizualnie niemal identyczne z oryginałem) spowodowały poparzenia. Natomiast AmSafe, producent sprzętu lotniczego, stworzył opatentowaną uprząż, która miała zapewnić bezpieczeństwo i komfort podróży w samolocie małym dzieciom – bez konieczności używania ciężkich fotelików. Sprzęt uzyskał wszelkie możliwe certyfikaty bezpieczeństwa, a w badania zainwestowano setki tysięcy dolarów. Nie minęło kilka miesięcy, gdy na Amazonie pojawiła się podróbka. Bez certyfikatów, wyprodukowana z gorszych materiałów, ale pięciokrotnie tańsza. Mimo że Amazon usunął ofertę, to i tak ciągle pojawiała się na kontach nowych sprzedawców.

Amazon stawia złodziejom pułapki

W ciągu ostatnich kilku lat Amazon wprowadził kilka inicjatyw, które mają na celu walkę ze sprzedawcami podróbek. W marcu 2019 roku firma uruchomiła Project Zero, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do wykrywania i usuwania podejrzanych towarów podrobionych. W zeszłym roku przeprowadzono natomiast pilotaż programu weryfikacji wideo na żywo, który pomaga zdalnie sprawdzać potencjalnych sprzedawców. Firma współpracuje również z niektórymi markami w sprawach procesowych z nieuczciwymi kontrahentami.

Dodatkowo Amazon umożliwia sprzedawcy założenie konta w Amazon Brand Registry, gdzie po potwierdzeniu uprawnień do znaku towarowego sprzedawca odblokowuje zestaw narzędzi wspierających budowę i ochronę marki.

– Po wprowadzeniu informacji o zarejestrowanej marce Amazon automatycznie będzie wyszukiwał podejrzane treści mogące naruszać prawa do marki, powodując zablokowanie ich dalszego wyświetlania do czasu wyjaśnienia sprawy. Oczywiście właściciel marki może dokonać zgłoszenia naruszenia również samodzielnie – tłumaczy Marek Czyżewski i dodaje, że podobne rozwiązania wprowadzane są także na innych portalach np. Allegro.

Więcej informacji znajdziesz w serwisie MOJA FIRMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Fatalne dane z CEIDG: może zamykać się nawet 18 tys. jednoosobowych firm miesięcznie

Fatalne dane z CEIDG: w 2026 roku może zamykać się nawet 18 tys. jednoosobowych firm miesięcznie. Ile JDG zostało zawieszonych w pierwszej połowie roku? Jakie są przyczyny rosnącej liczby wniosków o zamknięcie działalności?

Umowa o sprzedaż płodów rolnych. Co rolnik wiedzieć powinien

Sprzedajesz zboże, mleko czy owoce od lat na podstawie ustnych ustaleń i uścisku dłoni? To praktyka coraz bardziej ryzykowna i coraz częściej niezgodna z prawem. Ustawodawca, chroniąc słabszą stronę łańcucha dostaw żywności, jaką jest rolnik, wprowadził konkretne wymogi formalne oraz mechanizmy chroniące przed nieuczciwymi praktykami odbiorców. Warto wiedzieć, na czym one polegają, zanim podpiszesz kolejny kontrakt albo pojedziesz z płodami "pod bramę skupu".

Optymalizacja podatkowa a DAC8 - kryptowaluty za granicą przestają być niewidoczne. I co dalej?

Przechowywanie kryptowalut na zagranicznej giełdzie nie oznacza już, że informacje o transakcjach pozostaną poza zasięgiem polskiego fiskusa. Nowe regulacje DAC8 rozszerzają automatyczną wymianę informacji podatkowych na rynek kryptoaktywów. Dane gromadzone przez giełdy i innych pośredników mają trafiać do administracji państwa, w którym użytkownik jest rezydentem podatkowym.

Wymyślony cytat, przepis prawny, nieistniejąca sygnatura w pracy eksperckiej - sam zakup ChatGPT to nie wdrożenie AI w firmie

W prawie, podatkach, księgowości, doradztwie, finansach czy obszarach zgodności regulacyjnej posługiwanie się sztuczną inteligencją jest szczególnie ryzykowne. Wymyślony cytat, przepis prawny, nieistniejąca sygnatura w pracy eksperckiej - takie sytuacje pokazują, że sam zakup ChatGPT to nie wdrożenie AI w firmie.

REKLAMA

Firmy wydają tysiące na szkolenia. Dlaczego efekty często znikają po kilku tygodniach?

Firmy inwestują w szkolenia menedżerskie i programy rozwojowe dla kadry zarządzającej. Uczestnicy wysoko oceniają zajęcia, zdobywają wiedzę i opuszczają salę z konkretnymi postanowieniami. Po kilku tygodniach okazuje się jednak, że nadal unikają trudnych rozmów, zbyt mało delegują albo wracają do dawnych sposobów zarządzania. Jak zaplanować rozwój kompetencji menedżerskich, aby przyniósł trwałe rezultaty?

Odpowiedzialność influencerów za rekomendacje produktów

W dobie świetnie funkcjonujących i w dalszym ciągu rozwijających się mediów społecznościowych, coraz więcej firm decyduje się właśnie tą drogą reklamować swoje produkty. Wiąże się to jednak z pewnymi ograniczeniami, zwłaszcza gdy reklama opiera się na współpracy ze znanymi osobami.

Powództwo o rozwiązanie spółki z o.o. – gdy dalsze istnienie spółki nie ma sensu, ale nie wszyscy wspólnicy są tego zdania

Konflikt między wspólnikami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może doprowadzić do całkowitego paraliżu jej działalności. Nie można powołać zarządu, podjąć kluczowych uchwał, zatwierdzić sprawozdania finansowego ani zdecydować o dalszym kierunku rozwoju firmy. Jeden ze wspólników chce zakończyć działalność, natomiast drugi konsekwentnie blokuje rozwiązanie spółki. Brak jednomyślności nie zawsze oznacza jednak, że wspólnicy muszą bezterminowo pozostawać w niedziałającej spółce. W szczególnych sytuacjach możliwe jest wystąpienie do sądu z powództwem o jej rozwiązanie.

Bezpieczny zapas czy finansowa pułapka? Firmy coraz dłużej czekają na gotówkę

Firmy na całym świecie coraz wolniej odzyskują pieniądze zainwestowane w materiały, produkcję i towary. Jak wynika z analizy Allianz Trade, przyczyną jest m.in. gromadzenie większych zapasów jako zabezpieczenie przed zakłóceniami w łańcuchach dostaw. Taka strategia może jednak zwiększać presję na dostawców.

REKLAMA

Ekspert: unijne przepisy nakładają na polskich przedsiębiorców nowe obowiązki w zakresie opakowań

Od 12 sierpnia 2026 r. zacznie być stosowane unijne rozporządzenie PPWR, które gruntownie zmienia zasady projektowania, oznakowania i wprowadzania do obrotu opakowań. Obejmie wszystkich przedsiębiorców wprowadzających opakowania lub produkty w opakowaniach na rynek UEj, od dużych producentów żywności po najmniejsze firmy. Dla wielu z nich oznacza to konieczność przebudowy opakowań i łańcucha dostaw. Dobra wiadomość jest taka, że część potrzebnych rozwiązań technologicznych jest już dostępna, a firmy mają jeszcze czas na przygotowania.

Sieci handlowe ruszają za Polakami na wakacje. Nie chodzi tylko o kurorty – ta walka o portfele klientów dzieje się także tam, gdzie wielu spędzi urlop po cichu

Morze, góry, Mazury, ale także własny ogród i mieszkanie – dla sieci handlowych każdy wakacyjny scenariusz Polaków oznacza nową okazję do sprzedaży. Detaliści otwierają sezonowe punkty w najpopularniejszych kurortach, inwestują w dodatkowe miejsca sprzedaży i szukają sposobów, by dotrzeć do klientów, którzy zamiast wyjazdu wybiorą urlop w domu. Skala tej rywalizacji jest większa, niż mogłoby się wydawać: światowy rynek sezonowych sklepów jest wart już niemal 15 mld dolarów, a kluczowe pytanie brzmi: jak sieci radzą sobie z nagłym wzrostem sprzedaży, brakami pracowników i oczekiwaniami klientów, którzy nawet na wakacjach nie rezygnują z wygody?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA