REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Firmy chcą zatrudniać nowych pracowników

Paweł Jakubczak
Paweł Jakubczak

REKLAMA

Zdecydowana większość pracodawców nie zamierza już zwalniać pracowników. W II połowie przyszłego roku liczba bezrobotnych nie będzie rosnąć. W Polsce pracuje obecnie rekordowa liczba osób, najwięcej od początku lat 90.

Ponad 75 proc. przedsiębiorców w najbliższym półroczu nie będzie zwalniać pracowników - tak wynika z ankiety przeprowadzonej na naszą prośbę przez Konfederację Pracodawców Polskich (KPP) wśród kilkudziesięciu należących do niej firm. Te pozytywne tendencje potwierdzają także najnowsze dane gospodarcze, z rynku pracy, a także opinie ekspertów.

REKLAMA

REKLAMA

Nieobecny demon kryzysu

KPP zwróciła się do firm z ankietą dotyczącą planów zatrudnienia w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Aż 56 proc. spośród 48 ankietowanych firm nie przewiduje właściwie ruchów kadrowych. Nie będą więc zatrudniać nowych pracowników, ale też nie będą zwalniać.

- Zebrane dane potwierdzają to, o czym mówiliśmy od dawna, że kryzys był i jest w Polsce demonizowany - mówi Adam Ambrozik z KPP.

REKLAMA

Dodaje, że przedsiębiorcy nie poddali się tej psychozie i nie zaczęli radykalnie zwalniać pracowników.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zdaniem Jarosława Cholewińskiego z Noble Bank o niewielkiej skali zwolnień w firmach zdecydowało to, że w ostatnich latach zlikwidowały one przerosty zatrudnienia.

- Pracownicy w czasie kryzysu zaakceptowali też bardziej elastyczne kształtowanie wynagrodzeń i czasu pracy - dodaje Jarosław Cholewiński.

Co piąta firma zatrudni

Z ankiety wynika też, że 21 proc. firm planuje, że w najbliższym półroczu będzie zatrudniać nowych pracowników. W zdecydowanej większości są to małe i średnie przedsiębiorstwa.

- Małe firmy są bardziej elastyczne i szybciej reagują na potrzeby rynku. Dlatego mogą częściej zatrudniać niż duże przedsiębiorstwa - mówi Wiktor Wojciechowski z Fundacji Obywatelskiego Rozwoju FOR.

Z ankiety wynika, że zatrudnienie nowych pracowników przewidują przede wszystkim firmy sprzedające na rynek krajowy należące do branży opieki zdrowotnej, transportu morskiego i chemicznej. Tę tendencję potwierdzają dane GUS. W ostatnim czasie więcej kupujemy. Popyt wewnętrzny zmniejszył się w ostatnim kwartale o 1,2 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Podczas gdy od kwietnia do czerwca spadek wyniósł 2,1 proc.

Wiktor Wojciechowski twierdzi, że najwięcej osób będą zatrudniały nie firmy sprzedające w kraju, ale eksporterzy, którzy skorzystają na ożywieniu gospodarczym w Unii Europejskiej, między innymi w Niemczech.

Podobnie uważa Andrzej Arendarski z Krajowej Izby Gospodarczej. Jego zdaniem eksporterzy będą zatrudniali, jeśli euro będzie drożało. Zwłaszcza firmy z sektora elektromaszynowego, metalurgicznego i meblarskiego.

Niektórzy będą zwalniać

Wśród firm, które były ankietowane, są też i takie, które będą zmuszone do redukcji zatrudnienia. Odpowiedziało tak 10 na 48 firm (20,8 proc.). Łącznie chcą one zwolnić 489 osób. Liczba deklarowanych zwolnień jest większa niż zatrudnianych. Ta tendencja nie dziwi ekspertów.

- Przez najbliższe dwa, trzy kwartały stopa bezrobocia będzie jeszcze rosła - mówi Wiktor Wojciechowski.

Dopiero potem możemy spodziewać się ożywienia na rynku pracy. Tłumaczy, że cykle koniunkturalne gospodarki nie pokrywają się z cyklami poziomu zatrudnienia. Wskaźnik opisujący zmiany w poziomie zatrudnienia jest przesunięty od trzech do sześciu miesięcy w stosunku do wskaźnika PKB.

- Liczba pracujących zacznie rosnąć na przełomie 2010 i 2011 roku - mówi Wiktor Wojciechowski.

Z ankiety wynika, że najbardziej dotkliwe zwolnienia będą między innymi w bankowości. Zdaniem Jarosława Cholewińskiego redukcje czekają też firmy ubezpieczeniowe. Wskazuje, że zatrudniły one jeszcze przed kryzysem za dużo osób, w stosunku do osiąganych przychodów ze sprzedaży kredytów i polis.

Zwalniać też będą firmy energetyczne i przemysłowe, a także branża budowlana. Ciężkie czasy mogą też przyjść dla osób zatrudnionych w motoryzacji, co będzie skutkiem wycofania się rządów państw UE (m.in. niemieckiego) z dopłat za złomowanie starych samochodów i kupno nowych. Z kolei zdaniem Adama Antoniaka z Banku Przemysłowo-Handlowego budownictwo będzie zwalniać, bo spadły inwestycje w nieruchomościach komercyjnych, na rynku nieruchomości jest zastój i wyhamowują inwestycje finansowane ze środków publicznych.

Dane z rynku pracy

Optymistyczne dane z ankiety przedsiębiorców potwierdzają też najnowsze informacje gospodarcze i z rynku pracy. Wzrost PKB w III kwartale 2009 r. wyniósł 1,7 proc. W poprzednim kwartale gospodarka rosła w tempie 1,1 proc., a na początku roku 0,8 proc.

Optymizmem napawają też dane GUS, który od początku lat 90. prowadzi Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL). Z godnie z nimi w Polsce pracuje obecnie (III kwartał 2009 r.) 16 mln osób. To najlepszy wynik w historii. Do tej pory najwięcej osób pracowało w IV kwartale 2008 r., o 21 tys. mniej niż obecnie. Najmniej osób pracowało w I kwartale 2004 r. (13,47 mln).

W stosunku do poprzedniego kwartału, czyli w czasie dość wolnego wzrostu PKB, przybyło więc 179 tys. pracujących. Znajdowali pracę głównie w sektorze prywatnym, najwięcej w przemyśle i rolnictwie. Liczba pracowników najemnych wzrosła o 165 tys. osób. Co więcej, liczba pracowników najemnych zatrudnionych na czas nieokreślony jest większa niż w III kwartale poprzedniego roku (o 44 tys. osób), tj. okresu bardzo szybkiego wzrostu PKB.

Zdaniem prof. Elżbiety Kryńskiej z Uniwersytetu Łódzkiego dane te świadczą o powolnej poprawie sytuacji na rynku pracy.

- W najbliższym czasie firmy będą zatrudniać, co będzie spowodowane poprawą tempa wzrostu gospodarczego - wskazuje Elżbieta Kryńska.

Uważa, że aby zdecydowanie poprawiła się sytuacja na rynku pracy, PKB powinien rosnąć o około 4 proc. A na to, zdaniem Stanisława Gomułki z Business Centre Club, trzeba będzie poczekać co najmniej do 2011 roku.

Co się dzieje na rynku pracy

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Paweł Jakubczak

pawel.jakubczak@infor.pl

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Przedsiębiorcy i rolnicy stracą tańszy prąd? Ostatnie dni na oświadczenie

Tylko do 30 czerwca 2026 r. mikro, mali i średni przedsiębiorcy oraz rolnicy, którzy w drugiej połowie 2024 r. płacili za energię elektryczną ustawową cenę maksymalną, mogą złożyć lub poprawić „informację o pomocy”. Kto tego nie zrobi, straci prawo do preferencyjnej stawki, a sprzedawca przeliczy rachunki według cen z umowy – wraz z odsetkami. To termin ostateczny, który – zgodnie z zapowiedziami ustawodawcy – nie zostanie już przedłużony.

Targowisko to każde miejsce, w którym jest prowadzona sprzedaż. Wystawisz towar przed sklep, zapłacisz opłatę targową

Choć każdy sprzedawca prowadzi działania mające na celu zainteresowanie potencjalnych klientów oferowanym przez nich towarem, to jednak działania te mogą przynieść niespodziewane skutki. Niestety o wymiarze finansowym.

Paczki z ubraniami niedługo bez zgłoszenia w SENT - MF zmieni przepisy po fali skarg

MF wycofuje się z obowiązku zgłaszania w systemie SENT krajowych przewozów odzieży i obuwia. Projekt nowego rozporządzenia trafił 15 czerwca 2026 r. do konsultacji publicznych. To efekt dwóch miesięcy protestów branży modowej, logistycznej i e-commerce. Dla importu i WNT progi zostają podwyższone trzykrotnie. Firmy handlujące ubraniami i butami mogą odetchnąć.

E-commerce w Polsce przyspiesza. Sprzedaż rośnie szybciej niż inflacja

Maj przyniósł wyraźne ożywienie w polskim sektorze e-commerce. Sprzedaż rosła znacznie szybciej niż inflacja. Najbardziej dynamicznie rósł popyt z zagranicy. To w dużej mierze zasługa AI - czytamy w „Pb".

REKLAMA

Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów

Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. To wynik opóźnionej implementacji przez Polskę unijnej dyrektywy Women on Boards. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów. Na jakim etapie są prace legislacyjne?

UE wprowadza standardy równości płac. Pracodawców czekają zmiany

Po wejściu w życie przepisów unijnej dyrektywy pracodawcy będą musieli przyjrzeć się wzorom umów i zrezygnować z rozwiązań, które zabraniają pracownikom mówić o swoim wynagrodzeniu - powiedziała w środę ekspertka prawa pracy dr Monika Wieczorek.

Polskie firmy chcą inwestować w AI. Problemem są rosnące koszty oprogramowania

Firmy chcą przeznaczać środki na sztuczną inteligencję, ale znaczną część budżetów pochłania utrzymanie istniejących systemów. Rosnące koszty subskrypcji oprogramowania niepokoją już ponad połowę przedsiębiorstw, podczas gdy 52% planuje inwestycje w AI i rozwój własnych aplikacji.

33 procent kobiet w zarządach spółek – nowy obowiązek. Których firm dotyczy? Kary do pół mln zł

Rada Ministrów przyjęła 09.06.2026 r. projekt ustawy, który wprowadza obowiązek zapewnienia minimum 33% udziału kobiet w zarządach i radach nadzorczych spółek giełdowych. Nowe przepisy wdrażają unijną dyrektywę i oznaczają konkretne obowiązki dla firm: politykę równowagi płci, raporty oraz przejrzyste kryteria wyboru kandydatów. Za brak dostosowania grozi kara do 500 000 zł.

REKLAMA

Sprzedawcy elektroniki i AGD tylko do 31 lipca 2026 mają czas na wdrożenie systemu napraw - nowe obowiązki

Do końca lipca 2026 roku firmy z branży elektroniki i AGD muszą wdrożyć dyrektywę Right to Repair. Nowe przepisy oznaczają obowiązek naprawy sprzętu nawet po gwarancji, dostęp do części zamiennych i dokumentacji technicznej. Brak dostosowania to ryzyko sporów z klientami i sankcji prawnych. Sprawdź szczegóły, obowiązki sprzedawców i uprawnienia kupujących.

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad Women on Boards

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad rozwiązaniami z dyrektywy Women on Boards. Parytety - czy płeć zacznie liczyć się bardziej niż kompetencje? To błędne założenie, że dziś o awansach i nominacjach decydują wyłącznie kwalifikacje. Gdyby tak było, trudno byłoby wyjaśnić, dlaczego kobiety – stanowiące połowę społeczeństwa, coraz częściej lepiej wykształcone od mężczyzn i osiągają porównywalne wyniki biznesowe – pozostają tak słabo reprezentowane na najwyższych szczeblach zarządzania.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA