REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Do 200 tys. euro i szansa rozwoju w USA. 10-12 polskich startupów zostanie wybranych w I kwartale 2024 roku

Do 200 tys. euro i szansa rozwoju w USA. 10-12 polskich startupów zostanie wybranych w I kwartale 2024 roku
Do 200 tys. euro i szansa rozwoju w USA. 10-12 polskich startupów zostanie wybranych w I kwartale 2024 roku
shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Maverick Nation wyselekcjonuje technologiczne startupy z Polski i umożliwi im rozwój w Stanach Zjednoczonych. Na początku II kwartału 2024 roku swoich sił w USA spróbuje od 10 do 12 polskich startupów, które na ten cel otrzymają do 200 tys. euro i niespotykane dotąd wsparcie biznesowe. To pierwszy polski, całkowicie prywatny projekt tego typu, utworzony bez wsparcia publicznego ze strony Polskiego Funduszu Rozwoju czy Europejskiego Funduszu Innowacji, co jest ewenementem w inicjatywach tego typu.

Rezygnują ze wsparcia publicznych pieniędzy, nie interesują ich wyniki tylko potencjał rozwoju. Akcelerator Maverick Nation będzie wysyłał polskie startupy do USA, łamiąc przy tym dotychczasowe reguły

Maverick Nation tworzy akcelerator, który jako jeden z niewielu w Europie, będzie skłonny inwestować w startupy na bardzo wczesnym etapie rozwoju, nieposiadającym zbudowanej bazy klientów czy przychodów. Selekcja startupów, które otrzymają finansowe i merytoryczne wsparcie umożliwiające im rozwój w USA rozpocznie się w pierwszym kwartale 2024 roku.

Akcelerator Przedsiębiorczości to inicjatywa Vikasa Malhotry, założyciela Maverick Nation, który do tej pory z powodzeniem zrealizował już 4 globalne programy akceleracyjne i był mentorem dla ponad 35 startupów. W zdobyciu amerykańskiego rynku będzie go wspierał Peter Wycisk, inwestor z Doliny Krzemowej. 

To pierwszy polski, całkowicie prywatny projekt tego typu, utworzony bez wsparcia publicznego ze strony Polskiego Funduszu Rozwoju czy Europejskiego Funduszu Innowacji, co jest ewenementem w inicjatywach tego typu. 

Publiczne pieniądze dla wielu stanowią kuszącą opcję, co zrozumiałe - zazwyczaj wsparcie stanowi nawet do 80% całkowitej wielkości funduszu, co praktycznie uwalnia prywatnych inwestorów i partnerów biznesowych od ryzyka. Darmowe pieniądze mają jednak swoją wadę – niosą za sobą długą listę nakazów i zakazów, które spowalniają proces podejmowania decyzji. Moim zdaniem sprawiają też, że jako inwestorzy stajemy się leniwi i mniej zorientowani na wyniki – uważa Vikas Malhotra.

Nasza inicjatywa, oprócz tego, że, będziemy pozyskiwać środki wyłącznie od inwestorów prywatnych, różni się tym, że inwestujemy na etapie pre-seed w startupy we wczesnej fazie rozwoju, a następnie aktywnie pomagamy im w odniesieniu sukcesu na rynku amerykańskim. Będziemy jednym z nielicznych akceleratorów w całej Europie, który inwestuje w potencjał, nie w dotychczasowe wyniki – podkreśla.

W przypadku kierowania startupów na rynek Stanów Zjednoczonych, wczesne wychwycenie potencjału ma kluczowe znaczenie.

Jeśli mamy dojrzały produkt – zbudowany, przetestowany, taki który już dobrze sprzedaje się na polskim rynku, bardzo trudno jest go dostosować do rynku amerykańskiego – wyjaśnia Malhotra. 

Jego zespół zaangażował już połowę funduszu o wielkości 2 mln USD i jest na etapie pozyskiwania inwestorów. W programie, którego rozpoczęcie planowane jest na pierwszy kwartał 2024 roku, zaplanowane jest miejsce dla 10 do 12 startupów. Każdy z nich będzie mógł liczyć na wsparcie do 200 tys. euro wkładu w inwestycji pre-Seed. 

Oryginalnie polskie startupy będą stanowić około 50 proc., Druga połowa to inicjatywy, które zrodziły się w pozostałych krajach CEE – Maverick Nation planuje sprowadzić je najpierw do Polski, i już jako polskie firmy wspierać je za oceanem.

REKLAMA

REKLAMA

Aktywne wsparcie poinwestycyjne

W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, VC w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej nie lubią podejmować ryzyka, działają jak bankier. Pozyskują pieniądze, w większości od instytucji publicznych, a następnie szukają bezpiecznych inwestycji. 

Inwestorzy nie stawiają na startupy z dobrą technologią, solidnymi zespołami i obiecującym rynkiem. Wolą dokonać bezpiecznej inwestycji w startup, który już rośnie w przychodach. Tak więc wiele startupów nigdy nie zaczyna działać lub wybiera drogę dotacji na badania i rozwój, opracowując więcej technologii, której nie da się sprzedać rok po roku. Często przeskakują z jednego bezużytecznego akceleratora do drugiego, utrzymując się na powierzchni dzięki niewielkim kwotom dotacji, za którymi nie idzie nic poza bezsensownym mentoringiem. Co istotne, po dokonaniu inwestycji VC nie oferują żadnego wsparcia poinwestycyjnego, takiego jak pozyskiwanie nowych rynków, nawiązywanie kontaktów z klientami czy pomoc w pozyskiwaniu kolejnych środków. Powszechną wymówką jest to, że brakuje niezbędnej przepustowości lub siły roboczej, aby tego dokonać – uważa Vikas Malhotra. 

Brakuje inicjatyw, które pomagają startupom poprzez wsparcie poinwestycyjne i konkretnych działań, by realnie wesprzeć je na ścieżce rozwoju. Większość inwestorów wykłada pieniądze, po czym zajmuje miejsce w zarządach, aby sprawować kontrolę nad zespołem założycielskim. 

To jest coś, co chcemy zmienić. Skupimy się na pomocy startupom w budowaniu przychodów w Stanach Zjednoczonych poprzez współpracę z mentorami i doradcami, którzy znają amerykański rynek i kulturę biznesową oraz zapewniają rzeczywiste kontakty branżowe; lub poprzez selekcję do znanych programów akceleracyjnych, takich jak Y Combinator, Tech Stars itp. Naszym celem jest to, by w ciągu 12-18 miesięcy startupy te były gotowe do pozyskania kolejnej rundy inwestycyjnej w US, na poziomie 4-5 razy wyższym niż ich wycena w Polsce, co przełoży się również na zyski naszych inwestorów – wyjaśnia.

Networking – brakujące ogniwo sukcesu

Większość startupów w Europie Środkowo-Wschodniej nie posiada sieci kontaktów wykraczającej poza kraj ojczysty. Maverick Nation, wykorzystując własną rozległą społeczność przedsiębiorców, inwestorów, mentorów, założycieli akceleratorów, doradców i branżowych ekspertów z całej Europy Środkowo-Wschodniej i Doliny Krzemowej, zamierza pomóc im w nawiązaniu cennych kontaktów w USA, uzyskaniu przychodów i trakcji, a następnie przejście przez kolejną rundę zbierania funduszy. 

Mamy ambasadorów marki w 15 krajach CEE, są to przedsiębiorcy, liderzy społeczności, VC, którzy są z nami związani, poprzez których będziemy docierać do najlepszych talentów. Kluczową rolę odgrywają nasi partnerzy w USA, którzy ocenią, czy dany pomysł sprawdzi się na amerykańskim rynku czy nie. To ważne, ponieważ nawet jeśli biznes z Polski czy Europy przenosi się na rynek amerykański, musi się liczyć z tym, że będzie musiał zmierzyć się z konkurencją, z przeciwnikiem, który jest już zakorzeniony na tym rynku i wie jak się po nim poruszać – mówi Vikas Malhotra. 

Malhotra zapewnia też, że warto inwestować w rozwój startupów z regionu CEE. 

Potrzebujemy tylko jednej historii sukcesu, jednego jednorożca lub prawie jednorożca, aby wywołać efekt kuli śnieżnej w całym ekosystemie. Weźmy przykład Estonii, która sukces startupowego ekosystemu zawdzięcza sukcesowi Skype. Inne kraje regionu szukają teraz właśnie tej jednej historii, która temu dorówna. 

Inicjatywie sprzyjać ma widoczna odwilż na rynku amerykańskich inwestycji – sytuacja geopolityczna ustabilizowała się na tyle, że zachodni inwestorzy nie boją się wykładać pieniędzy na startupy z Europy Wschodniej, Środkowej i Południowej. Wynika to, m.in. z ogromnego zapotrzebowania, np. na rozwiązania w obszarach zielonej energii - ostatnio ogłosiło 1BN $ na ten cel, logistyki, AI, fin-tech czy Dev-Ops.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Co blokuje wdrażanie AI w polskich firmach? Badanie wskazuje główną przeszkodę

W 2025 r. obawa o cyberbezpieczeństwo najczęściej wstrzymywała lub spowalniała wdrożenie AI w średnich i dużych firmach w Polsce - wynika z badania EY. Jednocześnie odsetek firm, które wdrożyły AI w obszarze cyberbezpieczeństwa wzrósł o 12 pkt. proc. rok do roku.

Gospodarka pędzi, ale na rynku pracy cisza. Dlaczego firmy nie rekrutują?

Zima zapanowała na rynku rekrutacji. Zmroziła popyt zarówno na prace fizyczne, jak i biurowe. Jest to o tyle zaskakujące, że notujemy szybki wzrost gospodarczy - informuje poniedziałkowy „Puls Biznesu".

Nie dziedziczyć problemów, lecz potencjał. 3 pułapki w procesie sukcesji

Polskie firmy rodzinne wkraczają w najbardziej ryzykowny moment swojej historii – zmianę pokoleniową. Z danych PwC wynika, że ponad połowa z nich wciąż pozostaje w rękach założycieli, choć wielu z nich ma dziś 60–70 lat. W najbliższych latach tysiące firm staną przed kluczowym pytaniem: kto przejmie stery i czy biznes przetrwa zmianę warty? „Sukcesja to moment, w którym firmy rodzinne muszą zmienić nie tylko lidera, ale także sposób podejmowania decyzji i zarządzania firmą. Brak planu sprawia, że wraz z wejściem NextGen do ról przywódczych do organizacji przenoszone są nieprzejrzyste procesy, niezaadresowane konflikty oraz modele zarządzania, które przestają odpowiadać skali i ambicjom biznesu”– mówi Magda Maroń, psycholog biznesu i ekspertka HR, CEO agencji GoodHR.

Rewolucja w rejestracji firm. Sejm przyjął zmiany w CEIDG i zapowiada pełną cyfryzację

Zakładanie i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce ma być prostsze i w pełni elektroniczne. Sejm przyjął nowelizację przepisów o CEIDG, która wprowadza jedno cyfrowe okienko oraz stopniową likwidację papierowych wniosków.

REKLAMA

Technologia wspiera, ale to wiedza ekspercka zabezpiecza biznes leasingowy

Postępująca digitalizacja branży leasingowej zmienia sposób zarządzania procesami, danymi i ryzykiem. Automatyzacja zwiększa efektywność operacyjną, ale nie zastępuje wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialności ekspertów prawnych, którzy rozumieją specyfikę leasingu oraz realne zagrożenia związane z ochroną aktywów. W świecie, w którym technologia jest powszechnie dostępna, to właśnie wiedza ekspercka staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa biznesu.

W 2025 roku z rynku zniknęło prawie 197 tys. firm. Ponad 388 tys. zawiesiło działalność [DANE Z CEIDG]

W 2025 roku do rejestru CEIDG wpłynęło blisko 197 tys. wniosków o zamknięcie jednoosobowej działalności gospodarczej oraz 288,8 tys. wniosków o otwarcie JDG. Dla porównania w 2024 roku złożono 189 tys. wniosków o wykreślenie i 288,8 tys. o otwarcie. W ub.r. było o 4,1% więcej likwidacji niż w 2024 roku. W zeszłym roku w siedmiu województwach liczba wniosków o zamknięcie JDG była większa od liczby wniosków o otwarcie. To kujawsko-pomorskie, lubuskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie. Ponadto w ub.r. do rejestru CEIDG wpłynęło 388,1 tys. wniosków o zawieszenie JDG, czyli o 3,3% więcej niż w 2024 roku.

Boom na sztuczną inteligencję w Polsce. Ponad 30 proc. firm nadal zostaje w tyle

Boom nad Wisłą: sztuczna inteligencja odpowiada już za 6 proc. całego rynku IT. Nowa klasyfikacja PKD po raz pierwszy pozwoliła policzyć firmy zajmujące się AI w Polsce – czytamy w czwartkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Coraz więcej firm znika z rynku. Przedsiębiorcy walczą z kosztami i niepewnością prawa

W 2025 roku wzrosła liczba zamykanych jednoosobowych działalności gospodarczych. Choć wciąż powstaje więcej nowych firm niż znika, eksperci wskazują na rosnące problemy przedsiębiorców i trudniejsze warunki prowadzenia biznesu. Dane CEIDG pokazują także wyraźne różnice regionalne oraz rosnącą skalę zawieszania działalności, które coraz częściej staje się sposobem na przetrwanie kryzysu.

REKLAMA

Pracownicy testują sztuczną inteligencję na własną rękę, ale potrzebne są zasady. Przykład: fałszywe interpretacje podatkowe w ofercie przetargowej

Pracownicy testują AI na własną rękę, ale firma musi wprowadzić zasady i strategię wdrażania sztucznej inteligencji. Brak takich działań prowadzi do absurdów, narażenia reputacji firmy czy utraty zlecenia. Przykład: firma wykluczona z przetargu z powodu umieszczenia w ofercie fałszywych interpretacji podatkowych, będących efektem halucynacji AI.

Duża luka cyfrowa. Tylko co trzecia mikrofirma korzysta z nowoczesnych technologii [BADANIE]

Tylko co trzecia badana mikrofirma sięga po nowoczesne technologie, m.in. takie jak sztuczna inteligencja czy e-faktury - wynika z badania „Dojrzałość technologiczna mikrofirm”. Pod względem branż najbardziej zaawansowane technologicznie są firmy usługowe.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA