Kategorie

W co warto inwestować w 2009 roku

Tomasz Bar
Po fatalnym dla inwestorów 2008 r. wszyscy posiadacze nadwyżek finansowych zastanawiają się w co inwestować. Które inwestycje mają szanse przynieść zysk, a przynajmniej zapewnią ochronę przed inflacją? Czy najgorsze już za nami?

Wartość indeksów Giełdy Papierów Wartościowych spadła w ostatnim roku o 50%, wielkość aktywów TFI stopniała od rekordowo wysokiego poziomu 144 mld zł w czerwcu 2007 do 73 mln w grudniu 2008 r. Po takiej obniżce trudno spodziewać się równie fatalnego roku. Do czasu powrotu stabilnych wzrostów na Giełdzie Papierów Wartościowych trudno spodziewać się powrotu klientów do TFI. Wyjątkiem mogą być fundusze inwestujące w krajowe obligacje. Wszystko za sprawą spodziewanych kolejnych obniżek stóp procentowych. Poniżej przedstawiamy subiektywny przegląd możliwości inwestycyjnych na 2009 rok. Przyjęta tu kolejność form inwestowania nie oddaje bynajmniej ich atrakcyjności.

Akcje

Reklama

Miniony, 2008 rok większość krajowych inwestorów z pewnością pamiętać będzie jako rok pogromu. Najważniejsze indeksy giełdowe WIG20 i WIG spadły o 48% i 51%, co jest wynikiem najgorszym od początku funkcjonowania GPW. Przeceny wielu spółek sięgnęły 70-80%, licząc od ich rekordowych wycen z połowy roku 2007. Wydawać się może, że niskie ceny akcji powinny zachęcać do zakupów. Na rynku panuje jednak strach i niepewność. Słabnąca w szybkim tempie krajowa gospodarka w połączeniu z recesją u naszych sąsiadów bije w wyniki finansowe firm.
Pogorszenie sytuacji na rynku pracy, planowane zwolnienia oraz ograniczenie zamówień i inwestycji nie rokują dobrze na najbliższe miesiące. Pamiętając o prawidłowości, że giełda wyprzedza gospodarkę o ok. 6 m-cy, należałoby przyjrzeć się bliżej spółkom giełdowym. Wyniki większości z nich w pierwszym półroczu 2009 r. będą słabsze od tych z pierwszego półrocza 2008 r. To pozwoli ubijać cenom akcji tzw. twarde dno pod przyszłe wzrosty.
Dodatkowym wsparciem muszą być jednak pierwsze oznaki ożywienia w gospodarce amerykańskiej oraz dalsze obniżki stóp procentowych. Spadną wówczas koszty kredytów i, co ważne, oprocentowanie lokat terminowych. Stworzy to nadzieję na to, że oszczędności powoli zaczną wracać na rynek akcji i funduszy.

Jak widać, musi być spełnionych wiele czynników, aby na rynek akcji powróciły wzrosty trwalsze niż kilka kolejnych sesji. Niecierpliwi inwestorzy jednak muszą poszukiwać okazji, akcji, które są mało uzależnione od koniunktury globalnej. Spółek, które zwiększają udział w rynkach, mają zdywersyfikowane dochody i rozliczają się w walutach, które w ostatnich miesiącach bardzo zyskały wobec złotego. Pozwoli im to liczyć na osiągnięcie wyższych zysków właśnie za sprawą różnic kursowych. Tylko ile firm spełniających wyżej wymienione warunki działa na GPW?

Fundusze inwestycyjne

Wyniki funduszy są ściśle powiązane z koniunkturą panującą na rynku akcji. Ta, jak wiadomo jest fatalna. Dlatego w 2009 roku inwestycja w fundusze obarczona jest wysokim ryzykiem. Wyjątkiem mogą być fundusze obligacji oraz fundusze denominowane w walutach obcych. Obserwowane w ostatnich tygodniach osłabienie złotego to doskonała wiadomość dla posiadaczy jednostek funduszy. Dolar i euro osiągają poziomy nie notowane od połowy 2008 r.
Dla osób, które są zdeterminowane, aby wejść na rynek funduszy, w obecnej niepewnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem wydają się inwestycje, które zminimalizują wahania wycen jednostek.
Jednym ze sposobów na to może być zakup jednostek „funduszu funduszy”, który inwestuje w jednostki wielu funduszy zmniejszając automatycznie ryzyko. Drugą propozycją są fundusze parasolowe, które, pod „parasolem” gromadzą różne fundusze, zaczynając od akcyjnych, poprzez fundusze zrównoważonego ryzyka, a na bezpiecznych (obligacyjnych) kończąc. Dzięki takiej budowie możliwe są płynne zmiany między poszczególnymi rodzajami funduszy pozwalające na uniknięcie opodatkowania podczas zmiany funduszu. Podatek zapłacimy dopiero po wycofaniu pieniędzy z funduszu.
Dla klientów bardziej samodzielnych trafna wydaje się strategia tzw. „uśredniania cen”. Mówiąc najprościej, polega ona na kupowaniu jednostek uczestnictwa różnych funduszy za określoną kwotę np. 500 zł co miesiąc. Wówczas w skali roku odłożymy w funduszach 6 tys. zł. Średnia cena zakupu będzie jednak bardzo różna. W dłuższej perspektywie takie podejście ogranicza ryzyko i pozwala często kupić jednostki wtedy, kiedy są bardzo tanie. Uśrednianie wymaga jednak systematyczności i śledzenia zmian na rynku, co nie każdemu odpowiada. Jedno jest pewne. Do czasu trwałych wzrostów na rynku akcji o łatwych zyskach w funduszach możemy zapomnieć.

Lokaty

Reklama

Rok 2008 był bez wątpienia rokiem lokat terminowych. Przeceny na rynku akcji i funduszy sprawiły, że pieniądze klientów płynęły szerokim strumieniem do banków i na rynek obligacji. Utrzymujące się wysokie stopy procentowe i silna konkurencja sprawiły, że banki już od wiosny 2008 r. rozpoczęły istną walkę o klienta. Walkę, która im zaszkodziła, ponieważ często dopłacały one do oprocentowania. Co dobre dla klienta, niekoniecznie dobre jest dla banku. Rok 2008 to także wysyp lokat pełnych pułapek. Pułapek rozumianych jako konieczność spełnienia przez klienta określonych warunków, jako wymogu uzyskania reklamowanego oprocentowania. Dla banku PKO BP skończyło się to nałożeniem kary finansowej w wysokości ponad 5 mln zł.

Dobry czas dla lokat jednak mija za sprawą decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Po listopadowej i grudniowej obniżce stóp procentowych łącznie o 1% banki zmuszone zostały do obniżenia stawek. Teraz klientom pozostaje szukać okazji, np. banków, które z opóźnieniem wprowadzają zmiany oprocentowania. Innym rozwiązaniem dla osób z wolną gotówką jest szukanie najlepszych ofert w wyszukiwarkach produktów finansowych typu: comperia.pl, hipermarketfinansowy.pl lub wzięcie udziału w aukcjach lokat organizowanych przez niektóre banki. Niejako w odpowiedzi na konkurencję na rynku lokat, kilka tygodni temu powstał serwis aukcjelokat.pl, który pozwala bankom walczyć o nasze oszczędności.

Reasumując temat lokat terminowych, w bieżącym roku warto zakładać lokaty krótkoterminowe, trzymiesięczne lub krótsze, o stałym oprocentowaniu. Nie zamrażajmy gotówki i śledźmy oferty. Pozwoli nam to złagodzić skutki kolejnych obniżek stóp procentowych, które są jeszcze przed nami.

Obligacje

Obligacje i fundusze obligacji przeżywały w ostatnim roku prawdziwy renesans. Polacy masowo kupowali obligacje bijąc przy okazji rekordy wpłat. Nic dziwnego. Oprocentowanie obligacji dorównuje oprocentowaniu lokatom terminowych, a przy okazji nie zawierają typowych dla lokat „haczyków”. Dodatkowo spadek stóp procentowych zwiększa atrakcyjność obligacji o stałym oprocentowaniu. Bardzo atrakcyjna w ostatnich miesiącach okazała się również inwestycja w fundusze obligacji. Rekordziści w samym listopadzie zarobili ponad 6%, a w całym 2008 r. ponad 10%.
Choć oprocentowanie obligacji będzie spadać, wciąż warto inwestować w papiery o stałym oprocentowaniu, opóźniając tym samym efekt obniżek stóp procentowych. Wydaje się, że dopiero po spadku głównej stopy procentowej do przedziału 3,5-3,75% obligacje mogą nieco stracić blask.
O dalsze obniżki będzie ciężko, a to właśnie dzięki nim rentowność obligacji zakupionych w okresie wysokich stóp procentowych staje się bardzo konkurencyjna wobec oprocentowania lokat.

Produkty strukturyzowane

Moda na te produkty, która zaczęła się w 2006 roku, nieco przemija. Już pod koniec 2008 roku przedstawiciele emitentów produktów strukturyzowanych informowali o spadku zainteresowania ich ofertą. W pewnym momencie na rynku pojawiło się zbyt wiele instytucji tworzących „struktury”, aby dla wszystkich starczyło klientów.

Struktury mają dwie niezaprzeczalne zalety:

  • pozwalają inwestować na kilku rynkach jednocześnie. Struktura może być oparta o ceny akcji, ceny surowców, a jednocześnie o kurs waluty. Dzięki temu łatwiej jest utrafić we wzrost na jednym z tych rynków.
  • drugą ważną zaletą w dobie kryzysu jest gwarancja kapitału, jaką oferuje większość produktów strukturyzowanych dostępnych na rynku. Zazwyczaj wynosi ona od 90 do 100% zainwestowanej kwoty.

Minusem lokat są przede wszystkim:

  • zamrożenie pieniędzy na dłuższy okres, zwykle są to 2-4 lata,
  • dość wysokie kwoty minimalne, jakie można zainwestować w struktury - 10-20 tys. zł.
  • skomplikowane i często mało przejrzyste dla klientów zasady partycypacji w zyskach.

Dość przeciętne wyniki już zakończonych inwestycji w struktury oraz jeszcze trwających rodzą jednak obawy o to, czy w roku 2009 będą one równie atrakcyjne dla inwestorów jak w poprzednich dwóch latach. Kryzys finansowy dotknął bowiem wszystkich ważniejszych rynków świata i jednocześnie objął zarówno rynki akcji, surowców jak i walut. Gwałtowne zmiany cen i kursów utrudniają zarabianie. W połączeniu z koniecznością zamrożenia gotówki na dłuższy okres, „struktury” mogą raczej stanowić uzupełnienie portfela inwestycji niż stać się jego główną częścią.
Dopiero po wyklarowaniu się sytuacji w globalnej gospodarce, co powinno ograniczyć gwałtowne zmiany na poszczególnych rynkach, struktury powinny odzyskać swój blask.

Surowce

Jeszcze rok temu surowce wydawały się ostoją i niemalże gwarancją osiągnięcia zysków. Inwestorzy spłoszeni z rynków akcji przenosili aktywa na rynki surowców. Swoje rekordy cen biły ropa naftowa, miedź i złoto. Kryzys finansowy, jaki opanował świat w połowie 2008 r., dotknął jednak również rynki surowców. Wraz z rosnącymi obawami o stan światowej koniunktury rozpoczął się spadek cen surowców. Ogromne straty zanotował rynek ropy naftowej, której cena spadła z rekordowych 147 USD za baryłkę w lipcu 2008 roku do 40 USD pod koniec grudnia ub.r. Podobnie sytuacja wygląda na rynku miedzi, która staniała do poziomów nie notowanych od lat. Tu również kluczem okazały się obawy o znaczne zmniejszenie popytu na surowiec ze strony gospodarki Chin i Stanów Zjednoczonych, które ograniczają inwestycje.

Złoto

W roku 2008 przecenie oparło się jedynie złoto, uważane powszechnie za lokatę na czarną godzinę. W dobie kryzysu, wysokiej inflacji, utraty wartości waluty (dolara amerykańskiego, w którym wyrażona jest cena złota), inwestorzy lokują część swoich oszczędności w złoto. Obserwując wzrost cen złota w ostatnich dwóch latach można śmiało powiedzieć, że na tle rynku akcji kruszec zachował się znakomicie przynosząc posiadaczom sztabek, złotych monet, bądź certyfikatów inwestycyjnych blisko 40% zysku. Polskim inwestorom dodatkowo sprzyja fakt, że cena złota wyrażona jest dolarach, które w ostatnim półroczu zyskały do złotówki 50%. Szansą na powrót surowcowej hossy będzie napływ pozytywnych informacji z gospodarki amerykańskiej, która pochłania ogromne ilości surowców, szczególnie ropy naftowej. Nim to jednak nastąpi, miną prawdopodobnie miesiące. Stany Zjednoczone czekają na efekty planu ratowania gospodarki. Wpompowanie w gospodarkę setek miliardów dolarów nie zadziała niczym dotknięcie czarodziejskiej różdżki.

O atrakcyjności inwestycji w złoto decyduje nie tylko jego cena, ale przede wszystkim kurs dolara wobec złotówki. O tej zależności powinien wiedzieć każdy, kto rozważa inwestycję w kruszec. Może się bowiem okazać, że pomimo wzrostu ceny złota, spadek kursu dolara zniweluje cały zysk. Właśnie dzięki umocnieniu dolara w drugiej połowie 2008 roku inwestycja w złoto była bardzo atrakcyjna dla krajowych inwestorów. Mieliśmy tu do czynienia z niecodzienną sytuacją, podobną jak na rynku funduszy dolarowych, w której o atrakcyjności inwestycji zadecydowały kursy walut.
W ostatnich dwóch latach złoto zyskało na wartości ponad 30%. Jego cena wzrosła z 626 USD za uncję 5.01.2007 r. do 853 USD dnia 5.01.2009 r. Tymczasem tylko w okresie lipiec - grudzień 2008 r. USD zyskał do PLN blisko 50%. Był to prawdziwie „złoty” okres dla inwestycji w złoto.
Czy złoto będzie nadal drożeć? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Za taką wersją przemawiać jednak mogą obawy o stan światowej gospodarki. Stany Zjednoczone pogrążone są w kryzysie, kolejne gospodarki UE wpadają w ujemny PKB. Dodatkowo rekordowo niskie stopy procentowe w USA - 0,25% w połączeniu z dodrukowywaniem pieniędzy dla ratowania gospodarki rodzą obawy o nagły wzrost inflacji. Te czynniki powinny zatem sprzyjać cenom złota w 2009 roku. O ostatecznym zysku lub stracie zdecydować mogą kursy walut.

Nieruchomości

Rynek nieruchomości to z pewnością jeden z najgorętszych tematów ostatnich miesięcy. Wraz z kryzysem finansowym, jaki dotknął banki, zatrzymało się szalone tempo udzielania kredytów hipotecznych. Ceny nieruchomości wywindowane często do horrendalnych poziomów musiały zacząć spadać. Nie ma tygodnia, aby w prasie nie ukazał się raport na temat cen lokali. Deweloperzy z przerażeniem patrzą na zastój sprzedaży oddawanych do użytku mieszkań. Na efekty tej sytuacji nie trzeba było długo czekać. Obecnie ceny mieszkań spadły od kilku do kilkunastu procent, w zależności od lokalizacji i metrażu w porównaniu z cenami sprzed roku.

Sytuacja rynkowa sprzyja kupującym, a martwi deweloperów. Pierwsi mogą przebierać w ofertach, oczekiwać rabatów, dodatkowych zachęt, jak np. wykończenia mieszkania pod klucz lub garażu w cenie. Drudzy boją się, gdyż banki poważnie ograniczyły finansowanie inwestycji wiedząc, że zabraknie klientów na nowe lokale.
Taka sytuacja nie potrwa jednak długo. Deweloperzy, którzy przetrwają najgorsze czasy, wstrzymają swoje inwestycje i skupią się na sprzedaży już gotowych lokali. Z czasem więc ilość lokali ulegnie zmniejszeniu, co powinno spowolnić dynamikę spadków cen. Dalszy los deweloperów zależy od tego, na ile nowa polityka banków ograniczy ilość przyznanych kredytów. Ci, którzy mają zdolność kredytową, będą w uprzywilejowanej sytuacji. Pozostałym osobom, które potrzebują własnego M, pozostanie wynajem. I tu może czekać je niemiła niespodzianka. Wynajmujący widząc trudności klientów w uzyskaniu kredytu windują ceny najmu. Po części robią to z konieczności. Kupowali mieszkania z myślą o inwestycji. Tymczasem ceny mieszkań kupowanych na tzw. „górce” zaczęły spadać, a raty kredytowe, zwykle we frankach szwajcarskich, zaczęły rosnąć. Część kosztów z tym związanych z pewnością postarają się przerzucić na swoich klientów.

Sztuka

Panuje opinia, że rynek sztuki nie podlega takim wahaniom jak rynek akcji czy surowców.
Z pewnością jednak w dobie ogólnie panującej hossy dzieła sztuki mogą osiągać wyższe ceny niż w dobie kryzysu. Analogicznie jak na rynku akcji w pewnym momencie dzieła sztuki mogą być przewartościowane. Odporność cen na kryzys mogą zachować tylko najbardziej uznane nazwiska, a tych na polskim rynku jest niewiele. Tzw. modne „nazwiska” mogą nie sprostać obecnym czasom nadchodzącego spowolnienia gospodarczego. Tu właśnie pojawia się szansa dla doświadczonych kolekcjonerów, którzy mogą kupić ciekawe dzieła po atrakcyjniejszych cenach. Inwestorzy, którzy popadli w duże kłopoty finansowe, mogą zechcieć spieniężyć część swojej kolekcji. Może to dotyczyć zwłaszcza osób nowych na rynku, które zainwestowały na fali mody, a nie ze względu na długotrwałe plany. Teraz pod wpływem kryzysu mogą one obawiać się o dalsze spadki cen dzieł sztuki. Mogą zechcieć wyjść z biznesu, którego do końca nie rozumieją i pozostać przy sprawdzonych rozwiązaniach. Dla bardziej wytrawnych uczestników rynku okazją do zarobku może być rosnący kurs dolara lub euro. Dzieła sztuki zakupione pół roku temu za dolary, dziś są ponad połowę droższe na skutek samych zmian kursów walut. Takie transakcje wymagają jednak wiedzy o rynku sztuki, śledzenia zmian, uczestnictwa w licznych wystawach, aukcjach, zwłaszcza aukcjach zagranicznych.
O tym, że kryzys finansowy daje się we znaki również rynkowi sztuki, niech świadczą informacje o spadającej sprzedaży dzieł oraz ich wycen w jednym z największych domów aukcyjnych świata Christie's. Na skutek malejącej ilości transakcji dom aukcyjny wprowadził cięcia kosztów działalności ze zwolnieniami pracowników włącznie. (New York Times 13.01.09).

Reasumując, rok 2009 będzie pełen zmian na rynku. Inwestorzy powinni zachować spokój i nie podejmować przypadkowych decyzji. W czasach niepewności lepiej ochronić kapitał niż niepotrzebnie ryzykować. Nie warto iść pod prąd i liczyć na wzrosty tam, gdzie szanse na nie są znikome. Nie warto też zamrażać pieniędzy na dłuższy okres ze względu na szybko zmieniające się okoliczności takie jak poziom stóp procentowych czy kursy walut. To, co dziś wydaje się bardzo atrakcyjną inwestycją, za pół roku może nią nie być. Pamiętajmy o tym.

Źródło: Własne
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

Komentarze(0)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code
    Moja firma
    1 sty 2000
    15 cze 2021
    Zakres dat:

    Zawieranie umów w formie elektronicznej, zarządzanie dokumentami online. Czy prawnicy pozbędą się papierów?

    Zawieranie umów w formie elektronicznej. Tak jak biznesmeni rozpoczynający swoją karierę w latach 80-tych i 90-tych są przyzwyczajeni do noszenia znacznej ilości gotówki w kieszeni, tak prawnicy są przyzwyczajeni do wszystkiego, co jest „na piśmie”, „stwierdzone pismem”, ma „formę pisemną”, itp. Jak słusznie wskazała Rzecznik Generalna TSUE (w swojej opinii w sprawie C-258/16), teksty zapisuje się od tysięcy lat na różnych nośnikach – na glinianych tabliczkach, papirusie, marmurze czy granicie. Współcześnie coraz powszechniej używa się jednak elektronicznych środków przekazu. Odchodzi się od utożsamiania formy pisemnej wyłącznie z formą papierową (wydrukiem papierowym).

    Jak firma powinna informować o realizacji zadania publicznego?

    Od 25 czerwca br. będą obowiązywały nowe regulacje dla beneficjentów programów finansowanych z budżetu państwa lub z państwowych funduszy celowych, w tym z PFRON. Jakie obowiązki informacyjne ma firma?

    Zarządzanie firmą budowlaną - dostęp do danych w czasie rzeczywistym

    Zarządzanie firmą budowlaną. Sektor budowlany wyszedł obronną ręką z zawirowań związanych z pandemią koronawirusa. Duży wpływ miały m.in. inwestycje zakontraktowane jeszcze przed wybuchem pandemii. Jednak wydajność prac prowadzonych w zaostrzonym reżimie sanitarnym spadła o ok. 5-20 proc. (zob. Raport PZPB “Sektor budownictwa w obliczu COVID-19”). Poszukiwanie możliwości optymalizacji powinno być więc jednym z priorytetów tej branży. Szansą na znaczne poprawienie wyników oraz lepszą organizację pracy jest bieżący dostęp do danych oraz ich analiza, która pozwala podejmować słuszne decyzje biznesowe.

    Czy przedsiębiorca może sprawdzić kto jest zaszczepiony?

    Była wojna o maseczki, będzie o dowody szczepienia? Przedsiębiorcy mają wątpliwości, jak sprawdzać czy klient jest zaszczepiony. Jakie obowiązki ma pracodawca, a jakie prawa pracownik?

    Co 4 firma ma kłopoty ze spłata rat kredytu lub leasingu

    Co druga firma z sektora MŚP w ciągu ostatnich trzech miesięcy poniosła w związku z pandemią dodatkowe koszty. Pojawiły się problemy ze spłatą rat leasingu. Ale te wydatki to nie jedyne zmartwienie firm. Jakie kłopoty finansowe mają firmy?

    Rynek konsumenta. Kto kupuje zdalnie, a kto stacjonarnie?

    Zakupy przez internet zyskały przez pandemię. W wyniku kolejnych obostrzeń nakładanych na branżę i wielu tygodni niemal całkowitego zakazu handlu drogą stacjonarną dla wielu sklepów handel internetowy był jedynym kanałem dystrybucji.

    Wynajem - jedno mieszkanie, podwójny zysk

    Wynajem nieruchomości. W obliczu rosnącej inflacji, która w maju br. sięgnęła już blisko 5%, warto zastanowić się, co zrobić, aby zaoszczędzone pieniądze nie straciły na wartości. Jedną z inwestycji, po którą wciąż chętnie sięgają Polacy są nieruchomości. Mimo rosnących cen mieszkań, nadal jest to najbezpieczniejsza i najpewniejsza forma lokaty kapitału. Ponadto na rynku pojawił się nowy produkt mający przyspieszyć zwrot z takiej inwestycji – tzw. Wehikuł Inwestycyjny.

    Kiedy ruszy Krajowy Rejestr Zadłużonych?

    Krajowy Rejestr Zadłużonych miał zacząć działać w lipcu tego roku, ale poczekamy jeszcze na jego uruchomienie. Kto trafi do Krajowego Rejestru Zadłużonych?

    Mixed-use, czyli budownictwo wielofunkcyjne

    Budownictwo wielofunkcyjne - mixed-use. Nowoczesne kompleksy wielofunkcyjne, otwarte na interakcje społeczne i zapewniające lokalne potrzeby, które wygrywają dziś z tradycyjnymi biurowcami, wyznaczają kierunek rozwoju inwestycji w sektorze komercyjnym.

    Lokalny program "Mój Deszcz"

    Lokalny program "Mój Deszcz". Miejski program dotacji do łapania deszczówki, uzupełniający program centralny, rozpoczyna samorząd Gliwic. Na wykonanie zbiorników do łapania i wykorzystania wód deszczowych ma być przeznaczone do 4 tys. zł – w ramach półmilionowego budżetu.

    Zdjęcie samochodu z rejestracją nie narusza RODO

    Zdjęcie samochodu z rejestracją spokojnie można publikować. Powód? Numer rejestracyjny pojazdu nie stanowi danych osobowych.

    Cupra Ateca [TEST]: w 4,9 sek. do setki w... rodzinnym SUV-ie

    Cupra Ateca choć ma typowo rodzinne ubranie, oferuje kierowcy aż 300 koni. Czy takie połączenie sprawdza się na drodze?

    Jak sprawdzić numer PKK? Kierowcę czeka wizyta w urzędzie...

    Jak sprawdzić numer PKK? Niestety, ale ustawodawca nie przewidział możliwości sprawdzenia online. To oznacza, że kierowca musi zawitać w urzędzie.

    Co zawiera pakiet dla zagranicznych inwestorów?

    Proponowany pakiet dla zagranicznych inwestorów to m.in.: "jedno okienko", w którym firma będzie mogła ustalić wszystkie podatkowe aspekty inwestycji, czy możliwość odliczania VAT od usług finansowych.

    Rynek nieruchomości biurowych w Europie

    Rynek nieruchomości biurowych. Z powodu pandemii Covid-19 spadło zapotrzebowanie na biura w Europie i inwestycje w nowe nieruchomości. W Londynie ten trend zaczyna się odwracać. We Francji wzrasta zapotrzebowanie na zielone dachy i tarasy. W Szwecji myśli się o "biurach przyszłości". Nadal puste pozostają biura we Włoszech, Hiszpanii i Portugalii.

    Kasa fiskalna 2021 - rejestracja i zwolnienie

    Bez względu na rodzaj kasy przedsiębiorca ma obowiązek dokonania jej fiskalizacji i uzyskać numer ewidencyjny. Jak zarejestrować kasę fiskalną? Kto może to zrobić? Ile to kosztuje?

    Wniosek o dokonanie adnotacji w dowodzie rejestracyjnym

    Wniosek o dokonanie adnotacji w dowodzie rejestracyjnym: jak wygląda, jakie dokumenty do niego dołączyć i ile kosztuje załatwienie sprawy?

    Dlaczego pracownicy wolą model hybrydowy?

    Aż 61 proc. pracowników chce pracować w modelu hybrydowym, pracę wyłącznie z domu chciałoby świadczyć zaledwie 15 proc. Jak ten trend wpływa na rynek nieruchomości biurowych?

    Dlaczego ciągłość IT jest numerem 1 dla firm?

    Zdolność firm do szybkiego odtworzenia środowiska pracy w wyniku awarii lub cyberataku jest dziś wystawiana na bardzo trudną próbę. Bardzo wiele biznes „zawdzięcza” tutaj pandemii i powszechnemu przejściu na pracę zdalną.

    Ile czasu jest ważny numer PKK?

    Ile czasu jest ważny numer PKK? To pytanie, które mogą zadać kandydaci na kierowców. A więc? Postaramy się odpowiedzieć na nie w naszym materiale.

    Backup w firmie - dlaczego jest taki ważny?

    Backup w firmie powinien być obowiązkowy. Przypadkowo usunięty dokument, złośliwe oprogramowanie lub uszkodzenie sprzętu – przyczyn utraty danych może być co najmniej kilka. W każdym przypadku konsekwencje są jednak takie same. Jak można ich uniknąć?

    Wakacje 2021 - jakie są trendy turystyczne?

    Gdzie wyjedziemy na tegoroczne wakacje? Wybierzemy urlop w kraju czy za granicą? Jakie kierunki są popularne? Czy biura podróży mają szansę w tym sezonie na odrobienie strat?

    Dotacja na założenie firmy - zabezpieczenie środków [VIDEO]

    Jedną z najpopularniejszych form wsparcia z urzędu pracy, dostępną dla zarejestrowanych osób bezrobotnych, jest dofinansowanie podjęcia działalności gospodarczej. Jak zabezpieczyć zwrot dofinansowania?

    Bitcon i kryptomilionerzy - gdzie zapłacą swoje podatki?

    Na świecie ujawniają się pierwsi miliarderzy, którzy dorobili się tylko na bitconie, a w Polsce jest coraz więcej krypto-milionerów. Czy odprowadzają podatki do polskiej kasy?

    Fabryczny gaz nie wbity w dowód. Co to oznacza?

    Fabryczny gaz nie wbity w dowód tworzy poważny problem dla kierowcy. Powód? Samochód nie przejdzie przeglądu technicznego!