REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Obowiązki właściciela nieruchomości władnącej z tytułu posiadanej służebności

Anna Trela
Aplikant radcowski
Marek Pasiński
Radca prawny
Właściciel nieruchomości władnącej z tytułu posiadanej służebności i jego obowiązki
Właściciel nieruchomości władnącej z tytułu posiadanej służebności i jego obowiązki
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Wiele istniejących nieruchomości obciążonych jest służebnościami na rzecz innych nieruchomości zwanych władnącymi. Chodzi np. o sytuację gdy działka nie ma dostępu do drogi i wtedy powstaje konieczność ustanowienia służebności (czyli prawa) przechodu lub przejazdu na sąsiedniej działce. Dopuszczalne są także służebności, których zakres pozwala np. na pobieranie pożytków w formie złóż naturalnych, czerpanie wody w formie służebności przepływu (co nie oznacza jednak, że za pobieraną wodę właściciel nieruchomości władnącej nie powinien płacić), wypasanie bydła i zbieranie runa leśnego.

Dopuszczalność ustanowienia służebności została jednak usankcjonowana przez ustawodawcę konkretnymi warunkami. Mianowicie zgodnie z art. 285 § 2 kodeksu cywilnego służebność gruntowa może mieć jedynie na celu zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej lub jej oznaczonej części.

REKLAMA

REKLAMA

Nadto art. 288 kc stanowi, że służebność gruntowa powinna być wykonywana w taki sposób, żeby jak najmniej utrudniała korzystanie z nieruchomości obciążonej, a zakres i sposób jej wykonywania oznacza się, w braku innych danych, według zasad współżycia społecznego przy uwzględnieniu zwyczajów miejscowych.

Kodeksowe regulacje nie precyzują jednak obowiązków właściciela nieruchomości władnącej w stosunku do właściciela nieruchomości obciążonej, co powoduje, że właściciele nieruchomości, na której służebność została ustanowiona nie mają świadomości, czego mogą żądać od właściciela nieruchomości władnącej. W tym temacie niejednokrotnie wypowiadała się jednak doktryna i judykatura.

Zobacz: Jakie są zalety posiadania CB radia przez firmę transportową?

REKLAMA

Przykładowo w przypadku służebności drogi koniecznej istotny jest fakt, że służebność gruntową uważa się za część składową nieruchomości władnącej, a zatem właściciela tej nieruchomości obciąża obowiązek ponoszenia kosztów przeprowadzenia zmiany treści lub sposobu wykonywania służebności drogi koniecznej, przede wszystkim zaś wykonywania takich urządzeń na gruncie, które umożliwiają dogodny dostęp z tej nieruchomości do drogi publicznej (wyrok Sądu Najwyższego, III CRN 29/84).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ponadto właściciel nieruchomości władnącej nie może w dążeniu do rozwoju gospodarczego własnej nieruchomości zwiększyć bez żadnych konsekwencji niedogodności nieruchomości służebnej. Nie może w szczególności oczekiwać, że gdy będzie tego wymagał rozwój gospodarczy jego nieruchomości, właściciel nieruchomości służebnej będzie dostosowywał się do tego rozwoju i brał na siebie ciężar związanych z tym kosztów (wyrok Sądu Najwyższego, I CKN 380/99).

Inaczej mówiąc właściciel nieruchomości władnącej musi wykonywać przysługującą mu służebność gruntową tak, aby niwelować uszczerbek i niedogodności właściciela nieruchomości obciążonej, a nie tylko według swej maksymalnej wygody. W sytuacji naruszenia powyższej zasady, właścicielowi przysługuje roszczenie o zakazanie działań sprzecznych z zakresem służebności, a także roszczenie o jej zmianę lub w szczególnych przypadkach nawet o zniesienie służebności.

Zasadą jest również obowiązek utrzymywania urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności (zwłaszcza gruntowej) przez właściciela nieruchomości władnącej. Nie jest jednak ściśle określone, co kryje się pod pojęciem utrzymywania urządzeń. Z pewnością można zaliczyć tutaj koszty konserwacji, naprawy, obsługi. Wydaje się, że można zaliczyć tutaj ponoszone przez właściciela nieruchomości obciążonej opłaty. Przykładowo, jeśli mamy do czynienia ze służebnością przechodu czy przejazdu, do kosztów utrzymywania powinno doliczać się koszty sprzątania, administrowania, ochrony, oświetlenia, itp.

Obowiązek ten spoczywa na właścicielu nieruchomości władnącej, gdyż to on jest osobą czerpiącą korzyści, więc na nim generalnie spoczywa ciężar ponoszenia kosztów. Co więcej obowiązek ten spoczywa na nim nawet, gdy urządzenia wykorzystywane są do własnych potrzeb przez właściciela nieruchomości obciążonej. Właściciele mają co prawda swobodę umownego uregulowania rozkładu tych ciężarów, ale jeśli właściciel nieruchomości obciążonej nie chce płacić za utrzymywanie urządzeń potrzebnych, to nie jest do tego zobowiązany.

Inną kwestią są nakłady czynione przez właściciela nieruchomości obciążonej, na część nieruchomości, która jest obarczona służebnością. Otóż nie wszystkie rodzaje tych nakładów będą podlegały zwrotowi.

Z pewnością można żądać zwrotu nakładów koniecznych, za które uznawane są wydatki, których celem jest utrzymanie rzeczy w stanie zdatnym do normalnego korzystania, zgodnie z przeznaczeniem. Natomiast nakłady nieodpowiadające temu celowi, a więc nakłady zmierzające do ulepszenia rzeczy (nakłady użyteczne) nie są już tak oczywiste i ewentualny zwrot zależy już od konkretnego przypadku. Należałoby rozważyć bowiem, w jakim stopniu ulepszenie poprawia korzystanie także właścicielowi nieruchomości władnącej i jakie korzyści z tego uzyskuje. W przypadku zaś nakładów nadających rzeczy cech odpowiadających szczególnym upodobaniom właściciela (nakłady zbytkowne) możliwość zwrotu jest raczej wykluczona.

Zobacz: W jaki sposób rozliczyć koszt zakupu samochodu ciężarowego?

Panuje wyraźna opinia, że ustanowienie służebności nie może powodować zbędnej szkody i nie uwzględniać interesu właściciela nieruchomości obciążonej, choć nie może się on sprzeciwiać osiągnięciu celu nadmiernym kosztem nieruchomości władnącej.

Podsumowując, należy więc stwierdzić, że w niektórych przypadkach nie da się uniknąć obarczenia swojej nieruchomości służebnością, jednak można zniwelować trudności z tym związane, a zwłaszcza zredukować ewentualne koszty z niej wynikające.

Marek Pasiński – Radca Prawnych
Anna Trela - Aplikant radcowski

Kancelaria Radcy Prawnego w Krakowie www.pasinski.pl

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
KSeF od 2026 roku a firmy zagraniczne. Czy polski przedsiębiorca ze spółką za granicą też musi się przygotować?

Krajowy System e-Faktur przestaje być tematem wyłącznie dla klasycznych polskich firm. Od 2026 roku KSeF staje się realnym obowiązkiem, który może dotknąć również przedsiębiorców prowadzących działalność przez spółki zagraniczne, oddziały, struktury holdingowe albo podmioty zarejestrowane do VAT w Polsce. Kluczowe pytanie brzmi więc nie: „czy moja spółka jest zarejestrowana za granicą?”, ale: „czy w praktyce wykonuję czynności, które tworzą obowiązki fakturowe w Polsce?”.

Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

Cyberbezpieczeństwo 2027. Dlaczego przedsiębiorcy muszą zająć się bezpieczeństwem danych już w 2026 r.

Od 2027 roku tysiące polskich firm będzie musiało udowodnić, że ich zarządy faktycznie panują nad cyberbezpieczeństwem. To skutek wdrożenia dyrektywy NIS2 do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W razie zaniedbań sankcje mogą uderzyć nie tylko w spółkę, lecz także bezpośrednio w członków zarządu – nawet do trzykrotności ich miesięcznego wynagrodzenia.

Małe firmy toną w długach

Z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że przedsiębiorstwa działające w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców są zadłużone na łączną kwotę 2,53 mld zł. Dominują wśród nich jednoosobowe działalności gospodarcze, a największe zaległości mają firmy z branży handlowej, transportowej, magazynowej oraz budowlanej.

REKLAMA

Sztuczna inteligencja wkracza do polskich firm na szeroką skalę. Zaskakujące dane

Pierwsze rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję zaimplementowało już lub wciąż wdraża 71 proc. polskich firm usługowych - wynika z badania EY. W publikacji dodano, że przedsiębiorstwa z tego sektora przerywały wprowadzanie rozwiązań AI częściej niż biznesy z innych branż.

Cicha epidemia przeciążenia

Rozmowa z Weroniką Ławniczak, założycielką Instytutu Holispace w Warszawie, o tym, jak podejście do zdrowia liderów zmienia perspektywę zarządzania

Długi leasingowe rosną: 1,32 mld zł do odzyskania. Kto jest liderem dłużników?

Firmy leasingowe muszą odzyskać od nierzetelnych klientów 1,32 mld zł; 13,3 tys. przedsiębiorstw korzystających z leasingu nie reguluje rat w terminie – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największym dłużnikiem leasingodawców są przedsiębiorstwa transportowe.

Ruszył Wykaz KSC. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek

Od 7 maja do 3 października firmy podlegające Krajowemu Systemu Cyberbezpieczeństwa muszą zapisać do Wykazu KSC. Obowiązek dotyczy m.in. sektorów zarządzania usługami ICT (teleinformatycznymi), odprowadzania ścieków, produkcji i dystrybucji żywności. Firmy muszą same ustalić, czy podlegają KSC.

REKLAMA

UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA