REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy 500+ zostanie zabrane? Gospodarka potrzebuje tych pieniędzy

Rząd szybciej podniesie podatki, niż zabierze ludziom 500+. Eksperci: Gospodarka potrzebuje tych pieniędzy
Rząd szybciej podniesie podatki, niż zabierze ludziom 500+. Eksperci: Gospodarka potrzebuje tych pieniędzy
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Wstrzymanie 500+ obecnie nie byłoby zbyt racjonalne. Jak twierdzą eksperci gospodarce są potrzebne te pieniądze, a rząd szybciej podniesie podatki, niż zabierze ludziom 500+.

500+  czy zostanie wstrzymane?

Ponad 41 mld złotych wynosi roczny koszt programu Rodzina 500+. Zdaniem ekspertów, teraz rząd nie zmieni tego rozwiązania, żeby przesunąć środki na walkę ze skutkami pandemii. To oznaczałoby zubożenie ludzi mających problemy z finansami. Bardziej realne jest podnoszenie podatków czy zwiększanie zadłużenia państwa. I jak dodają, Polacy sami nie zrezygnują z otrzymywania świadczenia, żeby ratować koniunkturę. Ale można rozpocząć dyskusję nt. ograniczenia liczby beneficjentów programu. Z kolei wstrzymanie go np. na rok spowodowałoby spadek konsumpcji. A obecnie w gospodarce brakuje popytu.

REKLAMA

REKLAMA

W przestrzeni publicznej wciąż pojawiają się pytania o to, czy rząd tymczasowo wstrzyma realizację programu Rodzina 500+. Mówi się również, że ewentualnie może ograniczyć liczbę jego beneficjentów. Zaoszczędzone w ten sposób środki można byłoby przesunąć na walkę z gospodarczymi skutkami pandemii.

– Sytuacja jest kryzysowa. W tym roku przyrost długu publicznego wyniesie między 200 a 300 mld zł. Natomiast roczny koszt programu Rodzina 500+, obejmującego ok. 6,5 miliona dzieci, to 41,2 mld zł, czyli ok. 2% PKB. Gdy dodamy do tego trzynastą emeryturę, wypłacaną dla prawie 10 mln Polaków, to łącznie mamy ok. 3% PKB. A dla rządu to są 2 flagowe projekty, dzięki którym zdobył spore poparcie. Teraz ich nie zmieni, bardziej już poszuka środków poprzez podniesienie podatków – komentuje prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC i były wiceminister finansów.

Polecamy: PPK Pracownicze plany kapitałowe. Obowiązki pracodawcy

REKLAMA

500+ jest umową społeczną

W żadnym programie politycznym nie ma mowy nawet o ograniczaniu 500+, co podkreśla prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów. I zaznacza, że program ten stanowi pewnego rodzaju umowę społeczną. Oczywiście ktoś może powołać się na klauzulę rebus sic stantibus. Oznacza ona, że umowa była, ale trzeba ją zmodyfikować, bo są absolutnie inne okoliczności. Jednak zdaniem eksperta, w takiej sytuacji należałoby jednoznacznie określić, co to znaczy walka ze skutkami pandemii. Dopóki nie będzie szczegółowej propozycji, to alternatywa jest bezprzedmiotowa.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

– To fantastyka ekonomiczna, żeby doszło do zamrożenia 500+. Jeśli będzie trzeba, to rząd zwiększy zadłużenie, bo dziś tak robi cały świat. Natomiast od zawsze uważałem, że zamiast na ten program, środki powinny być sensownie przeznaczone na ochronę zdrowia. Przez te kilka lat byłoby to ok. 200 mld zł. Teraz wstrzymywanie czy odbieranie świadczenia oznaczałoby zubożenie ludzi, którzy i tak w wielu przypadkach mają duże problemy – mówi Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych.

Czy 500+ zostanie zamrożone?

Jak zaznacza prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, ewentualne zamrożenie programu 500+ to fatalny pomysł. Wiele rodzin z dziećmi bowiem w bardzo dużym stopniu i z intensywnością doświadcza groźnych materialnych i pozamaterialnych następstw pandemii. Według eksperta, zabranie czy wstrzymanie świadczenia byłoby dla nich bardzo krzywdzące i zwiększające ryzyko rozmaitych negatywnych skutków społecznych. Także odbiór społeczny byłby prawdopodobnie wysoce negatywny.

– Od początku nie zgadzałem się na to, żeby każda rodzina otrzymywała świadczenie. Najbogatsi powinni być wyłączeni z programu. Natomiast Polacy z zasady są roszczeniowi. Gdyby więc doszło do referendum w tej kwestii, to z pewnością większość uczestników powiedziałaby, że chce otrzymywać 500+. Nawet jeżeli środki te nie są niezbędne do ich funkcjonowania. Wciąż pokutuje przekonanie, że jak coś dają, to trzeba brać – podkreśla ekonomista Marek Zuber.

Piotr Kuczyński również nie wierzy w to, że Polacy zgodzą się zrezygnować z tego świadczenia. Musieliby otrzymać alternatywne rozwiązanie. Ponadto widzą, że rząd skutecznie pozyskuje setki miliardów złotych m.in. z PFR, Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 czy z BGK.

 – Oczywiście szlachetność bardzo bogatych wyrażałaby się w tym, gdyby uznali, że chcą się zrzec świadczenia. Przyjmowanie zasiłku 500+ nie jest przymusowe. Dla zasobnych rodzin ta pomoc z pewnością nie ma tak wielkiego znaczenia jak dla uboższych. Jednak prawdopodobne jest to, że takich przypadków rezygnacji ze świadczenia nie byłoby zbyt wiele. Tym samymi nie miałoby to istotnego znaczenia dla wielkości środków służących przeciwdziałaniu następstwom pandemii – stwierdza prof. Mączyńska.

Kiedy 500+ ma sens?

500 zł miesięcznie na dziecko to kwota nieistotna dla maksymalnie 12% beneficjentów programu. Tak wynika z różnych szacunków, o czym informuje prof. Modzelewski. Zdaniem byłego wiceministra finansów, to dobry moment na rozpoczęcie dyskusji na temat pewnych modyfikacji. To znaczy, czy w  grupie osób z najwyższymi dochodami należy utrzymywać to rozwiązanie. Nie ma wątpliwości, że świadczenie spowodowało wyjście rodzin wielodzietnych ze skrajnego ubóstwa.

– W lutym 2015 roku UE ostro wytknęła nam w ocenie semestralnej zaniedbania problemów społecznych, stanowczo rekomendując pilne działania na rzecz zmniejszania ubóstwa. Wówczas statystyki Eurostatu wykazywały, że w naszym kraje aż 30% dzieci i 25% rodzin było zagrożonych ubóstwem. Program 500+ przynajmniej w pewnym stopniu umożliwił poprawę sytuacji. Niestety, pandemia prowadzi do narastania nierówności dochodowo-majątkowych i ubóstwa. Wiemy, że np. niektóre dzieci zniknęły z systemu szkolonego, bo nie mają sprzętu komputerowego czy Internetu i w związku z tym pozbawione zostały edukacji zdalnej – dodaje prezes PTE.

Jak zaznacza Marek Zuber, rządowy program był jednym z czynników wzrostu konsumpcji w Polsce. Jednak nie był głównym powodem, ponieważ najważniejsza okazała się poprawa sytuacji w gospodarce na skutek wzrostu eksportu. I tak było we wszystkich krajach Europy Środkowo-Wschodniej, nie tylko u nas. Ale jeśli świadczenie nie będzie wypłacane, to z pewnością zmniejszy się konsumpcja. Dziś ograniczanie tych środków nie byłoby do końca sensowne. Teraz częściej mówi się o zwiększaniu nakładów na gospodarkę, żeby ją ratować.

– Jeśli mamy podejmować działanie antyrecesyjne, to powinniśmy zwiększyć wydatki konsumpcyjne. Pieniądze z 500+ są w większości wydatkowane bezpośrednio. Jeżeli program byłby wstrzymany np. na rok, to z poziomu konsumpcji zniknęłoby ok. 40 mld zł. A takiego negatywnego impulsu antypopytowego to chyba sobie nikt nie wyobraża. Dziś w gospodarce brakuje popytu konsumpcyjnego. Im większy on będzie, tym szybciej wyjdziemy z tego kryzysu – przekonuje prof. Modzelewski.

Natomiast według prof. Gomułki dodaje, że w ciągu 2-3 lat nie grozi nam kryzys finansów publicznych na dużą skalę. Ale istnieje ryzyko znacznego pogorszenia się sytuacji, jeżeli nie dokona się reformy wydatków socjalnych. Rząd prognozuje na najbliższe lata wzrost nakładów na zdrowie o ok. 2% PKB. Później będą spore wydatki na przebudowę całego systemu energetycznego itd. Dlatego w ciągu 5-10 lat konieczne będzie zmniejszenie tych transferów socjalnych.

Więcej informacji znajdziesz w serwisie MOJA FIRMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Przedsiębiorcy i rolnicy stracą tańszy prąd? Ostatnie dni na oświadczenie

Tylko do 30 czerwca 2026 r. mikro, mali i średni przedsiębiorcy oraz rolnicy, którzy w drugiej połowie 2024 r. płacili za energię elektryczną ustawową cenę maksymalną, mogą złożyć lub poprawić „informację o pomocy”. Kto tego nie zrobi, straci prawo do preferencyjnej stawki, a sprzedawca przeliczy rachunki według cen z umowy – wraz z odsetkami. To termin ostateczny, który – zgodnie z zapowiedziami ustawodawcy – nie zostanie już przedłużony.

Targowisko to każde miejsce, w którym jest prowadzona sprzedaż. Wystawisz towar przed sklep, zapłacisz opłatę targową

Choć każdy sprzedawca prowadzi działania mające na celu zainteresowanie potencjalnych klientów oferowanym przez nich towarem, to jednak działania te mogą przynieść niespodziewane skutki. Niestety o wymiarze finansowym.

Paczki z ubraniami niedługo bez zgłoszenia w SENT - MF zmieni przepisy po fali skarg

MF wycofuje się z obowiązku zgłaszania w systemie SENT krajowych przewozów odzieży i obuwia. Projekt nowego rozporządzenia trafił 15 czerwca 2026 r. do konsultacji publicznych. To efekt dwóch miesięcy protestów branży modowej, logistycznej i e-commerce. Dla importu i WNT progi zostają podwyższone trzykrotnie. Firmy handlujące ubraniami i butami mogą odetchnąć.

E-commerce w Polsce przyspiesza. Sprzedaż rośnie szybciej niż inflacja

Maj przyniósł wyraźne ożywienie w polskim sektorze e-commerce. Sprzedaż rosła znacznie szybciej niż inflacja. Najbardziej dynamicznie rósł popyt z zagranicy. To w dużej mierze zasługa AI - czytamy w „Pb".

REKLAMA

Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów

Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. To wynik opóźnionej implementacji przez Polskę unijnej dyrektywy Women on Boards. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów. Na jakim etapie są prace legislacyjne?

UE wprowadza standardy równości płac. Pracodawców czekają zmiany

Po wejściu w życie przepisów unijnej dyrektywy pracodawcy będą musieli przyjrzeć się wzorom umów i zrezygnować z rozwiązań, które zabraniają pracownikom mówić o swoim wynagrodzeniu - powiedziała w środę ekspertka prawa pracy dr Monika Wieczorek.

Polskie firmy chcą inwestować w AI. Problemem są rosnące koszty oprogramowania

Firmy chcą przeznaczać środki na sztuczną inteligencję, ale znaczną część budżetów pochłania utrzymanie istniejących systemów. Rosnące koszty subskrypcji oprogramowania niepokoją już ponad połowę przedsiębiorstw, podczas gdy 52% planuje inwestycje w AI i rozwój własnych aplikacji.

33 procent kobiet w zarządach spółek – nowy obowiązek. Których firm dotyczy? Kary do pół mln zł

Rada Ministrów przyjęła 09.06.2026 r. projekt ustawy, który wprowadza obowiązek zapewnienia minimum 33% udziału kobiet w zarządach i radach nadzorczych spółek giełdowych. Nowe przepisy wdrażają unijną dyrektywę i oznaczają konkretne obowiązki dla firm: politykę równowagi płci, raporty oraz przejrzyste kryteria wyboru kandydatów. Za brak dostosowania grozi kara do 500 000 zł.

REKLAMA

Sprzedawcy elektroniki i AGD tylko do 31 lipca 2026 mają czas na wdrożenie systemu napraw - nowe obowiązki

Do końca lipca 2026 roku firmy z branży elektroniki i AGD muszą wdrożyć dyrektywę Right to Repair. Nowe przepisy oznaczają obowiązek naprawy sprzętu nawet po gwarancji, dostęp do części zamiennych i dokumentacji technicznej. Brak dostosowania to ryzyko sporów z klientami i sankcji prawnych. Sprawdź szczegóły, obowiązki sprzedawców i uprawnienia kupujących.

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad Women on Boards

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad rozwiązaniami z dyrektywy Women on Boards. Parytety - czy płeć zacznie liczyć się bardziej niż kompetencje? To błędne założenie, że dziś o awansach i nominacjach decydują wyłącznie kwalifikacje. Gdyby tak było, trudno byłoby wyjaśnić, dlaczego kobiety – stanowiące połowę społeczeństwa, coraz częściej lepiej wykształcone od mężczyzn i osiągają porównywalne wyniki biznesowe – pozostają tak słabo reprezentowane na najwyższych szczeblach zarządzania.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA