REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Prawo upadłościowe w założeniu ma służyć ochronie bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Część jego przepisów uniemożliwia jednak realizację tego celu.

Rozwiązania z zakresu prawa upadłości przedsiębiorców służą ochronie zarówno zadłużonych przedsiębiorców, jak i ich wierzycieli - w tym kontrahentów, pracowników, wierzycieli instytucjonalnych i podmiotów prywatnych. Idei tej daje wyraz ustawa Prawo upadłościowe i naprawcze (p.u.i.n.) stanowiąc m.in., iż normy w niej zawarte służą wspólnemu zaspokajaniu w jak najwyższym stopniu roszczeń wierzycieli oraz że przedsiębiorstwo dłużnika winno zostać zachowane, o ile okoliczności na to pozwolą (art. 1 ust. 1 i art. 2 p.u.i.n.). Niektóre jednak z regulacji w zakresie prawa upadłościowego zdają się nie wychodzić naprzeciw ochronie obrotu gospodarczego.

REKLAMA

REKLAMA

 


Zbyt wysoka opłata sądowa


W pierwszym rzędzie wskazać można na wysokość opłaty sądowej od wniosku o ogłoszenie upadłości. Stosownie do art. 74 pkt 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - opłata ta wynosi tysiąc złotych. Jak wynika z praktyki orzeczniczej, wysokość opłaty jest nie do zaakceptowania przez niektórych z wierzycieli, którzy jednocześnie byliby zainteresowani wniesieniem o ogłoszenie upadłości swego dłużnika. Opłata jest bowiem zbyt wygórowana w szczególności dla pracowników. Osoby mające roszczenia o niewypłacone wynagrodzenia i inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy mogą korzystać z rozwiązań ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy. Jednak dla uzyskania świadczeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych konieczne jest uzyskanie orzeczenia wskazującego na niewypłacalność pracodawcy. Oznacza to, iż wnioskujący do FGŚP pracownik winien uzyskać co najmniej orzeczenie sądu o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości pracodawcy na zasadzie art. 13 p.u.i.n. Jednak to wymaga złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości pracodawcy, a zatem także wniesienia opłaty. Bariera tysiąca złotych jest dla pracownika jednak często nie do przekroczenia. Ma to ten skutek, że wierzyciel nie może odzyskać swych słusznych należności, zaś niesolidny pracodawca jest w pewien sposób osłaniany przez regulację prawną nie do końca odpowiadającą realnym potrzebom społecznym.

REKLAMA


Wniosek wierzyciela będącego pracownikiem wnoszącego o ogłoszenie upadłości dłużnika/pracodawcy jest jednak traktowany tak jak wniosek każdego innego wierzyciela, także przedsiębiorcy. Nie mają tu zastosowania normy art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Pracownik/wnioskodawca nie korzysta także z żadnych ułatwień w zakresie dowodzenia ani przywilejów w zakresie ponoszenia kosztów procesu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo


Regulacje dotyczące kosztów sądowych są odbiciem określonej polityki państwa w zakresie przychodów i wydatków Skarbu Państwa. Przepisy w zakresie tych kosztów winny być tak ukształtowane, aby nie ułatwiać lekkomyślnego wszczynania procesów sądowych i zapobiegać pieniactwu, lecz jednocześnie nie utrudniać obrony praw obywateli.


Sąd nie inicjuje postępowania


Prawo upadłościowe winno być instrumentem pozwalającym na wykluczanie z obrotu podmiotów stanowiących dla niego zagrożenie. Zatem zarówno przedsiębiorców nieudolnych jak i nieuczciwych. Na przeszkodzie temu swoistemu mechanizmowi samooczyszczania się gospodarki nie powinny stać przepisy o wysokości opłat sądowych.


Z innej strony naprzeciw tej funkcji prawa upadłościowego winny wychodzić regulacje z zakresu pozbawienia, praw, o których mowa w art. 373 p.u.i.n. w odniesieniu do osób, które nie złożyły wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie wskazanym w ust. 1 pkt 1 tego przepisu. Funkcje tej regulacji polegające na zabezpieczeniu obrotu gospodarczego przed skutkami działań nieprofesjonalnych uczestników tego obrotu są niemal oczywiste. Uwagę zwrócił na nie Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 4 lipca 2002 r. (sygn. akt P 12/01) wydanym jeszcze na gruncie wówczas obowiązującego art. 172 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Prawo upadłościowe. Trybunał wskazał m.in., że regulacja pozbawienia przedmiotowych praw ma odstraszać od zachowań, które stanowiłyby naruszenie prawa i jednocześnie zabezpieczać przed lekceważeniem prawnych rygorów prowadzenia działalności gospodarczej. Pozwala ona na wyłączenie z obrotu gospodarczego osób, które nie są w stanie sprostać podstawowym wymaganiom prowadzenia działalności gospodarczej. Zapobiega też sytuacjom patologicznym sprzyjającym możliwości powstania przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu. Zabezpiecza prawa i wolności innych uczestników obrotu gospodarczego, a w szczególności wierzycieli przed wyrządzeniem im szkody.


Wydaje się, iż wskazaną powyżej funkcję spełniał art. 172 prawa upadłościowego. Obowiązujący obecnie art. 373 i nast. p.u.i.n. niezupełnie ją realizuje. Na aprobatę zasługiwało rozwiązanie przyjęte w uchylonym prawie upadłościowym polegające na inicjowaniu tego postępowania przez sąd z urzędu. Zawsze, ilekroć sąd stwierdził uchybienie terminowi do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, był obowiązany wszcząć przeciwko osobom odpowiedzialnym przedmiotowe postępowanie. Rozwiązanie to dawało większą pewność, iż osoby naruszające dwutygodniowy termin do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości spotka sankcja wskazana w art. 172 par. 1 prawa upadłościowego. Przyjęte obecnie rozwiązanie pewności takiej nie daje. Postępowanie jest bowiem jedynie wnioskowe. Art. 376 ust. 1 p.u.i.n. ściśle określa krąg podmiotów legitymowanych czynnie. Co oczywiste, daje im jedynie uprawnienie do wystąpienia z wnioskiem. Nie tworzy zaś żadnego w tym względzie obowiązku, nawet w odniesieniu do syndyka, nadzorcy sądowego czy zarządcy.


W sytuacji, gdy sąd nie jest uprawniony do inicjowania postępowania z urzędu, wydaje się zasadne nałożenie tego obowiązku, a nie jedynie uprawnienia na syndyka, nadzorcę sądowego i zarządcę. Dawałoby to swego rodzaju gwarancję, iż naruszenie przepisów prawa przez przedsiębiorcę spotka się z przewidzianą za to zachowanie sankcją. Tym samym zaś służyłoby bezpieczeństwu obrotu gospodarczego w sposób rzeczywisty, a nie tylko nominalny.


Dłużnicy nadal funkcjonują w obrocie


Inną kwestią związaną z pozbawieniem przedmiotowych praw i jej wpływem na bezpieczeństwo obrotu gospodarczego i prawnego jest jego realna skuteczność. Wprawdzie orzeczenie pozbawienia praw podlega ujawnieniu w odpowiednich rejestrach (art. 376 ust. 4 p.u.i.n.). Jednak nie oznacza to, iż osoba objęta tym orzeczeniem zostanie wyłączona z obrotu gospodarczego i prawnego na okres w tym orzeczeniu wskazany. W praktyce osoby takie nadal funkcjonują, wprawdzie nie jako członkowie zarządów, rad nadzorczych lub pełnomocnicy wymienionych w art. 373 ust. 1 p.u.i.n. przedsiębiorców, lecz jednak jako osoby mające wpływ na podmioty uczestniczące w obrocie. Dla przykładu osoby te mogą być wspólnikami w spółkach kapitałowych i przez to w obrocie tym uczestniczyć.


FUNKCJE PRAWA UPADŁOŚCIOWEGO

Prawo upadłościowe służy ochronie bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Wraz z odpowiednimi przepisami z zakresu swobody działalności gospodarczej, prawa spółek, krajowego rejestru sądowego oraz odpowiednich przepisów proceduralnych, normalizuje ono i stabilizuje stosunki gospodarcze. Prawo upadłościowe służy również wykluczaniu z obrotu przedsiębiorców nieradzących sobie w danej dziedzinie działalności oraz nieuczciwych, którzy opanowani wolą szybkiego zysku stanowią zagrożenie dla pozostałych uczestników obrotu.


W konsekwencji stwierdzić należy, że orzeczenie pozbawienia praw, o których mowa w art. 373 ust. 1 p.u.i.n., nie prowadzi do rzeczywistego eliminowania z życia gospodarczego osób niedających rękojmi należytego prowadzenia działalności gospodarczej. Tym samym nie realizuje swej funkcji w sposób należyty.


Ład gospodarczy jest wartością życia społecznego zasługującą na należytą ochronę. Ochronie tej służyć mogą także przemyślane i skuteczne unormowania z zakresu prawa upadłościowego. Wąskie ramy niniejszego tekstu pozwalają jedynie na zasygnalizowanie wybranych kwestii wartych szerszego rozważenia i być może zmian w odnośnych zapisach ustawowych.


PODSTAWA PRAWNA

- Ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. nr 60, poz. 535 ze zm.).

MONIKA DANYLUK

sędzia Sądu Gospodarczego w Warszawie

gp@infor.pl

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Długi leasingowe rosną: 1,32 mld zł do odzyskania. Kto jest liderem dłużników?

Firmy leasingowe muszą odzyskać od nierzetelnych klientów 1,32 mld zł; 13,3 tys. przedsiębiorstw korzystających z leasingu nie reguluje rat w terminie – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największym dłużnikiem leasingodawców są przedsiębiorstwa transportowe.

Ruszył Wykaz KSC. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek

Od 7 maja do 3 października firmy podlegające Krajowemu Systemu Cyberbezpieczeństwa muszą zapisać do Wykazu KSC. Obowiązek dotyczy m.in. sektorów zarządzania usługami ICT (teleinformatycznymi), odprowadzania ścieków, produkcji i dystrybucji żywności. Firmy muszą same ustalić, czy podlegają KSC.

UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

REKLAMA

Korzystają z AI, ale połowa się jej boi – szokujące wyniki badania wśród polskich pracowników o sztucznej inteligencji

Prawie trzy czwarte polskich pracowników umie obsługiwać sztuczną inteligencję. Ale tylko połowa czuje się gotowa na przyszłość zdominowaną przez AI. Co trzeci specjalista widzi w tej technologii więcej zagrożeń niż szans dla swojej kariery. Ekspert od HR nie ma wątpliwości: „Jeśli wdrożysz algorytmy do chaotycznej firmy, otrzymasz szybszy i bardziej zautomatyzowany chaos". Co poszło nie tak?

Coraz bliżej umowy UE - Mercosur. Kto zyska, a kto może stracić?

1 maja 2026 r. wchodzi w życie tymczasowe porozumienie handlowe UE–Mercosur, tworząc rynek liczący 700 mln konsumentów. W polskim biznesie nie widać entuzjazmu. Możliwe zyski widzą branże motoryzacyjna i... spożywcza – podaje w „Rz”.

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) 2026: od 7 maja obowiązkowa samoidentyfikacja i wpis do wykazu KSC, czas tylko do 3 października

To zupełnie nowy obowiązek. Od 7 maja 2026 r. tysiące firm w Polsce są objęte nowymi wymogami cyberbezpieczeństwa i muszą szybko wpisać się do wykazu KSC. To efekt wdrożenia unijnej dyrektywy NIS2. Ministerstwo Cyfryzacji podało instrukcję, ale czasu jest mało: najpierw samoidentyfikacja, dopiero potem wpis. I jeszcze procedury do opracowania i wdrożenia. Zlekceważysz? Zapłacisz, i to słono

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.? Czy i kiedy warto dokonać przekształcenia?

Wybór między jednoosobową działalnością gospodarczą (JDG) a spółką z ograniczoną odpowiedzialnością to jeden z najważniejszych dylematów rosnących firm w Polsce. Dotyczy to w szczególności firm, które otwierały swój biznes kilka/kilkanaście lat temu jako JDG, a obecnie z uwagi na skalę lub plany sprzedaży rozważają przekształcenie w spółkę z o.o.

REKLAMA

Local content w praktyce. Jak leasing wspiera rozwój polskich firm i ich udział w dużych inwestycjach [GOŚĆ INFOR.PL]

Coraz częściej wraca temat tzw. local content. W skrócie chodzi o to, by duże inwestycje realizowane w Polsce realnie wzmacniały krajowe firmy, a nie tylko zwiększały statystyki gospodarcze. Kluczowe pytanie brzmi: jak sprawić, żeby polskie przedsiębiorstwa mogły nie tylko uczestniczyć w tych projektach, ale robić to stabilnie i na większą skalę? Jedna z odpowiedzi prowadzi do finansowania.

Ile kosztuje założenie firmy przez telefon w 2026? Odpowiedź może zaskoczyć

Aplikacja, którą masz już w telefonie, właśnie zyskała funkcję, której brakowało przedsiębiorczym Polakom. Teraz można przez nią zrobić coś, co dotąd było możliwe przy komputerze. Ale czy trzeba za to zapłacić?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA