REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Największe ryzyko dla danych zaczyna się wewnątrz firmy

Największe ryzyko dla danych zaczyna się wewnątrz firmy
Największe ryzyko dla danych zaczyna się wewnątrz firmy
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Naruszenie zasad bezpieczeństwa organizacji nie zawsze pochodzi z zewnątrz. Przyczyną może być były pracownik, który postanawia wykorzystać przeciwko byłemu pracodawcy posiadane informacje. Przykład to ostatni wyciek danych wszystkich użytkowników komunikacji miejskiej w województwie pomorskim, spowodowany najprawdopodobniej właśnie działaniami byłego pracownika.

Najczęstsze problemy przy odejściu pracownika

Przykładowe scenariusze? Handlowiec odchodzi, po czym klienci zaczynają przechodzić do konkurencji. Specjalista eksportuje poufne dokumenty projektowe na prywatny dysk. Pracownik IT przed odejściem usuwa część plików, do których nikt inny nie miał dostępu.

REKLAMA

REKLAMA

Ryzyko pojawia się najczęściej w kilku powtarzalnych sytuacjach. Jedna z najczęstszych to skopiowanie bazy klientów, co jest nie tylko nieetyczne, ale przede wszystkim zabronione przepisami RODO. Osoby pracujące w sprzedaży lub obsłudze klienta często mają dostęp do cennych informacji: danych klientów, historii kontaktów, warunków handlowych, preferencji zakupowych. Wystarczy kilka minut, aby wyeksportować takie dane z systemu CRM, przesłać je na prywatny e-mail lub zapisać na pendrive.

Kolejnym scenariuszem jest wynoszenie know-how. Mogą to być oferty, dokumentacja projektowa, procedury operacyjne czy materiały opracowywane wewnętrznie latami. Często pracownik nie postrzega tego jako kradzieży, ale traktuje dane jako swoją pracę, którą zabiera ze sobą do nowego miejsca zatrudnienia.

Niezwykle niebezpieczne dla firm jest celowe usuwanie informacji. Przed odejściem pracownik może wykasować pliki, e-maile lub całe katalogi danych, aby utrudnić pracę zespołowi lub zatrzeć ślady wcześniejszych działań. Firma może zorientować się w takiej sytuacji dopiero po czasie, co dodatkowo utrudnia odzyskanie ważnych dokumentów lub dostępu do systemu.

REKLAMA

Analiza cyfrowych śladów

Co wtedy? W odzyskaniu kontroli nad danymi i ograniczeniu strat pomóc może informatyka śledcza. Specjalistyczne narzędzia i metody analizy umożliwiają odtworzenie utraconych informacji oraz ustalenie przyczyn incydentu. Bo może go spowodować błąd ludzki, celowe działanie pracownika czy włamanie do systemów informatycznych firmy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Niezwykle ważne jest, aby materiał dowodowy był zabezpieczony w sposób zgodny z prawem. Prawidłowe zabezpieczenie danych jest szczególnie istotne w przypadku postępowań wewnętrznych czy też w sporach z pracownikiem, ponieważ umożliwia rekonstrukcję zdarzeń, identyfikację osób odpowiedzialnych oraz ocenę zakresu incydentu.

- Przeprowadzenie dokładnej analizy incydentu umożliwia identyfikację luk w zabezpieczeniach i wdrożenie rozwiązań zapobiegawczych przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka podobnych zdarzeń w przyszłości. W efekcie organizacja nie tylko odzyskuje dostęp do kluczowych zasobów informacyjnych, ale także wzmacnia swoje bezpieczeństwo – mówi Karolina Dziok, Computer Forensics Specialist z Mediarecovery.

Czy firma może sprawdzić, co się wydarzyło?

Wielu przedsiębiorców obawia się, że jakiekolwiek działania związane z próbą sprawdzenia, czy pracownik nie nadużył swojego dostępu do danych i nie zachował się nieetycznie lub niezgodnie z przepisami, mogą naruszać prawo lub prywatność pracownika. Tymczasem organizacja ma prawo chronić swoje zasoby, o ile działa w granicach przepisów. Po odejściu pracownika firma może zabezpieczyć służbowy sprzęt, zablokować dostępy do systemów oraz przejąć kontrolę nad firmową skrzynką mailową. To standardowe działania związane z ochroną ciągłości biznesu.

- W większości przypadków można ustalić, czy dane były kopiowane, przesyłane lub usuwane. W ramach informatyki śledczej możemy określić, jakie działania były wykonywane na plikach lub folderach – możemy sprawdzić, czy plik był otwierany, kopiowany, przesyłany, modyfikowany lub usuwany. Analiza umożliwia również ustalić czas operacji, a także osoby, które je wykonywały. Takie możliwości pozwalają nie tylko odtworzyć przebieg zdarzeń, ale także ocenić potencjalne ryzyko wycieku danych lub naruszenia procedur wewnętrznych - wyjaśnia Karolina Dziok i dodaje: - Oczywiście wszystko zależy od warunków, które zastajemy w danej sprawie. Jest wiele czynników, które mogą wpływać na analizę, np. polityki bezpieczeństwa obowiązujące w firmie, konfiguracja systemów, czas od zdarzenia czy to, jak dobrze pracownik ukrył ślady swoich działań.

Dlaczego pierwsze dni są najważniejsze

Czas reakcji ma kluczowe znaczenie, ponieważ im szybciej firma podejmie działania, tym większa szansa na odtworzenie wydarzeń. W pierwszych dniach po odejściu pracownika można sprawdzić historię operacji wykonywanych na plikach, ustalić jakie podłączano zewnętrzne nośniki, a także odzyskać część usuniętych danych, które mogły zostać przypadkowo lub celowo usunięte. Z upływem czasu ślady zaczynają zanikać. Systemy są aktualizowane, urządzenia trafiają do ponownego użycia, a informacje, które mogły stanowić dowód, mogą zostać nadpisane lub utracone bezpowrotnie i przestają być możliwe do odtworzenia.

- Dlatego w informatyce śledczej kluczowa jest reakcja – im szybciej podjęte zostaną działania, tym większa szansa na odzyskanie danych, odtworzenie przebiegu zdarzeń i zabezpieczenie istotnych danych w sprawie – tłumaczy ekspertka.

Oprócz kwestii typowo technicznych, w informatyce śledczej istotne jest zachowanie wartości dowodowej materiału, która jest kluczowa w postępowaniu sądowym czy w sporze pracowniczym. Dlatego jeśli firma nie ma wdrożonych odpowiednich zasad i jej pracownicy nie wiedzą, jak zabezpieczać cyfrowe ślady, warto skorzystać z profesjonalnych usług.

Prewencja zamiast reagowania

Odpowiednie procedury mogą pomóc w zabezpieczeniu firmy i podnieść jej gotowość do zarządzania ryzykiem. Na moment odejścia pracownika powinny być przyszykowane jasne procedury przekazywania obowiązków, obejmujące przegląd dostępu do systemów czy polityki dotyczące korzystania ze sprzętu służbowego. Ma to również wymiar praktyczny, ponieważ, jak mówi Karolina Dziok: - Świadomość, że firma potrafi profesjonalnie zabezpieczać dane i analizować incydenty, działa także prewencyjnie. W wielu przypadkach sama obecność procedur i kontroli ogranicza ryzyko nadużyć.

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Ustawa KSC 2026 – kary do 10 mln euro za brak kontroli nad służbowymi telefonami. Czy Twoja firma jest gotowa?

Od kwietnia 2026 roku obowiązuje ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca unijną dyrektywę NIS2. Firmy muszą mieć pełną kontrolę nad służbowymi urządzeniami – telefonami, laptopami, tabletami. Problem? Tylko 19% polskich firm jest na to przygotowanych, a kary mogą sięgać 10 milionów euro. Sprawdź, czy ustawa dotyczy Twojej firmy i co musisz zrobić, by uniknąć sankcji.

Kiedy lider przestaje nadążać

Rozmowa z Dagmarą Kołodziejczyk, prezeską zarządu Together Consulting, o tym, jak Eko-Przywództwo* może zmienić podejście menedżerów do zarządzania zespołami

Ostatni moment dla przedsiębiorców. ZUS podał termin rozliczenia składki zdrowotnej

Część przedsiębiorców do 20 maja musi przekazać do ZUS roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok – przekazał Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Rozliczenie należy uwzględnić w dokumentach rozliczeniowych za kwiecień.

Nastawienie ma znaczenie. O zmianie z adaptacją w tle

Zmiana stała się codziennym elementem rzeczywistości — nie epizodem, lecz warunkiem funkcjonowania. W świecie, który przyspieszył, utracił dawną przewidywalność i podważył znane struktury, umiejętność adaptacji przestaje być atutem. Staje się kompetencją fundamentalną. I od tej kompetencji z książka Andrei Clarke w tle 20 maja będziemy dyskutować w naszym studio wideo. Szczegóły już niebawem.

REKLAMA

Nowe firmy szturmują rynek, ale w tych branżach liczba upadłości rośnie. Nowe dane GUS

W I kwartale 2026 r. odnotowano 108 upadłości podmiotów gospodarczych, tj. o 8 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - podał Główny Urząd Statystyczny.

KSeF od 2026 roku a firmy zagraniczne. Czy polski przedsiębiorca ze spółką za granicą też musi się przygotować?

Krajowy System e-Faktur przestaje być tematem wyłącznie dla klasycznych polskich firm. Od 2026 roku KSeF staje się realnym obowiązkiem, który może dotknąć również przedsiębiorców prowadzących działalność przez spółki zagraniczne, oddziały, struktury holdingowe albo podmioty zarejestrowane do VAT w Polsce. Kluczowe pytanie brzmi więc nie: „czy moja spółka jest zarejestrowana za granicą?”, ale: „czy w praktyce wykonuję czynności, które tworzą obowiązki fakturowe w Polsce?”.

Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

Cyberbezpieczeństwo 2027. Dlaczego przedsiębiorcy muszą zająć się bezpieczeństwem danych już w 2026 r.

Od 2027 roku tysiące polskich firm będzie musiało udowodnić, że ich zarządy faktycznie panują nad cyberbezpieczeństwem. To skutek wdrożenia dyrektywy NIS2 do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W razie zaniedbań sankcje mogą uderzyć nie tylko w spółkę, lecz także bezpośrednio w członków zarządu – nawet do trzykrotności ich miesięcznego wynagrodzenia.

REKLAMA

Małe firmy toną w długach

Z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że przedsiębiorstwa działające w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców są zadłużone na łączną kwotę 2,53 mld zł. Dominują wśród nich jednoosobowe działalności gospodarcze, a największe zaległości mają firmy z branży handlowej, transportowej, magazynowej oraz budowlanej.

Sztuczna inteligencja wkracza do polskich firm na szeroką skalę. Zaskakujące dane

Pierwsze rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję zaimplementowało już lub wciąż wdraża 71 proc. polskich firm usługowych - wynika z badania EY. W publikacji dodano, że przedsiębiorstwa z tego sektora przerywały wprowadzanie rozwiązań AI częściej niż biznesy z innych branż.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA