REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

W środę na rynkach finansowych bardzo łatwo było znaleźć drożejące walory. Było ich niewiele, więc od razu rzucały się w oczy. Złoto i dolary to hity na dziś, a prawdopodobnie również na najbliższą przyszłość. Indeks żadnej z europejskich giełd nie zdołał utrzymać się nad kreską przez większą część dnia.

W Azji spośród trzynastu parkietów tylko trzy zakończyły dzień na plusie. W tym chiński. Z długiej listy surowców o godzinie 15.00 błyszczał tylko jeden - złoto. Jego uncję można było kupić za 965 dolarów. O 1 proc. drożej, niż we wtorek.

REKLAMA

REKLAMA

GPW

Wczoraj nasz rynek znów dał się nabrać na dobry początek sesji za oceanem. Gdy tamtejsze indeksy „runęły” w dół, inwestorzy w Warszawie nie mieli już szansy zareagować. Zareagowali więc spadkami na początku dzisiejszej sesji. Kontrakty terminowe na WIG20 wystartowały 36 punktów poniżej wczorajszego zamknięcia, a sam WIG20 pół godziny później zaczął od spadku o 1,7 proc. Niemal tyle samo traciły indeksy szerokiego rynku i mWIG40. O prawie 2,2 proc. niżej zaczął dzień wskaźnik najmniejszych spółek. Samotny na tym poziomie był tylko przez chwilę. Wkrótce dołączyli do niego więksi koledzy, nie byli jednak w stanie dotrzymać kroku obu wskaźnikom małych i średnich firm, które po kilkunastu minutach spadały po prawie 3,5 proc.

Spośród największych spółek po około 3 proc. traciły nasze paliwowe koncerny. Niby logiczne, skoro ropa mocno staniała (wczoraj o prawie 7 proc.). Bardzo słabo radziły sobie banki. Największe, czyli Pekao i PKO, traciły po 2 proc., BZ WBK niemal 3 proc., a BRE chwilami nawet 7 proc. Akcje KGHM także nie błyszczały, zniżkując o 1,7 proc. Najmocniejsza w tym gronie Telekomunikacja Polska usiłowała trzymać się blisko zera.

REKLAMA

Publikacja danych makroekonomicznych, dotyczących amerykańskiej gospodarki, a w szczególności sytuacji na rynku pracy, dopełniła „dzieła zniszczenia”. Skala spadków zdecydowanie się powiększyła. Najniższy „wymiar kary” dotykał wskaźnika największych spółek, który tuż po godz. 15.00 tracił 3,7 proc. WIG był o 0,5 punktu procentowego niżej, a indeksy małych i średnich firm zniżkowały odpowiednio o 5,2 i 4,8 proc. Poza bankami, których akcje spadały po około 5 proc., liderem były papiery Lotosu, tracące momentami aż 7 proc. Blisko zera trzymały się tylko TP, Bioton i CEZ.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ostatecznie WIG20 stracił 3,88 proc., indeks szerokiego rynku 4,25 proc. mWIG40 zniżkował o 4,61 proc., a sWIG80 o 4,8 proc. Obroty wyniosły 1,62 mln zł.

Giełdy zagraniczne

Wczorajsza sesja na Wall Street chyba rozwiała nadzieje byków - przynajmniej na najbliższe dni, jeśli nie tygodnie. Spadek indeksów był, jak na ostatnie czasy, mocny i zdecydowany, wybicie w dół z kilkudniowej konsolidacji wyraźne, a zejście S&P500 poniżej 1000 punktów raczej nie tylko symboliczne. Towarzyszące spadkom załamanie na rynku surowców - przede wszystkim ropy naftowej - i umocnienie dolara, to dość jednoznaczny obraz sytuacji. W takich warunkach trudno było się spodziewać dobrej sesji na giełdach azjatyckich. Spadki panowały tam niemal niepodzielnie. Jedynie Tajwan i Szanghaj obroniły się przed nimi. „Międzynarodowy” indeks chińskich akcji zwiększył swoją wartość o niecałe 0,5 proc., a Shanghai Composite wzrósł o 1,16 proc. Przynajmniej z tej strony inwestorzy mogli dziś liczyć na brak negatywnych sygnałów. Japoński Nikkei poszedł w ślady amerykańskich kolegów i stracił prawie 2,4 proc. W Hongkongu spadek wyniósł 1,5 proc.

Na głównych europejskich parkietach początek dnia był bardzo spokojny. Indeksy w Londynie, Frankfurcie i Paryżu zgodnie rozpoczęły w okolicach zera. Jednak już po kilkudziesięciu minutach czerwono było na wszystkich parkietach, za wyjątkiem Rygi. Spadkom przewodziła Warszawa, konkurując z Bukaresztem, który tracił około 2 proc. Także w Turcji indeks zniżkował o około 1,9 proc. Na pozostałych parkietach spadki po pierwszej godzinie handlu nie przekraczały na ogół 1 proc.

Wczesne popołudnie przyniosło wyraźne pogłębienie spadków. Przodowały w nich parkiety naszego regionu oraz Istambuł, gdzie zniżka sięgała 3,4 proc.

Waluty

Jak przystało na tak wielką nerwowość na rynku, dolar wczoraj nie miał wyjścia. Tuż po godzinie 16.00, gdy tylko indeksy na Wall Street poszły ostro w dół, „zielony” zaczął swój marsz w przeciwnym kierunku. Jeszcze późnym popołudniem kurs euro do dolara sięgał niemal 1,437, a wieczorem oparł się na poziomie 1,422 dolara za euro. Spadek „ceny” euro o 15 centów w ciągu kilku godzin to spore wydarzenie. Z perspektywy dłuższej niż kilka dni niczego to nie przesądza, ale pokazuje, z jak silnym mechanizmem mamy tu do czynienia.

Nasza waluta bardzo tę nerwowość odczuła. Przez niemal cały wtorek trzymała się dość dzielnie, jednak po godzinie 10.00 zaczęło się gwałtowne osłabienie. W ciągu trzech godzin złoty stracił do dolara prawie 10 groszy, kończąc dzień na poziomie nieco ponad 2,92 zł za „zielonego”. Niemal tyle samo wyniosła wczorajsza strata wobec euro, za które wieczorem trzeba było płacić 4,16 - 4,17 zł. Frank był nieco bardziej powściągliwy i zdrożał „jedynie” o około 7 groszy. Można go było kupić po prawie 2,75 zł. Do końca dnia nasza waluta osłabła jeszcze o około 2 grosze wobec euro i dolara.

Podsumowanie

We wtorek byki jeszcze próbowały się bronić, przynajmniej te działające na rynku największych spółek. Można było mówić, że nic groźnego się nie dzieje, bo obroty mizerne, a i skala spadku - przynajmniej w przypadku WIG20 - niezbyt wielka. Dziś to wszystko jest już nieaktualne. Skala spadków była znaczna, obroty wyraźnie wyższe. Na razie przejawów paniki jednak nie było widać. Trend jest twoim przyjacielem, ale każda przyjaźń ma czasem trudne chwile.

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Co blokuje wdrażanie AI w polskich firmach? Badanie wskazuje główną przeszkodę

W 2025 r. obawa o cyberbezpieczeństwo najczęściej wstrzymywała lub spowalniała wdrożenie AI w średnich i dużych firmach w Polsce - wynika z badania EY. Jednocześnie odsetek firm, które wdrożyły AI w obszarze cyberbezpieczeństwa wzrósł o 12 pkt. proc. rok do roku.

Gospodarka pędzi, ale na rynku pracy cisza. Dlaczego firmy nie rekrutują?

Zima zapanowała na rynku rekrutacji. Zmroziła popyt zarówno na prace fizyczne, jak i biurowe. Jest to o tyle zaskakujące, że notujemy szybki wzrost gospodarczy - informuje poniedziałkowy „Puls Biznesu".

Nie dziedziczyć problemów, lecz potencjał. 3 pułapki w procesie sukcesji

Polskie firmy rodzinne wkraczają w najbardziej ryzykowny moment swojej historii – zmianę pokoleniową. Z danych PwC wynika, że ponad połowa z nich wciąż pozostaje w rękach założycieli, choć wielu z nich ma dziś 60–70 lat. W najbliższych latach tysiące firm staną przed kluczowym pytaniem: kto przejmie stery i czy biznes przetrwa zmianę warty? „Sukcesja to moment, w którym firmy rodzinne muszą zmienić nie tylko lidera, ale także sposób podejmowania decyzji i zarządzania firmą. Brak planu sprawia, że wraz z wejściem NextGen do ról przywódczych do organizacji przenoszone są nieprzejrzyste procesy, niezaadresowane konflikty oraz modele zarządzania, które przestają odpowiadać skali i ambicjom biznesu”– mówi Magda Maroń, psycholog biznesu i ekspertka HR, CEO agencji GoodHR.

Rewolucja w rejestracji firm. Sejm przyjął zmiany w CEIDG i zapowiada pełną cyfryzację

Zakładanie i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce ma być prostsze i w pełni elektroniczne. Sejm przyjął nowelizację przepisów o CEIDG, która wprowadza jedno cyfrowe okienko oraz stopniową likwidację papierowych wniosków.

REKLAMA

Technologia wspiera, ale to wiedza ekspercka zabezpiecza biznes leasingowy

Postępująca digitalizacja branży leasingowej zmienia sposób zarządzania procesami, danymi i ryzykiem. Automatyzacja zwiększa efektywność operacyjną, ale nie zastępuje wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialności ekspertów prawnych, którzy rozumieją specyfikę leasingu oraz realne zagrożenia związane z ochroną aktywów. W świecie, w którym technologia jest powszechnie dostępna, to właśnie wiedza ekspercka staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa biznesu.

W 2025 roku z rynku zniknęło prawie 197 tys. firm. Ponad 388 tys. zawiesiło działalność [DANE Z CEIDG]

W 2025 roku do rejestru CEIDG wpłynęło blisko 197 tys. wniosków o zamknięcie jednoosobowej działalności gospodarczej oraz 288,8 tys. wniosków o otwarcie JDG. Dla porównania w 2024 roku złożono 189 tys. wniosków o wykreślenie i 288,8 tys. o otwarcie. W ub.r. było o 4,1% więcej likwidacji niż w 2024 roku. W zeszłym roku w siedmiu województwach liczba wniosków o zamknięcie JDG była większa od liczby wniosków o otwarcie. To kujawsko-pomorskie, lubuskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie. Ponadto w ub.r. do rejestru CEIDG wpłynęło 388,1 tys. wniosków o zawieszenie JDG, czyli o 3,3% więcej niż w 2024 roku.

Boom na sztuczną inteligencję w Polsce. Ponad 30 proc. firm nadal zostaje w tyle

Boom nad Wisłą: sztuczna inteligencja odpowiada już za 6 proc. całego rynku IT. Nowa klasyfikacja PKD po raz pierwszy pozwoliła policzyć firmy zajmujące się AI w Polsce – czytamy w czwartkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Coraz więcej firm znika z rynku. Przedsiębiorcy walczą z kosztami i niepewnością prawa

W 2025 roku wzrosła liczba zamykanych jednoosobowych działalności gospodarczych. Choć wciąż powstaje więcej nowych firm niż znika, eksperci wskazują na rosnące problemy przedsiębiorców i trudniejsze warunki prowadzenia biznesu. Dane CEIDG pokazują także wyraźne różnice regionalne oraz rosnącą skalę zawieszania działalności, które coraz częściej staje się sposobem na przetrwanie kryzysu.

REKLAMA

Pracownicy testują sztuczną inteligencję na własną rękę, ale potrzebne są zasady. Przykład: fałszywe interpretacje podatkowe w ofercie przetargowej

Pracownicy testują AI na własną rękę, ale firma musi wprowadzić zasady i strategię wdrażania sztucznej inteligencji. Brak takich działań prowadzi do absurdów, narażenia reputacji firmy czy utraty zlecenia. Przykład: firma wykluczona z przetargu z powodu umieszczenia w ofercie fałszywych interpretacji podatkowych, będących efektem halucynacji AI.

Duża luka cyfrowa. Tylko co trzecia mikrofirma korzysta z nowoczesnych technologii [BADANIE]

Tylko co trzecia badana mikrofirma sięga po nowoczesne technologie, m.in. takie jak sztuczna inteligencja czy e-faktury - wynika z badania „Dojrzałość technologiczna mikrofirm”. Pod względem branż najbardziej zaawansowane technologicznie są firmy usługowe.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA