| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Większe nadzieje na sprzedaż hipotek

Większe nadzieje na sprzedaż hipotek

Polskie banki z coraz większą nadzieją patrzą w przyszłość, jeśli chodzi o kredyty mieszkaniowe. Jak wynika z najnowszej ankiety Pengab, 61% placówek spodziewa się wzrostu popytu na tego rodzaju kredyty, a tylko 8% – spadku. Saldo prognozy uplasowało na poziomie 53 pkt proc. wobec 38 pkt proc. na koniec 2010 r.

Nadal jednak wyniki salda oceny bieżącej sytuacji w tym zakresie nie są zadowalające. Na większą sprzedaż kredytów mieszkaniowych wskazało w styczniu 47% placówek bankowych, a na niższą – 13%. Saldo wyniosło zatem 34 pkt proc. wobec 38 pkt proc. w grudniu. To najsłabszy wynik od marca 2010 r.

W kontekście nastrojów inwestorów giełdowych ciekawie wygląda spadek zainteresowania akcjami. Wzrost popytu na te walory, sygnalizowało zaledwie o 3 pkt proc. więcej placówek od tych, które wskazywały na regres. Tak słabego wyniku ani razu nie mieliśmy w 2010 r. Wyraźny pesymizm należy traktować jako zwiastun podtrzymania dobrej passy na giełdzie.

Przeczytaj również: Czy nastąpił koniec kryzysu w strefie euro?

Przez dwa ostatnie dni było o to trudno, głównie za sprawą walorów KGHM. Uległy one wyraźnej przecenie w reakcji na zniżkę notowań miedzi. Ta zaś stała się pochodną obaw o przyszłą kondycję chińskiej gospodarki, która nadal potrzebuje chłodzenia, by opanować inflację. Niższe tempo rozwoju Chin oznaczałoby mniejsze zapotrzebowanie na metale przemysłowe. Nie widać natomiast zagrożenia dla notowań żywności. W obecnych warunkach stopniowo podnoszącej się presji inflacyjnej nie stanowi to dobrej wiadomości.

Stabilizacja sytuacji na rynku wtórnym domów w USA ma raczej charakter doraźny.

Polecamy serwis: Kredyty

Najlepszy rezultat od maja 2010 r. przyniosła grudniowa sprzedaż domów na amerykańskim rynku wtórnym. W ujęciu zannualizowanym nabywców znalazło 5,28 mln domów. To 12% więcej niż w listopadzie. Poprawę tłumaczono chęcią wykorzystania przez Amerykanów niskich kosztów kredytów, które będą musiały zwiększyć się wraz z przyspieszeniem wzrostu gospodarczego. Spadła liczba domów, wystawionych na sprzedaż, do 3,56 mln. Przy grudniowej sprzedaży potrzeba 8,1 miesiąca, by upłynnić takie zapasy. Przyjmuje się, że gdy odpowiadają 8-9 miesiącom sprzedaży, nie wywiera to presji na ceny domów.

Raport zawierał też mniej korzystne wiadomości. W całym 2010 r. sprzedano 4,91 mln domów, najmniej od 1997 r. Widoczna wciąż była presja cenowa. Średnio wartość domu obniżyła się o 1% w skali roku. Wyniosła 168,8 tys. USD. Zwiększył się udział w sprzedaży obiektów, zajętych przez instytucje finansowe. To oznacza, że rynek wciąż jest daleki od uzdrowienia.

Źródło: Zespół Analiz Home Broker

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Barbara Głowacka

Prawnik, konsultant podatkowy w Instytucie Studiów Podatkowych

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »