REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nowe przepisy nie przyśpieszyły postępowań gospodarczych

Małgorzata Ostrzyżek
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Znowelizowane pół roku temu przepisy kodeksu postępowania cywilnego, które miały zdyscyplinować strony postępowań gospodarczych i przyśpieszyć ich bieg, nie spełniły oczekiwań. Prawnicy twierdzą nawet, że utrudniły one stronom dochodzenie praw przed sądem oraz zwiększyły liczbę wnoszonych powództw.


REKLAMA

REKLAMA

Pół roku temu weszły w życie znowelizowane przepisy kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U. z 1964 r. nr 43, poz. 296 z późn. zm.), które miały zdyscyplinować strony postępowań gospodarczych i przyśpieszyć ich bieg. Już dziś prawnicy uważają jednak, że nie osiągnęły one celów, którym miały służyć, a nawet utrudniły dochodzenie praw przed sądem.


Kosztem prawdy


Rozwiązania wprowadzone 20 marca miały przyśpieszyć i usprawnić sądowe postępowania gospodarcze. Ustawodawca chciał to osiągnąć przez radykalne skrócenie etapów pośrednich, oddzielających złożenie pozwu od wyroku. Prawnicy zwracają uwagę, iż tak daleko posunięty formalizm budzi zastrzeżenia.

REKLAMA


- W wielu przypadkach zignorowanie przez sąd pisma, któremu nie można nadać biegu z powodu braków formalnych, odbywa się kosztem trafności rozstrzygnięcia - zauważa Rafał Wypiór, adwokat z Kancelarii Kaczor Klimczyk Pucher Wypiór.

Dalszy ciąg materiału pod wideo


- Wówczas spór o rzeczywiste prawa zamienia się w formalną rozgrywkę, w której o wygranej decyduje przypadek albo błahy błąd - dodaje.


Przedsiębiorcy zauważają również, że wprowadzenie zmian dało sądom zbyt duże uprawnienia do pomijania dowodów. Sądy nie do końca właściwie je wykorzystują.


- Sądy nadużywają uprawnienia do pomijania kolejnych wniosków dowodowych. Jest to ze szkodą dla stron i wyjaśnienia istoty sprawy - komentuje radca prawny Rafał Maciesza z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych P. J. Sowisło z Poznania.


Uważa on, że jest to działanie celowe, mające zrekompensować przerwy między terminami, które tak czy inaczej wydłużają czas rozpoznania sprawy.


Prawnicy krytykują również rozwiązanie, które nakłada na sąd obowiązek pominięcia twierdzeń i dowodów zgłoszonych po przekroczeniu terminu, czyli tzw. prekluzję procesową.


- Nadmierny rygoryzm w egzekwowaniu prekluzji dowodowej z jednej strony pozbawia strony możliwości udowodnienia swoich racji, a z drugiej pociąga za sobą lawinę rozstrzygnięć opartych na błędnym stanie faktycznym - twierdzi radca prawny Rafał Maciesza.


Sądy mają więcej pracy


Niektórzy z prawników twierdzą, że nowe przepisy paradoksalnie doprowadziły do obciążenia sądów. Nakazują one np. sądowi zwracać lub odrzucać pisma zawierające braki formalne wnoszone przez stronę reprezentowaną przez zawodowego pełnomocnika.


- Zmiany doprowadziły do przyśpieszenia postępowań, ale tylko w tym sensie, że wiele spraw jest umarzanych z przyczyn formalnych. Potem jednak toczy się postępowanie zażaleniowe. W sumie więc sprawa trwa dłużej - twierdzi Renata Sobolewska, partner zarządzający w Kancelarii Chłopecki Sobolewska i Wspólnicy.


Kolejnym rozwiązaniem, które wzbudza kontrowersje, jest brak możliwości wnoszenia przez strony w postępowaniu gospodarczym powództwa wzajemnego.


- Może to spowodować, że pozwani przedsiębiorcy, którzy uważają, że przysługują im wzajemne roszczenia wobec kontrahentów, wytaczać będą odrębne powództwa - tłumaczy Paweł Kowalski, radca prawny w Kancelarii Rachelski i Wspólnicy.


- Może zatem dojść do sytuacji, gdy spory z jednej umowy będą rozpatrywane w dwóch odrębnych procesach, co może prowadzić do dublowania postępowania dowodowego - dodaje.


Martwy przepis


Marcowa nowelizacja wprowadziła także możliwość wyrokowania przez sądy gospodarcze na posiedzeniach niejawnych - bez udziału stron. Prawnicy twierdzą, że przepis ten jest martwy.


- Nie znam przypadku, by sąd gospodarczy wyrokował na posiedzeniu niejawnym, a taka możliwość była już od 1989 do 2005 roku. Wówczas się nie sprawdziła - mówi Rafał Wypiór.


- Sądy stosunkowo ostrożnie korzystają z możliwości wyrokowania na posiedzeniu niejawnym na podstawie samego tylko sędziowskiego uznania, iż przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne - ocenia Piotr Świątkowski, adwokat z BSJP Legal and Tax Advice.


- Taka praktyka jest o tyle zrozumiała, iż zastosowanie tej możliwości wiąże się z koniecznością dokonania swoistego przedsądu - tłumaczy.


Prawa stron zagrożone


Prawnicy alarmują, że wprowadzona próba przyśpieszenia postępowań może odbywać się kosztem praw stron. Zwiększenie formalizmu postępowania powoduje, że strona procesowa traci możliwość ochrony swych praw z błahych powodów, np. z powodu nieopłacenia apelacji.


- Wyobraźmy sobie, że duża spółka otrzymuje odpis skomplikowanego pozwu i musi w ciągu 14 dni odnieść się do wszystkich zarzutów i przedstawić wszelkie dowody. Sztab ludzi musi w tym czasie przeanalizować zagadnienie, odnaleźć i zgromadzić dowody, prawnicy muszą sporządzić pismo i z załącznikami i odpisem wysłać do sądu - przedstawia Renata Sobolewska.


- Po jakimś czasie może się okazać, że jakiś ważny dokument został pominięty. Sąd nie weźmie go pod uwagę przy orzekaniu - dodaje.


Dlatego też pełnomocnicy są niezadowoleni ze zmian.


- Może się zdarzać, że sędzia będzie czyhał na formalny błąd profesjonalnego pełnomocnika, by móc sprawę szybko zakończyć, zwracając pozew lub odrzucając apelację z powodu niedołączenia jednego załącznika - podsumowuje Rafał Wypiór.


879 tys. spraw wytoczyli w 2006 roku przedsiębiorcy przed sądami rejonowymi


Skutki marcowej nowelizacji
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.


MAŁGORZATA OSTRZYŻEK

malgorzata.ostrzyzek@infor.pl

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Nowe prawo wprowadza obowiązek rejestracji się w Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Przedsiębiorcy mają czas do o 3 października. Sprawdź, czy dotyczy to twojej firmy

Najnowsza nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa z 2018, wdraża rozwiązania europejskiej dyrektywy NIS2. Wybrane podmioty mają obowiązek rejestracji do 3 października 2026 r. w wykazie podmiotów kluczowych i ważnych (wylicza je ustawa), prowadzonego w ramach Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa. Przewidziane kary są wysokie, nawet do 100 mln złotych.

Od rejestracji do pierwszej wypłaty. Jak przygotować firmę do zatrudniania w Polsce?

Dynamiczny rozwój rynku usług kadrowo-płacowych w Polsce sprawia, że coraz więcej firm – zarówno krajowych, jak i zagranicznych – decyduje się powierzyć obsługę procesów pracowniczych doświadczonym partnerom. W szczególności dla organizacji rozpoczynających działalność na polskim rynku kluczowym wyzwaniem często okazuje się nie sama rekrutacja, lecz osiągnięcie pełnej gotowości formalnej do zatrudniania pracowników. W praktyce oznacza to konieczność sprawnego zsynchronizowania szeregu procesów – od rejestracji spółki, przez uzyskanie numerów identyfikacyjnych, po otwarcie rachunku bankowego. Nawet kilkutygodniowe opóźnienia na tym etapie mogą skutkować brakiem możliwości rozpoczęcia operacji czy wypłaty wynagrodzeń.

Do rozporządzenia PPWR brakuje aktów wykonawczych. Teraz jest niepewność i ryzyko wprowadzania kosztownych zmian. Przedsiębiorcy nie powinni ponosić konsekwencji

Rozporządzenie PPWR obowiązuje od 12 sierpnia 2026 r. Brakuje jednak aktów wykonawczych oraz szczegółowych wytycznych niezbędnych do prawidłowego stosowania nowego prawa. Teraz jest niepewność i ryzyko wprowadzania kosztownych zmian. Przedsiębiorcy nie powinni ponosić negatywnych konsekwencji.

Leasing dla firmy z zaległościami w ZUS lub urzędzie skarbowym

Zaległości wobec ZUS lub urzędu skarbowego potrafią zablokować firmie dostęp do finansowania szybciej niż niejeden negatywny wpis w bazach. Nie oznacza to jednak, że droga do leasingu zostaje zamknięta.

REKLAMA

Niemiecki gigant budowlany ogłasza upadłość. Koniec firmy z 136-letnią historią

Pogłębia się kryzys w niemieckim sektorze budowlanym. Fliesen-Zentrum Deutschland, firma działająca od ponad 130 lat, ponownie znalazła się w postępowaniu upadłościowym. Zagrożona jest przyszłość około 400 pracowników, a dalsze losy przedsiębiorstwa zależą od znalezienia inwestora.

Pracownik korzysta ze sztucznej inteligencji w pracy. Kto odpowiada za błędy wygenerowane przez AI?

Sztuczna inteligencja przestała być w firmach ciekawostką. Pracownicy wykorzystują ChatGPT i podobne narzędzia do przygotowywania ofert, analizowania dokumentów, tworzenia treści marketingowych, podsumowywania spotkań, odpowiadania na wiadomości klientów czy pracy z arkuszami i danymi. Problem pojawia się wtedy, gdy AI popełnia błąd.

Branża HoReCa w Polsce pod presją. Restauracje toną w długach, hotele radzą sobie lepiej [GOŚĆ INFOR.PL]

Wakacje to dla branży HoReCa czas największego ruchu. Hotele, restauracje i firmy cateringowe obsługują miliony klientów, jednak za wysokimi cenamikryje się rzeczywistość finansowa firm. Jak pokazują dane BIG InfoMonitor, kondycja poszczególnych segmentów rynku wyraźnie się różni. Hotele stopniowo poprawiają swoją sytuację, gastronomia wciąż zmaga się z narastającymi problemami finansowymi.

Laboratorium przywództwa

Rozmowa z prof. ALK dr hab. Anną K. Baczyńską o tym, dlaczego doświadczeni liderzy coraz częściej wracają do badań naukowych jako sposobu porządkowania doświadczenia i podejmowania lepszych decyzji

REKLAMA

Fatalne dane z CEIDG: może zamykać się nawet 18 tys. jednoosobowych firm miesięcznie

Fatalne dane z CEIDG: w 2026 roku może zamykać się nawet 18 tys. jednoosobowych firm miesięcznie. Ile JDG zostało zawieszonych w pierwszej połowie roku? Jakie są przyczyny rosnącej liczby wniosków o zamknięcie działalności?

Umowa o sprzedaż płodów rolnych. Co rolnik wiedzieć powinien

Sprzedajesz zboże, mleko czy owoce od lat na podstawie ustnych ustaleń i uścisku dłoni? To praktyka coraz bardziej ryzykowna i coraz częściej niezgodna z prawem. Ustawodawca, chroniąc słabszą stronę łańcucha dostaw żywności, jaką jest rolnik, wprowadził konkretne wymogi formalne oraz mechanizmy chroniące przed nieuczciwymi praktykami odbiorców. Warto wiedzieć, na czym one polegają, zanim podpiszesz kolejny kontrakt albo pojedziesz z płodami "pod bramę skupu".

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA