REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Producenci miodów potnych apelują o zmiany
Producenci miodów potnych apelują o zmiany
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Miód pitny jest jednym z najstarszych napojów alkoholowych, kojarzy się z polską kulturą czasów szlacheckich. Związek Pracodawców Polska Rada Winiarstwa apeluje o stosowne zmiany dla producentów miodów pitnych. Czy w Polsce może być boom na miody pitne na podobieństwo tego w USA? 

Producenci miodów potnych apelują o zmiany 

Tradycja – w tym przypadku to słowo kluczowe. Polscy producenci miodów pitnych są nią bardzo związani, tradycyjne wymagania zostały bowiem wpisane do ustawy. Tymczasem rynek napojów alkoholowych w ostatnich latach uległ istotnym zmianom, zauważają  wytwórcy i apelują o stosowne zmiany regulacji. Wniosek w tej sprawie, będący efektem trwających prawie rok analiz i konsultacji branży, trafił właśnie na biurko ministra rolnictwa. Miodosytnicy wnioskują o rozszerzenie możliwości produkcji.

REKLAMA

REKLAMA

- Coraz większą popularnością cieszą się lżejsze wyroby, charakteryzujące się niższą zawartością alkoholu i cukru oraz innowacyjnymi smakami i aromatami. Producenci napojów na bazie miodu pszczelego dostrzegają te zmiany i widzą potrzebę dostosowania przepisów, tak aby możliwa była produkcja wyrobów na bazie miodu pszczelego, które odpowiadają oczekiwaniom konsumentów. Jednocześnie za kluczowe uznają utrzymanie wysokiej jakości tej kategorii produktów. Opowiadają się za zachowaniem tradycyjnego charakteru miodów pitnych oraz specyficznego, charakterystycznego dla Polski podziału, który uwzględnia proporcje miodu i wody. Równocześnie uznają za istotne rozszerzenie asortymentu o produkty o niższej słodyczy, mniejszej zawartości alkoholu oraz bogatszą gamę wariantów smakowych. Podkreślają również konieczność, aby informacje umieszczone na etykietach miodów pitnych były bardziej zrozumiałe dla konsumentów, którzy nie są zaznajomieni z tą kategorią wyrobów, jak również dla osób nabywających polskie miody pitne za granicą. Zwracają uwagę na potrzebę modyfikacji wybranych parametrów, którymi zgodnie z rozporządzeniem, mają charakteryzować miody pitne – czytamy w piśmie. 

Miody pitne mają potencjał

Jak tłumaczy Prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa, jest o co walczyć – miody pitne to kategoria z olbrzymim potencjałem. Z jednej strony mamy firmy, które potrafią robić znakomite miody pitne, z drugiej – Polska ma piękną tradycję w tej dziedzinie. Ta jednak wymaga odświeżenia. 

- Styl miodów pitnych produkowanych w Polsce jest konserwatywny, a wynika to z przepisów prawnych, które bardzo szczegółowo określają zasady ich produkcji, nie pozostawiając zasadniczo przestrzeni na innowacje – mówi Magdalena Zielińska, Prezes ZP PRW. - Ograniczają producentów i nie pozwalają im odpowiedzieć na trendy obserwowane aktualnie na rynku alkoholi. Konsumenci oczekują wyrobów lżejszych, mniej słodkich, o niższych zawartościach alkoholu lub wręcz odalkoholizowanych. Ustawa o wyrobach winiarskich blokuje możliwości takiej produkcji, zależy nam zatem na jej nowelizacji – tłumaczy Magdalena Zielińska. 

REKLAMA

Miodosytnikom najbardziej zależy na tym, aby zaciekawić swoimi produktami szersze grono konsumentów i to w różnym wieku. A że jest to możliwe, najbardziej widać w przypadku USA. To tam działa najwięcej miodosytni i to tam miodosytnictwo przeżywa niewiarygodny rozwój. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak podaje amerykańska organizacja zrzeszająca producentów miodów pitnych - The American Mead Makers Association, funkcjonuje tam już ponad 500 miodosytni, podczas gdy dwadzieścia lat temu było ich zaledwie kilkadziesiąt. Analitycy badający rynek przewidują, że w najbliższym dziesięcioleciu trend ten będzie się rozwijał dzięki zainteresowaniu konsumentów kraftowymi, lokalnymi produktami. Prognozy wskazują, że jego wartość globalna wzrośnie z 591,5 mln USD w 2024 roku do 1 395,7 mln USD w 2032 roku.

- Cechą amerykańskich miodów pitnych jest ich różnorodność w aspekcie stylów i składników. Tamtejsze produkty mają szeroki zakres zawartości alkoholu oraz poziomu słodkości - od wytrawnych do bardzo słodkich. Innowacyjność przejawia się w stosowaniu różnych, często bardzo oryginalnych dodatków. Producenci eksperymentują, stosując rozmaite zioła, przyprawy, owoce, a nawet warzywa – mówi Prezes ZP PRW, Magdalena Zielińska. 

- My też byśmy tak chcieli – przyznaje Krzysztof Piwowar, właściciel Pasieki Dziki Miód. Choć początki firmy były skromne, dziś roczna produkcja to nawet 30 tysięcy litrów. Na swoim koncie miodosytnia ma 35 medali  na światowych konkursach. - Nasze miody są niezwykle popularne w Niemczech i USA. Właśnie tam trafia sporo naszej produkcji.  Powiem tak: zmiany o które apelujemy, byłyby dla nas nowym rozdziałem. Byłaby to szansa na dotarcie do nowej grupy odbiorów – młodych ludzi, którzy jeżdżą po świecie, próbują nowych rzeczy, a potem szukają tych samych smaków – tłumaczy Krzysztof Piwowar. 

Bogata tradycja trunków

Miody pitne są uznawane przez historyków za najstarsze napoje alkoholowe, znane wielu cywilizacjom na świecie. Miodosytnictwo rozwinęło się głównie tam, gdzie ze względów klimatycznych, utrudniona była uprawa winorośli. W Polsce traktowane są niemalże jako trunek narodowy. Pierwsze wzmianki o miodach (pitych w kraju Mieszka I) znaleziono już w zapiskach Ibrahima Ibn Jakuba z końca X wieku. Informacje na ten temat można również odnaleźć w Kronikach Galla Anonima.

– Bogate źródła historyczne opisujące polskie tradycje kulinarne przedstawiają rodzaje tych napojów i wyróżniają półtoraki, dwójniaki, trójniaki i czwórniaki (podział ze względu na stosunek miodu pszczelego i wody w gotowym trunku) – wyjaśnia Magdalena Zielińska, Prezes ZP PRW. –  Nie każdy konsument jednak zna te tradycyjne określenia. Wielu osobom trudno jest ocenić, jaki poziom słodyczy się pod nimi kryje, a dla wielu to kluczowa informacja. Dlatego w naszym wniosku do ministerstwa zaproponowaliśmy modyfikację zasad znakowania miodów pitnych, aby etykiety były czytelne i zrozumiałe nie tylko dla koneserów tych trunków.

- Miód pitny jest napojem, który zyskuje na popularności, ale wciąż nie jest szeroko dostępny jak inne trunki - wyjaśnia Mateusz Szydłowski, technolog w firmie Mazurskie Miody. - Ze względu na czasochłonny i skomplikowany proces oraz wysokie koszty produkcji, miód pitny jest zwykle droższy w przeciwieństwie do innych alkoholi, co może zniechęcać niektórych konsumentów, a zwłaszcza tych, którzy nie są zaznajomieni z tym produktem. Dodatkowym problemem jest zakaz promocji wyrobów winiarskich, co sprawia że miód pitny jest nadal produktem niszowym.

 Wszystko to sprawia, że w Polsce zarejestrowanych jest zaledwie 30 producentów miodów pitnych. Wytwarzają oni około 0,7 mln l miodu pitnego rocznie. 

Miody pitne doceniane za granicą 

Jak zauważa Radosław Janik, Prezes Spółdzielni Pszczelarskiej APIS w Lublinie, polskie miody pitne już cieszą się zainteresowaniem zagranicznych klientów, szczególnie w Niemczech, Austrii, Szwecji i  USA. Doceniane są za swoją unikalność, tradycyjne receptury i wyjątkowy smak, które wyróżniają je w segmencie alkoholi premium. Są one postrzegane jako luksusowy produkt idealny na specjalne okazje.

- Przed miodami pitnymi jest przyszłość, szczególnie w kontekście rosnącej popularności produktów naturalnych, rzemieślniczych i tradycyjnych. Konsumenci coraz bardziej doceniają autentyczność i unikalność, co sprzyja rozwojowi tej kategorii. Dzięki wsparciu prawnemu, promocji oraz umiejętności połączenia tradycyjnych metod produkcji z nowoczesnym marketingiem, miody pitne mają szansę zdobyć trwałe miejsce na rynku krajowym i międzynarodowym – uważa Radosław Janik. 

- Jesteśmy dumni z miodosytniczych tradycji Polski i wierzymy, że zaproponowane przez nas zmiany przepisów zapewnią ich zachowanie, przyczynią się do renesansu tradycyjnych miodów pitnych, ale także do dalszego rozwoju tej kategorii produktów. Zależy nam na tym, aby miodosytnictwo w Polsce się rozwijało. Nie chcielibyśmy pozostać w niszy, na peryferiach miodowej rewolucji, którą obserwujemy na świecie – podsumowuje Magdalena Zielińska, Prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa. 

Związek Pracodawców Polska Rada Winiarstwa – największa organizacja w kraju, zrzeszająca podmioty branży winiarskiej.

Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Infor.pl

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

Korzystają z AI, ale połowa się jej boi – szokujące wyniki badania wśród polskich pracowników o sztucznej inteligencji

Prawie trzy czwarte polskich pracowników umie obsługiwać sztuczną inteligencję. Ale tylko połowa czuje się gotowa na przyszłość zdominowaną przez AI. Co trzeci specjalista widzi w tej technologii więcej zagrożeń niż szans dla swojej kariery. Ekspert od HR nie ma wątpliwości: „Jeśli wdrożysz algorytmy do chaotycznej firmy, otrzymasz szybszy i bardziej zautomatyzowany chaos". Co poszło nie tak?

Coraz bliżej umowy UE - Mercosur. Kto zyska, a kto może stracić?

1 maja 2026 r. wchodzi w życie tymczasowe porozumienie handlowe UE–Mercosur, tworząc rynek liczący 700 mln konsumentów. W polskim biznesie nie widać entuzjazmu. Możliwe zyski widzą branże motoryzacyjna i... spożywcza – podaje w „Rz”.

REKLAMA

Od 7 maja obowiązkowa rejestracja w nowym wykazie - brak wpisu to naruszenie przepisów, grożą potężne kary

To nie zapowiedź, to obowiązek. Od 7 maja 2026 r. tysiące firm w Polsce zostaną objęte nowymi wymogami cyberbezpieczeństwa i będą musiały wpisać się do wykazu KSC. To efekt wdrożenia NIS2. Ministerstwo Cyfryzacji pokazało instrukcję, ale czasu jest mało: najpierw samoidentyfikacja dopiero potem wpis. I jeszcze procedury do opracowania i wdrożenia. Kto to zlekceważy, ryzykuje potężne kary.

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.? Czy i kiedy warto dokonać przekształcenia?

Wybór między jednoosobową działalnością gospodarczą (JDG) a spółką z ograniczoną odpowiedzialnością to jeden z najważniejszych dylematów rosnących firm w Polsce. Dotyczy to w szczególności firm, które otwierały swój biznes kilka/kilkanaście lat temu jako JDG, a obecnie z uwagi na skalę lub plany sprzedaży rozważają przekształcenie w spółkę z o.o.

Local content w praktyce. Jak leasing wspiera rozwój polskich firm i ich udział w dużych inwestycjach [GOŚĆ INFOR.PL]

Coraz częściej wraca temat tzw. local content. W skrócie chodzi o to, by duże inwestycje realizowane w Polsce realnie wzmacniały krajowe firmy, a nie tylko zwiększały statystyki gospodarcze. Kluczowe pytanie brzmi: jak sprawić, żeby polskie przedsiębiorstwa mogły nie tylko uczestniczyć w tych projektach, ale robić to stabilnie i na większą skalę? Jedna z odpowiedzi prowadzi do finansowania.

Ile kosztuje założenie firmy przez telefon w 2026? Odpowiedź może zaskoczyć

Aplikacja, którą masz już w telefonie, właśnie zyskała funkcję, której brakowało przedsiębiorczym Polakom. Teraz można przez nią zrobić coś, co dotąd było możliwe przy komputerze. Ale czy trzeba za to zapłacić?

REKLAMA

Nowa usługa w aplikacji mObywatel. Można założyć firmę bez wychodzenia z domu

Usługa Firma w aplikacji mObywatel przeznaczona jest dla osób, które prowadzą działalność gospodarczą. Usługa umożliwia założenie firmy w kilka minut bez wizyty w urzędzie. Wystarczy wypełnić wniosek w aplikacji, podpisać go cyfrowo i wysłać do CEIDG bezpośrednio z telefonu.

Koniec recepcji 24/7 i pokoi jak z katalogu - co się zmienia w branży hotelarskiej i dlaczego?

Przez dekady to hotele wyznaczały standardy w branży noclegowej. Dziś role się odwróciły - to platformy najmu krótkoterminowego, jak np. Airbnb czy Booking, stają się inkubatorem innowacji. Automatyzacja, unikalny wystrój i inteligentne systemy zarządzania kosztami zaczynają przenikać do tradycyjnych obiektów. I to szybciej, niż myślisz.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA