REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Firmy transportowe tracą dziennie 2 mln zł na granicy

Roman Grzyb

REKLAMA

Nie strajk celników, lecz wejście Polski do strefy Schengen spowodowało, że na wschodniej granicy tiry stoją kilka dni. Każdy dzień postoju samochodu ciężarowego na przejściu granicznym kosztuje ok. 1000 zł. Firmy transportowe coraz częściej żądają odszkodowań za przestój, najmniejsze to 300 tys. zł.

Na przejściu w Dorohusku kolejka tirów ma 22 kilometry, a czas oczekiwania na odprawę wynosił ok. trzech dni. Zdesperowani kierowcy blokowali drogę dojazdową do przejścia granicznego. Właściciele firm transportowych zastanawiają się, jak odzyskać utracone pieniądze?

REKLAMA

Niekorzystny efekt Schengen

Od czasu, gdy nasza wschodnia granica stała się zewnętrzną granicą Unii Europejskiej i strefy Schengen, kolejki ciężarówek na tamtejszych przejściach granicznych stały się jeszcze większe. Tylko na przejściu w Dorohusku w kolejce czeka ok. 1 tys. tirów. Już dawno zakończył się strajk celników, ale o normalizacji sytuacji na wschodnich przejściach granicznych nie ma mowy.

- Normą na granicy z Ukrainą jest kilka dni spędzonych w kolejce po odprawę - mówi Artur Kamiński z firmy Artex Transport.

Jego firma korzysta więc z przejść białoruskich, gdzie również są kolejki, ale w ciągu jednego dnia można przekroczyć granicę.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

REKLAMA

Coraz częściej eksporterzy skarżą się, że nie mogą wysyłać produktów na Wschód, bo nie sposób znaleźć firmy transportowej. Takie problemy mają przedsiębiorstwa mięsne, które mogą już eksportować do Rosji, ale mają problemy ze znalezieniem samochodów przystosowanych do transportu mięsa i zainteresowanych kursami na wschód. Trasy te są zwykle mniej dochodowe, bo stawki za kilometr są porównywalne z zachodnimi, ale drogi gorsze, więc czas przejazdu dłuższy. Dodatkowo trzeba dodać kilka dni spędzonych w kolejce na granicy. Za czas spędzony w kolejkach zleceniodawca oczywiście nie płaci przewoźnikom.

- Firmy transportowe unikają przewozów na Wschód - przyznaje Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Są też inne konsekwencje obecnej sytuacji. Zdarzają się kierowcy, którzy jeżdżąc na Wschód, są w domu raz na miesiąc lub nawet rzadziej. Jeśli już samochód przekroczy wschodnią granicę, to właściciel firmy transportowej stara się to wykorzystać, szukając przewozów poza naszymi wschodnimi granicami.

Celnicy tłumaczą, że jest ich zbyt mało. Zbyt mała jest też liczba przejść granicznych. Mówi się też, że gdyby zwiększyć tempo odpraw po polskiej stronie, to z odprawami nie zdążą ukraińscy celnicy.

Przewoźnicy nie kryją jednak rozgoryczenia.

- Naszym celem jest wożenie towaru, przekraczanie granic, a nie blokowanie dróg - mówi Jan Buczek.

- Są mocne deklaracje polityczne, że Ukraina to nasz bardzo ważny partner, a na granicach tego w żadnym wypadku nie widać - dodaje.

Dodatkowy koszt winiety

Problemem są nie tylko same kolejki. Często kierowca, gdy dojeżdża do granicy, ma jeszcze ważną winietę, ale gdy za dwa, trzy dni rozpoczyna się odprawa samochodu, winieta jest już nieważna. Trzeba dokupić nową winietę, a jeśli kierowca tego nie zrobi, przewoźnik musi zapłacić karę 3 tys. zł.

- To jest kara za nieudolność urzędników i służb celnych, płacona przez firmy transportowe - mówi prezes Jan Buczek.

Sporym utrudnieniem dla firm transportowych jest też zakaz wwożenia do Polski więcej niż 200 litrów paliwa w baku. Przy utrzymaniu tego zakazu obstaje Ministerstwo Finansów, jednak gdy samochód wraca do Polski przez Litwę czy Słowację, ten zakaz można łatwo obejść. W czwartek problemami firm transportowych ma się zajmować sejmowa Komisja Infrastruktury. Transportowcy liczą na załatwienie chociaż niektórych spraw.

Szkodzi też mocny złoty

REKLAMA

Sytuację pogarsza jeszcze mocny kurs złotego. Ceny za transport ustalane są w euro. Umocnienie złotego powoduje zmniejszenie zysków lub wręcz straty firm transportowych. Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce proponuje wprowadzenie ulg podatkowych, które umożliwiłyby przewoźnikom kompensowanie strat spowodowanych przestojami na wschodniej granicy.

Podczas niedawnego strajku celników transportowcy grozili pozwami sądowymi w sprawie odszkodowań za przestoje na granicy. W tej chwili na stronie internetowej ZMPD nadal są do pobrania wnioski sądowe o takie odszkodowania. Kancelaria Teodorowski & Wojtaszak przygotowuje w tej chwili dziesięć wniosków do sądu o odszkodowanie ze strony firm transportowych - każda domaga się po minimum 300 tys. zł odszkodowania.

- W tej chwili gromadzimy dokumenty od zagranicznych kontrahentów, które potwierdzą straty naszych firm transportowych. Wnioski trafią do sądów na przełomie maja i czerwca - zapowiada mecenas Piotr Wojtaszak.

- Zbiorowym wnioskiem o odszkodowanie nadal grożą też ukraińskie firmy transportowe.

Przejścia graniczne

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

ROMAN GRZYB

roman.grzyb@infor.pl

OPINIA

ZBIGNIEW SULEWSKI

Centrum im. Adama Smitha

Konsekwencje kolejek na naszej wschodniej granicy są fatalne dla całej gospodarki. Polskie przedsiębiorstwa nie są w stanie realizować zamówień, a terminy nie są dotrzymywane. Niestety, często tracimy kontrahentów lub musimy płacić im kary za nieterminowe dostawy. Jeśli ta sytuacja będzie trwała dłużej, to eksporterzy poszukają innych sposobów transportu, choćby koleją. Ta sytuacja pokazuje, ze jesteśmy państwem, które nie potrafimy zorganizować sprawnego transportu na Wschód. Unia Europejska na pewno zwróci nam na to uwagę, bo straty ponoszą też zachodnie firmy transportowe. Musimy zbudować nowe przejścia graniczne i jeśli trzeba zatrudnić więcej celników. Nie uciekniemy od wydatków na ten cel.

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: GP
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie - zapraszamy do subskrybcji naszego newslettera
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code
    Moja firma
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Rolnicy ruszyli do skupów. Czy da się jeszcze zarobić na zbożu?

    W obliczu obaw o dalszy spadek cen, rolnicy postanowili sprzedać zboża ze swoich magazynów. Już w styczniu, punkty skupu zakupiły 538,8 tys. ton zbóż, co stanowi wzrost o 10% w porównaniu z analogicznym okresem w roku 2023 i o 17% w stosunku do grudnia poprzedniego roku. 

    Dojście do niskiej inflacji wymaga kontraktu społecznego, który jest jak umowa widmo

    Niska inflacja to kontrakt społeczny. Taki kontrakt jest jak umowa widmo, ale osiągany jest głównie wysiłkiem banku centralnego, bo NBP jest odpowiedzialny za stabilność cen w gospodarce.

    Sektor MŚP chętniej sięga po kredyty, a banki zaostrzają kryteria ich przyznawania

    Popyt na kredyty długoterminowe ze strony małych przedsiębiorców jest najwyższy od lat. Jedocześnie banki przyznają, że zaostrzają kryteria kredytowe. Czy alternatywna forma finansowania, czyli faktoring, będzie przeżywał ożywienie?  

    Przedsiębiorcy mają obawy czy uda się wydać pieniądze z KPO. Polska ma na to o połowę mniej czasu niż inne kraje

    Pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy – KPO dla Polski to doskonała wiadomość, ale trzeba się pospieszyć, by je efektywnie wydać, apelują przedsiębiorcy. Kraje, które dostały pieniądze europejskie bez opóźnień aktualnie są już w połowie drogi w ich wydatkowaniu. Polska będzie musiała wdrożyć wysokie tempo, by żadne dotacje nie przepadły.

     

    REKLAMA

    Wakacje składkowe dla małych przedsiębiorców. Nowa wersja projektu ustawy z rocznym limitem wydatków

    Ministerstwo Rozwoju i Technologii opublikowało nową wersję projektu ustawy o tzw. wakacjach składkowych. Obniżono w nim szacunek kosztu rozwiązania dla finansów publicznych w 10 lat do 20,4 mld zł z niemal 25 mld zł.

    Model pracy w firmie: work-life balance czy work-life integration? Pracować by żyć, czy żyć, by pracować?

    Zacierają się granice między życiem prywatnym i zawodowym. Jednak dla większości pracowników życie osobiste jest ważniejsze niż zawodowe. Pracodawcy powinni wsłuchiwać się w potrzeby i oczekiwania swoich pracowników i w zależności od tego wybierać model pracy w firmie.

    Jak handel wykorzystuje nowe technologie

    Technologia to nieodłączna część funkcjonowania nowoczesnej dystrybucji towarów. Pracownicy sektora sprzedaży nie wyobrażają sobie bez niej pracy. Tak wynika z raportu Slack przygotowanego na bazie ankiety wśród dyrektorów i menadżerów z sektora handlowego. 

    Komisja Europejska wydała wstępną pozytywną ocenę pierwszego wniosku z Krajowego Planu Odbudowy

    Mamy dobrą wiadomość: jest formalna zgoda KE ws. akceptacji pierwszego wniosku z Krajowego Planu Odbudowy, jak też warunku związanego z Kartą Praw Podstawowych UE - poinformowała w czwartek minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

    REKLAMA

    Ukrainie trzeba pomagać, ale import produktów rolnych do Unii Europejskiej nie może mieć takiej formy jak obecnie

    Po wybuchu wojny doszło do załamania wymiany handlowej Ukrainy. Obecnie głównym kierunkiem ukraińskiej sprzedaży zagranicznej jest Unia Europejska. Otwarcie UE na ukraiński import produktów rolnych nie może mieć takiej formy jak obecnie. Rolnicy polscy i z innych krajów unijnych nie wytrzymają konkurencji.

    Firma źle zarządzająca ryzykiem może pożegnać się z ubezpieczeniem?

    Jedynie 44 proc. firm w Polsce ma sformalizowaną politykę zarządzania ryzykiem. Podejście do zarządzania ryzykiem w biznesie wciąż wymaga jeszcze dużo pracy. Co firmy ubezpieczają najczęściej? 

    REKLAMA