REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Aplikacje chmurowe ułatwiają pracę firmom, ale i ściągają na nie niebezpieczeństwa, których menadżerowie najczęściej nie są świadomi

Firmy chętnie korzystają z aplikacji chmurowych ze względu na koszty i wygodę - niestety, często nie widzą zagrożeń
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Wszechobecne aplikacje chmurowe pozwalają firmie z Warszawy bez wysiłku współpracować z zespołem z Londynie, organizując spotkania wideo, podczas których analizuje się dane, a nawet realizować skomplikowane zadania związane z zarządzaniem projektami. 

Firmy chętnie korzystają z aplikacji chmurowych ze względu na koszty i wygodę. Niestety, często nie widzą zagrożeń, jakie niesie ze sobą ten model usługowy. 

REKLAMA

REKLAMA

Model – oprogramowanie jako usługa zyskuje na popularności

Choć część przedsiębiorców wciąż nieufnie podchodzi do dostawców usług chmurowych, to model SaaS (Software as a Service) cieszy się bardzo dużą popularnością. Według Gartnera w 2023 roku przychody ze sprzedaży oprogramowania jako usługi wyniosły 198 mld dolarów, zaś Better Cloud szacuje, że przeciętna firma korzysta ze 130 aplikacji chmurowych, a ich liczba każdego roku wzrasta średnio o 18 procent. 

Model SaaS zmienił reguły gry na rynku oprogramowania, umożliwiając dostęp do zaawansowanych oraz najnowszych wersji produktów nie tylko wielkim korporacjom, ale również startupom i małym firmom. W wyniku ekspansji SaaS pozycja tradycyjnego oprogramowania, instalowanego i zarządzanego w środowisku lokalnym, wyraźnie osłabła. 

Niestety, w świecie biznesu nie ma nic za darmo. Wygoda związana z użytkowaniem SaaS niesie ze sobą ryzyko. Wprawdzie zapisywanie plików i ich współdzielenie nigdy nie było tak łatwe jak w przypadku aplikacji chmurowych, ale też nigdy nie było tak niebezpieczne.

REKLAMA

  Duża ilość wrażliwych danych i użytkowników mających do nich dostęp z dowolnego urządzenia przysparza coraz więcej trudności pracownikom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo IT –  tłumaczy Robert Dziemianko, Marketing Manager G DATA Software.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zmasowane ataki cyberprzestępców na chmurę

Każda aplikacja chmurowa posiada odrębne dane, pliki, użytkowników, a także własne konfiguracje i definicje uprawnień. To wiąże się z brakiem standaryzacji sposobu, w jaki dział IT ma zarządzać tymi procesami. Beneficjentami tego chaosu są cyberprzestępcy. 

Według badań, przeprowadzonych przez G DATA wśród menedżerów najwyższego szczebla, aż 42 procent respondentów przyznało, że usługi chmurowe, z których korzystają, były celem ataku. Napastnicy najczęściej sięgali po metodę siłową, polegającą na wielokrotnym wpisywaniu różnych kombinacji danych dostępowych (39 procent), a w dalszej kolejności DdoS (36 procent), nieautoryzowany dostęp (35 procent) oraz ataki wymierzone bezpośrednio w aplikacje (32 procent).

Warto odnotować, iż dwa znane ataki ransomware: Cloud Hopper oraz WastedLocker atak wykorzystywały luki w infrastrukturze chmury Saas w celu infiltrowania docelowych sieci, szyfrowania krytycznych danych i żądania płatności okupu. 

Firmy korzystające z chmury nie wiedzą, że same muszą chronić dane

Jeszcze do niedawna wśród użytkowników panowało powszechne przekonanie, że dane w chmurze publicznej lub aplikacjach SaaS są z natury chronione i możliwe do odzyskania. Jednak rzeczywistość jest zgoła odmienna. Zgodnie z modelem wspólnej odpowiedzialności przyjętym przez większość dostawców usług chmurowych, ich obowiązki w zakresie bezpieczeństwa ograniczają się do własnej infrastruktury, zaś zabezpieczenie danych spoczywa na barkach usługobiorców. Ten często źle rozumiany podział kompetencji spowodował, że aż 77 procent danych przetwarzanych przez aplikacje chmurowe pozostaje podatnych na zagrożenia (SAAS Management 2022), takie jak ransomware, przypadkowa utraty danych i inne rodzaje cyberataków. 

Natomiast 42 procent respondentów biorących udział w badaniu „2023 State of Ops” przyznało, że należyte zabezpieczenie użytkowników aplikacji chmurowych jest trudnym zadaniem. Wraz z rosnącą ilością danych osobowych, informacji o klientach i innych rodzajach wrażliwych rekordów przetwarzanych przez większą liczbę aplikacji, stawka wzrasta.

Działy IT szczególnie przejmują się zagrożeniami wewnętrznymi, niezależnie od tego, czy wynikają ze złośliwości pracowników, czy ich nieostrożności. Innym poważnym problemem jest publiczne udostępnianie linków do wrażliwych informacji.

Shadow IT: co to jest i jakie z nim wiążą się niebezpieczeństwa

Sporo zamieszania wywołują też niesankcjonowane aplikacje chmurowe, czyli zjawisko znane również jako shadow IT. Programy są instalowane bez wiedzy i zgody działów informatycznych, w związku z czym nie podlegają one żadnej kontroli.

Shadow IT stwarza zagrożenie bezpieczeństwa, ale powoduje także nieefektywność systemu, zwłaszcza gdy organizacje (nieświadomie) korzystają z wielu aplikacji służących do realizacji tego samego zadania, na przykład planowania kampanii reklamowych. 

Jak tłumaczy ekspert, ochrona danych przetwarzanych przez aplikację SaaS jest wyjątkowo trudnym zadaniem. Wymaga ono od organizacji podjęcia działania w kilku obszarach.
Jednym z nich jest edukacja pracowników w zakresie korzystania z poczty elektronicznej, współdzielenia plików i zagrożeń związanych z używaniem niezatwierdzonych aplikacji.
Drugą kwestią jest ochrona kopii zapasowych, często niszczonych przez gangi ransomware.

– Poza tym wiele wskazuje na to, że organizacje zaczną inwestować w zaawansowane narzędzia do ochrony urządzeń końcowych, takie jak XDR, który wykrywa anomalie i potencjalnie niebezpieczne aktywności również w środowisku chmury publicznej – tłumaczy Robert Dziemianko.

Wraz z uzależnieniem się od aplikacji SaaS, zespoły IT będą miały coraz więcej pracy. Jednym ze sposobów na ich odciążenie jest automatyzacja procesów oraz zacieśnienie współpracy pomiędzy działami informatycznymi i biznesowymi.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Od listopada 2026 r. firmę założysz tylko przez Internet. Kolejne zmiany w 2028 r.

Od listopada 2026 r. firmę założysz już tylko przez Internet - na stronie biznes.gov.pl. Jakie kolejne zmiany wejdą w życie w listopadzie 2028 r.? Czy Polacy korzystają z e-administracji?

Tokenizacja aktywów: dlaczego proces ten zrewolucjonizuje rynki finansowe i nakręci gospodarkę światową

Spółka akcyjna i giełda przez wieki zmieniały światową gospodarkę. Dziś podobną rewolucję może przynieść technologia DLT i tokenizacja aktywów. Skala potencjalnie uwolnionej wartości jest trudna do wyobrażenia – mowa nawet o dziesiątkach bilionów dolarów.

Zabezpieczenie roszczeń pieniężnych z transakcji handlowych – kiedy przedsiębiorca nie musi szczegółowo wykazywać interesu prawnego

Wygranie sprawy o zapłatę nie zawsze oznacza odzyskanie pieniędzy. Jeżeli proces trwa kilkanaście miesięcy, a dłużnik w tym czasie wyzbywa się majątku, opróżnia rachunki bankowe albo przenosi aktywa do innych podmiotów, korzystny wyrok może mieć dla wierzyciela znaczenie głównie formalne. Właśnie dlatego przepisy pozwalają zabezpieczyć roszczenie jeszcze przed zakończeniem procesu.

AI Act obowiązuje już od 2 sierpnia 2026 r., ale tylko 55% firm wypracowało strategię. Ponad połowa nie przeszkoliła pracowników

Większość postanowień AI Act obowiązuje już od 2 sierpnia 2026 r., ale tylko 55% firm wypracowało strategię wykorzystywania sztucznej inteligencji. Dodatkowo, ponad połowa przedsiębiorców nie przeszkoliła pracowników.

REKLAMA

Nieautoryzowane transakcje. Zakres odpowiedzialności dostawcy wydającego instrument płatniczy

Na dostawcy, czyli podmiocie wydającym instrument płatniczy, spoczywa szerszy zakres odpowiedzialności. Dostawca musi zapewnić, że dane uwierzytelniające nie będą dostępne dla osób nieuprawnionych, nie wysyłać niezamówionego instrumentu (chyba że podlega wymianie), umożliwić użytkownikowi zgłoszenie utraty, kradzieży lub nieuprawnionego użycia instrumentu, a także udowodnienie tego zgłoszenia na wniosek użytkownika w ciągu 18 miesięcy.

Negatywne opinie w internecie a ochrona reputacji przedsiębiorcy – gdzie przebiega granica?

Negatywna opinia nie jest sama w sobie bezprawna. Klient może krytycznie ocenić usługę, opisać swoje doświadczenia i przedstawić ocenę współpracy. Granica może jednak zostać przekroczona, gdy wypowiedź przestaje być oceną, a staje się zarzutem przypisującym przedsiębiorcy konkretne, nieprawdziwe zachowanie. Znaczenie może mieć również sposób przedstawienia prawdziwych informacji, jeżeli prowadzi on do zniekształcenia obrazu sytuacji.

Polskim e-sklepom będzie trudniej znaleźć nabywców zagranicą - wszystko przez zmianę unijnego prawa w sprawie opakowań

E-commerce zderza się z unijnym prawem. Nowe przepisy mogą zahamować zagraniczną ekspansję polskich e-sklepów. Dlaczego? Bo nowe unijne prawo nakłada na sprzedawców rygorystyczne obowiązki, w tym m.in. konieczność raportowania materiałów pakowych na zagranicznych rynkach zbytu oraz bezwzględną minimalizację pustej przestrzeni w paczkach.

Nieautoryzowane transakcje. Cyfryzacja finansów a nowe ryzyka

W dobie postępującej cyfryzacji, gdy dostęp do rachunku bankowego stał się w praktyce nieograniczony, a realizacja transakcji finansowych sprowadza się do jednego kliknięcia, rośnie skala zagrożeń w obrocie finansowym. Coraz częściej dochodzi bowiem do sytuacji, w których środki pieniężne zostają przetransferowane wbrew woli właściciela rachunku.

REKLAMA

Dlaczego Bitcoin, jako „dobro” o skończonej podaży, może być wart nie 100.000 a 1.000.000 USD?

Bitcoin ma ograniczoną podaż, a jego najmniejsza jednostka to 1 satoshi. Czy właśnie dlatego jego cena może w przyszłości sięgnąć 1 mln USD? Autor przekonuje, że kluczowe znaczenie może mieć rosnąca presja popytowa na aktywa o ograniczonej podaży oraz słabnąca wartość walut fiat.

Nowe cło zmieniło rynek zakupów spoza UE. Dane MF pokazują skalę zmiany

Po wprowadzeniu cła w wysokości 3 euro na przesyłki spoza UE o niewielkiej wartości, ich liczba spadła o połowę. W czerwcu było prawie 4,24 mln zgłoszeń celnych, dotyczących takich przesyłek, w lipcu zaś już tylko 2,1 mln – wynika z danych Ministerstwa Finansów. Był to pierwszy miesiąc obowiązywania nowych regulacji, dlatego na razie trudno przesądzić, czy spadek będzie trwałą zmianą na rynku e-commerce.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA