REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kłopoty firm ze znalezieniem pracowników

Bartosz Marczuk
Bartosz Marczuk
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Od czasu przystąpienia do UE polskie firmy stworzyły prawie 1,8 mln nowych miejsc pracy. W Polsce pracuje obecnie ponad 15,4 mln osób i jest to najlepszy wynik od 1989 roku. Problemem przestało być bezrobocie, a staje się brak osób chętnych do pracy.  

Z najnowszych danych GUS wynika, że w ostatnich trzech latach polskie firmy stworzyły 1,75 mln nowych miejsc pracy. Dzięki temu wskaźnik bezrobocia jest już niemal na poziomie średniej UE. Główną bolączką naszego rynku pracy stał się brak pracowników i związana z tym konieczność aktywizacji osób, które są w wieku zdolności do pracy i pozostają bierne.

REKLAMA

REKLAMA

- Wyzwaniem, przed którym stoi polska gospodarka, jest brak rąk do pracy, bo bez nich nie będziemy się dynamicznie rozwijać - podkreśla Grażyna Zielińska, wiceprzewodnicząca Naczelnej Rady Zatrudnienia.

Rekord aktywności

Dane GUS, który od 1992 roku prowadzi Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), wskazują, że nigdy dotąd tak dynamicznie nie zmieniała się sytuacja na rynku pracy. W III kwartale 2007 r. pracowało 15,43 mln osób, a w II kwartale 2004 r. 13,68 mln. Obecny poziom zatrudnienia jest już bliski rekordu z sierpnia 1998 r., kiedy pracowało 15,6 mln osób. Tylko trzy razy po 1989 roku - obecnie, w sierpniu 1997 r. i rok później - pracowało ponad 15,4 mln.

REKLAMA

W efekcie w ostatnich trzech latach o połowę zmniejszyła się liczba bezrobotnych i wskaźnik bezrobocia. W II kwartale 2004 r. było 3,23 mln bezrobotnych, a wskaźnik bezrobocia wynosił 19,1 proc. W III kwartale tego roku osób bez pracy było 1,53 mln, a wskaźnik bezrobocia zmalał do 9 proc.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Miejsca pracy powstają w branżach najbardziej pożądanych dla nowoczesnej gospodarki. W usługach pracuje 8,34 mln osób, a w przemyśle 4,79 mln. Trzy lata temu takich osób było odpowiednio 7,30 mln i 3,97 mln. W tych dwóch sektorach firmy stworzyły więc prawie 1,9 mln miejsc pracy. Zmniejsza się natomiast zatrudnienie w rolnictwie. Obecnie pracuje w nim 2,3 mln osób.

Firmy nauczyły się, jak przetrwać

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja jest efektem dobrej koniunktury gospodarczej w Europie i na świecie oraz otwarcia naszej gospodarki na zewnątrz. Firmy nauczyły się też w okresie dekoniunktury lat 1999-2003 radzić sobie z trudnym otoczeniem na rynku.

- Pierwotną przyczyną, która odwróciła pozytywne trendy na rynku pracy, był kryzys rosyjski w 1998 roku, który wyzwolił w polskiej gospodarce wiele procesów, w wyniku których w latach 1999-2002 liczba pracujących zmniejszyła się o ponad 1,5 mln osób - podkreśla Maciej Bukowski, szef Instytutu Badań Strukturalnych.

Tłumaczy, że proces ten - określany mianem drugiej fali restrukturyzacji - był związany ze wzrostem produktywności i jakości pracy w firmach. Często był osiągany dzięki zmniejszaniu zatrudnienia. Mniej osób wykonywało te same obowiązki i dzięki temu firmy zdołały przetrwać okres dekoniunktury. Nauczyły się też, jak osiągać większą wydajność i ciąć koszty. Kiedy poprawiła się koniunktura, miały większą możliwość rozwoju i wzrostu zatrudnienia.

- Do poprawy sytuacji na rynku pracy przyczyniła się też decyzja o obniżeniu podatku dochodowego dla firm - dodaje Henryk Michałowicz z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że sytuacja będzie się poprawiać, ale coraz wolniej, dlatego rząd powinien podjąć działania zmierzające do aktywizacji osób pozostających poza rynkiem pracy, których potrzebuje gospodarka.

- Jeśli nie zaktywizujemy osób w wieku przedemerytalnym, naszej gospodarce grozi stagnacja, bo firmy nie będą mieć pracowników - podkreśla Grażyna Zielińska.

Dotkliwe braki kadrowe

Firmy coraz częściej narzekają na brak rąk do pracy. Ostatni raport Banku Światowego wskazuje, że przedsiębiorcy w tym roku jako pierwszą barierę w rozwoju wymieniają właśnie braki kadrowe. Jeszcze dwa lat temu była ona na miejscu trzynastym. Podobne wnioski płyną z najnowszych badań PBS DGA dotyczących pomorskiego rynku pracy. 31 proc. tamtejszych pracodawców narzeka na braki kadrowe, a wśród dużych firm zatrudniających ponad 250 pracowników odsetek ten stanowi aż 58 proc. Zaledwie 2,2 proc. przedsiębiorstw z tego regionu deklaruje, że będzie zwalniać pracowników, a co trzecia firma będzie zwiększać zatrudnienie.

Henryk Michałowicz uważa, że braki kadrowe będą stanowić coraz większe zagrożenie dla rozwoju firm. Mogą doprowadzić nawet do przenoszenia przedsiębiorstw produkcyjnych i usługowych za granicę.

- Wiele firm może podejmować decyzje o zaprzestaniu dalszej ekspansji, bo ma coraz większe problemy ze znalezieniem pracowników - podkreśla Henryk Michałowicz.

Zwraca też uwagę, że o rosnącym zapotrzebowaniu na pracowników mogą też świadczyć dane Państwowej Inspekcji Pracy o zwiększającej się liczbie wypadków przy pracy. Tłumaczy, że może to być efektem tego, że w firmach zatrudniani są coraz częściej niedoświadczeni i nieprzeszkoleni pracownicy. Pracodawcy, chcąc wywiązać się z kontraktów, wykorzystują wszelkie rezerwy kadrowe. Potwierdzają to dane GUS dotyczące osób długotrwale bezrobotnych, tj. pozostających bez pracy ponad 12 miesięcy. Wynika z nich, że w ciągu dwóch ostatnich lat ich liczba zmniejszyła się z 1,58 mln do 0,69 mln. Rynek pracy tak potrzebuje pracowników, że wracają na niego nawet ci, którzy do niedawna nie mieli szans na zatrudnienie.

Bierny jak Polak

Profesor Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego wskazuje, że mimo poprawiającej się sytuacji nadal niewiele osób pracuje. GUS podaje, że wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 15-64 lata w III kwartale 2007 r. wynosił 57,8 proc. Mimo poprawy, jest to wciąż najgorszy wynik w UE. Średnia dla 27 krajów Unii wynosi 64,4 proc. Szczególnie mało jest pracujących osób w wieku powyżej 50 lat. Pracuje co czwarta osoba w tym wieku.

- Okres dobrej koniunktury i zmieniająca się sytuacja na rynku pracy to najlepszy czas na wprowadzanie niepopularnych, ale koniecznych reform - podkreśla prof. Elżbieta Kryńska.

Tłumaczy, że ewentualne kontynuowanie polityki dezaktywizacji doprowadzi do dalszego wzrostu liczby osób biernych zawodowo.

- Takich osób nie ubywa, ale wręcz przybywa, mimo że zwiększyło się zatrudnienie w Polsce - wskazuje prof. Kryńska.

Trzy lata temu było ich 14,18 mln, a obecnie 14,41 mln. Z tej liczby 7,26 mln to osoby w tzw. wieku produkcyjnym. Część z nich kształci się lub jest niezdolnych do pracy ze względu na stan zdrowia, ale wiele korzysta z wcześniejszych emerytur, rent, zasiłków czy świadczeń przedemerytalnych. To osoby, które mogłyby pracować. Dzięki istniejącym przepisom, odchodzą jednak z rynku pracy.

Konieczna aktywizacja

Eksperci zwracają uwagę, że obok likwidacji rozwiązań zachęcających do opuszczania rynku pracy konieczne jest wprowadzenie programu aktywizacji tych, którzy poza tym rynkiem się już znaleźli.

- Do bezrobotnych pozostających w rejestrach urzędów pracy trzeba kierować indywidualnie programy, dzięki którym będą się aktywizować. Wymaga to usprawnienia polityki państwa na rynku pracy - uważa prof. Elżbieta Kryńska.

Henryk Michałowicz zwraca uwagę, że pierwszym krokiem w tym kierunku jest odciążenie urzędów pracy od biurokratycznych obowiązków.

- Trzeba jak najszybciej zwolnic ich z obowiązku rozliczania składki na NFZ - podkreśla Henryki Michałowicz.

Jego zdaniem pozwoli im to koncentrować się na tych, którzy rzeczywiście poszukują pracy, a nie tylko są zarejestrowani, by mieć prawo do bezpłatnego leczenia. Konieczne jest też wprowadzenie realnych zachęt dla firm, aby szkoliły pracowników.

- W Polsce niewiele osób kształci się przez całe życie, a to warunek pozostawania na rynku pracy, bo pracownik na bieżąco doskonali umiejętności - mówi Henryk Michałowicz.

Polski i europejski rynek pracy

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Bartosz Marczuk

bartosz.marczuk@infor,pl

OPINIE

JAN RUTKOWSKI

Bank Światowy

Brak rąk do pracy stał się główną barierą w rozwoju polskich firm. W tym roku aż 60 proc. deklaruje, że ma problemy z kadrą. Konsekwencją tego mogą być rosnące problemy w funkcjonowaniu firm, które w skrajnym przypadku mogą prowadzić do ich przenoszenia do innych krajów. Bezrobocie przestało być głównym problemem naszego rynku pracy, bo niemal każdy, kto chce pracować, znajdzie pracę. Problemem pozostaje niski wskaźnik zatrudnienia. W Polsce pracuje niespełna 60 proc. osób do tego zdolnych. To bardzo mało. Niska stopa zatrudnienia jest problemem ekonomicznym, bo przekłada się na niższy dobrobyt kraju - mało osób pracuje i przez to dochód na osobę jest niższy niż potencjalny. Problem aktywizacji dotyczy głównie osób starszych. Jeśli porównany dane dotyczące pracujących osób starszych z krajami UE, to dzieli nas przepaść. Tam pracuje niemal połowa osób po 55 roku życia, u nas co czwarta taka osoba. Wynika to z nieprzemyślanej polityki dezaktywizacji - przyznawania m.in. wcześniejszych emerytur, rent, zasiłków i świadczeń przedemerytalnych. Trzeba z nią skończyć, wprowadzając równocześnie program aktywizacji starszych osób.

MATEUSZ WALEWSKI

Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych

Bezrobocie w Polsce zmniejsza się szybko i może spaść nawet do 6 proc. w ciągu dwóch, trzech lat. Nie ma jednak co liczyć na to, że całkiem zniknie. Może wręcz być tak, że w momencie spowolnienia gospodarczego znowu zacznie szybko rosnąć. Firmy coraz częściej narzekają na brak rąk do pracy. Myślę, że o tym, czy będą miały kadry, będzie decydował dalszy przebieg procesów emigracyjnych. Chodzi o to, czy ludzie, którzy wyjechali do UE, zaczną wracać do Polski, oraz czy ci, którzy obecnie wchodzą na rynek pracy, zostaną. Jeśli emigranci nie wrócą, a ludzie będą wciąż wyjeżdżać, będziemy mieć problem. Nie obawiałbym się jednak, że w najbliższym czasie firmy działające w Polsce będą wynosić się z kraju ze względu na braki kadrowe. Często działają u nas od niedawna, a zmienić miejsce funkcjonowania nie jest łatwo. Braki na rynku pracy będą powodować szybki wzrost płac i to - oprócz wzrostu kosztów funkcjonowania firm - może przyspieszyć powroty z emigracji i zahamować wyjazdy. Jeśli w Polsce zarobki będą doganiać unijne, ludzie będą mieli mniejszą motywację do wyjazdów. Może to też spowodować powrót na rynek pracy osób w wieku przedemerytalnym.

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad Women on Boards

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad rozwiązaniami z dyrektywy Women on Boards. Parytety - czy płeć zacznie liczyć się bardziej niż kompetencje? To błędne założenie, że dziś o awansach i nominacjach decydują wyłącznie kwalifikacje. Gdyby tak było, trudno byłoby wyjaśnić, dlaczego kobiety – stanowiące połowę społeczeństwa, coraz częściej lepiej wykształcone od mężczyzn i osiągają porównywalne wyniki biznesowe – pozostają tak słabo reprezentowane na najwyższych szczeblach zarządzania.

Inteligencja emocjonalna, pomnażanie majątku, kobiety liderki i AI w firmach rodzinnych - III edycja Family Business Future Summit tym inspirowała liderów firm rodzinnych

Ponad 160 uczestników, reprezentujących firmy rodzinne, spotkało się podczas III edycji Family Business Future Summit 2026, aby rozmawiać o sukcesji, odpowiedzialności, relacjach międzypokoleniowych i przyszłości polskiego biznesu rodzinnego. Tegoroczna edycja wydarzenia pokazała, że firmy rodzinne potrzebują dziś nie tylko eksperckiej wiedzy, ale także przestrzeni do szczerej rozmowy o wartościach, zmianie i ciągłości.

Ułatwień nie będzie. Rząd wstrzymuje prace nad wykazem zawodów deficytowych

Pracodawcy liczyli na ułatwienia przy uzyskiwaniu zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. Rząd wstrzymał jednak prace nad wykazem zawodów deficytowych; powodem jest wzrost bezrobocia - napisał poniedziałkowy „Dziennik Gazeta Prawna” w materiale „Szybkiej ścieżki nie będzie”.

Microsoft Scout, MAI-Thinking-1, chip kwantowy Majorana 2 – czyli co Microsoft zaprezentował na Build 2026? Sztuczna inteligencja w firmach

Microsoft zaprezentował na konferencji Build 2026 autonomicznego agenta Scout, który zarządza kalendarzem i przygotowuje spotkania w Teams i Outlook, oraz pierwszy autorski model AI: MAI-Thinking-1 do złożonych zadań biznesowych. Ogłoszono też nowy chip kwantowy Majorana 2 z czasem życia qubita do 60 sekund i platformę Microsoft Discovery dla naukowców. Sprawdź najważniejsze nowości z obszaru sztucznej inteligencji, narzędzi deweloperskich i technologii kwantowych.

REKLAMA

20 tys. zł za każde niedopatrzenie. SENT nakłada bardzo wysokie mandaty. Przedsiębiorcy są zrozpaczeni

20 tys. zł za każde niedopatrzenie - nawet złe słowo. System SENT nakłada bardzo wysokie mandaty na przedsiębiorców - są zrozpaczeni. Zdarzają się kary w wysokości 60 tys. zł za kilka przewinień, które nie mają charakteru intencjonalnego.

Zarząd ubezpieczony? Po cyberataku to może nie wystarczyć (ROZMOWA INFOR.PL)

Po wdrożeniu NIS2 odpowiedzialność za cyberbezpieczeństwo przestała być domeną IT i realnie obciąża zarządy – z ryzykiem kar finansowych i zakazu pełnienia funkcji. Choć wielu menedżerów liczy na ochronę z ubezpieczenia OC władz spółki (polisy D&O), w praktyce obejmuje ona głównie koszty obrony, a nie sam incydent i jego skutki finansowe. Gdzie kończy się D&O, a zaczyna cyberpolisa i czy w ogóle można ubezpieczyć karę administracyjną – wyjaśnia mec. Marcin Huczkowski partner z Fieldfisher Poland.

Rola finansów w erze AI

W czasach, kiedy sztuczna inteligencja zmienia oblicze globalnej gospodarki, rola specjalistów ds. finansów wychodzi poza tradycyjne ramy i ewoluuje w kierunku strategicznego podejmowania decyzji. To z kolei redefiniuje, co w profesji finansowej oznacza sukces i sprawia, że kluczowe stają się zdolność adaptacji oraz ciągłe uczenie się. Zdaniem Jakuba Bejnarowicza, Dyrektora Regionalnego CIMA na Europę, przed finansistami stoi ogromna szansa, by w tej nowej erze odgrywać rolę liderów łączących wiedzę finansową ze strategiczną perspektywą, biegłością cyfrową i etycznym przywództwem.

Coraz trudniej zatrudnić w logistyce. Firmy wskazują główne bariery

Blisko 7 na 10 firm z sektora logistyki ma trudności ze zrekrutowaniem nowych pracowników - wynika z badania ManpowerGroup. Aby pozyskać potrzebne kompetencje, firmy najczęściej inwestują w rozwój obecnych pracowników.

REKLAMA

B2B i umowy zlecenia wliczane do stażu pracy 2026. Nadchodzi zmiana społecznego postrzegania freelancingu

B2B i umowy zlecenia wliczane do stażu pracy od stycznia 2026 r. w sektorze publicznym i od maja 2026 r. w sektorze prywatnym. Nowe przepisy podnoszą rangę innych niż umowa o pracę form zarobkowania. Nadchodzi zmiana społecznego postrzegania freelancingu.

Większościowy udziałowiec może być bez ZUS?

Problematyka podlegania ubezpieczeniom społecznym przez wspólników spółek z ograniczoną odpowiedzialnością od lat budzi istotne wątpliwości praktyczne. Szczególne kontrowersje dotyczyły sytuacji wspólników dominujących, posiadających niemal całość udziałów w spółce, którzy w praktyce sprawują pełną kontrolę nad jej działalnością.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA